Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Łuk  (Przeczytany 7033 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline kaktus_PL1

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 256
    • Piwa: 1
    Łuk
    « dnia: Września 29, 2012, 12:29:31 »
    A więc planuje zakup łuku strzelałem z własnego wyrobu jak i z tych  "ze sklepu". Problem w tym że zbyt się na tym nie znam więc jeśli ktoś się zna proszę żeby mi doradził.
    (Jeśli kogoś doświaczenie z łukami polega tylko na tygodniowym strzelaniu albo przypadkowym stzrzelaniu proszę mi źle nie doradzać)

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #1 dnia: Września 29, 2012, 12:34:51 »
    Interesuje Cię łuk współczesny, z tymi wszystkimi bajerami, bloczkami etc, czy coś bardziej tradycyjnego?
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline kaktus_PL1

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 256
    • Piwa: 1
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #2 dnia: Września 29, 2012, 12:56:30 »
    I w tym problem pisałem że strzelałem z domowej roboty a właściwie od kolegi który naprawde dobrze to robił i fajnie się strzelało za to wspłóczesny używałem 2,3 razy więc mam dylemat. Ale tradycyjne są chyba znacznie tańsze. Czy źle piszę?

    Możesz mi wyjaśnić zastosowanie tych bloczków ponieważ dopiero zaczynam przygodę z wspóczesnym łukiem?

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #3 dnia: Września 29, 2012, 13:33:18 »
    Ja się zajmuję łucznictwem tradycyjnym, przy tych stabilizatorach i celownikach po prostu głupieję.
    Ceny łuków są różne. Najlepsze historyczne- z cisu czy klejonego rogu i ścięgien kosztują po kilka tysięcy zł, czyli tyle, ile dobry łuk współczesny.
    O łuk drewniany trzeba stale dbać- drewno się rozsycha i pęka.
    Na początek proponowałabym Ci prosty łuk drewniany, ale zabezpieczony włóknem szklanym- np. firmy łukbis. Są raczej wytrzymałe i nie wymagają aż takiej troskliwości.
    Długość łuku i siłę naciągu dobierz do swojego wzrostu, wieku i siły. Nie należy przesadzać z siłą. Jeżeli jesteś młody i ciągle rośniesz, nie radzę używać cięższego niż 20 kg, bo uszkodzisz sobie kręgosłup. Jeżeli jesteś starszy i dość silny, na początek proponuję coś 23-25 kilogramowego. Powinieneś łuk napiąć bez większego wysiłku. Szarpać się nie ma po co, bo nie dość, że możesz sobie krzywdę zrobić, to jeszcze nie nauczysz się celować. Przy zbyt silnym naciągu ręka drży i strzała leci gdzie popadnie.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Filcefix

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1210
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    • Średniowiecze, zabawy tarczą i mieczem.
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #4 dnia: Września 29, 2012, 14:18:24 »
     Hehe a potem cała zabawa rozkręca się jeśli chodzi o strzały, bo takie gotowe, wbrew pozoru taki full komplet 20 strzał, tych tanich, z gumowymi lotkami to tak niecałe 200 zł będzie, że nie wspomnę o tych bardziej historycznych z lotkami, a i jeszcze zamiast grotów tych toczonych to te ekstra kute hehehe. Chociaż i tak najbardziej mnie rozwaliło jak kupowałem części osobno by samemu sobie zrobić strzały, a zwłaszcza tabun pacynek i jak gościu zaśpiewał mi za jedną lotkę 3 zł, a potrzebne są 3 lotki na jedną strzałę! gdzie sam promień na pacyny za 50 gr za sztukę.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #5 dnia: Września 29, 2012, 14:26:58 »
    Za strzałę nadającą się do użytku trzeba wybulić tak z 15 zł. O kutych grotach nie ma co mówić. Zresztą, na wielu turniejach nie można strzelać kutymi. Cholernie niszczą tarczę, zwłaszcza te w kształcie liścia.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline bezlitosny

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 84
    • Piwa: -6
    • Król Wikingów
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #6 dnia: Września 30, 2012, 17:03:39 »
    ja bym na twoim miejscu sam sobie zrobił łuk jak mam zapłacić za niego to tak jak zapłacić za kanapke posmarowaną masłem chyba że kupujesz ten nowoczesny łuk to co innego zwykły drewniany można zrobić samemu wyjdzie taniej i satysfakcja gwarantowana
    Veagirskie strzały nie dadzą rady mnie zatrzymać

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #7 dnia: Września 30, 2012, 17:18:43 »
    Może i taniej, ale dobry łuk też trzeba umieć zrobić. Wbrew pozorom, z tym jest naprawdę sporo zachodu. Drewno trzeba odpowiednio sezonować, potem obróbka, kształtowanie etc. To nie to samo co łuki jakie robiło się w dzieciństwie z patyka i sznurka.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #8 dnia: Września 30, 2012, 19:00:51 »
    Jeśli łuk do strzelania dla przyjemności, to tylko tradycyjny lub naturalny. Te wszystkie bloczki, huntery, recurve'y i inne tałatajstwa z tysiącem przyczepionych bajerów moim zdaniem niewiele z duchem łucznictwa mają wspólnego. Zresztą cena takich łuków też wpływa na to, że w Polsce jest to hobby raczej dla nielicznych.

