Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.  (Przeczytany 6336 razy)

    Opis tematu: Sesja poświęcona Fallout'owi w uniwersum odpowiadającym Fallout: New Vegas.

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #15 dnia: Września 05, 2012, 21:29:29 »
    Verator Kane
    -No, teraz można walczyć - powiedział do siebie Kane patrząc na to, co zrobił. Jednak nauki wyniesione z Bractwa nie poszły na marne - Prądu pewnie starczy na parę uderzeń, ale bez niego też można walczyć. Po chwili Verator usłyszał jak ktoś otworzył drzwi i podsłuchał rozmowę pomiędzy humanoidami - Vegas? Jedyne miejsce, gdzie ten skurw*syn mógł się zatrzymać po tej stronie gór. Po chwili jeden z humanoidów zauważył go i zadał mu pytanie.
    -Służę temu, który jest silniejszy - odpowiedział Verator jednocześnie starając się schować pałkę za sobą.

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #16 dnia: Września 06, 2012, 15:21:10 »

    James Kinney

    - Nieskrępowany robot-więzień, po prostu zajebiście. - pomyślał James w pierwszej chwili rozpoznania osoby skrywającej się w hangarze. James od razu skojarzył, że robo-człowiek go nie widział eskortującego wóz, więc postanowił ten fakt wykorzystać. James przymrużył oczy by przystosować oczy do mroku, zobaczyć ewentualnie kogoś jeszcze, przy okazji wypowiadając spokojnym tonem słowa w stronę więźnia unii:
    - Mów kim jesteś, i w jakim celu tu jesteś. Jesteśmy przyjaźnie nastawieni więc nie podejmuj pochopnych decyzji, bo to nie skończy się to dla nas ani dla ciebie dobrze. Przez cały czas obserwował postać w cieniu, trzymając rękę na kaburze od rewolweru.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #17 dnia: Września 06, 2012, 21:26:39 »
    James Kinney

    Robot raczej Cię nie rozpoznał, o ile miał ku temu kiedykolwiek sposobność. Widziałeś, że coś chowa za plecami, zajmując tym swoje ręce, co nie uszło Twojej uwadze. Może szykował się do strzału? Może lepiej przygotować się na to jak rozmowa się przekształci, a słowa zostaną zastąpione kulami. Wtedy ghul rzekł:
    - Aaa. Najemnik, takich tu pod dostatkiem, a na co mi taki co podejrzanie wygląda. Jak żeś się tu znalazł, hę? Przyszedłeś zabawić się z kumplami mutantami? Coś nie wierzę, bo goły jesteś jakbyś właśnie obudził się po paru szkockich w towarzystwie supermutanckich dziwek.

    Vladimir Andreieiev

    Zgodnie z planem. Pierwszy cios rozciął wargę i szczękę kretoszczura, który kwicząc konwulsyjnie rzęził i machał odnóżami. Drugi w szaleńczym pędzie wbiegł na Ciebie z impetem, ale nie dałeś się przewrócić, stoisz mocno. Stwór niezrażony niepowodzeniem zaczął kąsać, a Ty zgrabnymi ruchami je omijałeś, by ostatecznie wymierzyć potężny cios między uszami kretoszczura. Krew delikatnie zabarwiła klingę miecza, a właściciel ozdoby pisnął i osunął się na ziemię. Cóż, nie pozostało nic innego jak szybko skombinować miejsce i warunki do oporządzenia tej zdobyczy.

    Verator Kane

    Niezgrabnie szło Ci chowanie swojej nowej zdobyczy. Nie miałeś zbyt wiele czasu na rozmyślania, dość obrazoburcze słowa ghula skutecznie to uniemożliwiły:
    - Aaa. Najemnik, takich tu pod dostatkiem, a na co mi taki co podejrzanie wygląda. Jak żeś się tu znalazł, hę? Przyszedłeś zabawić się z kumplami mutantami? Coś nie wierzę, bo goły jesteś jakbyś właśnie obudził się po paru szkockich w towarzystwie supermutanckich dziwek.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #18 dnia: Września 09, 2012, 10:28:40 »
    Vladimir Andreieiev

    Walka nie jest bezmyślnym machaniem mając nadzieję, że trafi się przeciwnika. To sztuka, w której potrzeba finezji. Po skończonej walce spojrzałem na klingę miecza i się uśmiechnąłem. Tak... Wciąż pamiętam jak powinienem walczyć. Nie zajmując się dłużej przemyśleniami,  wytarłem klingę miecza w wewnętrzną stroną płaszcza - później się wyczyści - i zacząłem się rozglądać w poszukiwaniu najbliższego miejsca odpowiedniego do oporządzenia kretoszczurów. Jeśli los daje mi szansę na zjedzenie jakiegoś posiłku to czemu miałbym nie skorzystać?

