Moje komentarze ;)No, to poprawiłem błędy i ewentualne niezgodności/moje sugestie.
OK, zapewne zostanę zrugany, że poruszam w tym wątku niektóre sprawy, które zapewne gdzieś już tam ktoś opisywał, ale prawdę mówiąc wszystkie te tematy są rozrzucone po różnych wątkach, a do tego często wypowiedzi ich dotyczące mijają się z prawdą i przedstawiają nieprawdziwy stan rzeczy.
Wręcz przeciwnie - jestem za przyklejeniem tego wątku, albo umieszczeniem go na stronie głównej - bo pomoże nowicjuszą, lecz parę rzeczy wypadałoby zmienić.
Postaram się tutaj jakoś zgrupować tematy osobistych sugestii, tak by łatwiej było je znaleźć:
1. Jak się dorobić
a) Na początku faktycznie jest pod górkę i tutaj wielkiego pola do popisu nie mamy - po prostu musimy nieco powalczyć na arenie co da nam kasę i doświadczenie w posługiwaniu się bronią. Kiedy już nieco się odkujemy, tak by móc jako tako wyposażyć drużynę (i siebie) możemy ruszyć np. w miejsca szkolenia jednostek.
Cóż, można też uzbroić trochę chłopów i powalczyć z rabusiami, których warto sprzedawać w niewoli.
b) Handel pomiędzy miastami jest opłacalny, lecz potrzeba do niego nieco kasy by zainwestować w towary oraz musimy zasuwać po mapie od jednego do drugiego końca. Na dorobienie się jest nieco lepszy sposób (i zdecydowanie szybszy), opiszę go w punkcie c).
I potrzeba dużo punktów w umiejętności Handel oraz Zarzadzanie Ekwipunkiem - zawsze można kupić w 3 miastach rzeczy i sprzedać je gdzie indziej, a nie latać z jednego i w drugim już sprzedawać.
c) Dużo prostszym sposobem na dorobienie się jest łapanie jeńców i sprzedaż ich w 2 rodzajach punktów.
Pierwszym z nich są wykupiciele, którzy przemieszczają sie od miasta do miasta. Jeśli takowego znajdziemy, to będzie on przebywał w mieście (w gospodzie) ok. 2 doby. Wykupiciel oferuje ceny zróżnicowane w zależności od poziomu i jakości jednostek. Za np. rycerzy Swardiańskich potrafił mi oferować nawet po 280 denarów, więc "nie w kij dmuchał". A inwestując w Zarządzanie więźniami, a tym bardziej posiadając już zamek, gdzie tychże więźniów możemy przechowywać, możemy dorobić się na tym procederze niezłej fortuny (dużo szybciej niż na handlu).
Cóż, z handlu też można dużo zarobić - raz znalazłem miasto, gdzie było ponad 12 rolek aksamitu po około 600 denarów - jak dobre miasto znajdziemy to dadzą nam i około tysiąca denarów za sztukę, a sprzedając po 3 rolki można zyskać dużo ;) (im więcej sprzedamy tym tańsze stają się następne).
UWAGA: Tutaj należałoby zwrócić uwagę na to by nie zabijać przeciwników, lecz ogłuszać. Aby tego dokonać, naszą drużynę należy wyposażyć w pałki, a jeszcze lepiej buzdygany (które zadają dużo więcej obrażeń niż pałki i nie zabijają).
Cóż, przy bitwach mamy najmniej do gadania tak naprawdę - jeżeli chcemy do niewoli konkretne jednostki, to trzeba samemu działać, bo tak to małe szanse są. Większość dobrych jednostek ma tylko bronie ostre.
d) Tutaj zwrócę uwagę na coś co w ogóle umknęło uwadze forumowiczów.
