Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły  (Przeczytany 9353 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « dnia: Września 25, 2012, 16:42:47 »
    Gnębi mnie jedno pytanie - jak walczyć z ubóstwem w tym kraju?

    Taki sobie kasjer załóżmy z biedronki zarobi coś nieco ponad 1000zł. Rząd wymyśla jakieś podatki Vat, ZUS itp. itd. Dochodzi do tego kasa za prąd, wodę, skarbówki itp.
    Na życie takiemu zostanie bardzo niewiele, a jak co gorsza ma rodzinę, to nie stać go praktycznie na nic. Kompletne ubóstwo, że może go nie stać nawet na ciuchy z lumpeksu.

    Albo mamy jakiś bogaty majątek hotelarski, albo wygrywamy w lotto, lub po prostu czarne interesy. Inaczej nie będzie nas stać na nic.


    Piszcie tu swoje opinie na ten temat , albo piszcie propozycje na temat walki z ubóstwem.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline sheep6665

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 121
    • Piwa: 0
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #1 dnia: Września 26, 2012, 15:02:04 »
    Pomyślmy... Ograniczyć administrację(i w ogóle aparat państwowy) a zaoszczędzone środki przeznaczyć na jakieś sensowne(nie bezsensowne) szkolenia, dopłaty itd?

    Przydałoby też się trochę "górę" spiąć, bo dobre 20 lat temu nawet w ju es ej prezesi różnorakich firm zarabiali... 4-5 pensji przeciętnego pracownika a nie tak jak teraz 10 czy 15 + olbrzymie premie za prowadzenie firmy w kierunku bankructwa.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #2 dnia: Września 26, 2012, 15:14:16 »
    Szkolenia tak, dopłaty nie. Wszelkie zasiłki, zapomogi i inne pomoce dla bezrobotnych sprawiają, że Ci ludzie stają się coraz bardziej nieporadni. Bo po co się starać, skoro państwo da pieniądze, da mieszkanie, da węgiel na zimę etc.
    No i należałoby drastycznie zredukować administrację. Jak będą zatrudniać w takim tempie, to za 10- 15 lat na jednego obywatela będzie przypadał jeden urzędnik.
    Ja bym zlikwidowała też ZUS. Sporą część wypłaty brutto zżera właśnie składka na emeryturę. Którą zresztą niekoniecznie dostaniemy. Zamiast ZUS-u proponuję model podobny do nowozelandzkiego. Otwarte fundusze na których można gromadzić środki z myślą o emeryturze. Ile odłożysz i kiedy przejdziesz na emeryturę zależy tylko od Ciebie. A jak całe życie hulałeś i nic nie uciułałeś to na starość sam się martw.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline sheep6665

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 121
    • Piwa: 0
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #3 dnia: Września 26, 2012, 19:05:07 »
    Zależy od tego co rozumiemy pod słowem "zasiłek", prosty przykład - wdowiec/wdowa z piątką dzieci o wieku do 10 lat pracująca za pensję minimalną. Choćby sobie żyły wypruł(a) to sama nie wyrobi na to, żeby im zapewnić porządny byt.
    Można powiedzieć - narobiłeś/aś sobie - to masz, cierp, ale... ucierpią na tym też dzieci. One na to w jakiej rodzinie się urodziły wpływu nie miały. Gorsza sprawa, że ta piątka ma już utrudniony start w życiu.

    Jak dla mnie zasiłki powinny się właśnie na tym(na zapewnianiu jak najrówniejszego startu w życiu) skupiać - mówi się, że każdy jest kowalem własnego losu. Tyle, że niektórzy dostają - kuźnię w wersji "de lux", świetnego nauczyciela i stalownie dla beztroskiego utrzymania się, inni dostają stary młotek i zardzewiałe kowadło.
    Najgorsze w tym jest to, że to nie oni sobie ten młotek wybrali.
    Teraz pomyślmy sobie, jakich arcydzieł kowalskich nie zobaczyliśmy, tylko dlatego, że jakiś palant dostał całą kuźnię i robił tandetne pseudoartystyczne zdobienia a naprawdę zdolny człowiek musiał kuć jakieś pierdoły za psie pieniądze zamiast zająć się kowalstwem artystycznym.