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #19 dnia: Września 09, 2012, 10:50:34 »
    Verator Kane

    -A co, nie pasuje Ci coś że jestem nagi? - powiedział Kane do mutanta - Niektórzy wolą walczyć w pancerzach, ja wolę walczyć nago, przynajmniej potrafię przyjąć ból z honorem, a nie chować się jak tchórz za zbroją, która tylko utrudnia poruszanie się. A poza tym to dałbyś mi jakieś ciuchy. Mam latać z fujarą na wierzchu i zawstydzać supermutki? - zapytał Verator mutanta jednocześnie obserwując zachowanie tego drugiego. (Odwołuję się do retoryki i charyzmy)
    « Ostatnia zmiana: Września 09, 2012, 12:03:49 wysłana przez Corleone »

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #20 dnia: Września 09, 2012, 12:19:00 »
    James Kinney

    - Pokaż to co trzymasz za plecami.  - rzekł James do pół-robota, a następnie szybko wyparował kolejno: - Jeżeli już mamy rozmawiać to może nie chowałbyś potencjalnej broni za swymi plecami, bo chyba nasza trójka nie chce niepotrzebnego rozlewu krwi. Może powiedziałbyś chociaż w jakim celu tu jesteś? Jak sądzę nie jesteś w tym hangarze z tego powodu, na co jesteś potrzebny super mutantom? - po wyparowaniu tych słów kowboj spojrzał przez chwilę w stronę hangaru, a następnie dalej obserwował więźnia tego obozu mutantów.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #21 dnia: Września 09, 2012, 13:03:13 »
    James Kinney

    W oczekiwaniu na odpowiedź cyborga, głos zabrał nowy pracodawca:
    - Ból z honorem!? Haha, gdzie się takich kretynów zbiera!? Nie wiem czy to poczucie humoru czy uszkodzili Ci mózg przy wstawianiu tych implantów. Mniejsza o to, mówisz że służysz komu silniejszy... Może udasz się ze mną, z tym kawalerem zmierzamy do New Vegas, a przydałaby mi się dodatkowa eskorta... Tylko powiedz czy masz kogoś na ogonie? Bo nie mam zamiaru taszczyć za sobą jeba*ej dywizji Mrocznych.

    Vladimir Andreieiev

    Noc była przyjemna. Wiatr delikatnie ścierał trud dnia z twarzy. Na chwilę dałoby się zapomnieć o tym, że w każdej chwili zza krzaka może wyskoczyć nocny łowca, albo rzucą się na Ciebie poje*y z Legionu... Baza umiaków była już tylko majakiem w oddali. Teraz zostałeś Ty, miecz i kupa kretoszczurzego mięcha. W polowych warunkach radziłeś sobie średnio, z tego tytułu trochę Ci zajęło poszukanie odpowiedniej ilości chrustu, desek i ostatecznie krzesiwa. Było już naprawdę ciemno, a wiatr ustał. Głucha cisza dzwoniła w uszach, aż prosiło się o jakiś dźwięk, a z drugiej strony, teraz mogłeś dostrzec, poznać majestat natury, która rażona bombami, promieniowaniem, wciąż dumnie stała... Pora przygotować ognisko. Gdy okazało się już wystarczające by ogrzało Cię na noc, postanowiłeś na prowizorycznym rożnie usadowić kretoszczura, który zaczął przyjemnie skwierczeć. Spojrzałeś na swój miecz, podparłeś się na łokciu i zapatrzyłeś się w ognisko i wsłuchiwałeś się w trzaski gałązek.

    Verator Kane

    Zasypany gradem debilnych lub mniej pytań wychwyciłeś te ważne:
    Może udasz się ze mną, z tym kawalerem zmierzamy do New Vegas, a przydałaby mi się dodatkowa eskorta... Tylko powiedz czy masz kogoś na ogonie?
    Z kowbojem będzie trzeba się liczyć, albo się go pozbyć, nie jest mułem, jest bystry. Chyba pora obnażyć zamiary by dali Ci w końcu spokój i wyrwali z tej dziury, choć sztuka dialogu nigdy nie była Twoją mocną stroną, będziesz musiał się wysilić by nie zdradzić swojej beznadziejnej pozycji.

    (click to show/hide)

    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #22 dnia: Września 11, 2012, 18:55:46 »
    Vladimir Andreieiev

    Ta noc była.... przyjemna. W końcu mogłem się zrelaksować i pomyśleć. Co prawda było kilka problemów z rozpaleniem ogniska, acz nie były to wielkie trudności. Patrząc tak na ognisko myślałem. Co będzie kiedy w końcu dojdą do New Vegas? Nie mam żadnych pieniędzy co jest największym problemem. Będę musiał znaleźć pracę. Co gorsza, nie znam dobrze tej okolicy. A jednak do tej pory sobie poradziłem więc czemu teraz miałbym tego nie zrobić? Z racji braku lepszego zajęcia zająłem się doglądaniem miecza, czasami sprawdzając czy mięso jest już gotowe.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #23 dnia: Września 11, 2012, 20:04:17 »
    Verator Kane

    -Ten skurw*s*n wspomniał o Vegas? - powiedział do siebie Kane - Być może ma transport do tego miasta, a okazja jest zbyt kusząca. - Do bólu trzeba się przyzwyczaić i wykorzystywać go przeciwko twojemu wrogowi - powiedział do mutanta Vetaror - A jeżeli Ci nie przeszkadza grupa supermutków, którzy mają fioła na punkcie Bractwa, to czemu nie, mogę się z wami zabrać. Tylko znajdźcie mi jakieś ubranie! A co do broni, to mam tylko to - powiedział Verator do człowieka po czym wyciągnął zza pleców paralizator. - Niby nic, ale potrafi rozzłościć supermutka, by przestał używać resztki mózgu jaki jeszcze posiada.

