Jestem nowiusieńki w multi WB i oto co po 2 dniach gry urodziło mi się w głowie.
Nie mam pojęcia jak większość z Was to robi, nie wiem komu zaprzedaliście dusze ale jak do tej pory takiego multi nie spotkałem. Nie ważne co robię, jak walczę, jak się staram, czy jestem trzeźwy, zdrowy, śpiący, pod wpływem kofeiny, nikotyny czy niżu z północy... dostaję tak niesamowicie w sagan, że jest to dla mnie wręcz żenujące.
Jak większość z Was zaczynałem wiele trybów multi w różnych grach ale w życiu tak nie obrywałem jak tutaj. Często czuję się jak kulawy pudel w walce z nasterydowanym mastifem. Fakt, pewnie statystycznie jestem starszy niż większość z Was ale żeby mój refleks aż tak kulał? Ja rozumiem, że młodość ma swoje prawa, że ja to już raczej w simsy grać powinienem... ale żeby mnie aż tak oklepywać?
Teraz już bardziej na poważnie. Wyrazy wielkiego szacunku ode mnie bo jak widzę Wasze statystyki i porównuję swoje najlepsze 7-15 to czasem mam obawę przed dołączeniem do drużyny w TDM żeby killi za dużo własnych nie dorzucać haniebnych. Cóż, nadal będę zawzięcie próbował poprawić swoje umiejętności ale wolno to idzie, oj wolno. Pozdrawiam i do zobaczenie (zabicie mnie) w multi..