1. Zbieranie z wiosek jest najskuteczniejsze, gdy masz dobrych towarzyszy od szkolenia. Natomiast jeśli masz duużo kasy, a słabych NPC jeśli chodzi o szkolenie, to bierz najemników z karczm.
2. Ja zaczynałem od brania udziału w turniejach, pomagania lordom, zwiększania stosunków z wsiami i miastami, zbierania określonych NPC i rozwijaniu ich w potrzebnych mi kierunkach oraz, oczywiście, mozolnym zbieraniu silnej armii.
3. Nie.
4. Masz zamiar stać i patrzeć, jak walczą Twoi żołnierze? Owszem, można. Ale po co, skoro można pomóc wojakom. Ponadto zabijanie wrogów na polu bitwy daje najwięcej doświadczenia, a rozwój postaci jest ważny.
5. Z miastami - tańsze towary.
Z wioskami - lepsi rekruci oraz większa ich ilość.
6. Sam chcesz iść na wrogie państwa? Napiszę tak: Nie od razu Kraków zbudowano.
Zbuduj najpierw dobrą postać, drużynę. Zasłuż jako wasal jakiegoś królestwa. Już nawet wtedy będziesz mogł sobie powalczyć. Własne państwo to nieuniknione wojny z frakcjami, które nie uznają Cię jako władcę.
Jeśli zaś chodzi o wojsko, to zależy od Twoich upodobań. Ja walczę ciężką kawalerią. 40 Swadiańskich Rycerzy wystarczy mi, prawdę mówiąc, na każdego.
7. Głupie pytanie. Oczywiście, że są potrzebni. Dzięki nim, podczas rozwijania bohatera, możesz skupić się np. na Dowodzeniu, a NPC masz od szkolenia, bądź inżynierii.
8. Pewnie. Jeśli będziesz walczył w ten sposób długo, to w końcu wyćwiczysz sobie najlepsze ustawienia. Poczekaj, aż Eryk tu zajrzy, on Ci rozpisze cały schemat walki tą taktyką:]. Albo poczytaj w tematach jego posty.
9. Nie.