Chyba wystarczy już...
Mam nadzieję, ze dwa bany ostudzą wasze emocje, chcecie dyskutować, dyskutujcie ale to co tu się na razie odbywa ciężko dyskusją nazwać.
Dla przypomnienia:
Dyskusja (od łac. discussio, aby to omówić)– jeden ze sposobów wymiany poglądów na określony temat, popartych argumentami, prowadzona w gronie dwóch lub więcej osób. Dyskusja może mieć formę ustną (komunikacja werbalna) lub pisemną. W wyniku dyskusji dochodzi do ścierania się różnych poglądów związanych z różnymi punktami widzenia osób prowadzących dyskusję. Określenie zbieżnego (wspólnego) stanowiska, o ile do tego dojdzie, może mieć formę kompromisu lub konsensu.
Dyskusja jest jedną z form zapobiegania konfliktom. I nawet jeżeli w wyniku dyskusji nie dochodzi do wypracowania wspólnego stanowiska, dyskusja pomaga w określeniu istniejących rozbieżności. To już daje podstawę do dalszych działań, torujących drogę do godzenia różnych, czasem sprzecznych, poglądów lub interesów.
Jak widać ani słowa tu o obrzucaniu się błotem, pyskowaniu sobie nawzajem itp.