Dark Messiah jest bardzo dobrą grą, choć krótki jak nie wiem co. Jeśli usiądziesz do niego z dzbankiem soku/kawy/herbaty o 6 rano, przechodząc na spokojnie to około 22 na pewno już będzie za tobą. Jednakże fabuła jest bardzo wciągająca, walki dynamiczne, a możliwości wykorzystania terenu genialne. O tej grze zupełnie zapomniałem, a chciałbym polecić ją każdemu. System walki jest bardzo przyjemny i intuicyjny. Mamy nawet sporo przedmiotów, niektóre są bardzo ciekawe, np. łuk linowy. Podspoileruje Ci troszku, jesteśmy synem Władcy Demonów, i mamy za zadanie uwolnić go, ale pod koniec możemy wybrać, czy uwalniamy go czy więzimy już na amen. W między czasie zwiedzamy całkiem sporo lokazji, i poznamy się z wieloma nieprzyjaciółmi. Potężne choć powolne zombiaki, wnerwiające Ghule, szybkie niczym wiatr, silne niczym zombiak a wytrzymałe niczym 2 zombiaczki. Nekromanci, jakieś kmiotki w czarnych zbrojach, Orkowie, gobliny, cyklopy, lisz albo 2. Ogólnie cała gama darmozjadów. P.S. Nigdy nie graj w tę grę bez dźwięku, zwłaszcza jak idziesz nekropolią!!!!!! Zombiaki lubią wstawać spod ziemi tuż za tobą, i podążać twoim tropem aż do jakiegoś ślepego zaułka. Wtedy robi się niefajnie.