Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Stratedzy za dyche :P  (Przeczytany 6026 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Jan Zamoyski

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 47
    • Piwa: 0
    Stratedzy za dyche :P
    « dnia: Sierpnia 03, 2012, 12:57:43 »
    Ciekaw jestem jakby was przenieść do średniowiecza może i nawet początków polskości.
    Dać wam jakieś oddziały wojsk to jakbyście pokierowali swoimi kampaniami.
    Np Walka o pomorze czy może jakiś inny kierunek ?

    Temat dla tych z wyobraźnią i dla tych którzy lubią pisać a nie dla jakiś pajaców co wejdą i od razu koment w stylu "głupszego tematu to chyba nie widziałem"
    Z takimi won mi stąd !!
    "To mniey boli "

    Florian Szary

    Offline Swiezak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 36
    • Piwa: 0
    • Świeżak
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 03, 2012, 13:09:52 »
    A ja bym na początku, spalił Wolsztyn, kolebkę polskiego chamstwa, spalił zrównał z ziemią, i posypał solą.
    Potem oczywiście starał się wzmocnić władzę króla, tymże wojskiem, ograniczył władzę możnowładców i rycerstwa. Rozwiązał wszelkie wojska zaciężne, i udał się na pomorze.
    -Spacerniak który oddział śmiga które cele.
    -Pierwszy, cela 3, 4, 7, a kto się pucuje.
    -Tu traper z Woli.
    -Siemano Traper.
    -Siemano Adolf który tam to Zborek?
    -Ja jestem Zborek a co?
    -Jesteś z Targówka znasz Miętusa?
    -Znam.
    -Dostaliśmy Gryps od Miętusa że się rozprułeś i chłopaków posprzedawałeś że jesteś frajer z wolności. Ch*j ci w du*e nygusie.

    Offline Prußak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3265
    • Piwa: 253
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten, który mówi sam sobie dobranoc, dobranoc
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 03, 2012, 14:22:08 »
    Głupszego chyba tematu nie widziałem.
    A tak naprawdę, to jeśli chodzi o Polskę, to ja zawsze będe uważał, że połączenie się z Litwą było błędem. Zamiast walczyć o Śląsk, Pomorze, to uwikłaliśmy się we wojny na wschodzi, był to największy błąd.
    Hah jesteśmy chyba jedynym klanem  który  grał z nimi spara  w którym nie było  Wulgaryzmu i kutni Ale za to mecz nie był  fair-play prośby  o  zablokowanie kamery obserwatora nic nie dawały  chociaż  na serwerze był admin...

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 03, 2012, 15:55:23 »
    Ja to bym zaatakował Amerykę najpierw.
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Setebos

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 122
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    • Możesz mnie znać jako: Dimitri lub Dimitri_Hawke
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 03, 2012, 16:47:42 »
    Ja to bym zaatakował Amerykę najpierw.

    Którą?

    Offline sheep6665

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 121
    • Piwa: 0
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 03, 2012, 17:10:44 »
    Północnowschodnio-Księżycową.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 03, 2012, 19:36:05 »
    Ja po zjednaniu się z Litwą, zacząłbym walki z Rusią o Inflanty.

    Po tych walkach, nie umieszczał na tron Zygmunta III Wazy, by nie zaczynać konfliktu ze Szwecją, unikając jednocześnie potopu szwedzkiego.

    Następnie, nie zaczynał mordów kozaków, a po prostu próbował ich zjednoczyć z Polską. Własną kulturę w niektórych rejonach państwa wprowadzić by mieli swój kącik, oczekując posłuszeństwa i wsparcia zbrojnego. Bez żadnych rejestrów itp. A po tym, jak ich część Polski pomagałaby nam bardzo, mieliby pewne ulgi np. obniżki podatków (całkiem małe, ale jednak). Dzięki temu zyskalibyśmy silnych sojuszników. Uniknęlibyśmy powstania kozackiego niszczącego nasz kraj. Dodatkowo, dzięki ich pomocy, zjednalibyśmy ze sobą Chanat Krymski, dzięki czemu moglibyśmy zyskać silnego sojusznika.

