Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Religie i wiara - dyskusje  (Przeczytany 51182 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #30 dnia: Sierpnia 11, 2008, 16:39:12 »
    Racja buddów (tak się to pisze ?) było wielu, ale mianem Budda pisanym z wielkiej litery okresla się tylko Sidhatthę Gotamę, który stworzył buddyzm i jako pierwszy osiągnął bodhi.
    Reszta ludzi którzy tego doświadczyli także są buddami lecz pisze się to z małej litery. Choć nie wiem czy można się zgodzić z tym, że Buddyzm to nie jest do końca religia.
    Oczywiście jest także przepowiednia o tym, że kiedyś nastąpi reinkarnacja Sidhatthy Gotamy i narodzi się tzw. Budda Przyszłości czyli Budda Maitreja i ostatnio było nawet głośno o tym, że jakiś chłopiec może być tym nowym wcieleniem bo kilka miesięcy bez przerwy medytował pod drzewem (zupełnie tak samo jak Budda) i został też ukąszony przez węza (też tak jak Budda). Niewiem co się z nim stało, może to był fake, a może nie. (ja bym nie wytrzymał bez picia i jedzenia 6 miesięcy :P)

    EDIT:
    ops spóźniłem się troche :P A właściwie to do czego ma prowadzić ta dyskusja ?? :P
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 11, 2008, 16:43:08 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Kyroman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 80
    • Piwa: 0
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #31 dnia: Sierpnia 11, 2008, 17:09:12 »
    Co jak co, ale to tak, jakbyś obraził kilka milionów ludzi na świecie
    Co jak co, ale chrześcijanie podobnie wypowiadają się o innych religiach, w szczególności islamie. I czemu Pius XII, o którym wspomniałem, mógł publicznie nazwać Polaków podludźmi i sługami, a ja nie mogę na forum napisać, że Kościół to gówno? Przeproszę za 60 lat, tak jak było z tamtą sprawą. Dopiero chyba w 2000 roku Jan Paweł II oficjalnie przeprosił inne religie za dyskryminację. Czy Pius XII przeprosił za swoje słowa? Nie sądzę. Był przecież nieomylny.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #32 dnia: Sierpnia 11, 2008, 17:53:14 »
    A czy Grzegorz VIII, przeprosił kogokolwiek za zwołanie krucjaty ? Też nie. Taki jest już kościół katolicki, nie potrafi przyznać się do błędu, jedynie Jan Paweł II okazał na tyle szacunku i godności. Państwo Papieskie krytykuje terrorystów i różnego rodzaju bojowników, a co było z krucjatami ? Podczas 7 wypraw krzyżowych zgineło tylu muzułman, że dzisiejsze zamachy to nic w porównaniu do tego oczywiście to nie jest żadne usprawiedliwienie. Możemy mieć tylko nadzieję, że następcy Benedykta będą podobni do naszego papieża lub, że ci wszyscy wierni przejrzą na oczy i tym razem nie mówie o tym żeby zrozumieli, iż Boga nie ma tylko o tym, by zrozumieli krzywdy jakie wyrządził innym kościół katolicki, bo jak narazie wielu poprostu nie chce o tym myśleć. Przeciętny katolik siada w fotelu włącza wiadomości i słyszy o kolejnym zamachowcu, a potem krytykuje oraz mówi "co to się w dzisiejszych czasach dzieje", tylko dobrze by było gdyby pamiętał o tym co się działo w latach 1096-1270 i póżniejszych.
    Całkowicie Cię popieram Kyroman.