Otóż, miasta owszem oferują wysokie ceny na produkty, ale są to ceny dość zróżnicowane i trzeba sie często nabiegać po świecie by utrafić na cenę nas satysfakcjonującą. A nikt nie zauważył, że w grze tej można całkiem korzystnie handlować z wieśniakami w wioskach. Owszem, na początku gry wioski s biedne "jak mysz kościelna", lecz jeśli już od początku ustalimy sobie, że w konkretnych wsiach będziemy robić zakupy produktów, to bardzo szybko wsie te staną się bogatsze nawet od handlarzy w miastach, a ceny sprzedaży naszych produktów w tych wsiach będą o niebo wyższe niż w miastach. Więc naprawdę warto robić zakupy spożywcze zawsze w tych samych wsiach (najlepiej własnych).
2 Questy
a) Moim skromnym zdaniem bieganie z listami Lordów jako goniec jest warte jedynie podniesienia reputacji w oczach tego danego lorda, zaś zysk z tego żaden.
Te najlepiej wybierać tylko, jak jest podrodze ;) Bo dużo nie dają, a są ciekawsze misje.
b) Podobnie jest z przyjmowaniem pieniędzy za zabicie na zlecenie lorda jakiegoś bandyty. Bardziej tutaj opłaca się zabić bandytę, lecz pieniędzy nie przyjąć. Szybciej rośnie pozytywny stosunek lorda do naszej osoby.
Jednak stosunki z wsią się pogorszają...
c) Warto czasem odmówić wykonania zadania, jeśli narazi nas to na niezadowolenie z czyjejś strony. Tak moim zdaniem ma się sprawa z pobieraniem podatków w miastach. Można oczywiście zebrać część, a potem zaprzestać, ale wtedy tracimy w oczach zlecającego.
d) Propozycja wywołania wojny poprzez atak na karawany sąsiedniego państwa ma sens jeśli w danej chwili nie prowadzimy już wojny z innym sąsiadem. Walka na 2 fronty jest dość uciążliwa, szczególnie jeśli nie mamy silnej armii, a jeszcze lepiej 2 - czyli jednej pościgowej, a drugiej oblężniczej (dwóch na raz nei da się prowadzić (i nie ma to sensu), ale jedną warto mieć w zamku, a drugą przy sobie.
e) Trafiłem na dość ciekawy quest polegający na prośbie negocjacji w sprawie zakończenia wojny z danym państwem. Zleca go wójt danego miasta. Jeśli mamy zamiar złoić inne bogate państwo, a obecne z którym walczymy jest już na skraju zapaści, warto się podjąć tego questu. I tutaj mamy pewien problem - wójt oferuje sporą sumkę za wykonanie tego zadania, lecz jeśli nie mamy u postaci gracza bardzo wysokiej "perswazji" to raczej nie uszczkniemy za bardzo z tych pieniędzy dla siebie, przeznaczając je raczej na przekupienie delikwentów, by nie prowadzili dalej wojny. Ale jeśli chcemy podnieść reputację w oczach mieszkańców danego miasta i zaprzestać danej wojny (by pohandlować lub przygotować się do innej) to warto.
Jeżeli zaproponuje nam to wójt z przyjaznej frakcji, to będziemy mogli obu lordów przekonać manualnie :P
f) Czasem w czasie długotrwałej wojny król proponuje nam przyłączenie się do niego by ruszyć na wojnę. Jeśli zadanie to mamy do wykonania w sytuacji, gdy przeciwnik ma jeden obiekt, a tym bardziej w ogóle nie posiada infrastruktury, to naprawdę nie warto się pierniczyć z tym zadaniem. Jednak królowi nie odmawia sie, więc stawiamy się ze swoim wojskiem, ruszamy z nim w pole, lecz potem informujemy go, że zadanie nas przerasta.
Czemu powinniśmy tak zrobić? Ponieważ jeśli kraj, z którym król chce walczyć już prawie nie istnieje lub fizycznie nie ma miejscowości, to król będzie sobie kręcił się w kółko jak woda w kiblu, nie natrafiając na przeciwnika, a my kręcąc sie z nim będziemy tracili fortunę na żołd, nie mając z tego nic, poza irytacją.