    Zorganizowałbym prawdziwą wyprawę na Ruś. Wraz z kozakami, husarią i całą resztą wojsk, wyruszylibyśmy na Rosję. Zdobylibyśmy ją, ludność wysiedlili na koniec Azji, i byli potęgą jakiej jeszcze świat nie widział.

    Zawiązałbym ze Szwecją porozumienie handlowe i pakt o nieagresji, nie chcąc nawiązać sojuszu.

    Potem przygotowałbym się do odparcia ataku Turków. Wyszlibyśmy z odsieczą, a dowództwo tam dowodzące zamienił na prawdziwych żołnierzy, nie takich co się poddaje mimo możliwości dalszej obrony.

    Austria. Nie nadchodziłbym z żadną odsieczą dla tych patałachów. Zostawiłbym ich na łaskę Turków.
    Po zdobyciu Wiednia zapewne ruszyliby dalej, i my wtedy natychmiast byśmy ich zaatakowali i zniszczyli. Wiedniu, nadchodzę!

    Próba zdobycia Wiednia, a następnie przywłaszczenie go sobie! Tak, Austria nie istnieje. Przynajmniej nie ma prawa przetrwać przez więcej niż dekadę.

    Od Turków wybuliłbym z co najmniej 3 miejscowości (zależne od szkód jakie bym im zadał) i dodatkowo zabrał od nich wysoki, jednorazowy trybut.
    Jakiś czas potem, zaproponowałbym im rozejm, trwający tyle czasu, aż będą co miesiąc płacić nam określoną ilość kaski. Zgoda - póki płacą, póty mają spokój. Nie - mogą się od nas spodziewać wszystkiego.


    I to na razie tyle. Polska byłaby ocalona. Uniknęlibyśmy osłabienia z powodu głupich wojen. Zdobylibyśmy całą Rosję, Austria przestałaby istnieć, a dzięki porozumieniu ze Szwecją, zlikwidowanie możliwości odnowienia się Prusów. Żadnych rozbiorów, Europa ocalona, spokój. Co dalej by się potoczyło - czas by pokazał. Ale po tym wszystkim, świat nigdy by o nas nie zapomniał, a my spokojnie pokonalibyśmy w XVIIIw. Brandenburgię (czy Niemcy, jak kto woli) i tym samym uniknęli wojen światowych.



    Wszystko pięknie, dzięki MNIE :)
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Jan Zamoyski

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 47
    • Piwa: 0
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 03, 2012, 20:21:52 »
    Ciebie rapo fajnie się czyta, Ciekawe są te twoje teorie ale jestem ciekaw jakbyś nie znał historii i został przeniesiony w wir zdarzeń z tamtego okresu.
    Nie znając przyszłości jako osoba władająca państwem, wojskiem musi być elastyczna do podejmowania różnorakich decyzji nie tylko na tle militarnym.


    Co do kozaków się zgodzę traktowanie ich jak psów odbiło się głośnym echem oni po prostu nie mieli nic do stracenia i walczyli o swoje a gdyby tak potraktowano ich troszkę lepiej dając im większą swobodę większe prawa to nie chcieli by ich stracić.
    Tak jak Hiszpanie wkroczyli do Brazylii chcieli podbić ich siłą ale przez tubylców zostali wyrżnięci do nogi a Portugalczycy przyjechali z koralikami, lusterkami itd.


    Nawet w filmie ogniem i mieczem Chmielnicki wspomina że kocha matkę polkę ale nie podaruje tego panom -jak ich traktują.

