Też miałem taki problem:
1. Zwiększ honor (chyba - niech ktoś mnie poprawi). Powyżej pewnego progu (koło100), honorowi lordowi, niezależnie od frakcji będą mieli z tobą relacje +40 - to dobry początek.
2. Nie przyjmuj żadnego lorda poniżej 40 (niekoniecznie musi być wyżej), lub 60. Jeżeli chcesz dawać po 2 zamki i wsie (ja tak często robię), to wystarczy 40, jeżeli jeden zamek + jedna wieś, to przyjmuj z + 55-60.
3. Lordowie nie będą się ZAZWYCZAJ burzyć o rozdawanie innym lordom lenn, jeżeli będziesz miał relacje z nimi 70-80. To zależy komu co dajesz, ale taka utrata relacji (czyt. tylko jeden lord z grupy, z relacjami 70-80 będzie niezadowolony), jest do przeżycia.
4. Wywalaj sukcesywnie lordów, którzy mają z tobą ujemne relacje, lub poniżej 40 - nic z nich już nie będzie, zwłaszcza, że już dostali pewnie swoje lenna.
5. Łatwiej polepszyć relacje z obcym lordem niż jak jest u ciebie - wykonuj dla nich proste zadania (te na które masz czas i ochotę),
6. Zawsze puszczaj obcych lordów - nawet jak wiesz, że nigdy nie będzie twoim przyjacielem, to może ktoś z rodziny/przyjaciel będzie zadowolony, w związku z tym często rozmawiaj z innymi lordami na mapie - czasami powiedzą ci, coś w stylu "puściłeś lorda xxx, to było honorowe... bla, bla, bla" - relacje wzrastają.
7. Wstawianie się u dam - trudne, bo z żoną musi być pozytywna relacja, a z żonami już ciężej. Ja osobiście z tego nie korzystam (700 dzień gry i ani razu).
8. Jak już każdy pisał - pomagaj w bitwach, ale to trudny sposób i w sumie rzadko się zdarza możliwość pomocy. W Bitwie z łupieżcami to tylko +1, ale jak pomagasz w bitwie gdzie lord ma pewną przegraną to +5 i więcej, do tego porozmawiaj z nim po bitwie - czasami powie Ci jeszcze że się na bitwie dzięki tobie wzbogacił i jeszcze +3 (może więcej) w relacjach ci doda.
9. Uczty - słaby sposób i długotrwały. Do tego problemem jest brak miejsca podczas uczty, bo kandydaci na nowych lordów zajmują wszystkie miejsca, przez co nie możemy porozmawiać z przybyłymi na wyżerkę naszymi lordami. Uczta "sama się robi", jak zmieniamy marszałka (zazwyczaj jak odbieramy komuś i dajemy sobie).
10. Nigdy nie możesz mieć więcej niż jednego lorda z niskimi relacjami (niskie to poniżej 60). Zanim przyjmiesz następnego polepsz z nim relacje do 80+ (patrz niżej).
11. A teraz najlepsze i najprostsze według mnie :) Dlaczego pisałem o +40/+60 w relacjach, skoro tak naprawdę po z rekrutowaniu lorda zamykają nam się najlepsze drogi do poprawienia z nim relacji (puszczanie po wygranej bitwie i robienie dla niego zadań). Można go uczynić marszałkiem - relacje +5. Marszałka można zmienić co kilka dni. Robimy to zamiennie, tzn. nikt się nie ucieszy jak go zdymisjonujemy i od razu powołamy na nowo, ale mianując na przemian 2 lordów zawsze będziemy z jednym z nich mieć dodatkowe +5. Zakładając, że mianujemy nowego marszałka co 5 dni (można chyba częściej), to w ciągu miesiąca mamy 2 lordów podciągniętych z relacjami z +80 do +95. Z takiego poziomu to sami się do 100 dociągną (nie wiem od czego to zależy, może jak plądrują, może przy dalszym wzroście naszego honoru, a może samoistnie, ale tak się dzieje).
12. Podczas szybkiej ekspansji często nie masz załogi i lordów do obsadzenia nowych zdobyczy. Osobiście zabieram dla siebie wszystkie miasta, a zamki rozdaje lordom. Teraz mam taką sytuację, że walczę z 3 przeciwnikami naraz. Zdobycie zamku (z drabinami), jest szybkie i łatwe (choćby siedziało w nim 1000 obrońców to i tak da radę zdobyć go samym łukiem bez strat) - zwłaszcza, jak zamek przechodzi z rąk do rąk (mały garnizon). Niestety utrzymanie go to już inny problem. Musiałem trochę przystopować i straciłem w 2 miesiące 1 miasto i 6 zamków (nowych). Teraz je odbije i pewnie znów część stracę. Jak mamy pewność, że zamek utracimy (np. jesteśmy daleko, załoga 40-50 ludzi), dajemy go wraz z wsią lordowi z którym chcemy poprawić relację (+10 za zamek i +10 za wieś - jeszcze lepiej sprawa wygląda z miastem). Zaraz zamek tracimy, odbijamy i znów możemy komuś poprawić humor :) W ten sposób można bardzo szybko poprawić relacje nawet z lordem, na minusie.