Czy ja wiem czy aż taki bogaty. Metal nie był znowu aż takim luksusem. Na pewno jednak spotkamy takie w nie jednym mieście. Znalezisko takiego trójnoga mamy jedno, jednak kociołków, patelni, łańcuchów już więcej, co pozwala sądzić że nie był to pojedynczy patent, chociaż niewątpliwie stacjonarny, nie do dalszych wędrówek. A jeśli tak to jedynie dla jakiegoś wodza, któremu ktoś bagaże nosił :-)