Od siebie dodam jeszcze, że w EGW nie ma praktycznie balansu. Dzikusy z dzidami i kamieniami na ciężko opancerzonych rycerzy z czasów (na oko) Renesansu i gości z półautomatycznymi kuszami oraz dwuręczniakami? Tak samo jak Haller skłaniałbym się ku TEaTRC.
Jeszcze jeden post w tym temacie, i zacznę zgłaszać Twoje posty do moderacji. Byłeś na chociaż jednym Renesansie? Nie? Więc nie masz prawa głosu, i Twoje zdanie kompletnie mnie nie obchodzi, o czym Ci wiele razy mówiłem.
Wolfer Matheo (wybacz, pomyliłem was :-)), Haller, troszkę późno mi zgłaszacie takie odczucia, bo dedyk stoi już na EGW, i nie wiem czy do wieczora dam radę załatwić zmianę na AoFI. Musiałbym złapać Askortiego, a to może być trudne. Cóż, coś się wymyśli, ale na przyszłość zgłaszajcie takie rzeczy wcześniej, okej? ;-) Jeżeli jeszcze ktoś się opowie za TEATRC (oprócz Matiflo, którego proszę żeby się od tego tematu odpierniczył raz a dobrze), możemy go dodać, ale powtarzam, że dzisiaj może być o to trudno.
A odnośnie EGW: Warband was przyzwyczaił do pewnych warunków, i ich zmianę odczuwacie jako brak balansu. Miecz z prędkością 150? Po pierwsze, chyba nie aż tyle. ;-) A po drugie, przypuszczam że takim mieczem nie przebijecie puchy, nie sądzicie? Ale spoko, jeżeli EGW wam nie po drodze, może być AoFI i Musket Madness.