Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Poprawianie stosunków z lordami  (Przeczytany 7941 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Galdil

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 26
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Poprawianie stosunków z lordami
    « dnia: Sierpnia 29, 2012, 12:22:15 »
    Witam.

    Sprawa wygląda tak:
    Od dłuższego czasu borykam się z problemem występującym przy rozdawaniu ziem moim wasalom. Ostatnio mam ich dość sporo (ziem i wasali), ale przy przydzielaniu jednych do drugich tracę strasznie dużo "stosónków" z innymi lordami. Wiadome jest, że gdy któryś z wasali nie będzie miał swojej posiadłości to zacznie tracić do nas zaufanie, więc każdemu rozdaję po jednej, ale tracę przy tym stosunki z tymi, którzy liczyli, że dostaną jeszcze więcej. Dochodząc do sedna - z jednymi lordami mam maksymalny stosunek i nie tracę ich zaufania, jednakże inni mają go na -30 i boję się, że zaczną odchodzić do innych nacji.

    A teraz pytanie:

    Znam jeden sposób, żeby poprawić stosunki z lordami. Poprzez damy dworów. Problem w tym, że nie mam żadnej ze stosunkiem większym od 0, a nie chcą mi przydzielić żadnej misji.

    Jest jakiś sposób, by zaczęły mi je przydzielać?
    Jeżeli nie, to czy jest jakiś inny sposób na poprawienie relacji z lordami?

    Dodam, że uczty nie wchodzą w grę, gdyż wrogo nastawieni lordowie się na nich nie zjawiają.

    P.S Ratowanie ich i wszystkie sposoby związane z wojną też się nie liczą ; )

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 31, 2012, 01:44:12 »
    To się załatwiłeś :P
    Po 1, jak już tworzysz królestwo i przyjmujesz wasali to z każdym musisz mieć OBOWIĄZKOWO 100 relacji na +. Dasz po 1 zamku i wiosce lub 1 mieście i jest git. A jak przyjmujesz byle łajzę to miej pretensje do siebie.
    Po oskarżaj ich o zdradę, w wojnie wrogich lordów puszczaj bo bitce aż wreszcie zyskasz lojalnego lorda. Potem kula ze śniegu robi się coraz większa itd.

    A że nie pomyślałeś o czymś takim i jak głupi brałeś kto tylko się zjawił to twój problem :P
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Galdil

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 26
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 31, 2012, 23:21:24 »
    Problem w tym, że nie zawsze każdy jest wdzięczny za szlachetne wypuszczenie go po walce :3

    Domyślam się, że podczas wojny z inną nacją trochę im będzie można pomóc, albo jak któregoś porwą to jego matka/żona da mi misję ocalenia go. Problem w tym, że mam 3 razy tyle lordów niż inne narody, nie mówiąc o tym, że 4 razy więcej ziem ;d Tak czy siak, poczekam na wojnę.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #3 dnia: Września 01, 2012, 11:21:25 »
    Problem w tym, że nie zawsze każdy jest wdzięczny za szlachetne wypuszczenie go po walce :3
    część lordów jest honorowa, a część to suk... ehm niedobrzy ludzie, przez to nigdy wszyscy zadowoleni nie będą :P


    Cytuj
    Domyślam się, że podczas wojny z inną nacją trochę im będzie można pomóc, albo jak któregoś porwą to jego matka/żona da mi misję ocalenia go. Problem w tym, że mam 3 razy tyle lordów niż inne narody, nie mówiąc o tym, że 4 razy więcej ziem ;d Tak czy siak, poczekam na wojnę.
    Kurczę, i jeszcze chce ci się ciągnąć kampanię? Chyba masz już prawie całą mapę? Ja bym już odpuścił(tym bardziej, że to native) :P

    Offline Galdil

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 26
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #4 dnia: Września 06, 2012, 22:36:59 »
    Gram jak mi się nudzi :D Chcę zdobyć osiągnięcie na Steam, to mnie mobilizuje do grania co parę dni ;p Ale rzeczywiście czekanie na wojnę, której żadna z nacji mi nie wypowie, bo się boi, jest strasznie nudne!  A weź teraz wypowiedz ją innym... to stracisz stosunki z lordami xD

