Koncerty w barach są świetne, ludzie grają prawie obok ciebie, nie ma jakiegoś gwiazdorzenia, no ale raczej tak nie zagra np. Deep Purple, nie? Nawet gdyby nagle się w jakimś pubie pojawili, to za moment całe miasto by wiedziało :P
Koncerty plenerowe są spoko, imho najgorsze są koncerty w jakichś halach, boiskach, salach widowiskowych(mówię o jakiejś bardziej rozrywkowej muzyce), bo nie ma tego, że wszyscy stoją razem, bo część zwykle siedzi na dupie, pff.
Ja jadę dla 4 zespołów, które chcę koniecznie zobaczyć :D
no ale nie musisz się wstydzić swojego gustu :>