3. Wojna
To chyba temat, który tygrysy lubią najbardziej. Wiec kilka osobistych sugestii.
a) Starajmy się nie walczyć na dwa fronty (z dwoma państwami na raz jest to dużo trudniejsze niż z jednym.
Brak zakończenia nawiasu to raz, dwa, że walka na dwa fronty nie jes trudna - bo grając nordami i walcząc z Rhoodokami, Vaegirami i Swadianami nie było ciężko - jedynie Vaegirzy byli upierdliwi.
b) Zabawa w towarzyszenie królowi w rajdach jest nieopłacalna z każdego punktu (i finansowego, militarnego i jego nastawienia do nas). Dużo bardziej opłaca się zdobywać miasta i zamki na własną rękę niż pomagać komukolwiek. Tym bardziej, że mamy dzięki temu szansę na zdobycie większej ilości tych zamków na własność.
Tutaj niestety nie wiem od czego najbardziej zależy ilość przydzielonych nam zamków przez króla (może od jego nastawienia do nas, więc trzeba by wcześniej trochę porobić dla króla za gońca.
Znów - zjadłeś zakończenie nawiasu. Przydzielanie zamku zależy od naszych relacji z królem, a on sam przeważnie oddaje zamki tym lordom, którzy ich jeszcze nie mają. A rajdy są opłacalne, bo po pierwsze tracimy mało wojska, bo z nami jest dużo innych lordów i można po prostu szybką walkę wziąść, jeńców i tak bierzemy jak i wszystkie łupy, i tak naprawdę można dorobić się na tym majątku - a żołd to najmniejszy problem, bo wystarczy splądrować jedną-dwie wioski i już mamy żołdu na wystarczającą armie :P
c) Jak ustawiać w oknie drużyny kolejność jednostek?
Pierwsze (procentowo) ukazują się w czasie bitwy jednostki z góry listy, więc pamiętajmy, że jeśli mamy silnego przeciwnika, to na górze powinny znaleźć się również nasze jednostki silne, nie zaś rekruci. Nie ma nic głupszego niż zdobywanie zamków jednostkami konnymi, choćby to byli rycerze z najwyżej półki. Przed zdobywaniem zamku zmieńmy kolejność jednostek na oddziały piesze. Prawdę mówiąc to łucznicy do szturmów nadają się kiepsko (bardziej do obrony naszych zamków).
Po części prawda - najlepiej piechota, ale łucznicy też mogą być do oblężeń. Zawsze kogoś trafią... Ale sam polecam tylko piechotę. A resztę można w zamku zostawić i wziąśc więcej piechoty :)
d) Zdobywanie jeńców - tutaj kolejność jednostek w oknie drużyny powinna być diametralnie inna. Naszych bohaterów NPC dajemy na samą górę, wyposażając ich w buzdygany. Dzięki temu nasza jednostka nie usiecze tylu przeciwników na śmierć. Pamiętaj, by wyłączyć opcję strzelania dla jednostek (klawisz F5) zanim ruszysz po jeńca.
e) Kharegici, choć to niby kiepsko wyglądające wojsko, są bardzo upierdliwi, gdyż jako nomadowie starają się nas wykończyć na odległość, a łucznikami i konnymi są świetnymi, więc nie mamy za bardzo co liczyć na walki w starciu (postarają się nas wystrzelać z odległości. Więc tutaj wymyślne fortele, o ile nie mamy silnej armii wiele nam nie pomogą. Inaczej ma się sytuacja ze Swardami czy Nordami. W tych bitwach spokojnie dajemy piechotę w szykach, a za nimi strzelców i przesuwamy się w ich kierunku siejąc postrach i zniszczenie. Sam zaś zza pleców naszego wojska zabawiamy się w strzelca wyborowego.
