Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: ^IvE w Sierpnia 04, 2015, 16:40:28

Tytuł: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 04, 2015, 16:40:28
Ostrzegam, że wszelkie idiotyczne posty będę karał z całą stanowczością

Jestem ciekaw jak użytkownicy zaopatrują się na ten wstydliwy ale jednak powszechny temat, tutaj jest oryginalna strona z której tekst stawiam,polecam dla zainteresowanych: http://nadopaminie.blogspot.co.uk/2014/05/100-post-odwyk-krok-po-kroku-dla.html (http://nadopaminie.blogspot.co.uk/2014/05/100-post-odwyk-krok-po-kroku-dla.html) a tutaj wycinek treści. Uzależnienie od pornografii w obecnych czasach jest powszechne wśród mężczyżn. Nadmierne uzależnienie powoduje staszliwe konsekwencje:

Filmik tłumaczący jak to działa: https://www.youtube.com/watch?v=Juv-lff0u9w (https://www.youtube.com/watch?v=Juv-lff0u9w)

1. Jak porno działa na faceta?
Lata spędzone z oglądaniem pornografii i masturbacją do niej powoduje w dłuższym okresie spadek wrażliwości na bodźce seksualne. Objawem są gorsze lub wręcz brak erekcji, potrzeba długiej masturbacji aby osiągnąć orgazm lub w skrajnych przypadkach sam wzwód pojawia się tylko tuż przed orgazmem. Samo oglądanie porno zmienia się w czasie. Na początku zwykle wystarczą zdjęcia, później do podniecenia potrzeba coraz więcej i bardziej zróżnicowanego porno. Wydłuża się też czas spędzony na porno, o ile na początku mogło to być np. kilkanaście minut, później może trwać godzinę lub o wiele dłużej. Sam po sobie wiem że jest to pewną rutyną i z czasem nie zauważa się jak spędza się coraz więcej czasu z porno. Więcej dowiesz się tutaj: http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/pornografia-powoduje-problemy-z-erekcja.html (http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/pornografia-powoduje-problemy-z-erekcja.html)

2. Czemu porno jest uzależniające?
Nasz mózg jest tak zbudowany że widok nagich kobiet budzi u nas naturalne instynkty, czujemy podniecenie, dostajemy erekcji i jesteśmy gotowi do seksu. Przed rozwojem technologii jak i powszechnemu dostępowi do porno, widok nagich kobiet był ograniczony dla faceta do minimum. Ilość bodźców seksualnych była bardzo mała przez co miały większą silę oddziaływania. Tak ten mechanizm niezaburzony działał i sprawdzał się tysiące lat, kłopoty z erekcją mieli co najwyżej ludzie bardzo chorzy, walczący o życie lub w późnej starości. Pomijamy tu takie czynniki jak stres, głód etc. W dzisiejszych czasach jedynym kosztem dostępu do porno jest w zasadzie czas ile można z nim spędzić. Znalezienie i ściągnięcie dowolnego filmu czy zdjęć to kwestia kilku minut. W takiej sytuacji z czasem facet ogląda coraz więcej nagich kobiet w najprzeróżniejszych wariantach, aktach etc, setki z czasem tysiące. Jest logiczne że z czasem mózg przyzwyczaja się do takiej ilości i potrzebuje więcej lub bardziej zróżnicowanego porno. Chemiczny mechanizm tych zależności (dopamina, prolaktyna) opisany jest tutaj: http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/czy-prolaktyna-niszczy-twoja-miosc.html
 (http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/czy-prolaktyna-niszczy-twoja-miosc.html)

3. Dlaczego uzależniony od porno powinien pójść na odwyk?
Uzależniona osoba trwająca w swoich nawykach tylko pogarsza swój stan, z czasem erekcje słabną, pojawiają się inne problemy jak gorsze samopoczucie, ciągłe zmęczenie, wiele dziwnych odczuć że coś jest nie tak. Osobiście miałem dodatkowo jakieś wewnętrzne poczucie wstydu, akceptowałem się ale podświadomie czasem coś mnie blokowało. Przez zmęczenie robiłem sobie badanie krwi, ale wszystko było w porządku, tłumaczyłem sobie mój stan pracą, stresem, przesileniem wiosennym, barkiem słońca i innymi pierdołami. Jako autor bloga byłem w dość późnym stadium uzależnienia gdzie alternatywą bybyły tabletki, ale to żadne rozwiązanie. Jedyną alternatywą jest odwyk bo działa na przyczynę problemu i jest to jedyne długoterminowe rozwiązanie. Więcej: http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/pierwszy-post-o-co-wiec-chodzi-z-tym.html (http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/pierwszy-post-o-co-wiec-chodzi-z-tym.html)


