Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Najpiękniejsza bitwa  (Przeczytany 9067 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #45 dnia: Czerwca 26, 2012, 18:55:43 »
    Wiem o co chodzi, ale mówię że tym berdyszem można mu rozwalić tarcze, a nawet jak kozaczy z blokami bronią to prosta zmyłka i masz go na hita.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #46 dnia: Czerwca 26, 2012, 20:01:59 »
    Wiem o co chodzi, ale mówię że tym berdyszem można mu rozwalić tarcze, a nawet jak kozaczy z blokami bronią to prosta zmyłka i masz go na hita.
    Jak 3 Cie otoczy to nie ma czasu na zmyłki tylko prujesz po łbach.
    (click to show/hide)

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #47 dnia: Czerwca 26, 2012, 20:14:12 »
    @Rapodegustator
    Może mam zryte spolszczenie, ale u mnie Wielki Długi Berdysz ma zasięg coś ponad 120.

    Dziś broniłem Khudan przed Nordami. Było ich ponad 1200, nas może ze 300. Tam jest strasznie wąski mur i nie mogłem przebić się do wyłomu. Na szczęście jakimś cudem wszedłem na blanki i stanąłem tuż przy wyłomie, nad żołnierzami. Co ciekawe, Nordyccy Łucznicy nie bardzo mogli mnie trafić, bo moja postać szybko się kołysała (przy wykonywaniu ataku do przodu). Jednak to, co dobre szybko się kończy. Jakiś Huskarl trafił mnie toporkiem w głowę, no i koniec walki.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #48 dnia: Czerwca 27, 2012, 00:12:58 »
    Chyba masz zryte spolszczenie albo nie ta broń. Jest do kupienia berdysz z takim zasięgiem.

    Podpowiem ci może jak ja radzę sobie z oblężeniami (zwłaszcza przeciwko nordom):
    Mam ten łuk i 2 kołczany strzał. Łuk na siłę naciągu minimum 6, więc silny. + berdysz z zasięgiem 155.
    Piechocie i kawalerii (jeśli taka będzie :P) każe utrzymać pozycję tuż przy wyłomie i grupuje ich jak najbardziej. Szybko ustawiam się na jeden z boków by można ostrzeliwać nordów na drabinie od pleców (wchodzą ładne hedy). Tak strzelam uważając by samemu nie oberwać toporkiem czy zostać trafionym. Kiedy strzały się kończą - nie wbijam na wyłom, rozglądam się obok za jakimiś strzałami (często łucznicy giną po prostu) i ostrzał trwa dalej. Gdy już braknie strzał, jak najszybciej wbijam na drugą stronę gdzie są inni łucznicy. I znowu strzelamy.

    Jak już ich całkiem braknie, oceniam sytuację. Jeśli zdechło naszych dość sporo, wroga nie wystarczająco, a przy wyłomie jest nas mało, czym ruchy tam! Pozwalam przynajmniej trzem stać na wyłomie, a ja obok. I tak trwa walka.
    Również jak wroga zdechło dużo, staram się ich pozabijać ile się da by zmniejszyć maksymalnie moje straty.

    Po ok. 700 dniach gry, mam garnizon z ok. 150 rycerzami i tam innymi, ale tamta taktyka sprawdzała się też na dużo liczniejszych rhodoków czy khergitów w Curaw czy Khudan. Na np. 400 vs 1800.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #49 dnia: Czerwca 28, 2012, 13:31:08 »
    I prawidłowo. Również jestem zwolennikiem tego ustawienia, bo inne nawet mi nie przychodzi do głowy - brak potrzeb i pomysłów (zob. też: Pkt. 1a) postu).

    Ja sam działam kuszą (chyba nawet mieliśmy przyjemnośc dyskutowac nt. wad i zalet kuszników i łuczników w innym temacie). Zawsze miałem zestaw: kusza, bełty, miecz i tarcza, ale właśnie przy takich bitwach, gdzie wbija dużo przeciwników, dokupiłem drugi kołczan bełtów zamiast tarczy, a myślę o trzecim jeszcze. Jak kolega pisze - broń się zawsze jakąś podniesie. Może nie taką wypasioną, jak nasza, ale wojownik polski ma walczyc tym, co mu wpadnie w ręce (wpływ partyzantki na doktrynę wojenną :) ). Nie ma co grac kozaka jak inni lordowie, że po rycersku pchają się do przodu. Bez dowódcy żołnierz głupieje (w grze po prostu koniec bitwy i niekorzystne statystyki), więc my akurat mamy przetrwac jak najdłużej. Na wieżyczce strzeleckiej wytrzymamy dłużej niż w środku "młyna", chocby nie wiem, jak kto dobrze walczył. Za dużo się dzieje po prostu.

    Niemniej jednak to miały byc wspomnienia, a nie poradnik. Dołączę się do tych, co właśnie obronę twierdzy najmilej wspominają. To strzelanie do nadchodzących wrogów można określic po prostu tytułem filmu: "Snajper - Wróg u bram" :) Naprawdę idzie odczuc satysfakcję widząc, ile daje nasze wsparcie. Gdy najlepsza wroga jednostka lub dowódca pada po trafieniu między oczy albo w ucho, nawet po przebiciu gara, który nosi. Na cel idą najlepsze jednostki albo te najbliżej muru - nawet jak pocisk nie zabije, to chłopaki dokończą resztę. W końcu jednak przyjdzie taki moment, że amunicja się skończy. Zresztą już po wyczerpaniu pierwszego kołczanu lepiej już się bujnąc po jakieś ostrze, żeby przypadkiem nie zostac z pięściami, gdy wróg wpadnie. Najfajniej, jak złapię coś o dużym zasięgu. Słusznie chwalicie berdysze, dobre są też topory, ale sentyment mam do "kościuszkowskiej" kosy :) Zresztą, kto w tych ciężkich czasach chodzi na miasto bez kosy? Niesamowity widok, jak przeciwnik dostaje w czachę z góry. Owszem, gra nie robi tu cudów animacji, ale dla wyobraźni wystarczy. Po takiej rzeźni wszyscy cali we krwi. Ciekawe, kto to pierze, jak żona daleko za linią frontu :)

