poprzedni post był odnośnie tej katany z filmiku (chyba)
a moja strategia jest taka:
w polu:
-kawaleria za mna
-piechota 10 krokow na przod
-lucznicy utrzymac pozycje
czekam az przeciwnik podjedzie na tyle blisko, ze lucznicy moga skutecznie strzelac.Potem szarzuje moja kawaleria i jak konni zwiaza walka oddzialy wroga wydaje rozkaz ataku dla piechoty. Dobijam reszte moim dwurecznym.
Zamki:
-stanać w rozsypce
-piechota do ataku
staram sie byc pierwszym gociem na murach wroga bo wibijam strzelcow a moi kompani niszcza ich piechote... potem skacze z murow do srodka zamku i wchodze po drabinie na mury zeby zaczac atakowac od tylu bo od frontu to mnie moja armia nie przepusci ;p