    Wyprawa na ruś coś ala dymi triady żółkiewskiego, Wiem jedno jakbyśmy jedną stron wyeliminowali do końca prawdopodobnie większe szanse byłyby na utrzymanie kraju jako potęgi.
    No i z uralu do tej pory mielibyśmy gaz,no ale to już za daleka przyszłość by była :D



    ps: co do ameryki jełopy z księżyca ^^ to najpierw trzeba by było uporządkować wszystko z sąsiadami aby powiększyć naszą chęć wzrostu terytorialnego.
    "To mniey boli "

    Florian Szary

    Offline Gedbard

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 610
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 03, 2012, 20:27:27 »
    Fajny temat, nie wiem co wy od niego chcecie- hejterzy ;p

    Co do posta Rapudogestapora to głupszej strategii rozwoju państwa nie widziałem ;p (bez obrazy).
    Gdyby Kozakom obniżyć tak jak piszesz podatki, nie wprowadzać rejestrów i tak dalej to żądali by coraz więcej, w ogóle byśmy ich ani na chwilę na "ujarzmili".
    Rosja byłaby prawie nasza. Zygmunt III powinien osadzić na tronie rosyjskim swojego syna, a nie na siłę starać się przywłaszczyć władzę sobie. Uniknęlibyśmy może wtedy słynnego 1612.
    Gdybyśmy nie pomogli Austrii, Turcja stałaby się jeszcze większą potęgą i zgniotłaby Rzeczpospolitą jak robaka.

    Mógłbym jeszcze duuużo pisać, ale nikt nie lubi ścian tekstów ;) Ale nie ma co gdybać, jest tak jak jest i nic tego nie zmieni.

    Offline Jan Zamoyski

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 47
    • Piwa: 0
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 03, 2012, 20:30:17 »
    Niektórzy lubią więc pisz śmiało ;)

    a tu link o moim ulubieńcu który miał spory wpływ w dziejach.
    Z historii powinniście go znać.
    a jak nie to wstyd ! ;p

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Zamoyski
    "To mniey boli "

    Florian Szary

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 03, 2012, 20:50:54 »
    Kozakom obniżylibyśmy podatki i dali trochę swobody, oczekując jednak od nich posłuszeństwa i w pełni lojalnego wsparcia.
    A tacy jak ty wymyślali jak to będzie, i było. Zniszczyli nam oni tym powstaniem kraj, bo jeszcze Szwedzi nas najechali, potem te najazdy Ottomanów, aż w końcu do zaborów doszło :(

    Zygmunt III Waza tak właściwie nic nie umiał zrobić. GDYBY osadził, a nie osadził. Jeszcze pretensjował o tron szwedzki. Dzięki niemu szczególnie dobity został nasz kraj.

    Austriakom byśmy nie pomagali i spoko. Po oddaleniu się armii tureckiej, byśmy na nich po prostu ruszyli. Od czego są szpiedzy, by "wyliczyć" ich trasę i obserwować zachowanie. I tak, kiedy by była noc, morale nieco niższe, to z zasadzki wyskoczyć i powybijać do reszty. Potem "odbić" dla siebie Wiedeń, wytargować wszystko z Turkami, i jest spoko. I sprawa załatwiona.

    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline sheep6665

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 121
    • Piwa: 0
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 03, 2012, 21:08:04 »
    Mogę się zapytać o parę rzeczy?
    Traktowanie kozaków "jak psów" nie wzięło się z kaprysu żadnego władcy - to Polsko-Litewska szlachta traktowała ich jak chłopów i próbowała narzucić im pańszczyznę(a oni stali się kozakami, by od niej uciec), w ten sposób same podstawy twojego planu się chwieją - w kraju narastają konflikty wewnętrzne. Masz jakiś sposób, żeby opanować szlachtę? To był problem z którym nie poradził sobie np. taki Batory, który miał dość podobne plany(podbić Rosję i walczyć z IO).

    Następnym problemem jest pokonanie Turków. Przed hmmm.... drugim ćwierćwieczem? XVIII wieku było to państwo z najliczniejszą stałą, zawodową armią, która była wspierana przez jeszcze liczniejsze pospolite ruszenie. Na dodatek państwo było bajecznie bogate, oni mogli sobie pozwolić na wojnę, czy ty byłbyś w stanie wymusić na szlachcie(ponownie) podatki aby nie wyczerpać się ekonomicznie?
    Poza tym, boli taka "samozwańczość" planu. Problem leży w tym, że cała ta banda(królowie itd.) to jedna "mafia" i pojedynczy człowiek, choćby geniusz chcący podbić w podobny sposób świat zginie "zazergowany" przez mniejsze kraje.
    Idealnym przykładem jest Napoleon - on też podbijał co się dało, ustawiał wszystko jak chciał a w czasie kongresu wiedeńskiego praktycznie przywrócono stary porządek rzeczy.