f) Czasem naprawdę nie warto iść na pierwszy ogień, jeśli mamy do stoczenia kilka lub kilkanaście potyczek. Pamiętajmy, że jeśli będziemy zbyt ranni, to nasze wojsko, bez udziału w bitwie dowódcy będzie walczyło dużo gorzej niż przeciwnik i nawet mając dwukrotną przewagę nad przeciwnikiem może doznać poważnych strat. (Tutaj coś kompletnie ci się pomieszało, radze poprawić)Więc warto pomyśleć nie tyle o popisach naszego gracza, lecz o tym, że ma on być w bitwie do końca sprawny.
g) Jeśli chcemy atakować zamek, to musimy mieć na uwadze, że nasi żołnierze wielu wrogów na murach nie wystrzelają, więc od razu lepiej włączyć F5, czyli zaprzestania ostrzału, dzięki temu wojsko chowa się za tarczami, nie narażając się na niepotrzebną śmierć z rąk łuczników na murach. Starajmy się również nie wyrywać przed szereg, idąc jako pierwsi po drabinie czy z trapu wieży oblężniczej. Przystoi to sierżantom, nie zaś generałom.
4. Prędkość jednostek
W tym temacie przeczytałem na forum tyle informacji często sprzecznych, że sam musiałem przekonać się jak to jest z tą prędkością jednostek. Więc na prędkość naszego oddziału składa się:
- rodzaj koni w drużynie NPCów + nasz koń
- najwyższy współczynnik "szukania ścieżek" u NPCa lub u naszej postaci
- średnia sumy jednostek w drużynie (włączając w to więźniów!). Czyli, jeśli mamy np. w drużynie rekrutów, to będą oni nam spowalniać tak marszrutę, że często jeśli jesteśmy ścigani lub sami kogoś ścigamy, warto najwolniejszych piechurów usunąć z drużyny.
- ciężar wiezionych towarów (choć tutaj nie odgrywa on tak dużej roli jak czynniki pozostałe)
-prawdę mówiąc nie zauważyłem by ciężar wyposażenia jakie mamy na sobie miał wpływ na prędkość poruszania się, ale może tak nieduży, że nie zauważyłem?!
Jeśli wątek się spodoba, to napiszę więcej sugestii.
No i liczę również na Was, że może wspomożecie ten opis własnymi radami.
Handlem nigdy specjalnie się nie bawiłem, wolałem zarabiać na łapaniu lordów;), jak była bitwa pomiędzy dobrymi (moi sojusznicy), a złymi(ci brzydale oponenci), to się dołączałem i czasem biedaczysko wpadało w moje niecne łapki.
Nie zgodzę się natomiast co do łuczników, jeżeli w zamku jest niewielu strzelców, a samemu ma się ich dosyć sporo, to ustawia się swoich pod murem, a osobiście się zestrzeliwuje wrogów walczących na dystans, a potem to już tylko czekać, aż nasi dzielni chłopcy wybiją niedobitków walczących wręcz. Zresztą mam aktualnie armię strzelców i masakrują lekkozbrojną piechotę swoją salwą, wystarczy ich ustawić na wzgórzu, ewentualnie jakimś płaskim terenie.
W jednym punkcie piszesz, że coś pogmatwałem (chodzi o te bitwy), jednak czytając to dwukrotnie nie odniosłem takiego wrażenia. Wyjaśnij czego nie rozumiesz?Najwyraźniej coś źle mi się przeczytało i wyszło zupełnie odwrotnie jak czytałem... W każdym razie nieważne :d
Teraz pytania od siebie1. Z miast można zarobić naprawdę dużo - sam posiadam Suno i minimalny podatek to coś około 1300 denarów. A żeby dostać, trzeba je podbić i... liczyć na szczeście, bo zawsze może komu innemu przydzielić.
1. Co zrobić i czy jest to w grze wykonalne, by król przyznał miasto, zamiast zamku?
Zapewne z miasta są dużo większe podatki niż ze wsi czy zamku, ale ponieważ nie dostałem takowego w prezencie, więc niestety są to jedynie moje przypuszczenia.