    Na początek dobre będą łuki Łukbisu, jak już beanshee wspomniała. Diana to bardzo fajny łuczek i mimo że w ostatnich miesiącach strasznie podrożał (przed wakacjami było ok. 200zł, teraz dochodzi do 300zł), to nadal można go polecić. Sam po złamaniu swojego dębowego longbowa tymczasowo przerzuciłem się na Dianę i nie narzekam, bo strzela się bardzo miło, a i celność da się opanować znacznie łatwiej, niż w zwykłych "drewniakach".

    Z długich prostych łuków można jeszcze polecić łuki "Angielskie" (w cudzysłowie, bo tak naprawdę z angielskimi niewiele mają wspólnego) tego producenta. Jeśli natomiast interesują Cię łuki refleksyjne, wschodnie, to dość dobrym wyborem będzie Samick SKB 50 - wyhaczysz go już za nieco ponad 400zł, a z tego co słyszałem, to też łatwo go opanować i wybacza błędy łucznika.

    Jeśli dysponujesz grubszym portfelem, to warto zainteresować się łukami pana Sylwestra Styrczuli z okolic Zakopanego. Podobnie jak Bisokowie produkuje łuki laminowane włóknem szklanym, tyle że porównywanie jego dzieł do Bisoków to coś jakby porównywanie Ferrari do Maluszka. ;) Po prostu znacznie wyższa półka (i cena).

    Unikaj jak ognia łuków refleksyjnych "obciąganych skórą", które można dostać na allegro od pana z Opola za jakieś 250zł. Też są zrobione na bazie włókna szklanego, ale ich jakość... Cóż, uwierz na słowo, że to czysta strata kasy i już lepiej byłoby kupić sobie w sklepie zwykły pręt z włókna szklanego i założyć nań kawałek sznurka - będzie równie gównianie strzelał, a wyjdzie znacznie taniej. ;)


    Tyle o łukach tradycyjnych, czas na naturalne...

    Tutaj oczywiście możesz sobie łuk wystrugać sam. Do zrobienia dobrze strzelającego łuku trzeba jednak i wiedzy, i doświadczenia, i czasu. Nie mówiąc o odpowiednim materiale... Rozumiem, że Ty chcesz się poświęcić łucznictwu, a nie rzemiosłu, więc zostaje druga opcja - kupno od kogoś, kto się zna.

    Ceny łuków naturalnych są różne - od okazyjnych 100zł, przez 400-600zł za łuki z jesionu, robinii, klonu, akacji itp., ponad tysiąc za cisowe longbowy, po aż kilka tysięcy za naturalne łuki wschodnie na bazie rogu i ścięgien.

    Z czystym sercem mogę polecić pana Łukasza Nawalnego z Łodzi (firma Camelot), który jest obecnie jednym z najbardziej cenionych "łukorobów" w Polsce. Sprzedaje łuki nieco drożej niż przeciętni rzemieślnicy, ale zmawiając u niego możesz być pewien najwyższej jakości. Solidna firma i świetne łuki. Sam marzę, by mieć kiedyś w łapkach cisowego longbowa od tegoż pana.

    Drugim wartym polecenia łukorobem jest pan Andrzej Kluska, również z Łodzi. Ceny u niego są minimalnie niższe, a też bardzo wiele dobrego słyszałem o jego produktach. Ponoć nie odstają jakością od wyrobów pana Nawalnego.

    Jeśli chodzi o innych rzemieślników, to polecam zerknąć na forum o rzemiośle łuczniczym - Arcus. Link: http://www.forum.arcus-lucznictwo.pl

    Inne linki:
    Łukbis - Diana
    Samick SKB 50
    Sylwester Styrczula

    Łukasz Nawalny - Camelot


    Kupując łuk musisz się wpierw zdecydować jaki typ łuku chcesz mieć. Potem dochodzi ważna rzecz - dobór odpowiedniej siły naciągu. Ogólnie przyjęło się, że kobiety powinny zaczynać swoją przygodę od łuków o sile naciągu ok. 12kg. Tak samo, gdy idzie o młodzież. Dla mężczyzn na początek zaleca się ok. 15kg. Oczywiście są to wartości umowne, bo każdy z nas jest inny.