    Zwracam uwagę - tu nie chodzi o to, żeby temu ze stalownią i luksusową kuźnią zabrać, żeby wyrównać go do tego drugiego, tylko o to, żeby ten pierwszy był skłonny oddać część z pieniędzy zarobionych przez jego stalownie(które i tak kiszą się na szwajcarskim koncie i nie służą do niczego) po to, żeby kupić drugiemu przyzwoite narzędzia.

    Offline wolfer

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 531
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #4 dnia: Września 26, 2012, 20:58:13 »
    Gnębi mnie jedno pytanie - jak walczyć z ubóstwem w tym kraju?
    Otóż to...
    Doskonałym rozwiązaniem wydaje się zgromadzenie 3 plutonów piechoty z bronią maszynową i wsparcia ogniowego w postaci strzelca wyborowego, oraz grupy uderzeniowej złożonej z 3 rosomaków i 3 twardych... Następnie wystarczy wykonać manewr o nazwie frontalny atak i ubóstwo nie ma szans....
    (click to show/hide)

    Offline Mat Berserker

    • Żonglujący Pepeszami
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2018
    • Piwa: 94
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #5 dnia: Września 26, 2012, 21:11:38 »
    Ja proponuję posłuchać naszego wspaniałego prezydenta i zarazem bardzo mądrego noblisty. Gdy nie ma pieniędzy trzeba je dodrukować i porozdawać biednym ;)

    Offline Trynithy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 506
    • Piwa: -1
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #6 dnia: Września 26, 2012, 21:42:51 »
    pozbyć się trzeba postkomunistycznej żydokomuny w rządzie

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #7 dnia: Września 26, 2012, 22:54:26 »
    Tak jest. Dzisiaj rozmyślałem na ten temat, wyskoczyłem nago z wanny na ulice i krzyknąłem "Eureka!"

    Wystarczyłoby, żeby dajmy na to kasjerzy chociażby biedronki czy żabki zarabiali więcej, niż politycy. A ci z sejmu po 700 zł miesięcznie.
    No bo tak, kasjerzy przez godzinę zrobią więcej, niż politycy w czasie całej kadencji. Ponadto muszą być mili dla klientów, całkowite przeciwieństwo polityków do obywateli. A co najważniejsze, kasjerzy są od nich o wiele mądrzejsi i nie doprowadzają do załamania gospodarczego. Że też nikt wcześniej na to nie wpadł.

    Tylko - kolejne pytanie z serii - jak się za to zabrać, by była chociaż najmniejsza szansa na wprowadzanie czegoś takiego?
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Drakkainen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 225
    • Piwa: 2
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #8 dnia: Września 27, 2012, 18:05:23 »
    Odkrywczy nie będę. Najlepszym sposobem na zmniejszenie biedy jest zmniejszenie podatków, ograniczenie wszechwładzy państwa i jego rozrostu jeśli chodzi o zatrudnienie (ponoć mamy 4x więcej urzędników niż za czasów PRL). Urzędnik nic nie wytwarza i nie świadczy żadnych usług, więc jest osobą nie tyle nieproduktywną, co antyproduktywną - żyje z pracy innych, więc zmniejsza realną wydajność pracy innych.

    Argument o rzekomej koordynacji i usprawnianiu gospodarki przez urzędników to mit - taki sanepid spokojnie można zlikwidować, a jego obowiązki przejmą prywatne instytucje, które wyprują sobie flaki, żeby wyniuchać, czy dany przedsiębiorca nie oszukuje przy produkcji żywności, tym samym zyskując reputację, przed konkurencją.  Walką z asymetrią informacji między sprzedającym a kupującym już zajmują się prywatne instytucje, jak np.  czasopisma branżowe. Czy ktoś oskarży takie CD Action o nierzetelność? Zresztą nie każdy musi chcieć kupować droższe rzeczy z atestem.

    Przerost regulacji to prawdziwa plaga. Zwiększa barierę wejścia na rynek powoduje zmniejszenie "podaż przedsiębiorców", czyli ogranicza konkurencję, nienaturalnie zwiększając dochody już istniejących przedsiębiorców. Myli się więc ten, kto uważa, że regulacje rynku, walka z "nieuczciwą" konkurencją, walka o "prawa" pracownicze i umacnianie związków zawodowych jest sprzeczne z interesem wielkiego biznesu. To właśnie wielki biznes gardłuje za wszechwładzą państwa. Taki na przykład Wal Mart w USA opowiada się za podnoszeniem płacy minimalnej. Po co? Oni i tak płacą więcej niż ma wynosić płaca min, ale konkurencja już nie. Umożliwia to więc wykoszenie konkurencji niewielkim lub żadnym kosztem. W ten sposób tworzy się niebezpośredni transfer środków od biednych do bogatych.