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #5 dnia: Września 06, 2012, 22:52:40 »
    Wal lordów :P
    Mówiłem co trzeba potem robić.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline esese

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 21
    • Piwa: 0
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #6 dnia: Października 18, 2012, 09:33:10 »
    Też miałem taki problem:

    1. Zwiększ honor (chyba - niech ktoś mnie poprawi). Powyżej pewnego progu (koło100), honorowi lordowi, niezależnie od frakcji będą mieli z tobą relacje +40 - to dobry początek.
    2. Nie przyjmuj żadnego lorda poniżej 40 (niekoniecznie musi być wyżej), lub 60. Jeżeli chcesz dawać po 2 zamki i wsie (ja tak często robię), to wystarczy 40, jeżeli jeden  zamek + jedna wieś, to przyjmuj z  + 55-60.
    3. Lordowie nie będą się ZAZWYCZAJ burzyć o rozdawanie innym lordom lenn, jeżeli będziesz miał relacje z nimi 70-80. To zależy komu co dajesz, ale taka utrata relacji (czyt. tylko jeden lord z grupy, z relacjami 70-80 będzie niezadowolony), jest do przeżycia.
    4. Wywalaj sukcesywnie lordów, którzy mają z tobą ujemne relacje, lub poniżej 40 - nic z nich już nie będzie, zwłaszcza, że już dostali pewnie swoje lenna.
    5. Łatwiej polepszyć relacje z obcym lordem niż jak jest u ciebie - wykonuj dla nich proste zadania (te na które masz czas i ochotę),
    6. Zawsze puszczaj obcych lordów - nawet jak wiesz, że nigdy nie będzie twoim przyjacielem, to może ktoś z rodziny/przyjaciel będzie zadowolony, w związku z tym często rozmawiaj z innymi lordami na mapie - czasami powiedzą ci, coś w stylu "puściłeś lorda xxx, to było honorowe... bla, bla, bla" - relacje wzrastają.
    7. Wstawianie się u dam - trudne, bo z żoną musi być pozytywna relacja, a z żonami już ciężej. Ja osobiście z tego nie korzystam (700 dzień gry i ani razu).
    8. Jak już każdy pisał - pomagaj w bitwach, ale to trudny sposób i w sumie rzadko się zdarza możliwość pomocy. W Bitwie z łupieżcami to tylko +1, ale jak pomagasz w bitwie gdzie lord ma pewną przegraną to +5 i więcej, do tego porozmawiaj z nim po bitwie - czasami powie Ci jeszcze że się na bitwie dzięki tobie wzbogacił i jeszcze +3 (może więcej) w relacjach ci doda.
    9. Uczty - słaby sposób i długotrwały. Do tego problemem jest brak miejsca podczas uczty, bo kandydaci na nowych lordów zajmują wszystkie miejsca, przez co nie możemy porozmawiać z przybyłymi na wyżerkę naszymi lordami. Uczta "sama się robi", jak zmieniamy marszałka (zazwyczaj jak odbieramy komuś i dajemy sobie).
    10. Nigdy nie możesz mieć więcej niż jednego lorda z niskimi relacjami (niskie to poniżej 60). Zanim przyjmiesz następnego polepsz z nim relacje do 80+ (patrz niżej).

