Vaegirowie. Nie wiem czemu ale z pośród wszystkich frakcji najbardziej kojarzą mi się z nami, Słowianami. Poza tym świetni łucznicy.Co najwyżej bardzo dobrzy. Swietni są w Rise of Khergits, konni i piesi mają "power draw" po 10, a konni jeszcze "horse archery" tez 10.
Dalej jest błąd , nie pisze się Vaegirów tylko Vaegrów.
Wybrałem Nordów gdyż ich kusznicy w dużej ilości potrafia narozrabiać ;). No i włócznicy słabi ale przytrzymaja wroga.
wracając do bycia waselem... muszę mieć 300 punktów repu, tak? a więc takie 300 pkt.. to wcale nie jest łatwo zdobyć a mam dopiero 50 niecałe zresztą .. moje pytanie jest takie:
Jak szybko zarobić te 300 pkt... a właściwie jakim sposobem najszybciej je zdobędę?
wracając do bycia wasalem... muszę mieć 300 punktów repu, tak? a więc takie 300 pkt.. to wcale nie jest łatwo zdobyć a mam dopiero 50 niecałe zresztą .. moje pytanie jest takie:
Jak szybko zarobić te 300 pkt... a właściwie jakim sposobem najszybciej je zdobędę?
Drugim moim państwem flagowym są Nordowie, potężni na zamku, ale niestety słabi w polu...
Nie wiem, czemu wszyscy tak się jarają Swadią. Rycerzy może mają dobrych, ale co z tego, jeśli sam większość rozwalam lancą. Piechotę też mają nie najgorszą, tylko że ci Sierżanci mają zbyt ciężką zbroję jak na piechotę i stanowią łatwy cel jak dla np. Mistrzów Łuku. A o kusznikach nie wspomnę. Co z tego, że są opancerzeni jak mają mniejszą biegłość w kuszach niż np. Rhodokowie.
Ja tam wolę Vaegirów. Jakoś czuję się bardziej tożsamy z nimi. Jazda średnio dobra, za to piechota nie najgorsza a łucznicy...obrona zamku z nimi to czysta przyjemność, szkoda, że w polu mogą nieźle dostać. Ale jeżeli ma się doświadczenie w grze tą frakcją to można swą drużyną zdziałać bardzo wiele :) No i berdysze rulez :3