    Niedawno widziałem artykuł, który mówił o zwiększeniu rozwarstwienia majątkowego w USA, które osiąga bezprecedensowe rozmiary. Przypominam, że rządzi tam właśnie kryptokomunista, a z pomocy państwa korzysta połowa Amerykanów. Co ciekawe, w stanie New Hampshire, słynącym z libertariańskiego ustroju, rozwarstwienie jest najmniejsze. Cóż tu dodawać?

    Co do samych "praw" pracowniczych, w takiej Hiszpanii bandycki kodeks pracy mocno ogranicza możliwość zwalniania pracowników. Efekt jest taki, że Hiszpania ma bodaj najwyższe bezrobocie w Unii. Dziwne? Gdyby istniało prawo, które zabrania ci wyrzucić z domu osobę, którą już wpuściłeś, to oczywistym efektem byłoby zmniejszenie liczby wpuszczanych do domów osób. Przedsiębiorcy zwyczajnie nie inwestują w kraju, gdzie ich prawa własności są tak mocno deptane. Efekt jest taki, że nie ma pracy, więc rządzący idioci zaostrzają przepisu kodeksu pracy, co daje efekt odwrotny do zamierzonego. Wniosek: Kodeks Pracy należy zwyczajnie znieść, nie przynosi żadnych korzyści samym pracownikom.
    Związki zawodowe – pomijając aspekty moralne istnienia zorganizowanych grup terrorystycznych, ZZ owszem, zwiększają płace pracowników ale tylko zrzeszoncy w związku.  Nieuzwiązkowieni muszą płacić na kastę związkowców. Czasem też ZZ uda się zajechać własne przedsiębiorstwo, jak niedawno przemysł samochodowy w Detroid. Wtedy na bruku lądują wszyscy, co nie różni się od efektów wprowadzenia Kodeksu Pracy.

    ZUS – koszty pracy zwiększają się, co w połączeniu z rygorami Kodeksu Pracy daje bezrobocie. Do tego "ta instytucja sama stwarza problemy nieznane w ustrojach bez takiej instytucji”, parafrazując Kisielewskiego.  Mianowicie zmniejsza się dzietność (eliminacja bodźca ekonomicznego – skoro państwo zapewni kompleksową opiekę na starość, to po co mi dzieci?), co w systemie emerytur repartycyjnych (piramida finansowa) jest samobójstwem. Innymi słowy ubezpieczenia społeczne są nie do utrzymania w dłuższej perspektywie.

    Podatek dochodowy – najgłubszy podatek w dziejach. Nie dziwne, że po raz pierwszy wprowadzony w ZSRR. Jeśli nakładamy podatki na wódkę, aby zmniejszyć jej sporzycie, to jakego efektu spodziwamy się po nałożeniu podatku na pracę? Pomijam fakt, że podatek dochodowy jest bardzo trudny do ściągnięcia, wymusza prowadzenie masowej nwigilacji ludzi, bo a nuż ktoś ukratkiem pracuje, a tego nie chcemy. Według wyliczeń Amerykańców koszty ściągnięcia PITu wynosi u nich 50% wpływów z tytułu tego podatku. Tymczasem CIT to 40%, a VAT 30%. A jeśli przyjąć, że administracja w USA jest ciut bardziej sprawna niż w Polsce…

    Bank centralny. Jego działalność ogranicza się do zmuszania ludzi do konsumpcji i nakładania nowych podatków, zwanych podatkiem inflacyjnym. Ma też chronić przed deflacją, no bo przecież „jak będzie deflacja, to nikt nie będzie nic kupował, a będzie tylko czekał na spadek ceny, więc gospodarka upadnie”. LOL.  Deflacja „szaleje” na rynku elektroniki i ogólnie wysokich technologii. I co, nikt nie kupuje laptopów, bo za dwa lata ten sam model można kupić o 500 zł taniej? Raczej nie. Sama wymuszona inflacją konsumpcja w kontekscie sytuacji biednych jest o tyle zła, że utrudnia akumulację kapitału. Ktoś mówił o tym, że zdolni często mają gorszy start od mniej zdolnych. Czy więc zamach na oszczędności jest korzystny dla osoby, która jest gotowa żyć parę lat w biedzie, byle zaoszczędzić na otworzenie włanego biznesu? Bank Centralny – do zaorania.