    Tutaj nie ma jednak co szaleć i robić z siebie macho, biorąc łuk ponad 20kg, bo ciężko będzie Ci się nauczyć strzelać. Zaczynając przygodę z łucznictwem musisz wyrobić sobie technikę - odpowiednią postawę, prawidłowy spust, powtarzalność strzałów. Strzelanie z silnego łuku może i jest fajne, ale gdy już umie się strzelać i ma wyrobione odpowiednie mięśnie. Zbyt silny łuk na początek to same problemy, frustracja i ból (a często późniejsze poważne problemy zdrowotne).
    Dla przykładu - ja strzelałem z 20kg longbowa. Było fajnie, miał niezłego kopa. Kij z tym, że w nic nie trafiałem, a po dłuższym treningu przez kilka dni nawalało mi ramię. Wmawiałem sobie, że ten "pałer" łuku mi to rekompensuje. Po pewnym czasie łuk się rozleciał, a że akurat krucho było z kasą, to byłem na razie zmuszony wziąć najtańszy łuk, czyli Dianę, by nie robić zbyt wielkiej przerwy w treningach. Akurat nie było Dian o mocniejszych naciągach i trafiła mi się 15-tka. Byłem załamany... do czasu aż sobie z tego łuku nie postrzelałem. Znacznie łatwiej się naciągał niż mój poprzedni łuk, a i tak strzały z niego leciały szybciej (zaleta łuków laminowanych włóknem). Co najważniejsze - mogłem spokojnie ćwiczyć po kilka godzin dziennie, nawet kilka dni pod rząd, nie męcząc się zbytnio, nie martwiąc się bólem czy późniejszymi ewentualnymi powikłaniami. No i wreszcie zacząłem trafiać... ;)

    Dlatego też nie ma sensu się wygłupiać. W zależności od tego ile masz lat i jakiej jesteś postury, radziłbym Ci wziąć łuk 13-15kg, nie więcej. Łuk i tak w końcu zmienisz (jeśli łucznictwo Cię wciągnie), a nie ma co sobie samemu kłód pod nogi rzucać i już od początku problemy robić.

    Jak masz jakieś pytania, to wal śmiało.

    Offline wolfer

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 531
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #9 dnia: Września 30, 2012, 20:06:19 »
    No cóż... Jako (nie)doświadczony łukorob proponowałbym ci, jeśli masz taką możliwość i dostęp do tanich pniaków, desek pobawić się w struganie... I tu kłania się arcus, skarbnica wiedzy o tym jak co i kiedy robić... Drewno jest zajebistym materiałem i po zaopatrzeniu się w podstawowe narzędzia można stworzyć coś swojego :) oczywiście na początku daleko temu będzie do wyrobów sklepowych ale ta satysfakcja :P Mnie tam pierwszy dębowy złamał się po 5  strzale ale już drugi wytrzymał tak z 2 miechy a trzeciego leszczyniaka mam do dziś tylko już nie strzelam bo przerzuciłem się na ASG :) Wyrób strzał przy skonstruowaniu pewnego przydatnego narzędzia do toczenia promieni też nie powinien stanowić wielkiego problemu (no chyba że się jest kompletnie nietechnicznym jak ja i przerobienie wiertarki to czarna magia :D )... Kucie grotów to bardzo wyższa półka i coś dla rekonstruktorów ale groty do swoich "patyków" można kiedyś było złapać za 10 złociszy... Łucznictwa "nowożytnego" nie polecam bo jak dla mnie to łuk powinien być drewnem z "duszą" :) No i jeśli brałbyś się za łukoróbstwo na serio to książki p. Jankowskiego bd bardzo przydatne, odwiedź forum arcusa, załóż konto i dopytaj :D

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #10 dnia: Września 30, 2012, 21:01:07 »
    Daedalus, nie przesadzaj z tym 12-15. O ile ma więcej niż 15 lat może spokojnie zacząć od 20-22 kilogramów. Ja zaczynałam od 23 i naciągałam bez problemów. Przy słabym łuku siądzie mu celność. Nawet na krótkim dystansie będzie musiał strzelać lobem.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #11 dnia: Września 30, 2012, 23:11:49 »
    Cytuj
    O ile ma więcej niż 15 lat może spokojnie zacząć od 20-22 kilogramów.

    Pewnie. I o ile nie jest świetnie wysportowany, to będzie miał idealną maszynkę do krzywienia kręgosłupa i wypaczania stawów. :)

    Cytuj
    Ja zaczynałam od 23 i naciągałam bez problemów.