4.) Jak powinien przebiegać odwyk tzw nofap challenge:
Najważniejsze jest nastawienie i co chcemy osiągnąć, w większości przypadków chcemy poprawić swoje erekcje, przestać tracić czas na porno, zebrać swoje życie do kupy. Kluczową rzeczą jest postanowienie że nigdy nie wrócimy do porno, że tylko obcowanie z kobietą ma być sposobem na obopólne zrealizowanie swoich seksualnych potrzeb. Jest to bardzo ważne gdyż zmienia to całe nasze podejście do życia oraz seksu. Porno na dłuższą metę jest dla nas trujące, pozbycie się go wpływa bardzo pozytywnie na wiele aspektów naszej egzystencji od samooceny, samopoczucia po interakcje z innymi ludźmi (znika agenda, wstyd etc).
Oprócz pozbycia się porno z komputera, zainstalowanie k9 do filtrowania stron www należy wypełnić sobie wolny czas, którego okaże się że będzie się miało mnóstwo: sport, spotkania z przyjaciółmi, nauka, naprawa, wyprostowanie swojego życia, wszystko to co sprawi że nie będziemy siedzieli w domu i zajmie nam pozytywnie czas.
Podczas odwyku normalnym objawem jest spadek libido lub jego brak nawet przez miesiąc lub dłużej, jest to pozytywny objaw że odwyk przechodzi prawidłowo, ponieważ mózg oczyszcza się z całego porno którym nasiąknął przez lata. Po pewnym czasie zaczynają się spontaniczne erekcje, czuje się że organizm funkcjonuje inaczej, człowiek jest żywszy, wykazuje wiesze zainteresowanie prawdziwymi kobietami, nie widzi ich jak "mięso", czuje się że podejście do seksu, siebie oraz kobiet wraca do normy. Odwyk średnio trwa 3 miesiące, ale normalne jest że może u jednych trwać krócej lub dłużej, każdy jest inny. Po odwyku nie można wracać do porno ponieważ wróci się do starych przyzwyczajeń. Na odwyku nie można się masturbować, należy unikać bodźców seksualnych które mogą przypominać porno czyli fotki kobiet np. w bikini, przestac wchodzić na portale bo jest tam pełno seksu etc. Po odwyku niektórzy wracają do masturbacji ale ja radze osobiście wykorzystać tą energię do poznawania kobiet, tak żeby normlany seks był jedyną możliwością spełnienia tej energii.


jak w prosty sposób pozbyć się porno: http://nadopaminie.blogspot.com/2013/09/jak-w-prosty-sposob-pozbyc-sie.html (http://nadopaminie.blogspot.com/2013/09/jak-w-prosty-sposob-pozbyc-sie.html)
czego nie robić podczas odwyku: http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/czego-nie-robic-podczas-odwyku-od-porno.html (http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/czego-nie-robic-podczas-odwyku-od-porno.html)
plusy i minusy nofap: http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/plusy-i-minusy-mojego-nofapchallenge.html (http://nadopaminie.blogspot.com/2013/08/plusy-i-minusy-mojego-nofapchallenge.html)
Jak wypełnić sobie czas na odwyku: http://nadopaminie.blogspot.com/2013/11/czym-wypenic-sobie-czas-w-trakcie-odwyku.html (http://nadopaminie.blogspot.com/2013/11/czym-wypenic-sobie-czas-w-trakcie-odwyku.html)


Wszelkie prawa zastrzeżone dla http://nadopaminie.blogspot.co.uk/ (http://nadopaminie.blogspot.co.uk/)
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Sierpnia 04, 2015, 16:55:00
Przeczytałem całe. Cóż, jeżeli dobrze rozumiem, to w dużej mierze jest to tekst kierowany dla osób które nie obcują płciowo (A przynajmniej nie regularnie, bo są tam również porady dla par). Zastanawiam się tylko, jak to może wpłynąć na młodego człowieka skoro tamten facet miał przez to takie a nie inne problemy. Bo szczerze mówiąc wątpię, że jakakolwiek para by się tym zainteresowała lub jakikolwiek facet 20+ na tym forum.

