Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Szukam książki  (Przeczytany 3661 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #15 dnia: Września 22, 2014, 20:46:34 »
    Gdybyś malował 2h godzinny dziennie i coś by ci z tego wyszło, to byłbyś megaaaaaaaagaaaatalentem! :) Pogadał bym sobie jeszcze o malowaniu, ale teraz będzie pewnie o Korwinie.  Banalne.

    Sfirot - a ty Ulicę Krokodyli braci Quay widziałeś w końcu czy nie, panie co to szuka surrealizmu?

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #16 dnia: Września 22, 2014, 23:05:23 »
    Nie rozumiem po co zażywać weronal i potem podciąć sobie tętnicę szyjną, przecież wtedy nie ma krążenia, naprawdę w ciężkim stanie musiał być ten pan.

    Sefirot, a czytałeś może coś Philipa Dicka? On był narkomanem i to w jego książkach czuć, zresztą niektóre są z wprost wątkami autobiograficznymi. On poddaje w wątpliwość realność rzeczywistości, więc wiesz... Taki Ubik czy Trzy stygmaty Palmera Eldritcha są całkiem surrealistyczne, aczkolwiek prawdziwie dobra proza(i w sumie mądra) i subtelnie zagęszczający się surrealizm to Człowiek z wysokiego zamku. Na bardzo spory deser zostaje trylogia Valis. Choć jak wpadniesz w Dicka(hehehe), to i post-apo Dr. Bluthgeld, zwariowane opowiadania czy obyczajowe Wyznania Łgarza też połkniesz.
    Również w twórczości Vonneguta czuć nurt surrealistyczny, wprawdzie czytałem tylko Rzeźnię nr 5(i tam to było).
    W sumie to i u innych pisarzy sci-fi(tych nie hard) zdarzają się wątki surrealistyczne, to wynika z wikłania się w alternatywności, hipotetyzowania(jest takie słowo?) nt. podstawowych pytań, całe światy nie są realne... Lem(chociażby Kongres, Solaris), Oramus(dwie pierwsze powieści), Huberath(imho Gniazdo Światów jest takie).

    A w ogóle to surrealiści, to nie są głównie Francuzi? Biorąc pod uwagę realizm magiczny, które chyba jakoś się łączy z surrealizmem, to masz literatury od Borgesa po Coelho...
    « Ostatnia zmiana: Września 22, 2014, 23:17:59 wysłana przez HUtH »

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #17 dnia: Września 22, 2014, 23:28:41 »
    Nie no - wiem, że się pochlastał i otruł! To był taki dowcipas!
    Ja nie wierzę w coś takiego jak talent, widziałeś kiedyś obrazy ludzi bez rąk?
    Jest taka fundacja. Amun się nazywa. Skupia właśnie ludzi bez rąk malujących stopami i ustami. A ja cóż... chociażby zamknęli mnie w pokoju, dali pędzel do łapy i kazali malować do usranej śmierci to i tak nie zbliżę się poziomem do tych obrazów. Bo po prostu brak mi talentu.
    Osoby z forum siedzące w reko mogą kojarzyć pewnego Kakofonixa... to też dużo mówi o tym, jak ważny jest talent.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Sefirot

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1927
    • Piwa: 46
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #18 dnia: Września 23, 2014, 17:00:36 »
    Oktawianie, może za malunkiem przesadziłem, ale myślę, że gdybym dziennie 2 h rysował, coś tam bym potrafił...
    a to co miało stać się, to już się stało/LSO CMAZ

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #19 dnia: Września 24, 2014, 21:19:40 »
    Kakofonix wyprzedził swoją epokę - on stworzył gatunek muzyki noise, to Edgar Varese czasów starożytnych. Kapitalny przykład kogoś tak utalentowanego, że aż nierozumianego.

    No dobra, Sefirot gdybyś grał w MiB przez 2 godziny dziennie to też byś coś osiągnął. To zależy co rozumiemy przez coś. Ile musiałbyś grać, żeby osiągnąć coś na prawdę dużego w MiB? To znaczy zająć konkretne miejsce w zawodach, lub stworzyć ciekawego moda? Dwie godziny to byłoby za mało, a co jest trudniejsze granie w gry czy rysowanie?
    No cóż, obawiam się, że potrzebna byłaby zbliżona ilość czasu do tego jaki potrzebowałbyś na zostanie graczem Pro, tak samo jak zostanie profesjonalnym rysownikiem. Ktoś taki jak Rosiński w zasadzie nic innego nie robi tylko rysuje, właśnie dla tego, że rysunek tworzy tyle ciekawych zagadnień. Gdyby te dwie godziny miały starczyć na opanowanie rysunku, to byłoby to dziecinnie proste i  nudne.
    Ale oczywiście jeśli zmotywujesz się na tyle, na pewno będzie warto, i kto wie, może zostaniesz kimś kto rysuje zawodowo.
    Rysunek, malarstwo podobnie jak muzyka czy film, to przecież portal w wewnętrzny świat człowieka - ten temat nigdy się nie kończy. :)

    Offline Sefirot

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1927
    • Piwa: 46
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #20 dnia: Września 24, 2014, 22:03:25 »
    2h dziennie przez kilka lat spokojnie by starczyły, to by było i tak dość dużo...
    Ja tylko mówię, że rysunek nie jest kunsztem pokroju skrzypiec, którego opanowanie, jeśli nie zacznie się za młodu, jest nieosiągalne praktycznie. Choć nie chcę tutaj zbytnio filozofować, wydaje mi się dobry, artystyczny rysunek nie aż tak nieosiągalny jak to, że zagram kiedyś etiudę Szopena. Może nie awangardowy, ale osiągający artyzm już tak...
    Takie pitolenie, bez sensu i bez skutku. Myślę, że powinniśmy to zakończyć. : ))
    a to co miało stać się, to już się stało/LSO CMAZ

