Na wcześniejszą prośbę Alkhadiasa wstawiam linki do zdjęć niektórych z moich figurek:
Oto jedna z moich pierwszych figurek niestety brzydko pomalowana zbroja no ale cóż ciężko jest cieniować ją metaliczną farbą:
http://img89.imageshack.us/i/img0451a.jpg/ (http://img89.imageshack.us/i/img0451a.jpg/)
http://img687.imageshack.us/i/img0452y.jpg/ (http://img687.imageshack.us/i/img0452y.jpg/)
Teraz Sentinel of the Mirkwood jedna znajlepiej pomalowanych figurek w mojej kolekcji:
http://img89.imageshack.us/img89/7545/img0453v.jpg (http://img89.imageshack.us/img89/7545/img0453v.jpg)
http://img401.imageshack.us/img401/2051/img0455q.jpg (http://img401.imageshack.us/img401/2051/img0455q.jpg)
A teraz największy z największych bohaterów (mówię dosłownie :) ) Drzewiec; męczyłem się z nim rok gdyż żaden klej nie chciał go skleić;p:
http://img202.imageshack.us/img202/3600/img0456h.jpg (http://img202.imageshack.us/img202/3600/img0456h.jpg)
http://img689.imageshack.us/img689/8201/img0457xi.jpg (http://img689.imageshack.us/img689/8201/img0457xi.jpg)
EDIT: kolejna porcja fotek
Najpierw będzie Berserker Uruk Hai ( przez mojego kolegę nazywany Berserk Aloha ;p):
http://img704.imageshack.us/i/img0467iq.jpg/
http://img11.imageshack.us/i/img0468s.jpg/
Następny w kolejce jest oddział elfów Wysokiego Rodu :D :
http://img638.imageshack.us/i/img0466i.jpg/
http://img193.imageshack.us/i/img0465rr.jpg/
Kolejny jest obelisk, który sam wyrzeźbiłem ;p jak na pierwszy model który sam zrobiłem to wyszedł nieźle ( jak sądzicie?):
http://img532.imageshack.us/i/img0464d.jpg/
Następne są ozdoby makiety, które wykończyłem:
http://img687.imageshack.us/i/img0463b.jpg/
http://img695.imageshack.us/i/img0462v.jpg/
http://img682.imageshack.us/i/img0461n.jpg/
A teraz zwierciadło Galadrieli ( sama Galadriela czeka aż ją pomaluję :)):
http://img716.imageshack.us/i/img0460pe.jpg/
Przyszła kolej na Elronda i chorążego:
http://img38.imageshack.us/i/img0459hf.jpg/
http://img90.imageshack.us/i/img0458u.jpg/
W miarę postępów w robieniu zdjęć będę dodawał je tutaj
Z modeliny mi się przewraca wszystko (nie trzyma się podstawy). A modelowanie tego zajęło z 20-30 minut.
Kilka spraw:
1. W 30 minut można wyrzeźbić kulkę, albo co najwyżej wężyka. Trzeba poświęcić na to nawet kilka dni i bardzo powoli wykonywać dalsze części. Już chyba nawet nie muszę wspominać, że najlepiej podzielić pracę na poszczególne etapy.
2. Nie trzyma się podstawy i się przewraca, ponieważ trzeba troche pomyśleć. ;] Otóż, rzeźbiąc od tak sobie model, to wiadomo, że póki nie wyschnie, to będzie się poddawał grawitacji. Modelując w tym wypadku należy zastosować metalowy szkielet, który będzie to trzymał. Wystarczy kawałek drutu, aby uformować z niego takie coś
(http://www.grafika.cytadela.pl/articles/837f.jpg)
(http://www.grafika.cytadela.pl/articles/837g.jpg)
Dopiero na tym szkielecie rozpoczynasz modelowanie. Rzecz jasna szkielet najpierw ustawiasz w takiej pozie, jaką potem ma przedstawiać Twój model. Rzecz jasna mocujesz go najpierw do podstawki.
3. Wyobraźnia, samozaparcie, dokładność i precyzja.
Szkielet robiony własnoręcznie ma pewną wadę. Wszystkie detale typu twarz dłonie trzeba zrobić samemu co jest bardzo, baardzo trudne dla początkujących i nawet dla średnio-zaawansowanych, co nie zmienia faktu, że i tak ułatwia robotę.
Najlepiej jest stosować tzw. puppets'y. Są to szkielety do robienia własnych figurek, tylko mają dodatkowo wymodelowane już podstawowy kształt figurki przedstawiający człowieka czy krasnoluda( w zależności jakie wymiary puppetsa kupimy). Oczywiście są to odlewy z metalu, pozwalające na wyginanie figurki tak aby ustawić wybraną przez siebie pozę jaką dana figurka ma przyjąć.