2. Książki - czy po przeczytaniu danej książki, która nie wpływa na punktację poprzez posiadanie jej jedynie w ekwipunku, można tą książkę odsprzedać z powrotem?
3. Kilka książek antykwariusz posiada w 2 egzemplarzach - czy oznacza to, że posiadanie dwóch identycznych ksiąg kumuluje punkty, czy też warto kupić tylko jeden egzemplarz?
P.S. W pierwszym poście dodałem nieco podpunktów.
no to tak sprawdziłem bez żołnierzy tylko jedna osoba w drużynie, trochę ogólników, wiemy ze na prędkość poruszania się wpływa pora dnia to pomijam, wszystkie pomiary za dnia. w nawiasie podaję prędkość. Gdy poruszałem się sam to miałem(6.6) a z koniem (8.6) jakość konia i jego szybkość nie ma wpływu na poruszanie się po mapie. atletyka(+1) zwiększa prędkość tylko bez konia (do 7.0), zaś jazda konna(+1) tylko gdy dosiadamy konia(do 8.9). Szukanie ścieżek(+1) zwiększa w obu przypadkach(odpowiednio do 7.2 bez konia i 9.2 z koniem). jak pisałem rodzaj konia nie ma znaczenia nie ważne czy to jest rumak, hunter czy juczny. Co do ekwipunku: wziąłem 6 sztab żelaza każda 60.0 wagi. Bez konia miałem prędkość (5.5), z dosiadanym koniem (5.7). Z jednym koniem jucznym w ekwipunku było (7.1) a z dwoma jucznymi (7.5). I teraz sedno sprawy. Rodzaj koni w ekwipunku i ich jakość nie ma znaczenia. Nie ważne czy szybki czy kulawy, czy juczny, rumak czy heavy charger. Prędkość była ta sama (7.1 i 7.5). Wychodzi na to że liczy się tylko ilość koni w ekwipunku. Im więcej tym lepiej i szybciej. Innych towarów nie brałem, zapewne ich waga ma też wpływ tak jak waga naszej zbroji na szybkość ruchów podczas bitwy.Rodzaju żołnierzy nie brałem pod uwagę, wiadomo że z konną armią poruszamy się szybciej niż z pieszą. To tyle pozdrawiam.
W tym zadaniu trzeba po śladach śledzić owego szpiega, a gdy zatrzyma się trza czekać aż przybędzie do niego kontakt. Wtedy wpada się w towarzystwo i ogłusza szpiega i osobę z którą się spotyka, a następnie dostarczyć zleceniodawcy. Oddział im pomagający można wybić.Hm, raczej w ten sposób zwalisz zadanie, gdyż zostaniesz zauważony przez szpiega.
Relacje | Honor | Stosunek
-2 + 20 = -2
0 + 20 = 0
2 + 20 = 22
b) Podobnie jest z przyjmowaniem pieniędzy za zabicie na zlecenie lorda jakiegoś bandyty. Bardziej tutaj opłaca się zabić bandytę, lecz pieniędzy nie przyjąć. Szybciej rośnie pozytywny stosunek lorda do naszej osoby.
Jednak stosunki z wsią się pogorszają...
"Dużo miałeś pisania xD"
1. No właśnie. Nie daje mi spokoju jedna sprawa- jak długo Ty to pisałeś? (pc maniac)
...
a jest tu coś o rebeli razem z predentem do tronu ? bo ja wszystko podwaliłem u nordów i nic....Rebelii jeszcze nie skończyłem. To znaczy abym mógł powiedzieć, że ją ukończyłem, to musiał bym pozostać na planszy jako jedyny władca.
