Gościu, nie słuchaj ich. Jeśli dołączysz do pretendenta, to będziesz u Rhodoków cały czas. Jest lepsza opcja:
Załóż własne państwo!
Był ten temat wiele razy, ale już dobra, niech będzie:
Musisz mieć wojnę z jakimś państwem, a raczej Rhodocy muszą ją mieć.
Bierzesz armię, i NAJWAŻNIEJSZE to to, abyś zdobywał miasta i zamki niedaleko siebie. Potem, jak już takie zdobędziesz, to proś króla aby to Tobie je dał. W ten sposób będziesz miał już królestwo zaopatrzone w kilka fortec.
A jak odmówi, to wycofujesz przysięgę wobec niego, i BUM! Masz własne królestwo (założę się, że "Królestwo Polskie" :D ). Automatycznie masz wojnę z Rhodokami, i własne królestwo do którego możesz werbować lordów.
Ten pomysł jest o tyle lepszy od tego od matigeo o tyle, że możesz zacząć już z większym obszarem działania.
Tylko uważaj! Nim założysz królestwo:
- Na momencik powinieneś się z tym wstrzymać. Pamiętaj, by mieć dużo kasy, i co najważniejsze, stałe dochody z faktorii. "Nawet słuszna sprawa powinna być poparta wojskiem" a wojsko zyskujesz z pieniędzy ;)
- Wstrzymaj się na teraz, to bardzo ważne. Powinieneś walczyć z wrogimi lordami, a następnie ich wypuszczać na wolność, by chociaż z minimum 5 mieć relacje na +100. Im więcej ich będziesz mieć tym lepiej, ale tyle ci starczy. Bo wiesz, co z tego że będziesz miał masę lordów, jak tych stosunków nie wbijesz na 100? Wtedy będą ci się buntować co byś nie zrobił. A tak to takiemu dasz 1 zamek i 1 wieś, lub 1 miasto i już jest git. A tak to choćbyś dał takiemu 5 miast, on będzie zbuntowany.
Jak stworzysz już to państwo to napisz. Chętnie ci napisze dalsze wskazówki.
Bo wbrew pozorom, zarządzanie państwem nie jest takie proste.