Tak ... pytaniem na koniec. IvE ... czemu Ty tu to wstawiłeś ? XD
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 04, 2015, 17:03:38
Przeczytałem całe. Cóż, jeżeli dobrze rozumiem, to w dużej mierze jest to tekst kierowany dla osób które nie obcują płciowo (A przynajmniej nie regularnie, bo są tam również porady dla par). Zastanawiam się tylko, jak to może wpłynąć na młodego człowieka skoro tamten facet miał przez to takie a nie inne problemy. Bo szczerze mówiąc wątpię, że jakakolwiek para by się tym zainteresowała lub jakikolwiek facet 20+ na tym forum.

Tak ... pytaniem na koniec. IvE ... czemu Ty tu to wstawiłeś ? XD

Bo jest to ciekawy temat, który mnie pośrednio dotknął w ten sposób się nim zainteresowałem to jednak moja prywatna sprawa. Do tego dotyczy to wielkiego grona młodych facetów.

Mylisz się mój Drogi, nadmierna pornografia powoduje to, iż w związku często występuje niezadowolenie z seksu ponieważ jedna ze stron (przeważnie facet) jest wyprany z naturalnych bodźców ponieważ bodźce seksualne dostarcza mu pornografia w nieograniczonych ilościach potem zwykła kobieta nie wystarcza. Jest pełno listów zdesperowanych kobiet na tym blogu. Facetowi nie staje itd. Tak samo Faceci 20+ mają problem z erekcją jak już przyjdzie co do czego. Stąd wysyp leków na potencję itd. Był jeden przypadek, który prawie skończył z protezą penisa (sick!) Do tego pełno jest tzw. zombie, czyli ludzi, którzy tak przedawkowali porno, że nie potrzebują już innych bodźców jak nie wiem rozmowa, hobby, sport cokolwiek ponieważ wszelkie dawki zadwolenia ma w nieograniczonych ilościach w postaci dopaminy, która wytwarza się w mózgu podczas gdy realizujemy tzw. przyjemne, naturalne czynności. W tym wypadku jest porno.To nie jest zabawa to naprawdę poważna sprawa.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Sierpnia 04, 2015, 17:08:20
Bo jest to ciekawy temat, który mnie pośrednio dotknął w ten sposób się nim zainteresowałem to jednak moja prywatna sprawa.

To nie wnikam ...

nadmierna pornografia powoduje to, iż w związku często występuje niezadowolenie z seksu ponieważ jedna ze stron (przeważnie facet) jest wyprany z naturalnych bodźców ponieważ bodźce seksualne dostarcza mu pornografia w nieograniczonych ilościach potem zwykła kobieta nie wystarcza.
Przeważnie facet? To są przypadki gdzie są to kobiety? o.O Oczywiście mówię tu o owym "wypraniu z naturalnych bodźców" a nie zdolnościach faceta ^^
To zabawne bo ... Jakby nie patrzeć facet dąży do tego by tą "zwykłą kobietę" ... "posiadać"? Dobre słowo ? A wychodzi na to, że sam to sobie ogranicza, tak ? To znaczy ... swojemu ciału. To trochę zagmatwane.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 04, 2015, 17:13:46
To nie wnikam ...
Przeważnie facet? To są przypadki gdzie są to kobiety? o.O Oczywiście mówię tu o owym "wypraniu z naturalnych bodźców" a nie zdolnościach faceta ^^
To zabawne bo ... Jakby nie patrzeć facet dąży do tego by tą "zwykłą kobietę" ... "posiadać"? Dobre słowo ? A wychodzi na to, że sam to sobie ogranicza, tak ? To znaczy ... swojemu ciału. To trochę zagmatwane.

Tak, dokładnie,  ogranicza sobie zdobycie PRAWDZIWEJ ponieważ ma na pstrykniecię kazdą w interencie. Niszczy sobie w ten sposób mózg, bo mózg tego nie rozróżnia. A potem Wobec prawdziwej pojawia się nieśmiałość, wstyd itd. W normalnej sytuacji naturalne siły by co ciągneły do działania. Cały proces jest dokładnie wyjaśniony na tym filmie:

https://www.youtube.com/watch?v=Juv-lff0u9w (https://www.youtube.com/watch?v=Juv-lff0u9w)