    11. A teraz najlepsze i najprostsze według mnie :) Dlaczego pisałem o +40/+60 w relacjach, skoro tak naprawdę po z rekrutowaniu lorda zamykają nam się najlepsze drogi do poprawienia z nim relacji (puszczanie po wygranej bitwie i robienie dla niego zadań). Można go uczynić marszałkiem - relacje +5. Marszałka można zmienić co kilka dni. Robimy to zamiennie, tzn. nikt się nie ucieszy jak go zdymisjonujemy i od razu powołamy na nowo, ale mianując na przemian 2 lordów zawsze będziemy z jednym z nich mieć dodatkowe +5. Zakładając, że mianujemy nowego marszałka co 5 dni (można chyba częściej), to w ciągu miesiąca mamy 2 lordów podciągniętych z relacjami z +80 do +95. Z takiego poziomu to sami się do 100 dociągną (nie wiem od czego to zależy, może jak plądrują, może przy dalszym wzroście naszego honoru, a może samoistnie, ale tak się dzieje).
    12. Podczas szybkiej ekspansji często nie masz załogi i lordów do obsadzenia nowych zdobyczy. Osobiście zabieram dla siebie wszystkie miasta, a zamki rozdaje lordom. Teraz mam taką sytuację, że walczę z 3 przeciwnikami naraz. Zdobycie zamku (z drabinami), jest szybkie i łatwe (choćby siedziało w nim 1000 obrońców to i tak da radę zdobyć go samym łukiem bez strat) - zwłaszcza, jak zamek przechodzi z rąk do rąk (mały garnizon). Niestety utrzymanie go to już inny problem. Musiałem trochę przystopować i straciłem w 2 miesiące 1 miasto i 6 zamków (nowych). Teraz je odbije i pewnie znów część stracę. Jak mamy pewność, że zamek utracimy (np. jesteśmy daleko, załoga 40-50 ludzi), dajemy go wraz z wsią lordowi z którym chcemy poprawić relację (+10 za zamek i +10 za wieś - jeszcze lepiej sprawa wygląda z miastem). Zaraz zamek tracimy, odbijamy i znów możemy komuś poprawić humor :) W ten sposób można bardzo szybko poprawić relacje nawet z lordem, na minusie.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #7 dnia: Października 18, 2012, 11:31:15 »
    Tak, tylko po co mieć relacje na 80 jak wiesz że będą niezadowoleni?
    Kombinacje kombinacje, 100 to minimum.
    Zresztą nawet jak już wbijesz z lordem stosunki na 100 po przyjęciu go dając mu urząd marszałka, to wystarczy że wieś dasz komukolwiek innemu i już będzie niezadowolony.

    Z tą ekspansją na zamki to mnie rozwaliłeś - ja mam z 20 lordów z relacjami na 100 (nie ma to jak super sprawa) i wraz z nimi chodzę na wojny i zdobywamy nowe terytoria. Po zdobyciu zamku daje tam trochę garnizonu (w zamkach będą pewnie jeńcy, biorę najlepszych albo wszystkich i wstawiam na zamek) i każę jakiemuś lordowi tam siedzieć i pilnować. Po czym ruszamy dalej.
    Z miastami identycznie - chyba że garnizon będzie bardzo słaby, to dwóm lordom każe tam pilnować.
    I nie pierdziele się z jakimś odbijaniem zamków i poprawą relacji - wtedy 5 innych będzie niezadowolonych.
    Gram 1300 dni (w grze oczywiście) i jakbym miał się pierdzielić tak jak esese zaproponował to bym prędzej hołd lenny złożył niż ciućkał się z tymi wszystkimi lordami.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline esese

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 21
    • Piwa: 0
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #8 dnia: Października 19, 2012, 09:09:53 »
    Każdy ma swoją taktykę i swój sposób na grę. Ja mam 700 dzień i została mi właściwie tylko jedna frakcja do podbicia. Większość czasu bawiłem się w zdobywanie kasy (sprzedawanie korsarzy itp.), poznawanie gry (tworzenie własnego państwa)  i szkolenie garnizonów dla miast (obsadzenie  kilkunastu miast wyszkolonymi nordami trochę trwa).  Resztę frakcji trzymam tylko dla zabawy (zostawiłem im po 1-3 zamki). To samo mógłbym powiedzieć o poprawianiu stosunków do 100. Gdybym miał czekać z rekrutacją do czasu gdy lord będzie miał ze mną relacje +100 to by mnie zima zastała (ta z z reala :).  Chodzenie z lordami na wojnę - super, tylko że trochę szkoda czasu. Jak grasz jazdą to szlag człowieka trafia jak ma czekać na wszystkich za sobą. Samo zwoływanie nowej kampanii trwa. Jeżeli pytasz się po co rekrutować lordów z z relacjami +40-60 to odpowiem. Bo mi szkoda czasu na ich poprawianie, a są potrzebni tylko do obsadzenia zamków. Sam zdobywam zamki i miasta, sam wygrywam bitwy, więc łażenie po mapie ze zgraja lordów jest dla mnie tylko dużą stratą czasu. Pilnowanie przez lordów miast czy zamków? Nie mówię, że jest złe, ale ma swoje minusy - nie pilnują wsi na swoim terytorium (wróg będzie je plądrował), a poza tym odbijanie zamku jest na tyle łatwe (załoga max 85 średnio wyszkolonych ludzi), że nie widzę sensu na bawienie się w jego pilnowanie (no chyb, że trzeba by go zdobywać z wieżą - ale zdobywanie takich zostawiam na koniec).

