Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Najpiękniejsza bitwa  (Przeczytany 9068 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Teoiss

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 697
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #30 dnia: Czerwca 04, 2012, 13:44:42 »
    Husaria rozgromila Szwedow pod Kircholmem, a nie Kozakow ;D

    Wiem wiem... Chodziło mi o samą szarze i pogrom nad liczniejszą armią.

    Offline PrzebudzonyPL

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 32
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • AIM GAME|CYBERSPORT PLAYER|CROPPUSER|GIRLSLOVER|AK
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #31 dnia: Czerwca 04, 2012, 17:37:59 »
    Jedną z moich najlepszych bitew to była ostateczna bitwa o Suno ;] Podbiłem już całe Królsetwo Swadii tylko nie to miasto.
    Miałem 3tys (gram na skryptach) ludzi a zostało mi tylko 1 000 strata wielka ale przynajmniej podbiłem tych drani.

    We will be with you
    When you're leaving
    We will be with you
    When you go
    We will be with you
    And hold you till you're quiet
    It hurts to let you go

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #32 dnia: Czerwca 25, 2012, 12:26:45 »
    Moje ostatnie 2 bitwy i trochę starsze...

    Będąc jeszcze z Vaegirami zostałem marszałkiem przewodzącym armią, która miała za zadanie zniszczyć Khergitów. Stykneły się 2 kampanie, moich 700, ich 800. Walkę wygraliśmy chyba ledwo. Zostało nas z 300 zdolnych do walki.
    Odwrót pod zamek osłaniający wejście po przez góry na nasze terytorium. 2 dni odpoczywania. Idziemy na Khergitów. I kolejna, liczniejsza kampania, już z innymi Nojonami i samym Chanem. Nas 550, ich 800. Cięższa bitwa... Gdy początek był najtrudniejszy... Ustawienie na nich szyku było ciężkie, ale ustawić ich na małym wzgórzu by mieć czas uformować cavalry - było konieczne. Po tym jedziemy zgrupowaną kawalerią na nich. Rozbijamy 1 falę Khergitów tracąc z 5 ludzi (Khergitów z 50 czy może więcej) i kolejny atak. Tym razem rozproszony atak na nich bez żadnego szyku. Na ok. 150 martwych Khergitów, średnio 80 naszych pada trupem, gdyż główne siły to lancjerzy w dużej ilości z ciężkim uzbrojeniem.
    Najgorsze było, gdy zostało nas niecałe 300 a ich 500 :-<  Głównie przez śladowe ilości hp.
    Tym razem idziemy na nich bez rozkazu, co potem było bardziej skuteczne, gdyż na 90 ich zabitych, naszych pada chyba 20, góra 30.
    Tak ciągnie się bitwa i ciągnie. W sumie nas zostało z 95, wiec wszyscy się rozeszli. Po tych bitwach tak powstrzymaliśmy Khergitów, że tylko było wybijanie małych oddziałów co się na naszym terenie pałętały. Nie mieli już szans zdobyć żadnego miasta ani zamku, my naturalnie też nie.

    To były moje największe bitwy z Khergitami, na tamtym poziomie gry to byli oni udręką....


    Teraz pora na bitwy, co zdarzyły się ostatnio.

    Ja, i wszyscy moi lordowie toczymy wojnę z Vaegirami. Wyznaczyłem sobie za cel, by 5 ich twierdz zdobyć jeszcze w tej wojnie. No to jedziemy! 1, 2 twierdza padły. Pora na zamek Radoghir. Tym razem napadła nas armia Vaegirów pod wodzą samego króla licząca prawie 1200 ludzi. Nas 750, więc co to dla nas! Proste szyki, obstawienie piechoty i łuczników by odwrócić uwagę kawalerii. Wtedy część mojej grupy kawalerzystów im dopomoże, a reszta wraz ze mną idzie na lekką piechtę i siekamy ich bez prawie żadnych strat. Tak wykrwawieni Vaegirowie przegrali z nami do reszty podczas gdy nam zostało 500 ludzi.
    Kontynuacja oblężenia. Zdobywamy wreszcie ten cholerny zamek, no cóż, innych już nie zdobędziemy, nie na tej wojnie.