    To dość kompleksowa, choć skrótowa analiza, na temat możliwości pomocy biednym. Biedy nie można w ten sposób co prawda zlikwidować, ale czy to źle, że np. lenie będą biedni?

    PS. Co do pomysłu obniżenia płac posłom, da to efekt taki, że nikt nie będzie chciał być posłem, bo z tego co wiem, nie można prowadzić innych działalności gospodarczych będąc posłem. A jeśli nawet, to tacy posłowie będą podatni na lobbing. Nie zdziwiłbym się, jakby sejm ogłosił oficjalny cennik za przegłosowanie dowowlnych ustaw.
    « Ostatnia zmiana: Września 27, 2012, 18:16:07 wysłana przez Drakkainen »

    Offline Kompiotronik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 335
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    • Salus rei reipublicae suprema lex esto!
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #9 dnia: Września 27, 2012, 18:09:25 »
    Do Rapodeguastor (nie ogarniam nicka)

    Wyruszyć w plener i pozbierać podpisy, odpowiednia ilość to projekt ustawy do sejmu ( i tak nie przejdzie), a jeśli uda ci się zebrać 50 % głosów obywateli można to potraktować jako plebiscyt.

    (click to show/hide)

    "Machasz waść tą szabelką jak cepem! Ten cios jeno u pachołków trybunalskich w modzie! A ten kurlandzki dobry do psów odganiania!" - H.Sienkiewicz "Potop"
    Salus rei reipublicae suprema lex esto!

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #10 dnia: Września 27, 2012, 18:23:15 »
    Panie Michale, rządy w tym kraju mogłaby zmienić tylko rewolucja. A że rewolucje pożerają własne dzieci, to wiedzą chyba wszyscy. Nie wiem, co musiałoby się wydarzyć, żeby nakierować ten kraj na lepszą drogę. To musiałaby zajść naprawdę głęboka, szczera zmiana mentalności Polaków. Niestety, już XVI i XVII wieczni politycy i uczeni dostrzegali, że zżera nas prywata. Najważniejsza jestem JA, po mnie choćby potop. Co takiemu posłowi zależy, jak w trakcie kadencji nachapie się diet, dodatków etc. a i po zakończonej kadencji biedy klepać nie będzie.
    A co ma zrobić szary Kowalski? Może ciułać marne grosze, ponad połowę oddając na stracenie. Ja nie mam zamiaru tak żyć. Za miesiąc mnie tu już nie będzie. Mam już kupiony bilet na wyspy. Przykre, że moja ojczyzna nie daje mi szansy na godne życie. Godne, czyli żebym nie musiała oglądać każdej złotówki ze wszystkich stron.
    « Ostatnia zmiana: Września 27, 2012, 20:12:58 wysłana przez beanshee »
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #11 dnia: Września 27, 2012, 21:26:07 »
    Co do tego, że nikt nie będzie chciał pracować wtedy jako poseł, jest jednak omylne. 
    Jak takiemu posłowi oraz jego rodzinie zapewni się codziennie darmowe obiady, emeryturę na poziomie (1000zł miesięcznie, wystarczy) i darmowe utrzymanie, to uwierzcie mi, że nawet za 100zł pójdą na posła. Jedyne na co sobie by musieli odkładać to na jedzenie, bo obiad raz na 1 dzień za free im starczy. Resztę sobie dokupią.
    A po za tym, jak będzie naprawdę tak kiepsko, to może taki polityk skorzystać z pomocy rodziny, lub żonę do pracy na kilka godzin dziennie wysłać, i jakoś sobie poradzą. My sobie radzimy, sobie wszystko musimy załatwiać, a jednocześnie jesteśmy okradani. Radzimy sobie, więc oni mieliby jeszcze łatwiej.

    Albo - senatorzy ze starożytnego Rzymu, cieszyli się chlubą u tłumów obywateli. Mimo to za robotę nie dostawali ani grosza, więc dorabiać sobie na boku musieli, a niektórzy to nawet godnie żyli.