    EDIT:
    Mam prośbe Kyroman. Czy mógłbyś przytoczyć słowa Piusa XII ? Bo chciałem sprawdzić to, ale nie znalazłem.
    W dodatku Pius XII ma być podobno beatyfikowany, ponieważ udzielał pomocy i schronienia żydom podzczas wojny. Jednak wolałbym się nie wypowiadać zbytnio, bo o tym papieżu mało słyszałem.
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 11, 2008, 19:38:24 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Kyroman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 80
    • Piwa: 0
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #33 dnia: Sierpnia 11, 2008, 20:43:55 »
    Nie wiem czy konkretnie nazwał nas podludźmi i sługami, ale jak widzę na Wikipedii (która wydaje się być w tym artykule wyjątkowo nieobiektywna, bo zakładam że nie tworzył go żaden ateista), jest to określone jako:
    Cytuj
    W 1939 r. tuż przed wybuchem II wojny światowej zaproponował, by Polska zgodziła się na żądania niemieckie – za wszelką cenę chciał nie dopuścić do otwartego konfliktu zbrojnego w Europie.
    Żądania niemieckie były jakie były, oni sami chcieli z nas zrobić podludzi. Jednak za taki "pacyfizm" nikt by go nie chciał postawić przez Trybunałem, a jak widać - ludzie mieli powody, by tego żądać. Gdyby rzeczywiście chciał jak najlepiej, raczej krytykowałby Hitlera, a nie go wspierał. Chyba, że się go bał.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #34 dnia: Sierpnia 11, 2008, 21:24:37 »
    Ale widzisz w ten sposób chciał zapobiec wojnie na skale światową. Polska może by się dostała pod jażmo Niemiec, ale nie zgineło by miliony osób z reszty świata... przynajmniej takie było założenie i szkoda że się nie udało. I z tego co mi wiadomo to naprawdę bał się Hitlera itego co może on zrobić.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Cavalete

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 155
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #35 dnia: Sierpnia 11, 2008, 22:33:32 »
    Szczerze? Dla mnie i Kościół, i Wasz Bóg to jedno wielkie przeżarte gówno, które dawno powinno zniknąć. Niech tylko archiwum watykańskie zostanie. W sumie ciekawe, co oni tam w nim kryją.

    Czyli nazywasz mnie (generalnie Kościół to wspólnota ludzi, a nie JEDYNIE władza Kościelna) i Boga w którego wierzę przeżartym gównem? Ciekawe.

    Poza tym papież nie jest zwierzchnikiem chrześcijan (a częstym błędem jest używanie słowa chrześcijanin zamiennie z katolik) i po jego tamtejszej wypowiedzi oceniasz wszystkich? Odpowiadasz na idiotyczną wypowiedź papieża - mimo wszystko zwyczajnego, grzesznego człowieka, obrazą ludzi wierzących - w tym mnie.

    Kto powiedział, że papież jest nieomylny? Co najwyżej propaganda tak sugeruje, jednak Biblia wyraźnie mówi, że nikt nie jest nieomylny.

    Beatyfikacja i cały proces "uświęcenia" jest bezsensowny, to fakt. Bo jak grzeszny człowiek może powiedzieć, że inny grzeszny człowiek (w końcu kto jest bez grzechu?) był święty? Bez sensu.
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 11, 2008, 22:35:47 wysłana przez Cavalete »
    Nobody expects the Spanish Inquisition!

    Offline Kyroman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 80
    • Piwa: 0
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #36 dnia: Sierpnia 11, 2008, 23:35:10 »
    Czyli nazywasz mnie (generalnie Kościół to wspólnota ludzi, a nie JEDYNIE władza Kościelna) i Boga w którego wierzę przeżartym gównem? Ciekawe.
    Wszystkich, którzy wierzą w te bajki.
    Kto powiedział, że papież jest nieomylny?
    Kto powiedział? Sam powiedział. To dogmat ustanowiony przez Kościół, i skoro się do niego zaliczasz, powinieneś o tym wiedzieć. I albo go respektować, albo z tego zrezygnować.
    Ale widzisz w ten sposób chciał zapobiec wojnie na skale światową. Polska może by się dostała pod jażmo Niemiec, ale nie zgineło by miliony osób z reszty świata...
    Skutki byłyby podobne. Niemcy wymordowaliby wszystkich stawiających się Polaków, a resztę uczynili swoimi sługami. Czy to by było "lepsze rozwiązanie"? I czy myślisz, że Niemcy poprzestali by na otrzymanej praktycznie za darmo Polsce?
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 11, 2008, 23:37:14 wysłana przez Kyroman »

    Offline Cavalete

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 155
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #37 dnia: Sierpnia 11, 2008, 23:51:35 »
    Hmm dobrze wiedzieć Kyroman co o mnie myślisz. :> Poza tym - tak uznaję się za część Kościoła, JEŚLI mamy na myśli wspólnotę chrześcijan, a nie ludzi wierzących raczej omylnym ludziom niż Bogu.
    Nobody expects the Spanish Inquisition!