Najczęściej używane są puppetsy firmy eBob( nie wiem czy jakaś inna firma jeszcze to robi). Niestety są dosyć drogie.
Poniżej jest podgląd podstawowego puppets'a.
(http://mitril.pl/images/art/konwertowanie_haradu/12.JPG)
Troszeczkę odkopię temat chodzi mi o wh40k nie bardzo dotyczy gry ale historii tej gry jak najbardziej. A więc co łączy Eldarów z Gwardią Imperialną? Wiem że gubernator IG na Kronusie poleciał żeby zgładzić eldarów i Taldeer - ich przywódczynie.
Tutaj screeny
Taldeer gada z kasrkinem:
(http://1d4chan.org/images/3/37/Taldeer_and_vindy.jpg)
Mój kumpel mówił że Taldeerka i gubernator są rodzeństwem (chyba kłamie)
jednak jak przeczytałem poniższy komiks to chyba mój kolega ma racje.
kolejne foto:
(http://img15.imageshack.us/img15/5573/sistervscomun1.png)
Pawelcio , najlepszym rozwiazaniem dla ciebie jest poczytanie o historii różnych armii. Musisz wczuć się w klimat swojej ulubionej armii. Najlepiej poczytac na wikipedii o jej historii. Ja na przykład wybrałem gwardie imperialną ponieważ są to zwykli zolnierze ktorzy bronia nas przed obcymi.
Tak jak mówisz , chcialbys space marinsów. Wybieraj co chcesz do niczego cię nie zmuszam ale lepiej idz do jakiegoś klubu bitewnego , pooglądaj figurki z neta bo naprawdę figurki w 40 milenium są drogie i każdy zakup trzeba trzy razy przemyśleć.Aha i jeszcze jedno mam zamiar zbierać space marines, które jednostki mi polecacie ?
Do Space Marines to najlepiej na początek kupić taki zestaw którym nauczysz się ruszać pędzlem po figurce ;) Zestaw nosi nazwę Inwazja na czarną grań PAINT SET. Kosztuje coś około 70 zeta
(http://armouryhobbies.com/images/m1850232_99170199007_BlackReachPaintSetMain_445x319.jpg)
Jak kiedyś obiecałem pochwalę się moją armią z Konfrontacji:-)
Najpierw parę ujęć całej kolekcji.
(http://img836.imageshack.us/img836/4148/1000171e.jpg)
(http://img691.imageshack.us/img691/9285/1000172x.jpg)
(http://img841.imageshack.us/img841/3096/1000173j.jpg)
(http://img225.imageshack.us/img225/5236/1000174.jpg)
Przepraszam za jakość zdjęć ale nie mm w tej chwili w domu lepszego aparatu...
Jak widzicie ostatnio coś nie mogę znaleźć czasu na skończenie malowania i podstawek... Ale na pewno w końcu się z tym uporam.
A to moja ulubiona figurka
Kyrus, zawsze mogę na niego liczyć;-)
(http://img40.imageshack.us/img40/2025/1000183s.jpg)
Będę miał lepszy aparat i trochę czasu to jeszcze coś wrzucę.
Oto obiecane na SB resztki mojej kolekcji (w składzie jedna figurka Gondorczyka, co prawda wybrakowane bo bez miecza, który się ułamał):
(http://i.imgur.com/AzE3nDah.jpg)
(http://i.imgur.com/ecv4a5eh.jpg)
Uh, w końcu po tylu latach udało mi się zebrać w sobie, aby powrócić do tego hobby. Nie było to łatwe, biorąc pod uwagę pracę, masę innych pasji, dziecko i cały czas, który jest absorbowany przez wszystko z otoczenia. Ale udało się, nie ma rzeczy niemozliwych, wróciłem. Zarówno do modelowania oraz malowania, jak również samej gry. Pozdrawiam wszystkich spotkanych na Mistrzostwach Drużynowych.
Efektem tego jest:
"Powrót do Bitewniaków- Rewitalizacja: Dol Amroth pt. 1
Tyle lat minęło, odkąd ostatni raz grałem, bądź malowałem modele do bitewniaków, a przecież było to niegdyś moją największą pasją. No, może głównie chodziło o zbieractwo, ale jednak samo malowanie to również świetnie spędzony czas. Lata mijały, a modele kurzyły się w pudłach i odmętach- czekały, a jednak wiele z nich nie doczekało się choćby nałożenia podkładu. Jeszcze kolejne pamiętają złoty okres młodych lat, gdy malowanie figurek mógłbym równie dobrze wykonać wałkiem do ścian, a efekt byłby podobny. Te również nigdy nie doczekały się poprawek, zmian.