    Offline Maselko

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 50
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #50 dnia: Czerwca 28, 2012, 19:20:50 »
    Jak już mówimy o broniach, zauważyłem że topory dwuręczne Sarranidów są overpowered.
    Grałem na multi w deathmatcha, biorę ten topór i co się okazuje? Przeciwnik nie jest w stanie zablokować moich uderzeń,
    bronią macha się tak szybko, że jest po prostu nie fair. W ogóle cały ekwipunek tej frakcji jest za bardzo zróżnicowany.
    Wydaje mi się, że twórcy skupili się TYLKO na tworzeniu nowego państwa, a nie zupgradowali innych państw.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #51 dnia: Czerwca 28, 2012, 20:44:23 »
    Bronie Sarranidów - tak, kiedyś, jak byłem newbem, też chwaliłem te bronie. Wtedy toporki i topory Sarranidów były pro. Machały tak szybko, że moja nieudolność doprowadzała do zgonu (lub ciągła walka). Jednak, po miesiącu, nabyciu już jakiegoś doświadczenia, te toporki straciły swoją wartość. Berdysze Vaegirskie - wymiatają, jednoręczne toporki bojowe Nordów (te 2 najdroższe) - najlepsze bronie jednoręczne. Wchodzą tu jeszcze glewie i tasaki rhodockie. Tasaki jednoręczne są 2 najlepszą bronią WB. Ten dwuręczny ma wadę, że jest cholernie drogi, więc normalnie używam glewii. Tasak lepszy, słabszy zasięg, ale na wrogu jest to kompletnie nieodczuwalne, na glewii - bardzo, bo zasięg tam niewiele daje.

    Eryk1983S - co do oblężeń, to dzisiaj zdobyłem Khergitom Khudan, zamek Sungetche i jeszcze jeden zamek na południowy-wschód od Sungetche (zapomniałem nazwy). Mając 2 miasta i 8 twierdz, nikt nie ma szansy dojść do oblężenia. Jestem już po prostu nie do pokonania, wystarczy teraz tylko obmyślać taktyki na atak w oblężeniu.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #52 dnia: Czerwca 28, 2012, 22:06:31 »
    Eryk1983S - co do oblężeń, to dzisiaj zdobyłem Khergitom Khudan, zamek Sungetche i jeszcze jeden zamek na południowy-wschód od Sungetche (zapomniałem nazwy). Mając 2 miasta i 8 twierdz, nikt nie ma szansy dojść do oblężenia. Jestem już po prostu nie do pokonania, wystarczy teraz tylko obmyślać taktyki na atak w oblężeniu.

    Powiem Ci tak: żebyś się nie zdziwił. Gdy będziesz miał już pół mapy oraz wojnę z jakimś królestwem, to będą przejmować zamki z każdej strony i ciężko jest nadążyć z odbijaniem. Można mówić, że są lordowie, ale na duże państwo potrzeba ich wielu, a utrzymać ich w zgodzie graniczy z cudem. Ach! zapomniałbym. Przecież są garnizony. Niby tak, ale żeby utrzymać 300 osobowy garnizon złożony ze Swadiańskich Zbrojnych i Kuszników Weteranów płaciłem 5000 denarów. A to tylko jedno z wielu miast/zamków, które trzeba zapełnić.
    Dobra. Koniec "straszenia". I tak potem jest tak łatwo, że gra przynudza.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #53 dnia: Czerwca 28, 2012, 22:45:07 »
    W zgodzie? Jak na razie mam 6 oddanych mi lordów, relacje na 100, i nie kwestionują tego co robię, nigdy. A niedługo, przybędzie mi jeszcze paru takich. Obstawa granic wcale nie jest taka trudna, najpierw jadę całą północ zdobyć, i tak po woli na południe.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #54 dnia: Czerwca 28, 2012, 23:56:40 »
    Cóż mogę dodac? Pomyślności w rozwoju królestwa. W każdym razie to ogólna reguła, że duży obszar trudniej obronic. Inkaska zauważa wysokie koszty garnizonu, a naprawdę lepiej zdążyc samemu do walki, by dowodzic osobiście niż kto inny ma to spieprzyc i dac pozabijac nasz ciężko uciułany garnizon. Niestety, król nie zawsze ma czas latac wszędzie i musi miec od tego ludzi. Jakby nie było, gra świetnie oddaje system feudalny, wszystkie jego plusy, a przede wszystkim niedociągnięcia. Trzeba się po prostu w tym świecie odnaleźc.

    W każdym razie chyba schodzimy z tematu...

    Offline Maselko

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 50
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #55 dnia: Czerwca 29, 2012, 17:02:05 »
    Szkoda, że dodali koszty za upgrade wojsk :(

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #56 dnia: Czerwca 29, 2012, 17:21:44 »
    Szkoda, że dodali koszty za upgrade wojsk :(
    Dobrze, że koszt apgrejdu dali, bo zbyt mocną armie byś miał.
    (click to show/hide)

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #57 dnia: Czerwca 29, 2012, 22:22:02 »
    Co? Jak masz z faktorii i z taryf po 10k tygodniowo, te upgrade są praktycznie nie zauważalne.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.