    Obstawa garnizonu, już wszystko cacy, ja sobie odpoczywam i szkolę armię rekrutów na grupkach bandytów z tajgi w liczbach po 60 na moją armie rekrutów.
    W pewien dzień, nadchodzi kolejna armia pod dowodzeniem króla, słabsza i z innymi lordami, ale i tak bardzo niebezpieczna. Nachodzą myśli o porażce z Khergitami, którzy plądrowali wioski i udało im się zdobyć jeden zamek pod koniec wojny.
    Trza uciekać i zebrać armię pod stolicą! Kilku tylko się zjawiło, ja zabrałem rycerzy z garnizonu i ruszamy. Nas może 350, ich już tylko na szczęście 1000. A że to sama piechta, część tylko jest kawalerią i rycerzami, pokonujemy tą armię taką taktyką jak we wcześniejszej bitwie, jednak już bez grup, co tak właściwie też się sprawdziło. Najpierw kawaleria za mną, a potem do ataku. Część na kawalerie się rzuci, a reszta posłucha i ruszy na mięso armatnie. Po padnięciu ich kawy reszta nas dobija siły wroga.
    W co ciężko uwierzyć, pozostało nas jeszcze 150 ! Mimo że 4/5 byli ranni, to wróg przegrał, i sam król pisał do mnie w sprawie pokoju chyba ze 3 razy. W końcu nic nie dam rady już zdobyć, więc musimy to zaakceptować.


    Te bitwy i zwycięstwa były bardzo ważne, ale też największe. Była jeszcze wojna z Nordami. Vaegirzy vs Nordowie, nas 800, ich 1300 ale to inna sprawa.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #33 dnia: Czerwca 25, 2012, 15:16:51 »
    Walka całkiem niedawno się działa. Broniłem mojego Ahmerrad przed Sarranidami. Miałem 74 ludzi, głównie strażnicy karawany itp. oraz kilku rycerzy. Ich kampania liczyła dokładnie 474 ludu. Tak więc wziąłem mój morgensztern i wielki topór bojowy masywnego wyglądu, ustawiłem się w pozycji bojowej (tuż za blanką muru) i zacząłem ciąć. Walka była długa, 10 minut pewnie trwała. Ale zwycięstwo było słodkie. Nabiłem poziom oraz umiejętność władania dwuręczniakiem wzrosła z 189 na 213. Straty nie były duże. Zostało nas bodajże 37.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #34 dnia: Czerwca 25, 2012, 16:02:16 »
    Sarranidzi są słabi. Ja w oblężenia a szczególnie na obronę preferuje najlepszy łuk na jaki nas stać, 2 kołczany strzał oraz Wielki Długi Berdysz. Jak się strzały skończą i pod drabinką mało już naszych kompanów to bokiem się stanie i naparza ile wlezie po łbach i na hita ma każdego gościa.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #35 dnia: Czerwca 25, 2012, 17:52:58 »
    Sarranidzi nie są aż tacy słabi.. Inkaska jaki poziom trudności?  Ja ledwo broniłem sie 400 chopa vs 2k Sarranidów.
    (click to show/hide)

    Offline Wojak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 77
    • Piwa: 0
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #36 dnia: Czerwca 25, 2012, 18:07:20 »
    Sarranidzi nie są aż tacy słabi.. Inkaska jaki poziom trudności?  Ja ledwo broniłem sie 400 chopa vs 2k Sarranidów.
    400 vs 2k to i nieźle siętrzymałeś to znaczy,że są słabi... Dla mnie nie są źli nawet lubię nimi grać ; P
    Satysfakcja...To coś co kocham....Zawsze przy mnie ! Zawsze czeka na mnie ! Im trudniejsze wyzwanie tym większa SATYSFAKCJA !
    ******
    Dobra...Jak ktoś jakiś początkujący gracz ma jakieś pytanie lub potrzebuje pomocy...Z chęcią mu pomogę wystarczy napisać :) Czas nabić trochę postów !
    ******
    "Odkopywanie tematów" Jak dla mnie to gówno....
    ******
    Renesansowe królestwa ! Polska Was potrzebuje ! Nie koniecznie do wojny z Czechami,lecz dla ekonomi i przyjaznej gry :) !