    A więc po pierwsze. Mając relacje +80-90 zazwyczaj żaden z lordów nie obraża się za nowe lenno nie dla niego. Sam posiadam koło 15 lordów z tego połowa na +100 i żaden nie był rekrutowany z takimi relacjami. Większość była na +45-55. Większość sama dociągnęła do relacji +100.

    Po drugie. Nie jest prawdą, że przy odbijaniu i rozdawaniu z powrotem zamków ~5 lordów jest niezadowolonych. Zazwyczaj żaden, czasami 1. Raz mi się zdarzyło, że dwóch (mieli relacje +70-75).

    Po trzecie. Zaproponuj lepszy sposób na szybkie poprawienie relacji z lordem w powiedzmy ciągu miesiąca? Wystarczy dać lordowi dwa oblegane zamki, lub 1 oblegane miasto i masz skok relacji z 40 do 80.  Potem dajesz mu 1 zamek i wieś i masz lorda na +100. Jasne, że nie działa to zawsze, bo musisz mieć wojnę, a do tego musisz po rozpoczęciu oblężenia wracać się do stolicy, ale i tak jest to szybsze niż wykonanie 1 misji dla lorda.

    Po czwarte. Nie widzę różnicy w zachowaniu lorda który został przyjęty na +100, a takiego który dobił do +100. Ten i ten nie będą kaprysić o lenna dla innych, no chyba że mają coś do siebie i nie chodzi mi o informacje w raportach, bo zazwyczaj są mocno nieaktualne oraz nie uwzględniają sporów o kobietę czy lenno (te spory z misji u marszałka).

    Po piąte. Gdybym miał liczyć tylko na wzrost relacji wypuszczania lordów po bitwie (Twoja propozycja), to do dzisiaj nie maiłbym ŻADNEGO lorda z relacjami +100. Sporo walczyłem, nie wiem dokładnie ile miałem potyczek, ale na koncie mam 23 000  zabitych i z 8000 ranionych. 3 mln doświadczenia. Zawsze puszczam lorda po bitwie, ale najlepszy lord którego w ten sposób "wyszkoliłem"  ma relacje za mną +93. Być może mam pecha (pokonany lord często ucieka), a być może za mało ścigam  wrogich lordów. Fakt jest natomiast taki, że gdybym grał ściśle według Twoich wskazówek miałbym teraz, w 700 dniu rozgrywki,  0 (słownie zero) lordów.