Ale czas w końcu nadszedł, rok już się powoli kończy, ale jednak jeszcze ostatnim tchnieniem przywraca mi motywacje do odnowienia dawnego hobby, a z nowym rokiem idzie też nowy plan. Plan dokończenia oraz poprawienia wszystkich moich zbiorów, wraz z tymi armiami, które miały wątpliwą przyjemność napotkania mojej rozchwianej ręki wiele lat temu. Będzie to proces długi, owszem, zapewne w wielu przypadkach nie uda mi się uzyskać oczekiwanego efektu, ale mam nadzieję przywrócić lub nadać wszystkim poziom, przynajmniej porządnego stolika growego.
Plan jest prosty:
- Bierzemy każdą armię po kolei.
- Przyglądamy się i oceniamy stan, co można poprawić, co można spróbować poprawić, na czym postawić krzyżyk i tabliczkę "Młody byłem!".
- Najpierw lecą pod pędzel modele niepomalowane, a następnie bierzemy każdego gostka z osobna i poprawiamy farby, które się tam kiedyś wylały.
- Porównujemy stan przed i po.
Nigdy nie byłem mistrzem pędzla, ale myślę, że jeszcze jestem w stanie wykrzesać z modeli chociaż tyle, aby nimi przyjemnie grać od nowa. Każdy kolejny model, to zaprawa oraz przypominanie sobie podstaw malowania od nowa. Co z tego będzie? Zobaczymy, nie mniej czas zacząć!
Żeby nie być gołosłownym, na pierwszy rzut lecą oddziały Dol Amroth, które nigdy nie były liczne w moich zbiorach. Ale i sama charakterystyka armii, jej opisy z książek i uniwersum jasno przemawiają, że te oddziały są jedynie wsparciem potęgi Gondoru, żadna to armia z prawdziwego zdarzenia, ale o wartości bojowej świadczą nie tylko liczby... Oddziały Dol Amroth nie są złożone z pierwszych lepszych brudasów, więc miałem wątpliwości, czy oby na pewno warto przypominać sobie wszystko własnie na nich, wszak te modele powinny się prezentować elitarnie. Ale trąby zabrzmiały, farby ruszyły, co tam, niech będzie, przynajmniej jest to lepsze od kolejnego orka z fabryki orków bojowych Jacksona.
W pierwszej kolejności idą piesi rycerze, pieszy kapitan Dol Amroth oraz piesza wersja Księcia Imrahila.
Pierwsi od lat, płoty za koty, przed i po."
(https://i.imgur.com/I2bWGeb.jpg?1)
(https://i.imgur.com/1Eg0N3d.jpg?1)(https://i.imgur.com/mfpBRgK.jpg?1)(https://i.imgur.com/Oz439m2.jpg?1)(https://i.imgur.com/SJ3HWM5.jpg?1)(https://i.imgur.com/YArqQXC.jpg?1)
Rewitalizacja- Dol Amroth pt. 2 Preview
Tak więc trzymając się planu powrotu do bitewniaków oraz odświeżenia wszystkich swoich armii do poziomu, przynajmniej nie rażącego po oczach podczas gry, zamierzam zabrać się za kolejny punkt oddziałów Dol Amroth. Początek, mimo iż nie był prosty biorąc pod uwagę lata bez pędzla w dłoni oraz to, że jednak oddziały te powinny wyróżniać się na tle reszty armii Gondoru, to jednak znacznym ułatwieniem było to, że modele nie były jeszcze pomalowane. Teraz najtrudniejsze wyzwanie z łabędzich szeregów- konnica. Nadanie im drugiego życia jest o tyle trudne, że modele częściowo były już pomalowane. Pomalowane słabo, włączając w to wszystkie najgorsze błędy malarza, będące zmorą niejednej kolekcji. Tym gorzej, że nie były one malowane przeze mnie, więc w tym wypadku nawet nie wiem, z jakiej palety farb korzystano. Nie ma praktycznie szans, aby te farby zmyć, gdyż nie będę ryzykował uszkodzenia modelu, który mógł zostać pomalowany mocno wiążącą farbą. Modele mają dobrane kiepskie kolory oraz zostały pomalowane grubą warstwą, przez co niestety wiele detali zostało niemal kompletnie zalanych. Nadal głowię się jak ugryźć te problemy, ale z pewnością będę próbował wielu metod. Jaki będzie efekt? To się okaże.
