Ja mam wonty, a w sumie wont, więc piszę....
Czy słyszeli drodzy państwo o systemie Paranoja, a wiec PARANOIA rpg? Jeśli nie, pozwólcie że o nim opowiem, jeśli tak na pewno z przyjemnością znów poczytacie o tym genialnym pomyśle. No więc w owym pięknym systemie gracze odgrywają ludzi żyjących w świecie kierowanym przez tajemniczy rząd, który walczy z groźbą komunizmu. Nie do końca wiadomo czym jest ów rząd, ale kontroluje on wszystko na każdym możliwym szczeblu. Gracze odgrywają milicjantów owego systemu w którym niestety zdarzają się pomyłki, nie wolno jednak powiedzieć na głos, że rząd popełnia błędy!

Waszym obowiązkiem jest walka z mutantami, bycie mutantem to zbrodnia karana śmiercią! Wróg wewnętrzny uniemożliwia walkę w mutantami, podli komuniści to rak toczący zdrowe społeczeństwo - komunizm karany jest śmiercią! Nad wszystkim czuwa komputer centralny, rozszerzanie plotek o tym, że komputer się popsuł to zbrodnia, nie wykonywanie poleceń komputera to zbrodnia, ignorowanie sprzecznych poleceń to zbrodnia, złe wykonanie poleceń - zbrodnia, wykonanie poleceń w sposób łamiący prawo - zbrodnia... Jedyną karą z zbrodnie jest, ... sami już się domyślacie. ;) Oczywiście wy jako gracze też możecie wykonywać kary za zbrodnie na parszywych komunistach, na przykład w strefie do której nie macie dostępu. Jeśli wejdziecie do tej strefy by wykonać rozkazy, czeka was sroga kara, jeśli zignorujecie rozkazy...
Oczywiście można kombinować coś na lewo, ale nie może się to wydać, gdyż spiskowanie to zbrodnia!
Gracze od razu tworzą po kilka postaci w tym systemie bo do razu wiadomo, że nikt był wstanie grać w tą grę na jednej postaci. Dlatego jeśli ktoś zginie to nie ma problemu, bo postacie giną tu jak muchy i o to chodzi.
Jeśli ktoś nie może grać w grę, to reszta nie musi na niego czekać, bo wiadomo, że istnieje milion powodów dla których dana postać nie może wziąć udziału w sesji, i cała reszta może się bawić dalej.
Kolejne sesje zamierają bo ktoś akurat nie może wziąć udziału w zabawie, a tu proszę żaden problem, komputer omyłkowo wykonał wyrok na domniemanym komuniście i cała reszta jedzie dalej. Kolega wraca do gry wraz z nową postacią i nawet może zachować jej wspomnienia, jako kolejny klon w służbie słusznego systemu.
Jeśli ktoś chce to można to jeszcze przenieść na inne systemy, ale ciężej będzie z tymi powrotami. Bo bez problemu można zabić postać kogoś, kto znika z sesji, trudniej jednak go znowu wprowadzić.
A tu wszystko przebiegałoby płynnie, bo nigdy nie wiadomo kiedy kogo komputer centralny skasuje, a kiedy wypuści nowego klona, więc jak ktoś się urywa z sesji rpg, to żaden problem dla reszty, a może nawet lepiej bo nie spiskuje komunista jeden za naszymi plecami!