I tak, są również uzależnione kobiety.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 04, 2015, 17:27:18
Czy ja wiem czy to problem tylko XXI wieku? Albo XX?
Pornografia była, jest i będzie. Chociaż faktycznie z w dobie internetu dostęp do niej jest łatwiejszy niż kiedyś.
Chociaż z drugiej strony, dzisiaj pornografia czy seksualność w ogóle jest czymś wstydliwym. Dawniej było inaczej- taki starożytny Rzym czy nawet europejskie średniowiecze może nam się dzisiaj wydawać czasem rozbuchanym seksualnie do granic możliwości.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 04, 2015, 17:29:56
Czy ja wiem czy to problem tylko XXI wieku? Albo XX?
Pornografia była, jest i będzie. Chociaż faktycznie z w dobie internetu dostęp do niej jest łatwiejszy niż kiedyś.
Chociaż z drugiej strony, dzisiaj pornografia czy seksualność w ogóle jest czymś wstydliwym. Dawniej było inaczej- taki starożytny Rzym czy nawet europejskie średniowiecze może nam się dzisiaj wydawać czasem rozbuchanym seksualnie do granic możliwości.

To prawda, ale to jest zupełnie inna skala. W Antyku czy nawet w pruderyjnej, seksualnie oszałej wiktoriańskiej Anglii nie było tak aby móc w 5 sekund wyklikać sobie co się tylko chcę jaką tylko fantazję chcę. Zresztą polecam obejrzeć filmik, który wstawiłem on świetnie tłumaczy sprawę.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 05, 2015, 20:05:58

Filmik tłumaczący jak to działa: https://www.youtube.com/watch?v=Juv-lff0u9w (https://www.youtube.com/watch?v=Juv-lff0u9w)


Przedstawiasz niepotwierdzone teorie pewnego pana o nazwisku Gary Wilson, który reprezentuje własne dość skrajne i moim zdaniem naciągane poglądy.
Jego wiarygodność ogólnie mówiąc jest dość niska, po pierwsze nie jest bezstronny, utrzymuje się sprzedaży książek i materiałów w internecie, więc zarabia na przekonywaniu do teorii które głosi (obwoźny handlarz nie naukowiec), po drugie nie ma żadnych kwalifikacji w dziedzinie neurobiologii (uczył anatomii i psychologii w szkołach zawodowych).

Wystarczy przeczytać listę symptomów uzależnienia według Wilsona by jednoznacznie stwierdzić ze facet bredzi. Gdyby 10% z tych symptomów (bule stawów, bule mięśni, kłopoty ze słyszeniem itp) była realna medycyna dawno by już je stwierdziła, nie potrzeba by badań Wilsona. Na liście brakuje tylko ślepoty i owłosionych rąk :P.

Nie ma żadnych poważnych badan potwierdzających ze pornografia jest uzależniająca.

Uzależnienie od seksu/pornografii to typowa wymówka konserwatystów, by usprawiedliwić swoje zachowanie i słabość charakteru. Wielu widzi seksualne uzależnienie jako wymówkę do zachowywania się w tym stylu. Przyłapali mnie na zdradzeniu partnerki, jestem uzależniony od seksu, przyłapali na oglądaniu pornografii jestem uzależniony od pornografii. Za nic nie odpowiadam, muszę się leczyć.
Ich zachowanie nie może być ich winą, przecież są prawie świeci, za tym musi stać jakiś tajemniczy "demon" pornografii.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 05, 2015, 20:13:43
No dobrze, tylko spokojnie.

To jak wytłumaczysz problemy z erekcją u 20letnich facetów?
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 05, 2015, 23:27:27
To jak wytłumaczysz problemy z erekcją u 20letnich facetów?
Ogólnie brak wiedzy. Każdemu zdarzają się problemy, statystycznie problem z erekcją zdarza się raz na piec stosunków.
Za problem medyczny uważa się gdy erekcja nie pojawia się w 7 na 10 przypadków.
Bezpośrednie przyczyny mogą być różne, czynniki psychiczne, pośpiech, zła dieta i braki aktywności fizycznej, u młodych to najczęściej zwykły stres.

Problem w tym ze młodzi nie są edukowani w tej kwestii, gdy im to się przydarzy wpadają w kompleksy, pojedynczy przypadek potrafi wywołać trwały efekt o podłożu nerwicowym.
Uważają się za niepełnowartościowych mężczyzn, pojawia się paraliżujący strach i wstyd, który może prowadzić do dysfunkcji i poważnych zaburzeń.