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #21 dnia: Września 24, 2014, 22:32:26 »
    Swego czasu musiałam rysować dużo- dokumentacja na wykopaliskach sama się nie zrobi. I mimo że warsztat techniczny znałam to przez brak talentu nie mogłam osiągnąć zadowalającego efektu. Po prostu jest to poza moimi możliwościami. Sama znajomość zasad i trening nic nie da- trzeba jeszcze mieć to coś w mózgu. Wielu pływaków trenuje równie często i ciężko co Phelps, znajdzie się nawet paru którzy trenują ciężej. Ale nie osiągną takich wyników. Czemu? Bo Phelps urodził się do tego sportu. Ma idealnie zbudowaną sylwetkę- odpowiednią długość nóg w stosunku do tułowia, długie łapy, stopy jak płetwy i płuca jak miechy. Tego się nie da nadrobić treningiem.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #22 dnia: Września 25, 2014, 23:53:32 »
    Hmmm, więc mówisz beanshee, że miałaś warsztat opanowany, to jak wyznacza się punkty zbiegu perspektywy w geometrii wykreślnej i jak wpiszesz sześcian w siatkę perspektywiczną? Poważnie możesz korzystać z internetu, wyjaśni mi jak to zrobić, tak w paru zdaniach. Powinnaś umieć to jak i znać teorię barw, anatomię, zasady kompozycji, teorię psychologicznego i kulturowego odbierania symboli, no i jeszcze kilka rzeczy, ale nie będę się rozpisywał. Chciałem tylko zasygnalizować, że możesz przeceniać swój warsztat nawet jeśli kończyłaś liceum plastyczne i tu leży sedno sprawy.
    Postaram się wyjaśnić problem w możliwie najbardziej przystępny sposób.
    To jest z film w którym pojawia się pani Sarah Simblet, już o nie pisałem:

    https://www.youtube.com/watch?v=3KhmsJNiKqc

    W 8:15 minucie filmu możecie zobaczyć jej prace, jak zaczniesz Sefirot tak rysować trenując po 2 godziny dziennie to będę ściskał twoją dłoń i zraszał ją łzami wzruszenia. Gdzieś tak koło 19 minuty pokazują sedno sprawy, założyli pani na główkę taką maszynkę która śledzi ruch oczu. Możecie więc zobaczyć jak pracuje jej mózg w czasie rysowania. Tak trzeba mieć coś w mózgu, ale wystarczy poczytać jej podręcznik żeby zrozumieć, że ma się na to wpływ, człowiek może się tego nauczyć. Trzeba widzieć gdzie patrzeć, co przeanalizować, itp. Co np. znajomość anatomii cholernie ułatwia. To co piszesz beanshee sugeruje, że umiejętność rysunku jest poza możliwościami kogoś komu miałoby na tym na prawdę zależeć - bzdura, o ile na prawdę chcesz. No więc ja zgadzam się z Sarahą, a nie z wami, bo tak jak ona uważam, że umiemy rysować już od urodzenia, potem oduczamy się tej umiejętności bo przecież rysujemy w sposób naturalny gdy jesteśmy dziećmi. Oducza nas kultura która nakłada kaganiec na naszą emocjonalność.
    Opanowanie techniki - to jest kwestia no właśnie techniczna :) (sic!)
    A żeby było śmieszniej to ten film jest z początków jej kariery i najlepsze rzeczy, czyli swoje rysunki botaniczne kobitka miała przed sobą, więc w jej przypadku też temat się nie wyczerpuje po tym jak zostaje się wykładowcą na Oxfordzie.
    No więc jak Sara mi mówi, że każdy może to ja jej wierzę, chociaż nie ma ona idealnie zbudowanej sylwetki - odpowiedniej długości nóg w stosunku do tułowia, długich łapy, stóp jak płetwy i płuc jak miechy. :)
    Da się nadrobić treningiem, bo Sara tak powiedziała!

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #23 dnia: Września 26, 2014, 00:49:12 »
    Warsztat archeologiczny, uściślijmy :) Mogę Ci założyć siatkę metryczną na wybranej powierzchni, mogę Ci elegancko wymierzyć stratygrafię, mogę Ci wyrysować dowolny obiekt czy artefakt. Co nie zmienia faktu, że mój rysunek grobu numer 34 na arze 13d, stanowisko DZZ.98.1.a będzie wyglądał jak pijany Picasso po kolizji z TIR-em.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Szukam książki
    « Odpowiedź #24 dnia: Września 26, 2014, 22:20:57 »
    A tak na poważnie - wiesz, że gdy rysujesz linię to wyjdzie ci prostsza gdy patrzysz na punkt do którego linia dąży a nie na rękę? Coś takiego wchodzi w skład warsztatu archeologa? Bo zakładam, że takie pojęcia jak światło odbite nie.

    Specjalnie film dla Sefirota, i innych zwolenników dwugodzinnych kursów rysunku, w tym filmie Beksiński mówi ile godzin dziennie poświęcał na malowanie:

    https://www.youtube.com/watch?v=kMKjl5wBMy4

    żeby nie budować napięcia prawidłowa odpowiedź -    14!
    « Ostatnia zmiana: Października 09, 2014, 13:20:05 wysłana przez Oktawian361 »