    I jeszcze jedna sprawa do poprzedniego postu. Jak się włóczysz po mapie to zerkaj na jeńców przetrzymywanych w zamkach. Na pierwszej pozycji są lordowie. Jak takiego zobaczysz to wejdź do miasta i go uwolnij. Banalnie proste, a relacje na +7 oraz +1 do honoru.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #9 dnia: Października 19, 2012, 12:16:38 »
    Sam zdobywasz miasta? Śmiem wątpić że uczciwie (chyba że na trudności 18%). I to na 700 dniu... a podobno a tyloma lordami nie walczyłeś by mieć chociaż z 1 stosunki na 100.
    Akurat ja po 700 dniu to dopiero królestwo założyłem z czego miałem już 4 lordów z relacjami na 100. Podczas wojen wypuszczało się takich w związku z czym relacje wzrastały, oni przychodzili, ja ich werbowałem aż doszedłem do tego co mam teraz. Zwołuje kampanie, na mapie czekam ctrl+spacją, a po 1 dniu już się zbierze z 15 lordów. Na oblężenie dojedzie kolejnych 5 spóźnialskich, zdobywamy to (często się ginie bo mają nierozwinięte w większości wojsko) ale wszystko idzie.
    Zaś gdybym tak jak ty, sam wszystko zdobywał nie zwołując kampani wojennej to wystarczyłoby żeby mnie dopadła kampania wroga licząca 600 osób. A tak to mam ponad 2000 wojowników na dajmy na to 1700. Prosta sprawa. Potem zdobywam im z parę zameczków i 1 miasto, po czym odwołuje kampanie i plądruje wioseczki.
    Kiedy już mi napiszą propozycje z pokojem to odmawiam, zwołuje kampanie i zdobywam im tak z jeszcze 1 zameczek. Potem podpisuje rozejm, daje lordom czas na odpoczynek (miesiąc, może troszkę mniej) i lecimy na kolejną wojnę.

    Z tym obrażaniem się to zależy czy przyznasz gościowi byle jakiemu, wtedy każdy się może obrazić. Jeśli się jednak pozbędziesz każdej łachudry poniżej 100 z relacjami i przyznasz ziemię temu, kogo wybrali lordowie to wszystko jest gitez majonez.

    Uwalnianie lordów z zamków, hmm... Robiłem tak, teraz już nic takiego niestety nie spotykam (jak 70% mapy jest moje to co się dziwić)

    Jak już mówiłem, gdybyś miał to 0 lordów w 700 dniu (nie wiem czy do końca uczciwie, samemu zdobywać miasta...) a ja miałem już ich ponad 4... Może dlatego że ja nie inwestuje w handel jeńcami? Po prostu, kupuje faktorie, teraz mam 3 miasta (Reyvadin, Sargoth i Dhirim) taryfy dochodzą, tam jakieś tam żołdy i co tydzień mam chyba z 12,5k. Zabawa w jeńców w WB jest już bezsensu.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline esese

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 21
    • Piwa: 0
    Odp: Poprawianie stosunków z lordami
    « Odpowiedź #10 dnia: Października 19, 2012, 15:06:44 »
    off-top on (w celu wyjaśnienia)

    Sam zdobywam miasta(dla jasności 200-400 obrońców). Stopień trudności chyba 96% do pierwszej płytówki (zbroi), czyli wszystko na full, tylko moje obrażenia na 1/2. Po płytówce przestawiłem wszystko na full czyli o ile pamiętam 111%. Bez oszustw rzecz jasna. Zamki i miasta zdobywam na raty, tzn. każde oddziałowi się odsunąć jak najdalej (F2 do skutku), każe wstrzymać ogień, a sam wybijam z bezpiecznej odległości strzelców wroga. Jak są wśród obrońców łucznicy, zbieram strzały z ziemi i za jednym razem daje radę 100 obrońców odstrzelić. Jak nie ma już łuczników to wystarczy wejść na drabinę i odstrzelić obrońców lub  wykorzystać zasięg dłuższej broni (np dwuręczny miecz wojenny - tylko pchnięcia). W ten sposób można zdobyć każde miasto lub zamek ze stratami nieprzekraczającymi 1 nasz na 20 wroga w jeden dzień (3h na postawienie drabin). W mieście jest więcej strat, bo nie ma gdzie odsunąć własnego oddziału, podczas ataku na zamek straty najczęściej to tylko tyle co podczas wycofywania się (te okienko). Kłopot jest tylko z atakiem przy wykorzystaniu wież - nawet przy inżynierii 9 trwa to 36 godzin, więc takie zamki zostawiam na koniec. Wybijam ile się da z łuku, a potem różnie bywa. Na szczęście w Warbandzie zamków z wykorzystaniem wież jest bardzo mało. I oczywiście wszystko zależy od nacji. Nordów np. najtrudniej podejść bo rzucają wszystkim co mają pod ręką.