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #24 dnia: Września 12, 2012, 16:50:04 »
    James Kinney

    - Zakończmy te pogaduszki, powinniśmy ruszać. Kinney wiedział że to nie będzie łatwa przeprawa, przystanął na pomysł z dołączeniem pół-robota do grupy, mimo wszystko nie ufał mu. Bez powodu mutanty obstawiły tak ten obóz, wolał uważać. - Skoro już mamy razem podróżować to jestem James. Nie oczekując na odpowiedź reszty kowboj zajrzał do swojego plecaka w poszukiwaniu ubrań na zmianę - jeżeli takowe znalazł to dał je golasowi. James tego dnia był czujny jak zawsze, wiedział że w dzisiejszych czasach każdy może wepchnąć sztylet w plecy za kilka kropel czystej wody.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #25 dnia: Września 12, 2012, 22:07:10 »
    James Kinney & Verator Kane

    Mutant jakby na chwilę odpłynął myślami. Nagle wyraz twarzy z rozmarzonej zmienił się w zdziwioną. Ghul zmierzył wzrokiem Veratora i rzucił natychmiast:
    - Sytuacja się zmieniła, nie pytam się Ciebie o zdanie, a pozostawiam dwie opcje: idziesz z nami, albo alarmuję obóz, jak widzę wyboru już dokonałeś, a teraz musimy zapierda*lać! Bo... Nie zdążymy.
    Nawet jak na mutanta i ogromne dawki napromieniowania, ten jest wyjątkowo dziwny... Podbiegł do drzwi, uchylił je i jął się rozglądać było ciemno, naprawdę ciemno...

    James Kinney

    W plecaku nie znajdujesz nic poza, zdartym skórzanym pancerzem, dwie koszulę i jedne "spodnie", które kiedyś zasługiwały na to miano, ale dziś są elementem garderoby. Poza tym znalazłeś zdewastowany pistolet 9-cio milimetrowy, który był Ci zbędny, ale magazynek ma pełny, a z dna plecaka mógłbyś wydłubać parę pocisków. Myślenie przychodziło Ci ciężko, ale po chwili zorientowałeś się, iż on był więźniem, a teraz ma przy sobie coś... Nie wygląda profesjonalnie, więc może sam je zrobił? Może zrobiłby użytek z tego pistoletu, tylko po to aby Cię potem nim zastrzelić, o ironio... Ale w sumie, warto mieć trzech uzbrojonych ludzi, niż dwóch, tym bardziej iż sam cyborg z rozczarowaniem spoglądał na swoją broń. Wypadałoby się pośpieszyć, ten mutant ma nie po kolei, ale to on płaci...

    Vladimir Andrieiev

    Noc osiągnęła kwintesencję swej istoty, było ciemno, nic poza wyblakłym blaskiem gwiazd i różnorakich szmerów, czynionych przez insekty. Kretoszczur był gotowy, było go wystarczająco wiele by zjeść trochę teraz i by spakować sporą jego część na dalszą drogę. Smakował jak papier, ale może przed wojną mięso też tak smakowało? Ważne, że było co jeść. Teraz pozostawała kwestia odpoczynku. Niby obóz był niedaleko, z drugiej strony straciłeś już tu trochę czasu, a pieniędzy i jedzenia Ci nie przybywa, ale czy warto ryzykować życie dla paru godzin wyprzedzenia?

    Verator Kane

    Kur*a. Masz szczęście do wyjątkowych debili, pecha i zbierania batów.Twoje życie to paskudna kawalkada najgorszych świństw podtrzymywana nieustającą chęcią zemsty, podlewana krwią oprawców. Tym razem trafiłeś na niezbyt ogarniętego ghula, które i tak stanowią największy odsetek "inteligencji" wśród mutantów. Całe szczęście, że się zgodził obnażenie zamiarów nie pozostawiało ciekawych perspektyw, każdy chętnie wziąłby na siebie odpowiedzialność za robota-renegata ściganego przez najgroźniejszą armię Ameryki. Ten kowboj, ekhm... James? Właśnie rzucił Ci ubrania, to dobry początek, ale lepiej się nie ociągać i podążać za ghulem.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG] Fallout - Ludzkie instynkty.
    « Odpowiedź #26 dnia: Września 15, 2012, 12:11:48 »
    Vladimir Andrieiev

    Taka spokojna noc, czy nie lepiej by było gdybym tutaj został na noc? Szybko jednak odrzuciłem tą opcję, przypominając sobie o bazie mutków. Jeszcze trafię tam na jakiegoś mądrzejszego... Zjadłem mięso kretoszczura i schowałem tyle ile mogłem na później, podejmując decyzję. Co prawda nie było wyborne ale jedzenie to jedzenie, wybrzydzać nie będę. Wstałem i ruszyłem w stronę Vegas.