To przykre, ale w pełni podpisuję się do pierwszego posta.
No cholewka jasna, tak to od nikogo jeszcze w żydź nie dostałem. Czytałem ten temat, ale panowie, to co Ja robię na tych serwerach to paranoja ;)
Fakt faktem, gram na cRPG, owszem są tam gracze, którzy nie zaczerpują już świeżego powietrza od dłuższego czasu, ale za to co oni ze mną robią ?
To jakieś istne apogeum. Przyznam się z ręką na sercu , ze w warbanda grałem tylko kampanie i to jeszcze na piracie. Tak mi się gra spodobała, że chciałem docenić, twórców i zakupiłem owoc pracy tych , że ludzi. Grając w trybie single player, kroiłem moich jak chleb na śniadanie. 50 osobową załogą ganiałem za królami, aby Ci mogli mi oddać ekwipunek swoich wojaków a w multi ? Nie zdążę się zamachnąć a tu cały pasek życia zjechany do zera ;)
Może wkręciłbym się do jakieś grupy zapaleńców i coś od nich się dowiedział ? Grałem w różne gry, stworzone do gry pojedynczej i do takiej aby cała rzesza ludu mogła się wyżyć na jakiś serwerach, poczynając od call of duty po counter strike, może rozbieżność gier ogromna nie jest, ale zawsze coś ;) W tym, że w tej ostatniej to już troszkę miotałem ;))
Może jest ktoś chętny przyjąć takiego marnego świeżaka ? Choćby na mięso armatnie ;))