Cóż, dla mnie też określenie ,,Chińskie bajeczki" jest denerwujące, ale bez przesadnego bulwersu. Ale, chłopaki, uspokójmy się. Jak się ktoś nie interesuje, to niech się nie wypowiada w tym temacie. W ten sposób unikniemy niepotrzebnych nerwów i nieporozumień.
A teraz bardziej w temacie.
Ja zacznę oglądać SAO jak skończę FMA Brotherhood. Czyli niedługo. Jakoś w październiku może. Wtedy, być może, dołączę do PBFa, bo zapowiada się ciekawie.