Nie, to nie ma żadnego sensu, i wielu filozofów już obaliło tę teorię. A mnie się krew gotuje, gdy coś takiego czytam. Takim rozumowaniem, musisz być też protestantem, muzułmaninem, prawosławnym, żydem, poganinem, oraz cholera wie kim. Wierzyć w kogoś bo się go boisz? A jak Cię napadnie zbój i przystawi nóż do szyi, to zaczniesz go czcić na klęczkach? A chrześcijanie tak lubią o sobie mówić, że są odważni...