Nadużywanie pornografii, alkoholu czy innych używek w tym przypadku jest raczej skutkiem ubocznym niż przyczyną.

Zaburzenie erekcji w przeciwieństwie do uzależnienia od pornografii to rzeczywiste schorzenie, dobrze udokumentowane i skutecznie leczone.
Szacunki mówią że w Polsce na zaburzenia erekcji cierpi około 3,5 miliona mężczyzn, ale leczy się tylko niecałe 240 tysięcy.

Materiały takie jak tym wątku uważam za głęboko niewłaściwe, szczególnie w przedziale wiekowym forum,
jeśli ktoś cierpi na zaburzenia erekcji, lub uważa ze jest uzależniony od pornografii, należy mu doradzać by udał się do specjalisty. Domowe/internetowe metody mogą pogłębić problem.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 06, 2015, 00:27:55
Czyli cała społeczność nofap i ten cały blog to sobie ludzie po prostu wymyśli?

Teraz to już Panie po prostu kompletne brednie wypisujesz. To nie jest zabawa, tylko poważny problem.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 06, 2015, 11:24:48
No dobrze, tylko spokojnie ;).

Czyli cała społeczność nofap i ten cały blog to sobie ludzie po prostu wymyśli?
Ludzie w rożne rzeczy wierzą, co chwila pojawia się jakiś oszołom z nową teorią a ludzie to podchwytują.
Mamy cudownych uzdrowicieli, leki homeopatyczne, ruchy antyszczepionkowe i inne wymysły.
Niedawno na stadionie narodowym występował wskrzesiciel.

Co do społeczności, ankieta z 2013 wykazała ze 4% Amerykanów, czyli jakieś 12,5 miliona ludzi, deklaruje wiarę w to że światem rządzą zmiennokształtni jaszczuroludzie (teorie spiskowe Davida Icke).
Wpisz w google "blog reptilians (https://www.google.pl/?gws_rd=ssl#q=blog+reptilians)" a znajdziesz setki blogów i olbrzymią społeczność.

Teraz to już Panie po prostu kompletne brednie wypisujesz. To nie jest zabawa, tylko poważny problem.
No właśnie problem jest poważny, a cała tzw społeczność nofap go ignoruje.
Nie ma nic poważnego w szukaniu cudownych rozwiązań w internecie, kiedy rozsadek nakazuje udać się do lekarza specjalisty. Dla mnie to właśnie jest zabawa ludzkim zdrowiem.

Nie ma bezpośredniego dowodu ze pornografia wywołuje uzależnienie, nie stwierdzono naukowo żadnego czynnika zewnętrznego.
Zamiast szukać rzeczywistej przyczyny, czasem psychologicznej, a czasem fizjologicznej, zrzuca się wszystko na pornografię.
Odwyk od pornografii niczego nie załatwia, to unikanie problemu zamiast szukania prawdziwych przyczyn.

To identyczna sytuacja, jak z leczeniem niepłodności i tzw. naprotechnologią, od obliczania dni płodnych kobiecie nie odblokują się niedrożne jajowody, ale fanatyków nie przekonasz...

BTW. Kiedy czytam te teksty o straszliwych konsekwencjach pornografii nie mogę się oprzeć wrażeniu ze są prawie żywcem skopiowane z XIX wiecznych teorii o szkodliwości onanizmu: "Był dobrym chłopakiem, lecz zaczął uprawiać niewybaczalną zbrodnię przeciwko naturze ludzkiej - masturbację. Szybko stracił siły witalne, urodę i zdrowie. Wypadły mu włosy i zęby, ciało pokryły krosty, a umysł zajęły majaki. W końcu umarł.", język nieco inny ale przekaz ten sam.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 06, 2015, 11:42:18
Ciekawy masz sposób rozumowania, zawsze mnie to zaskakuje. Niestety jest on często kompletnie bzdurny.

Primo to nie jest kwestia wiary w coś, tylko konkretne działanie mające prowadzące do czegoś w tym przypadku do naprawienia problemu braku erekcjii, jest setki ba! nawet tysiące przypadków ludzi, którzy właśnie dzięki temu pozbyli się problemu i poprawili swoje życie seksualne.

Secundo sposoby tutaj opisane, nikomu nie szkodzą i nie mają żadnych konsekwencji oprócz ewentualnych pozytywnych dlatego porównywanie tego do jakiś homeopatii i innych bzdur jest zupełnie nie na miejscu.