I był starym dziadem. W poradniku jest napisane, że są dwa typy ludków skupujących jeńców. A ja mam właściwie dwa, obydwa to Rumuny (tfe! Ramuny!) bo dają mi tylko 50 $ za jeńca, bez żadnych urozmaiceń. Czy to może być jakiś bug? Albo kolejny raz CD projekt zepsuło coś w plikach gry przy tłumaczeniu?Może wyjaśnię - w oficjalnej polskiej wersji językowej, jak i w "czystej" angielskiej wersji ściągniętej od autorów cena za każdego jeńca wynosi 50 denarów. Nieistotne, czy sprzedajemy ludzi u Ramuna w Tihr, czy u Ransom Brokerów (oficjalne spolszczenie - bodajże "Porywacz dla okupu"). Zawsze jest to kwota stała - 50 denarów, ni mniej, ni więcej.
W grze natomiast był gotowy skrypt obliczający cenę jeńców na podstawie poziomu doświadczenia danego więźnia i w nieoficjalnym spolszczeniu (jak i chyba we wszystkich modach) ten skrypt został wreszcie wykorzystany. Ramun dalej skupuje ludzi za 50 denarów, co jest logiczne (patrz post wyżej). Różne ceny za jeńców oferują za to wspomniani wcześniej Ransom Brokerzy (w nieoficjalnym spolszczeniu - "Wykupiciele"), którzy pojawiają się od czasu do czasu w miejskich gospodach.
| Niezależne | Khergici | Nordowie | Rhodocy | Swadianie | Vaegirzy | ||||||
| typ jednostki | cena | typ jednostki | cena | typ jednostki | cena | typ jednostki | cena | typ jednostki | cena | typ jednostki | cena |
| Chłopka | - 20 | Plemieniec | - 37 | Rekrut | - 42 | Plemieniec | - 32 | Rekrut | - 32 | Rekrut | - 32 |
| Rolnik | - 32 | Harcownik | - 66 | Piechur | - 66 | Pawężnik | - 60 | Milicjant | - 60 | Piechur | - 60 |
| Mieszczanin | - 32 | Łucznik Konny | - 96 | Myśliwy | - 73 | Kusznik | - 66 | Harcownik | - 96 | Harcownik | - 96 |
| Rabuś | - 32 | Jeździec | - 96 | Wyszkolony Piechur | - 96 | Wyszkolony Pawężnik | - 96 | Piechur | - 96 | Weteran | - 96 |
| Wyzwolona Kobieta | - 37 | Doborowy Łucznik Konny | - 160 | Łucznik | - 104 | Wyszkolony Kusznik | - 104 | Kusznik | - 140 | Łucznik | - 140 |
| Wartownik | - 60 | Lansjer | - 181 | Wojownik | - 140 | Doborowy Pawężnik | - 140 | Ciężki Piechur | - 150 | Ciężki Piechur | - 140 |
| Łowczyni | - 66 | Doborowy Łucznik | - 140 | Sierżant | - 192 | Zbrojny | - 150 | Jeździec | - 140 | ||
| Łowca Głów | - 66 | Weteran | - n/a | Strzelec | - 204 | Strzelec | - 192 | Mistrz Łuku | - 192 | ||
| Leśny Bandyta | - 73 | Huskarl | - 240 | Rycerz | - 204 | Gwardzista | - 192 | ||||
| Bandyta z Gór | - 73 | Rycerz | - 204 | ||||||||
| Bandyta Stepowy | - 80 | ||||||||||
| Strażnik Karawany | - 96 | ||||||||||
| Nadzorca Niewolników | - 96 | ||||||||||
| Wojowniczka | - 112 | ||||||||||
| Korsarz | - 112 | ||||||||||
| Łowca Niewolników | - 130 | ||||||||||
| Najemny Kusznik | - 140 | ||||||||||
| Najemny Wojownik | - 150 | ||||||||||
| Najemny Jeździec | - 150 | ||||||||||
| Siostra Miecza | - 170 | ||||||||||
| Pogromca Niewolników | - 170 | ||||||||||
| Najemne Ostrze | - 204 | ||||||||||
| Najemny Kawalerzysta | - 204 | ||||||||||
| Dowódca Łowców Niewolników | - 216 |
Wszystko ładnie wygląda, ale jedna uwaga - ja nie znam żadnych "Kharegitów". Powinno być raczej "Khergici".Thx, poprawione.