    Trochę mi się w to nie chce wierzyć. Albo ktoś Cię oszukał z naciągiem, albo niezła z Ciebie babka. ;) Ja tak jak już pisałem - zaczynałem od 20kg i miałem spore problemy przy dłuższych treningach. Może i nie jest ze mnie hardcorowy koksu, no ale jakimś chucherkiem też nie jestem. W każdym razie chciałbym zobaczyć jak początkująca kobieta oddaje z łuku 23kg kilkaset strzałów (oczywiście cały czas z pełnego naciągu) w tarczę i ręce jej nie odpadają. ;)

    Cytuj
    Przy słabym łuku siądzie mu celność. Nawet na krótkim dystansie będzie musiał strzelać lobem.

    Przeciwnie - przy silnym łuku siądzie mu celność, bo nie będzie go w stanie utrzymać i odpowiednio wycelować. Strzelanie lobem z "piętnastki"? Pewnie, jeśli ma zamiar strzelać ciężkimi strzałami bojowymi... albo flu-flusami. ;) Sosna i cedr 8mm z łuku 13-15kg śmigają jak ta lala nawet i z odległości 30 metrów, jeśli nie da im się spadochronów zamiast lotek i kotwic zamiast grotów. A zwykle przecież strzela się z 20-25 metrów, czy wręcz kroków.

    Zresztą wystarczy popatrzeć z jakich łuków strzelają doświadczeni polscy łucznicy tradycyjni (biorąc pod uwagę tylko mężczyzn). Zwykle jest to nieco poniżej 20 kg, a czasami i sporo mniej. Dla przykładu - wspomniany Łukasz Nawalny w zeszłym roku na turniejach szalał ze swoim cisowym łukiem, który miał aż 13kg i jakoś wstyd mu nie było. ;) Na Arcusie większość stałych użytkowników ma wpisane w profil jakich łuków używają i też jak widać, poza paroma wyjątkami, szału nie ma.

    Oczywiście najlepiej by było, gdyby kaktus wziął do łapy i obmacał kilka różnych łuków, sprawdził jak mu się z nich będzie strzelać i wybrał taki naciąg, jaki mu będzie odpowiadał. Cały czas będę jednak odradzał łuki silniejsze niż 15kg na początek. Lepiej bowiem wziąć łuk za słaby, który tak czy siak pozwoli mu wyrobić prawidłową postawę i powtarzalność strzałów, niż łuk za mocny, z którym będzie się przy dłuższym strzelaniu męczył i tylko utrwalał błędy.


    Offline kaktus_PL1

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 256
    • Piwa: 1
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #12 dnia: Września 30, 2012, 23:16:11 »
    Akurat 15 :D. I jak napisłem miałem kolege który łuki robił(niewem czy robi). Naprawde niewiem wyrób łuku zajmował mu 1-2 misiące i był naprawde dobry. Dedalus naprawdę dziękuje jutro ci odpiszę bo mam się z "łucznikiem" znajomym skonataktować. I jestem dość wysportowany a bezlitosny   czy ty mylisz tylko o jedzeniu?

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #13 dnia: Października 01, 2012, 00:09:01 »
    Łuki mam od Nawalnego, a on nie zwykł ściemniać co do naciągu. Koksem też nie jestem, chociaż z racji zawodu trochę ton ziemi łopatą przerzuciłam.
    W najpomyślniejszym okresie mojego łucznictwa strzelałam 4-5 razy w tygodniu po minimum 2 godziny. A bywało że i cały dzień tak spędzałam. Z celnością też problemów nie miałam. Raz strzelałam z łuczku sportowego 10 kg. Masakra. Mogłam to naciągnąć zębami. No i na dystansie 30 m już był problem z trafieniem. Trzeba było brać naprawdę sporą poprawkę. Także wolę jednak te cięższe łuki. Problemów z kręgosłupem się nie nabawiłam- grunt to dobra postawa i rozgrzewka przed strzelaniem. Zresztą, te słynne powykrzywiane szkielety łuczników angielskich to efekt strzelania z naprawdę dużo cięższego sprzętu. Te z Mary Rose miały naciąg 45-55 kg.
    Akurat Nawalny potrafi świetnie strzelić nawet z gumy od majtek. Kilka razy miałam przyjemność postrzelać z nim na turniejach. Zupełnie inna liga. No ale jak ktoś zajmuje się łucznictwem i łukoróbstwem z dziada pradziada to po prostu ma to w genach.
    Kaktus, jesteś młody i pewnie wciąż rośniesz. Także zacznij może od jakiejś 15, i stopniowo, co parę lat przechodź na cięższe. O ile oczywiście się wkręcisz w zabawę.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Kasztanian Wdzydze

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 126
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    • Na stanowisku do końca
    Odp: Łuk
    « Odpowiedź #14 dnia: Października 02, 2012, 03:24:42 »
    a bezlitosny   czy ty mylisz tylko o jedzeniu?

    przepraszam za offtop ale to było dobre :-0
    MORMO rządzi