Z bazyliszkiem jest ten problem, że przez jego posturę zaaplikowanie mu szkieletu animacji konia wyglądałoby tragicznie. Bazyliszki mają dość krótkie nogi, wymagałyby nowego szkieletu i animacji. Pozwólcie więc, że ominiemy je szerokim łukiem. Sęk w tym, drogi markossaxie, że Tatalia nie będzie miała kawalerii, oprócz gorgon, które nie będą ujeżdżane przez nikogo, ale będą na tyle szybkie aby pełnić tę rolę. Jeżeli jakiegoś bohatera postanowimy posadzić na wierzchowcu, to będzie to prawdopodobnie koń i będzie on wyglądał tak:

Co do balisty, (o ile się ona w ogóle pojawi :) to obszarowe obrażenia (na mały obszar, o średnicy trzech jednostek np.) są dobrym rozwiązaniem, acz trochę nierealistycznym. Ewentualnie można by dać tej baliście bardzo solidną ilość zadawanych obrażeń, tak, że po trafieniu po prostu kasowałaby jedną jednostkę. Trzeba będzie to jeszcze rozważyć, ale póki co jesteśmy na etapie sklejania modeli, więc mamy jeszcze trochę czasu :)
Oczywiście jeżeli będzie balista, to wciśniemy jakoś namiot medyka i wóz z amunicją. Uważam, że sam wóz z amunicją byłby zbędnym badziewiem, jako że jednostkom w m&b rzadko braknie amunicji. Chyba, że chodzi o jakieś oszczepy, których bohater czy jednostka dużo ze sobą nie bierze. Zobaczymy jeszcze czy jest to warte naszego zachodu.
Namiot - Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu dać mu aurę leczącą i nie kombinować nic ze skryptami AI jednostek, tylko po prostu dodać nową komendę - wycofać się do namiotu. Tam się podleczą i masz armię jak nową. Chociaż myślę, że największą wartość taki namiot i tak by miał dla bohatera, który po odniesieniu ran (jeżeli jeździ wierzchem) może się wycofać do namiotu i wrócić potem zdrów do walki (no może prawie zdrów, postaramy się aby efekt leczenia trwał długo, aby bohater odczuwał konsekwencje tego, że wycofał się z bitwy)