    Królestwo założyłem w 30-40 dniu (o ile pamiętam). Jak łatwo przewidzieć szybko padło. Podrasowałem towarzyszy i siebie i spróbowałem jeszcze raz zajmując na początku miasto. Udało się podpisać pokój (nordowie mieli wojnę na 2 fronty), ale po 30 dniach od razu wywołali wojnę. z 70-80 rycerzami (tyle mogłem mieć przy sobie) wykończyłem 1200 z 2500 armii przeciwnika (kilka mniejszych walk 70 na 200-300), następnie pod murami zmniejszyłem przewagę wroga sam atakując wroga z łuku na koniu. Jak już się zbliżył do moich linii wycofywałem się. Mając samych konnych zawsze po bitwie pokazuje się opcja "odejdź". Jasne, że nie zawsze się udawało bo czasami zdarzy się nawet z połowy mapy dostać zabłąkaną strzałą head'a, ale w sumie  da się. Nie będę ukrywał, że wymagało to kilku save/load. Dla zabawy ostatnio zaatakowałem 250 wojaków (2 lordów khanat i nordowie w służbie sułtana)  sam z 8 towarzyszami. Walcząc taktyką wystrzeliwania wroga i opuszczenia pola bitwy tuż przed dojściem nieprzyjaciela do naszych szeregów (w tym przypadku 8 towarzyszy) bez problemów da radę wszystkich rozwalić i nawet nie wszyscy towarzysze byli po tej serii bitew ranni. Dla jasności - Taką taktykę stosowałem w sumie 3 razy w ciągu tych 700 dni, w tym raz z przymusu i 2x z lenistwa/zabawy. Inną taktyką jest wzięcie konia bojowego i płytówki, 10 kompletów strzał w skrzyni i zabawa w wybijanie wroga z daleka. W zależności od nacji można spokojnie samemu (bez nikogo w oddziale - towarzysze ranni) wyrżnąć  100-150 osobowy oddział. Można i większy, ale z praktyki wiem, że wymaga już sporego szczęścia i nie jest już tak zabawne :) - wyjątkiem jest oczywiście khanat - tam to nie przejdzie.

    Nikt mnie nie dopadnie, bo mając samych konnych i choć 1 stopień (nie pamiętam czego -  znajomość terenu?) nikt Cię na mapie nie ma szans dogonić. Zresztą mając 100 swadeńskich rycerzy da radę pokonać nawet 600 żołnierzy przeciwnika (bez battlesizera oczywiście) - nie sprawdzałem jeszcze  (na Warbandzie) ale 60:300 działa bez problemów.

    12,5k (mimo kilkunastu miast też tyle teraz dostaje - obsada zamków i takie tam). Tyle można zdobyć z jeńców w 1dzień - korsarze. Potem trzeba zmienić "łowisko" na tydzień, ale piszę to tylko dlatego, że nawet przy 15  jeńcach można niezłą kasę zarobić, zwłaszcza na początku rozgrywki, choć i teraz dobrym jeńcem nie pogardzę. Akurat sprzedawanie jeńców może stać się bardzo dochodowym interesem - dużo bardziej niż faktorie i lenna razem wzięte.

    off-top off.


    Z tym "obrażaniem się" możesz mieć rację.  Pierwszych lordów (4 albo 5) rekrutowałem z łapanki. Musiałem ich "zwolnić", ale do tego czasu wybiłem koło 100 honoru, więc wszyscy honorowi lordowie mieli z automatu relacje ze mną 40+. Tylko takich później rekrutowałem i może dlatego mało który obrażał się na lenna dla innych nawet przy relacjach 80-90? Tak jak pisałem - przy 15 góra 1 się burzył i to chyba tylko wtedy jak miał coś do konkretnej osoby.
    « Ostatnia zmiana: Października 19, 2012, 17:24:53 wysłana przez esese »