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #37 dnia: Czerwca 25, 2012, 18:36:12 »
    400 vs 2k to i nieźle siętrzymałeś to znaczy,że są słabi... Dla mnie nie są źli nawet lubię nimi grać ; P

    To nie znaczy że oni są słabi, to znaczy że ja jestem najlepszy :P.
    Łatwo nie było, bo za 2 tygodnie znowu w pełnym pakiecie wracali, tak do końca wojny. Nie darowali mi tego Shariz.
    (click to show/hide)

    Offline Wojak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 77
    • Piwa: 0
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #38 dnia: Czerwca 25, 2012, 19:09:01 »
    Skromny...Cóż jakby mnie obchodziło ile masz woja i jaki jesteś dobry skoro jest w grze takie coś jak cheaty :) Wiec każdy może sobie zmyśleć...
    Satysfakcja...To coś co kocham....Zawsze przy mnie ! Zawsze czeka na mnie ! Im trudniejsze wyzwanie tym większa SATYSFAKCJA !
    ******
    Dobra...Jak ktoś jakiś początkujący gracz ma jakieś pytanie lub potrzebuje pomocy...Z chęcią mu pomogę wystarczy napisać :) Czas nabić trochę postów !
    ******
    "Odkopywanie tematów" Jak dla mnie to gówno....
    ******
    Renesansowe królestwa ! Polska Was potrzebuje ! Nie koniecznie do wojny z Czechami,lecz dla ekonomi i przyjaznej gry :) !

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #39 dnia: Czerwca 25, 2012, 19:12:10 »
    Skromny...Cóż jakby mnie obchodziło ile masz woja i jaki jesteś dobry skoro jest w grze takie coś jak cheaty :) Wiec każdy może sobie zmyśleć...
    Myśl sobie co chcesz, ale nieraz przegrałem, bo takich bitew było sporo :)
    (click to show/hide)

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #40 dnia: Czerwca 25, 2012, 21:52:02 »
    Sarranidzi nie są aż tacy słabi.. Inkaska jaki poziom trudności?  Ja ledwo broniłem sie 400 chopa vs 2k Sarranidów.

    Wszystko na najtrudniejszy (wielkość bitwy też największa). Ponadto gram kobietą, ale nie wiem czy coś to zmienia. Tych kilku rycerzy dało dużą różnicę, bo stali przy wyłomie i zasłaniali mnie tarczami.


    @ Rapodegustator Według mnie Wielki Długi Topór Masywnego Wyglądu (nie mam pewności jak to się pisze) jest lepszy. Ma większy zasięg i większe obrażenia (56). Gram łuczniczką, ale jeśli jest oblężenie i się bronię, to go nie biorę, bo jeśli opuszczę miejsce koło blanki, to żołnierze tak będą się pchać, że już tam nie wrócę.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #41 dnia: Czerwca 26, 2012, 02:28:30 »
    Wielki Długi Berdysz ma zasięg 155, wada to to, że konno można tylko pchnąć. Ze względu na zasięg i obrażenia +50 jest moim zdaniem najlepszy na wyżynanie lekkiej, czyli cienkiej piechoty Sarranidów.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #42 dnia: Czerwca 26, 2012, 08:52:53 »
    Wielki Długi Berdysz ma zasięg 155, wada to to, że konno można tylko pchnąć. Ze względu na zasięg i obrażenia +50 jest moim zdaniem najlepszy na wyżynanie lekkiej, czyli cienkiej piechoty Sarranidów.
    Morgensztern lub młot wielki wojenny, są lepsze, bo blok przebijają. Obuchy i Kłuciaki mają premie do puszek.
    (click to show/hide)

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #43 dnia: Czerwca 26, 2012, 17:26:53 »
    Morgenszteny przebijają blok jak ma się dużo siły, młoty to już co innego. Ale młoty wojenne są ciężkie i na wielkość bitwy 150 są cienkie, zwłaszcza jak jesteśmy sami przy wyłomie czy tylko z paroma naszymi kompanami.
    Berdysz jest szybki, zasięg bardzo duży, no i działa przeciwko tarczom. Jedno mocne uderzenie i tarcza leży, a biegłość duża to zamach szybszy i zdąży się go pociachać.
    Dodam też, że tym berdyszem łatwo wykonać wszelakie i proste zmyłki, które NPC nie zbyt ogarniają. Młotem jest trudniej, morgensztenem też można, ale obrażenia to +40.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: Najpiękniejsza bitwa
    « Odpowiedź #44 dnia: Czerwca 26, 2012, 17:37:43 »
    , morgensztenem też można, ale obrażenia to +40.
    Ale morgenszternem nie trzeba robić zmyłek, bo jak sie wrag broni to mu przebije blok.. I nie trzeba mieć dużo siły, tu o biegłość chodzi.
    (click to show/hide)