Teritio
Cytuj
Nie ma bezpośredniego dowodu ze pornografia wywołuje uzależnienie, nie stwierdzono naukowo żadnego czynnika zewnętrznego.
Zamiast szukać rzeczywistej przyczyny, czasem psychologicznej, a czasem fizjologicznej, zrzuca się wszystko na pornografię.
Odwyk od pornografii niczego nie załatwia, to unikanie problemu zamiast szukania prawdziwych przyczyn.

To rozumiem, że ludzie którzy z nią zerwali i ograniczyli masturbację i opisują historie i że teraz już nie mają problemu z seksem i erekcją to z kosmosu się wzięło? To po prostu fakty chłopie. A nawet jeśli uznasz to za kosmiczne metody to widocznie to pomogło... w przeciwieństwo do zgrajii szarlatanów co przepisują młodym facetom leki na erekcję poniewaz mają z tego $$$.

Cytuj
BTW. Kiedy czytam te teksty o straszliwych konsekwencjach pornografii nie mogę się oprzeć wrażeniu ze są prawie żywcem skopiowane z XIX wiecznych teorii o szkodliwości onanizmu: "Był dobrym chłopakiem, lecz zaczął uprawiać niewybaczalną zbrodnię przeciwko naturze ludzkiej - masturbację. Szybko stracił siły witalne, urodę i zdrowie. Wypadły mu włosy i zęby, ciało pokryły krosty, a umysł zajęły majaki. W końcu umarł.", język nieco inny ale przekaz ten sam.

Bo to prawda. Opis tutaj jest oczywiście przejaskrawiony. Masturbacja w niskich ilościach BEZ PORNO nie szkodzi bo jest to naturalne. Jednak teraz spróbuj się masturbować 3x dziennie dajmy na to przez tydzień. Jeśli nie będziesz zombiakiem i nie będziesz czuł się wycieńczony po tym wszystkim to znaczy, że masz nadludzkie siły witalne i gigantyczne libido w takim razie powinszować umiejętności drugiego Rasputina, ale większość mężczyźn niestety tak nie ma.


Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 06, 2015, 17:25:36
Szczerze mówiąc nie bardzo ogarniam co IvE chce osiągnąć? Zakazać pornografię? To se ne da pane Havranek. Zakazać masturbacji? To dopiero poroniony pomysł. Ktoś kto ma problemy z pornografią bądź masturbacją albo sam się ogarnie albo kij z nim. Za uszy nikogo nie ma sensu wyciągać.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 06, 2015, 17:42:17
Ciekawy masz sposób rozumowania, zawsze mnie to zaskakuje. Niestety jest on często kompletnie bzdurny.
Pytałeś o zapatrywania użytkowników na temat więc opisałem swoje. Kiedy pytasz ludzi o opinie powinieneś być gotowy ze nie wszystkie odpowiedzi przypadną ci do gustu.

Stwierdziłem po prostu, ze  dla mnie wiara w teorie w rodzaju nofap, homeopatii i spisku jaszczuroludzi to stek bzdur, nieważne ile milionów ludzi głęboko w to wierzy i ile miliardów dolarów zarobiono na naiwniakach.
Masz pełne prawo się z tym nie zgadzać.
Wierze w naukę i liczby, emocjonalne historie znalezione w internecie mają dla mnie zerową wartość.

Poza tym mam jasne określone stanowisko w kwestii wolności osobistej, w moim systemie wartości każdy może się masturbować, nadużywać seksu, pornografii, alkoholu, czy narkotyków, dopóki nie naraża cudzej wolności i własności.

Przedstawiłem moje zapatrywania, dla mnie temat zamknięty, niech inni się wypowiedzą.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 06, 2015, 22:10:44
@Waldzios

Sęk w tym, że nikt na tym nie zarabia bo odwyk nie wymaga żadnych nakładów finansowych. I owszem wypowiadaj swoje zdanie bardzo proszę, jednak gdy pleciesz bzdury to nie dziw się, że ktoś Ci to wypomni.

@baenshee

Huh, oczywiście, że nie chcę niczego zakazywać. Jak ktos chcę niszczyć sobie życie to proszę bardzo tak samo jeśli chodzi o narkotyki, alhohol i papierosy. Sęk w tym, że uzależnienie od pornografii ma równie duże konsekwencje, ba! sypią się przez to małżeństwa a nikt o tym nie mówi. Dlatego jeśli choć parę osób zda sobie sprawę ze swojej choroby lub zwrócę uwagę na temat, który może skłonić do refleksji i w przyszłości komuś pomóc to jest to warte świeczki. To chyba znacznie lepiej niż gdyby mał wydać furę kasy na leki na erekcję czy na szemranych lekarzy.