Uuuuu... Wykupiciel? A któż to? Gram na 1.010 i nie znam tego pana? Czy może mówicie o wersjach przed 1.010?Ke?
A może ten koleś nazywa się Merchant?Nie wiem, gram w Polską wersję.
A może ten koleś nazywa się Merchant?Nie, w M&B nie ma chyba jakiegoś specjalnego sklepu z ludżmi?
W tawernach jest wykupiciel. Nie wiem, jak nazywa się w angielskiej wersji. Zazwyczaj jest odziany w taki czarny kożuch.To właśnie Ramun jest ubrany w czarny korzuszek i siedzi tylko w Tihr (ale on jest Handlarzem Niewolników, a nie Wykupicielem) i on faktycznie oferuje jedną stałą cenę za każdego jeńca.
I był starym dziadem. W poradniku jest napisane, że są dwa typy ludków skupujących jeńców. A ja mam właściwie dwa, obydwa to Rumuny (tfe! Ramuny!) bo dają mi tylko 50 $ za jeńca, bez żadnych urozmaiceń. Czy to może być jakiś bug? Albo kolejny raz CD projekt zepsuło coś w plikach gry przy tłumaczeniu?Może wyjaśnię - w oficjalnej polskiej wersji językowej, jak i w "czystej" angielskiej wersji ściągniętej od autorów cena za każdego jeńca wynosi 50 denarów. Nieistotne, czy sprzedajemy ludzi u Ramuna w Tihr, czy u Ransom Brokerów (oficjalne spolszczenie - bodajże "Porywacz dla okupu"). Zawsze jest to kwota stała - 50 denarów, ni mniej, ni więcej.
No ale jak? Przecież kiedy mam 150 ludu to poruszam się wolniej od 20-50 bandytów. Natomiast, gdy mam mniej ludu to z kolei dużo mi ginie, a chodzi o trening bez strat...
Czy jest jakikolwiek sposób na podwyższenie maxymalnej liczby jeńców? Chodzi mi o to, że nawet na 10 lvlu Zarządzania więźniami to to jest trochę mało..........
Z tego co się orientuje to się nie da, ale posiadanie dużej ilości więźniów jest opłacalne tylko na początku rozgrywki, później masz większe zmartwienia i z tych właśnie zmartwień (duże bitwy, wojny, zamki, miasta, dużo wsi) masz kupe kasy.....najlepszym sposobem na pozyskanie dużej ilości więźniów to wybudowanie więzienia w zamku....szybko się zapełni, poza tym lepiej inwestować w inne umiejętności, później się przydadzą, choć może być różnie, w zależności na jakim poziomie truudności prowadzisz rozgrywkę....Da się plik "scripts"
Dzięki! Żadne cheatowanie, cheatowanie to limit oddziału wymyślony przez autorów gry i 900 denarów za zamek =.=* i 200 denarów za wygranie bitwy =====.=====*Ale ilości kasy za te elementy radzę ci nie zmieniać. Ja sobie tak kombinowałem bo nie byłem zadowolony z tych kwot ale później stwierdziłem że za łatwo jest i się gra nudziła. Posłuchaj a dobrze na tym wyjdziesz. Co do ilości więźniów to nie mam nic przeciwko, jak ktoś ma tylko 2 punkty zarządzania więźniami (ja tak mam) to limit 5 za punkt strasznie wnerwia (zmieniłem sobie 20 za punkt bo w charyzmę nie inwestuję).
jeńcy... A po co - Bardzo dużo kasy dostaje się z ... handlu... jedziemy do wioski zmuszamy do oddania "surowców" do miasta opychamy następna wioska... opychamy mi się to przydaje :)Powodzenia, a potem nie możesz rekrutować nowych żołdaków.