W skład konnicy Dol Amroth wchodzi konna wersja Księcia Imrahila oraz regiment rycerzy.
(https://imgur.com/fITqPaD.jpg)
(https://imgur.com/v0tteLQ.jpg)(https://imgur.com/YoixGLw.jpg)(https://imgur.com/ajdLlRz.jpg)(https://imgur.com/syuhpkT.jpg)(https://imgur.com/KrB4JPl.jpg)(https://imgur.com/mTiRAiU.jpg)(https://imgur.com/iav6ECL.jpg)(https://imgur.com/7b9coHU.jpg)
Tutaj jeszcze nie ma się czym chwalić. Przede wszystkim chcę stworzyć, choćby sam dla siebie pewną dokumentację wszystkiego co robię i w czym mam jakiś własny cel. Nawet po to, aby kiedyś sobie na to spojrzeć i zobaczyć w jaki sposób spędzałem czas i jak sumiennie podchodziłem do postawionych sobie wyzwań. A czy pod względem artystycznym jest się czym chwalić? Nie uważam, aby moi rycerze Dol Amroth prezentowali wysoki poziom malarski, ale też nie taki jest mój zamierzony efekt.
Przede wszystkim zawsze muszę rozdzielić dwa aspekty malowania figurek- czas oraz przeznaczenie. Stąd też oczywiście biorą się dwa sposoby i idee malowania, jedna na solidny detal i wykończenie wystawowe, aby pociągnąc kreskę do perfekcji. W ten sposób można malować modele na wystawy, konkursy, dla ozdoby, ale jednak wymaga to poświęcenia ogromnej ilości czasu. Nie taki jest mój cel.
Drugi sposób, to malowanie przyzwoite, ale też uproszczone, z prostym światłocieniem, które nie sprawia niemalże żadnej różnicy podczas gry. Zajmuje o wiele mniej czasu i jest raczej nastawione na przygotowanie figurek do gry. To jest mój cel, ponieważ posiadam zbyt wiele modeli, aby poświęcić wiele godzin każdej jednej.
Dlatego jestem zadowolony z rycerzy Dol Amroth, bo przy stosunkowo niskim nakładzie czasowym, udało mi się ich przygotować do gry w zadowalającym stopniu.
W przeciwieństwie do np. Galadhrimów, którym poświęciłem masę czasu, a generalnie jakość wykonania podczas gry jest nie do odróżnienia. Nawet na zdjęciach, jeżeli nie zrobi się ich odpowiednio, dopiero przy bliższym spojrzeniu na żywo.
(https://i.imgur.com/LSGwg8L.jpg?2)(https://i.imgur.com/qFvGgc0.jpg?1)(https://i.imgur.com/kWvoP90.jpg?2)(https://i.imgur.com/SqlGAWU.jpg?1)
Sam nie wiem czy moje podejście jest dobre. Chętnie wysłucham opinii. Czy warto próbować wiele godzin w celu jak najlepszego wykończenia, czy lepiej spędzić mniej czasu i osiągnąć po prostu solidny, dokładny, ale prosty efekt? Czy raz pomalowane modele będą w stanie przekształcić się w coś wysokich lotów? Jest tu pełno niewiadomych, które mam nadzieję, jakoś rozwikłam w trakcie.
Rewitalizacja- Dol Amroth pt. 2 Preview 2
Oto druga i ostatnia zapowiedź, przed opublikowaniem wyniku drugiego kroku ku rewitalizacji oddziałów Dol Amroth. Drugiego z trzech dla tej armii i drugiego z nie wiem ilu dla wszystkich armii.
Więc zacząłem pracę nad konnicą Księstwa Dol Amroth. Pierwszy raz próbuję naprawiać pomalowane już dawniej figurki, z początku nie wróżyłem sobie sukcesu, ale koniec końców, efekt można już wstępnie ocenić.
Pamiętacie tego biednego rycerza w zalanej zbroi?
(https://i.imgur.com/v0tteLQ.jpg)
Oto on w odrodzonej formie (Koń dopiero rozpoczęty):
(https://imgur.com/oQibiaJ.jpg) (https://imgur.com/X2BBGuE.jpg)
(https://imgur.com/d72TZsc.jpg) (https://imgur.com/6k5cH5Y.jpg)
(https://i.imgur.com/fdkmbxi.jpg?2)
Dodatkowo, nadeszła pierwsza część długo wyczekiwanych posiłków dla Gondoru! W tym, przede wszystkim część z zamówionych oddziałów Dol Amroth (ktoś zgadnie co to za jednostki?) W obliczu narastającej potęgi zła (O wiele mocniejsze armie w zbiorach.... ale już niedługo), każdy sprawny żołnierz się liczy!
