Tak się złożyło (sytuacja niezamierzona z mojej strony), że ostatni Renesans przypada na dzień zakończenia roku szkolnego dla szkół poniżej-wyższych. Taki symboliczny koniec chyba załatwi sprawę, bo nie ma co liczyć że w wakacje uda się zebrać grono do gry. Owszem, sporo osób, do tej pory zapracowanych, zasili nasze szeregi, ale jeszcze więcej wyjedzie. Tak więc, kto jeszcze nie był, niech przyjdzie za tydzień, bo na kolejny Renesans może już nie mieć okazji. :-)