Cytuj
Ktoś kto ma problemy z pornografią bądź masturbacją albo sam się ogarnie albo kij z nim. Za uszy nikogo nie ma sensu wyciągać.

Tylko większość właśnie nie wie i gdy przychodzi tragedia w łóżku i nie stają na wysokości zadania to rzucają się na leki lub inne tałatajstwo, zdrowi faceci ! a przyczyną jest pornografia. O to w tym chodzi ! A jak już sobie zdadzą z tego sprawe i nadal będą koniowalić to droga wolna.

Ludzie ta plaga dotyka ponad 2/3 mężczyzn, informowanie o tym ma sens.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 06, 2015, 22:55:13
@Waldzios
I owszem wypowiadaj swoje zdanie bardzo proszę, jednak gdy pleciesz bzdury to nie dziw się, że ktoś Ci to wypomni.
Ty wierzysz jakiemuś internetowemu znachorowi, ja cytuje podręczniki do seksuologii, ale to ja plotę bzdury, wielkie dzięki za rzeczową dyskusję. Pozdrów jaszczuroludzi.




Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 06, 2015, 23:12:10
Te podręczniki nie uwzględniają wpływu porno. Są zgodne i prawidłowe tylko przy założeniu, że ktoś nie jest uzależniony. Tak, są przestarzałe.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Prußak w Sierpnia 06, 2015, 23:19:44
Waldzios ma rację. Ktoś tu pisze niezłe pierdoły, zalecam spuszczenie z krzyża z drugą osobą.
Dla IvE karny Jezus za pisanie głupot.
(http://oi57.tinypic.com/2ptz40x.jpg)

PS. Nie ma sensu się nawet rozpisywać, pan Waldzios wszystko ładnie wytłumaczył )
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 07, 2015, 00:07:07
Te podręczniki nie uwzględniają wpływu porno. Są zgodne i prawidłowe tylko przy założeniu, że ktoś nie jest uzależniony. Tak, są przestarzałe.

Najświeższe badanie które kojarzę: Prause, N., Steele, V. R., Staley, C., Sabatinelli, D., & Hajcak, G. (2015). Modulation of late positive potentials by sexual images in problem users and controls inconsistent with “porn addiction.” Biological Psychology, 109, 192-199., opublkiowane w tym roku w  Biological Psychology.

Na próbie 122 osób (dwukrotnie więcej niż we wcześniejszych badaniach), zgłaszających problemy z pornografią przeprowadzono testy. Pokazywano im zdjęcia (225) z których połowa miała charakter erotyczny. Badano aktywność mózgu charakterystyczna dla uzależnień (hazard, narkotyki). Stwierdzono brak aktywności mózgu wskazującej na uzależnienie.

Wniosek końcowy brzmiał w originale "While we do not doubt that some people struggle with their sexual behaviors, these data show that the nature of the problem is unlikely to be addictive.

Jesli ktoś ma ochotę przeczytać cały artykuł, znajdzie go na stronie http://www.span-lab.com/research/publications.php (http://www.span-lab.com/research/publications.php).

EDIT:
Inne ciekawe badanie z 2015, tez niestety po angielsku:
Grubbs JB1, Exline JJ, Pargament KI, Hook JN, Carlisle RD. "Transgression as addiction: religiosity and moral disapproval as predictors of perceived addiction to pornography.", opublikowane w Archives of Sexual Behavior

Grupy testowe były tu dość liczne, młodzież dwie grupy po 331 i 97 osób, dorośli 208 osób, przy czym miedzy grupami nie stwierdzono specjalnych różnic.
Upraszczając, badanie wskazało ze istnieje silne powiązanie miedzy religijności podmiotu, a jego postrzeganiem uzależnienia od pornografii. Dowiedziono ze postrzeganie uzależnienia od internetu jest zupełnie nie związane z ilością ani poziomem konsumowanej pornografii, a jedynym stałym czynnikiem wpływającym jest poziom dezaprobaty dla pornografii.