(https://imgur.com/yJXneDp.jpg)
(https://imgur.com/ytvVDLM.jpg)
To już wszystko, odnośnie dalszej rewitalizacji Dol Amroth, nie będzie już zdjęć z urywków prac, następne co zaprezentuję, to gotową konnicę z Imrahilem na jej czele. Może wrzucę potem pełną fotkę wzmocnień dla Gondoru, jeżeli jutro do mnie dotrą.
Mimo, iż przez ostatnie parę miesięcy nie miałem czasu na prowadzenie swojego bloga modelarskiego, to jednak malować dalej malowałem.
Stety lub niestety ostatnimi czasy rzadko skupiałem się na swoich własnych modelach, poświęcając czas na malowanie dla innych. Mam nadzieję, że te proporcje odwrócą się po urządzeniu nowego kącika malarskiego.
Oto efekty jednego z przykładowych zleceń z tego roku. Głowy nie urywają, jako że sam cały czas się uczę malowania, ale jednak sama praca nad modelem innej skali w zupełnie innej tematyce była dla mnie niesamowitą szkołą- za każdym razem.
Żywiczny model Króla Gór, z gry planszowej Valhalla. Gry od polskich twórców, powstałej dzięki akcji Kickstartera. W chwili obecnej gra doczekała się już kilku dodatków.
Przed:
(https://i.imgur.com/2zgNhkR.jpg?1)
Po:
(https://i.imgur.com/3amgrCJ.jpg?1)
(https://i.imgur.com/qjIl5sl.jpg?1)
(https://i.imgur.com/Q7yMz4D.jpg?1)
(https://i.imgur.com/KOez1Jk.jpg?1)
(https://i.imgur.com/dnwAsZw.jpg?1)
(https://i.imgur.com/o2FgMm6.jpg?1)
(https://i.imgur.com/4aDiNZo.jpg?1)
Jak tam Octavianie Twoje gobliny?
Mi podoba się jak ładnie żyje ten problem, dla przykładu:
Tabletop Minions
Ten odcinek będzie tu ładnie pasował - https://www.youtube.com/watch?v=Vpk-Py1_-qM
Chodzi mi o możliwość, zupełnie realną wniosków w stylu:
- To nie tak, źle to pomalowałeś bakflashing jest słaby i cotrastblendig ci nie wyszedł. (https://vignette.wikia.nocookie.net/smerfy/images/5/53/Wa%C5%BCniak1.png/revision/latest/scale-to-width-down/180?cb=20150220182323&path-prefix=pl)
Moim zdaniem - bardzo ładnie ci wyszło, możesz być zadowolony.
Jak znajdę czas to wrzucam swoje prace, ale dzisiaj już się nie wyrobię.
To już było, ale to na razie wszystko co mam do pokazania on line.
(https://i.imgur.com/wPhX4TEm.jpg)
A widzisz!
Po pierwsze rzeczywiście pomysł odnoszenia się do prac profesjonalistów jest zabawny. Okładka White Dwarfa to co uznajemy w rozmowach za punkt odniesienia, jako ideał....
Właśnie.
Praca wykonana przez zawodowca z bardzo wyselekcjonowanego grona osób, przygotowywany 4567 razy na podobnych modelach, to nie jest to co uzyskasz za pierwszym razem.
A na pewno spotkasz życzliwe osoby, które pozwolą ci dostrzec jak bardzo facet z Ghames Workshop jest od ciebie lepszy.
To co podoba mi się w tym programie Tabletop Minions, to to że właśnie o takich problemach facet mówi.
Podoba mi się bardzo odcinek o grach komputerowych, to też jest klasyk, że grając po sieci, spotkasz co prawda anonimowe osoby, ale na pewno bardzo nastawione na uwypuklanie twoich słabości, uzbrojone w okazyjnie kupiony na promocjach sprzęt, do zdobywania przewagi - PEWNIK!
Ja nie widzę sensu w malowaniu za pieniążki - za słaby jestem, robię to dla siebie.
To jest dobry odcinek - chodzi o zasadę 9/10.
https://www.youtube.com/watch?v=9n9775ijkYg&t=24s
Jedna godzina na necie i dziewięć praktyki.
Smutne, ale to prawda, cała reszta bez ćwiczeń to już rozrywka.
Proces decyzyjny to najważniejsza sprawa, rozumiem cię.
Chciałem pokazać dzisiaj to, pamiątka z Odessy, na pewno nie będę tych figurek malował.
(https://i.imgur.com/idk7rjom.jpg)