    Offline Jan Zamoyski

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 47
    • Piwa: 0
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #12 dnia: Sierpnia 03, 2012, 22:07:15 »
    a Dżyngis-chan ?  gdyby nie jego śmierć podczas oblężenia tanguckiej stolicy kto wie może podbił by i całą europe co jak co jego imperium było większe od rzymskiego.
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 03, 2012, 22:18:45 wysłana przez Jan Zamoyski »
    "To mniey boli "

    Florian Szary

    Offline Mat Berserker

    • Żonglujący Pepeszami
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2018
    • Piwa: 94
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #13 dnia: Sierpnia 03, 2012, 22:19:07 »
    Defacto imperium mongolskie było drugim największym imperium świata. Ale na pierwszym miejscu nie było imperium rzymskiego tylko brytyjskie. A imperium rzymskie wypada przy mongolskim bardzo blado. Wprawdzie mówi się że Rzymianie zajęli prawie cały ówczesny świat ale należy pamiętać że był to świat w rozumowaniu Rzymskim, czyli składający się tylko z okolic morza śródziemnego i zachodniej europy.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Stratedzy za dyche :P
    « Odpowiedź #14 dnia: Sierpnia 03, 2012, 23:43:21 »
    Mongołowie i tak by upadli. Nie daliby rady zdobyć reszty Europy. Przynajmniej ja w to nie wierze. Zobaczcie sobie, co się stało z tym imperium 50 lat później. Ledwo 1/4 terytorium się ostała pod jego władzą. A i tak bardzo szybko upadło. Więc nawet jakby tam parę krajów zostało zdobytych, to szybko by się odbudowały.
    Zważcie też na to, że Mongołom nie wystarczyłoby ludzi na obstawę garnizonów do wszystkich miejscowości. I tak jak np. raz zdobyli tylko mury w Krakowie. Gród już sobie odpuścili.
    A ich kultura? Łooo, handlu nawet nie znali, nie wspominając o dyplomacji. Prędzej czy później powstania by takie po wybuchały, że kto wie, może i 20mln by przeciwko nim wystąpiło (na raz!!!). To byłaby tylko kwestia czasu. Tym bardziej jakby siali takie mordy bez żadnej litości.

    Co do Imperium Rzymskiego, to wprawdzie dla mnie wypada ono dla mnie lekko słabiej od mongolskiego. Mongolskie upadło bardzo szybko, a rzymskie po prostu poleciało, bo dzikie ludy organizowały wyprawy zbrojne na nich. Wszystko ma swój kres - co nie raz już pisałem. Nie ma niczego, co będzie trwało wiecznie. Absolutnie niczego.
    A mimo to przetrwało bardzo długo, bo dopiero 1453r. Turcy podbili Bizancjum.


    A jeszcze wracając do szlachty polskiej w XVI - XVIII wieku, to był to największy nasz błąd. Żeby nie kaprysy szlachty, to by się wszystko inaczej potoczyło.
    Ponadto, zastanawia mnie, co za kretyn i ... wymyślił jakieś pierdzielone Liberum Veto?

    Tak też sobie rozmyślałem nad tym (przed zagraniem w OiM) czy nie mógł tego sejmu, król jako król, zlikwidować? Przydzielałoby się normalnie lenna, przyjmowało petycje, przegiął szlachta pałkę, wypierdzielać stamtąd.
    Albo wymyślić coś takiego jak "selekcja" w której wzywałby wszystkich szlachciców i magnatów ze swoimi oddziałami i/lub armiami. Któryś bardzo nielojalny, to i w państwie naszkodzi jak mu sypną troszeńkę złocisza. Wtedy by się ich oskarżało o nielojalność i z największych śmieci czyściło kraj.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.