    Offline kameleon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 0
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #38 dnia: Sierpnia 11, 2008, 23:58:57 »
    Ja na razie przechodzę okres zwątpienia. Coraz częściej zastanawiam się, czy Biblia nie została napisana przez kogoś, kto chciał sobie zażartować z ludzkości, albo przez jakiegoś władcę chcącego, by jego poddani nie popełniali przestępstw i żyli uczciwie. Wierzę, że świat został stworzony przez jakiegoś Boga, ale przez kogo? Boga chrześcijan? Buddę? Allaha? A może przez jakiegoś innego Boga, nie znanego nam z imienia? Może jest ich więcej niż jeden? Nie wiem, i czekam aż poczuję w sobie coś, co sprawi że uwierzę, że któryś z nich naprawdę istnieje.

    Offline Arcylisz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1172
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #39 dnia: Sierpnia 12, 2008, 00:02:20 »
    Widzę, że dyskusja staje się zbyt ostra. Na razie zamykam temat, bo co poniektórzy idą za daleko ze swoimi stwierdzeniami, a na forum nie można obrażać innych.

    Offline DuoGum

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 691
    • Piwa: -1
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #40 dnia: Listopada 07, 2009, 19:02:43 »
    Sorry, że odkopie, ale i ja się wypowiem.


    Nie jestem "wierzący" ponieważ nikt mi nie udowodnił, że Bóg istnieje. Nie jestem też ateistą, ponieważ nikt mi nie udowodnił, że Bóg nie istnieje. Tak więc oba te wyznania: zarówno religia, jak i ateizm opierają się na ślepej i irracjonalnej wierze, ponieważ żadne z nich nie posiada żadnych dowodów na uzasadnienie swoich racji. Każdy rodzaj wiary, zarówno ta religijna, jak i ateistyczna, to rozpaczliwe trzymanie się iluzji. Z tego powodu żadna z nich nie jest moją życiową ścieżką. Jestem inteligentną i obdarzoną wolną wolą istotą ludzką, a nie bezmyślną owcą, jest więc oczywiste, że nie potrzebuję pasterza. Ateizm jest równoznaczny z opuszczeniem stada bezmyślnych, fanatycznych i agresywnych ludzi religijnych i wkroczeniem do drugiego stada, może odrobinę mniej bezmyślnych, ale równie fanatycznych i agresywnych ateistów (to "odrobinę", to czasem jest "aż").

    Ateistom tylko się wydaje, że myślą. Oni nie myślą, oni wyznają.

    Co wyznają?

    Wyznają światopogląd materialistyczny i padają na twarz przed swoimi ateistycznymi, najczęściej naukowymi, autorytetami, dokładnie tak samo, jak katolicy padają na twarz przed autorytetem Biblii, biskupów i papieża! Oni również pytają, w co im wolno wierzyć i co im wolno myśleć (zajrzyj na pierwsze lepsze forum dyskusyjne dla ateistów, a sam/a się przekonasz)!

    Tak, nie jestem ani ateistą, ani katolikiem. Ani tym bardziej czymś pomiędzy.
    Tyle.

    Offline JC_Jackson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 29
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #41 dnia: Listopada 08, 2009, 20:30:53 »
    Sorry, że odkopie, ale i ja się wypowiem.


    Nie jestem "wierzący" ponieważ nikt mi nie udowodnił, że Bóg istnieje. Nie jestem też ateistą, ponieważ nikt mi nie udowodnił, że Bóg nie istnieje. Tak więc oba te wyznania: zarówno religia, jak i ateizm opierają się na ślepej i irracjonalnej wierze, ponieważ żadne z nich nie posiada żadnych dowodów na uzasadnienie swoich racji. Każdy rodzaj wiary, zarówno ta religijna, jak i ateistyczna, to rozpaczliwe trzymanie się iluzji. Z tego powodu żadna z nich nie jest moją życiową ścieżką. Jestem inteligentną i obdarzoną wolną wolą istotą ludzką, a nie bezmyślną owcą, jest więc oczywiste, że nie potrzebuję pasterza. Ateizm jest równoznaczny z opuszczeniem stada bezmyślnych, fanatycznych i agresywnych ludzi religijnych i wkroczeniem do drugiego stada, może odrobinę mniej bezmyślnych, ale równie fanatycznych i agresywnych ateistów (to "odrobinę", to czasem jest "aż").