    A u nas byłoby nieco łatwiej, więc i tu daliby radę.


    Banshee, właśnie to, rewolucja. Tylko:
    1. Wywołaj sobie rewolucje teraz, w XXI wieku, w Europie, przeciwko całemu rządowi, całej armii, CAŁYM ARMIĄ, i Tuskowi co zaraz wykręci telefon do Rosji, USA, Francji, Niemiec, Ukrainy i Bóg jedyny wie gdzie, aby zawołać pomoc.
    2. To teraz zbierz pieniądze na utrzymanie ruchu oporu, no i jeszcze chętnych do tego. Nie będziemy walczyć z jakimś Libijskim Ali-Babą z jego 40 rozbójnikami, tylko z "dobrymi" ludźmi. W każdym razie nie z terrorystami, więc poparcia wśród pozostałych narodów nie uzyskamy, a wręcz odwrotnie.
    3. Przypomina mi ten pomysł o terroryzmie i nawoływaniu do niego, więc w oczach reszty całego świata to właśnie taki rewolt byłby tym złym.
    4. Nawet jeśli, taki kraj jak np. Niemcy, nie byłby chętny do pomocy komukolwiek, to i tak skorzystałby z okazji, i pozbierał siły, niby do pomocy komuś, pomógł w jakiejś potyczce, a po zwycięstwie lub porażce rewoltu, zaatakowałby, pod pretekstem schwytania ludzi którzy dopuścili się "zbrodni przeciwko ludzkości", bo wywołali rewolucje.
    I wiele by się rozpisać.

    Tak czy siak taki pomysł miałem wam przekazać.


    Lecz pomyślcie, nawet jeśli poszłoby jakieś przemówienie do 100 obywateli od których chce się dostać głosy, a ten pomysł poszedłby do sejmu, to praktycznie wszyscy obywatele zaczęliby wymyślać to nowe sposoby na to wszystko, na pewno stale dążyli np. do unieważnienia tych sratków dochodowych, czy jakiśtam Vatów. Obywatele byliby bardziej świadomi, że trzeba to całe gówno zlikwidować, i to jak najszybciej, póki Tusk nie uzna suwerenności Niemieckim.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #12 dnia: Września 27, 2012, 21:38:32 »
    Rewolucja nie ma sensu. To się zawsze źle kończy. Francuzi, jak już wycięli w pień całą arystokrację, zaczęli żreć się ze sobą nawzajem. Bolszewicy robili sobie czystki. Arabowie zamiast stabilnego reżimu, mają dzisiaj rządy islamistów i nielegalnych milicji. Tak jest zawsze.Nie sztuka obalić rząd. Sztuką jest zaprowadzić własne porządki, oparte na górnolotnych zasadach.
    « Ostatnia zmiana: Września 28, 2012, 13:21:59 wysłana przez beanshee »
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #13 dnia: Września 27, 2012, 22:16:01 »
    Ta, rewolucja, chyba żeby sprzedaż i uzależnić kraj od innych. Pół europy stałoby za rewolucją, bo byłoby im to wygodnie. W zamian za wsparcie mieliby ogromne udziały w przyszłej gospodarce. Zresztą jaka rewolucja? Trzeba mieć plan co robić, a nie rozpieprzać na poczekaniu. Przykłady rewolucji arabskich są idealne. Teraz jest większy syf niż wcześniej. Co im z wolności jak za każdym rogiem mogą dostać kulke w głowę?
    Sława!

    Offline matigeo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1043
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Sposób na walke z ubóstwem w Polsce - pomysły
    « Odpowiedź #14 dnia: Września 27, 2012, 23:50:44 »
    Cytuj
    senatorzy ze starożytnego Rzymu, cieszyli się chlubą u tłumów obywateli. Mimo to za robotę nie dostawali ani grosza, więc dorabiać sobie na boku musieli, a niektórzy to nawet godnie żyli

    Rzymscy senatorzy byli przeważnie ludźmi majętnymi, arystokracją - i taką chlubą się nie cieszyli (tarcia na linii optymatów i popularów).

    A moze inna forma rewolucji? Zamiast ogólnopolskiej zadymy - strajk generalny, seria demonstracji, bojkot rozporządzeń władz?