Można plądrować wioski i kupować najemników w miastach tylko, że jak później ta wioska będzie należeć do nas to można się wkurzyć za maksymalny dochód 100 denarów.To pytanie to chba w innym dziale i temacie.
EDIT: Jakie maxymalne rozmiary avatara? Mam na myśli piksele.
Mam jeszcze jedno pytanie...
Czy są w Native jakieś unikatowe przedmioty??
Bo tak słyszałem.
Jak tak to gdzie je można kupić/znaleźć??
W native nie możesz mieć wasali, lordów, króli itd.... możesz natomiast w modach jak np SoD:)
W native nie możesz mieć wasali, lordów, króli itd.... możesz natomiast w modach jak np SoD:)
Jak to nie ?! bo właśnie w native po pokonaniu jakiejś z frakcji paru może się przyłączyć do nas ;)
W native nie możesz mieć wasali, lordów, króli itd.... możesz natomiast w modach jak np SoD:)
Jak to nie ?! bo właśnie w native po pokonaniu jakiejś z frakcji paru może się przyłączyć do nas ;)
Albo masz jakieś zwidy podczas gry, albo chciałeś ukazać nam wszystkim swój słaby dowcip, albo jesteś spamer i offtopiarz na potęgę.....nie wprowadzaj ludzi w błąd!!!!!
Nie, nie można mieć wasali, lordów, królów....
Pamiętajcie!
1. JAK SIĘ DOROBIĆ
Na dorobienie się jest nieco lepszy sposób (i zdecydowanie szybszy), opiszę go w punkcie c).
c) Dużo prostszym sposobem na dorobienie się jest łapanie jeńców i sprzedaż ich u 2 typów "kupców".
Pierwszym z nich jest Handlarz Niewolników. Znajduje się on w jednym z miast Nordyckich (nie mówię gdzie bo byłby to spoiler). Niestety ceny u nicego są stałe (i skandalicznie niskie), bez względu na to jakiego jeńca sprzedajemy, więc warto u niego sprzedawać jedynie te mniej wartościowe jednostki, jak łotrów czy bandytów. Drugim typem kupców są Wykupiciele, którzy przemieszczają się od miasta do miasta. Jeśli takowego znajdziemy, to będzie on przebywał w mieście (w gospodzie) ok. 2 doby.
c.d. tego poradnika - kliknij tutaj (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1804.msg25255#msg25255)
[...]khergici są słabą piechatą[...]
Zapomniałem dopisać że chodzi o warbanda :) Bynajmniej u mnie moje jednostki w wiosce walcza na koniach(jeźdźcy) a wrogie (nawet konne) bez. Nie wiem jak u innych ale ja tak mam ;] No i nie wiem jak bardzo np huskarlom będą wieśniacy przeszkadzać ale mój pomysł sprawdza się u mnie i wychodze z walki na minimalnych stratach
Hah niestety nie jest tak dobrze jak w 1f mówiłeś że lordów sie nia oplaca sprzedawać tylko czekać aż dają dużo. Wcale nie ,bo jak nie przyjmowałem oferty za grosze (1900 denarów nie cenili sobie gościa ;p ) to potem mi uciekł z niewoli ...1) Jak odrzucisz ofertę okupu to stracisz honor i relacje z tym lordem i wcale nie dostajesz większego okupu za drugim razem.
Czy w zwykłym M&B jest możliwość szybkiego podróżowania? Próbowałem tak samo jak jest w Werband ale nic z tego.No to na handlowaniu takim prostym nie zarobisz. Możesz plądrować wioski ewentualnie i wysprzedawać wołowinę w miastach, gdzie są najlepsze ceny (po 1000 dniu w vaegirskich miastach kosztuje ponad 600 denarów! Pod koniec mojej gry na native, 1400 dniu, kosztowała prawie 900 denarów) a po za tym, złupisz wiele innych ciekawych towarów.
Chcę zarobić na handlu ale to jest jakaś masakra jak muszę iść z jednego końca mapy na drugi bez szybkiego podróżowania...