    Ateistom tylko się wydaje, że myślą. Oni nie myślą, oni wyznają.

    Co wyznają?

    Wyznają światopogląd materialistyczny i padają na twarz przed swoimi ateistycznymi, najczęściej naukowymi, autorytetami, dokładnie tak samo, jak katolicy padają na twarz przed autorytetem Biblii, biskupów i papieża! Oni również pytają, w co im wolno wierzyć i co im wolno myśleć (zajrzyj na pierwsze lepsze forum dyskusyjne dla ateistów, a sam/a się przekonasz)!

    Tak, nie jestem ani ateistą, ani katolikiem. Ani tym bardziej czymś pomiędzy.
    Tyle.


    Z tego co napisałeś sądzę, że jesteś agnostykiem czyli kimś kto twierdzi że nie można udowodnić że istnieje bóg ale nie można temu zaprzeczyć.

    Poza tym ateizm jako wyznanie nie jest kultem tak jak katolicyzm, islam itp. Ateizm jest brakiem jakiejkolwiek wiary w istnienie istot nadprzyrodzonych takich jak bóg. Często mówi się "nie można w nic nie wierzyć" - ja się z tym nie zgadzam. Nie wierzę w boga ale wierzę np w swoją wiedzę, umiejętności oraz w samego siebie. Człowiek często myli wiarę religijną z np wiarą w swoje możliwości, a to już duży błąd bo to zupełnie inne rzeczy...

    Offline Nevader

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 155
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • "Nie masz pojęcia, czym jest Ciemna Strona."
    Odp: Wiara.
    « Odpowiedź #42 dnia: Listopada 09, 2009, 00:37:24 »
    Cóż, skoro już odkopano ten temat, to ja również z tego skorzystam i wtrącę swoje "trzy grosze".
    Chcę abyście zwrócili uwagę na pewien dość istotny element, wokół którego ciągle dochodzi do "przepychanek". Nie jestem zdania, że rozstrzygnie to spory na temat tego, czy bóg istnieje, czy też nie. Według mnie jest to jednak dobry punkt do wyjścia z założenia, że takie spory są bezcelowe. Mianowicie wolna wola. Wyklucza ona możliwość istnienia jakiegokolwiek pewnego i sprawdzonego dowodu na istnienie boga. Według Konrada T. Lewandowskiego aby ujrzeć boga, należy najpierw dokonać wyboru wiary. Zgadzam się z tym, ponieważ wyobraźcie sobie zdeklarowanego ateistę, który nagle zostaje postawiony przed niezaprzeczalnym dowodem na istnienie boga. Istnienie takiego dowodu kolidowałoby z definicją wolnej woli, gdyż pozbawiałoby ludzi możliwości określenia swojego światopoglądu. Sądzę zatem, że każdy powinien zainteresować się swoją własną "sferą duchową". Nie potrzebujemy misjonarzy i kaznodziejów, aby wiedzieć w co wierzymy!
    To wszystko co mam do napisania w tej sprawie. Ja sam uważam się za ateistę-empiryka i nie potrzebuję tego zmieniać... :)
    Pozdrawiam, Nevader.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 12, 2010, 18:11:50 wysłana przez Nevader »

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Religie i wiara
    « Odpowiedź #43 dnia: Kwietnia 26, 2010, 19:43:00 »
    Wątki się połączyły, to co pisało jest nieważne.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 27, 2010, 12:42:34 wysłana przez Trebron »

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Religie i wiara
    « Odpowiedź #44 dnia: Kwietnia 26, 2010, 19:45:14 »
    W tym o to wątku http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=3932.0 było dużo dyskusji o religii, więc lepiej go odkopać niż zakładać nowy.
    "I never risk my own skin if I don't have to."