Badacze stwierdzili "strong religious beliefs may drive self-perception of being addicted to online pornography."
następnym razem edytuj poprzedni post zamiast doublepostować - Lew

EDIT2.
Na koniec trochę starszy artykuł, z lutego 2014r:
 Dr. David Ley. (2014). The Emperor Has No Clothes: A Review of the “Pornography Addiction” Model,  opublikowany w Current Sexual Health Reports

Polecam artykuł jeśli ktoś dobrze sobie radzi z angielskim Link (http://www.researchgate.net/publication/258565076_The_Emperor_Has_No_Clothes_A_review_of_the_Pornography_Addiction_model)

Interesujące cytaty:
    “The research actually found very little evidence – if any at all – to support some of the purported negative side effects of porn 'addiction.' There was no sign that use of pornography is connected to erectile dysfunction, or that it causes any changes to the brains of users. Also, despite great furor over the effects of childhood exposure to pornography, the use of sexually explicit material explains very little of the variance in adolescents' behaviors. These are better explained and predicted by other individual and family variables. …."

    “Clinicians should be aware that people reporting “addiction” are likely to be male, have a non-heterosexual orientation, have a high libido, tend towards sensation seeking and have religious values that conflict with their sexual behavior and desires. They may be using visually stimulating images to cope with negative emotional states or decreased life satisfaction."
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 07, 2015, 10:34:17
Ja bym powiedział, że Waldzios właśnie zafundował kompletny *mic drop* i temat jest skończony. Z nauką nie wygrasz. Chyba, że dasz jakieś twarde dowody...
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 07, 2015, 19:00:20
Twardymi dowodami są po prostu ludzie i ich historie. Widocznie te badania są do dupy. I nie przekonasz mnie tym bełkotem bo osobiście zetknąłem się z grupami anonimowych seksholików i przez Takie pitolenie ludzi jak Ty, niektórzy byli by w sporych tarapetach gdyby nadal faszerowali się lekami. To jak kuffa zaprzeczysz temu, ze setki ludzi gdy zrywali z pornografią to pozbywali się problemów?

Ponawiam też pytanie jak sobie ulżysz kilkakrotnie dziennie przez tydzień to będziesz w świetnej formie? Brednie, brednie.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 07, 2015, 19:51:27
To jak kuffa zaprzeczysz temu, ze setki ludzi gdy zrywali z pornografią to pozbywali się problemów?
Nie zaprzeczę, bo to dziecinnie oczywiste.

Jako singiel masz do wyboru iść z dziewczyną na spacer czy do kina albo siąść przed komputerem i włączyć porno.
W pierwszym przypadku szanse na seks są znacznie większe (a przynajmniej większe od zera), w drugim masz gwarancje zaspokojenia.
To nie kwestia uzależnienia tylko siły charakteru, tylko wybór miedzy nie zawsze łatwym kontaktem międzyludzkim a pójściem na łatwiznę.

W przypadku związku, gdy zaspokajasz swoje potrzeby za pomocą porno, potrzeby twojej partnerki pozostają niezaspokojone (w najlepszym razie), a kobiety maja takie same potrzeby, wiec taki związek nie ma prawa działać.

Ponawiam też pytanie jak sobie ulżysz kilkakrotnie dziennie przez tydzień to będziesz w świetnej formie? Brednie, brednie.
Dokładnie w takiej samej jak uprawiając analogiczna ilość seksu z partnerką...
Z mojego prywatnego doświadczenia seks wymaga znacznie większego wysiłku fizycznego :P
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 07, 2015, 19:54:59
Owszem wszystko prawda, ale jak wytłumaczysz, że mimo posiadania partnerki żołnierz im nie staje? Do tego zmierzam.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 07, 2015, 19:57:09
Ciekawa logika. Skoro badania przeczą tezie to nie teza jest do dupy tylko badania :)
A czemu żołnierz nie staje? Powodów może być mnóstwo- ch**owa praca, problemy ze spłaceniem kredytu, baba która po ślubie przestałą się myć i golić pod pachami, przemęczenie etc.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 07, 2015, 19:57:31
Twardymi dowodami są po prostu ludzie i ich historie. Widocznie te badania są do dupy. I nie przekonasz mnie tym bełkotem bo osobiście zetknąłem się z grupami anonimowych seksholików i przez Takie pitolenie ludzi jak Ty, niektórzy byli by w sporych tarapetach gdyby nadal faszerowali się lekami. To jak kuffa zaprzeczysz temu, ze setki ludzi gdy zrywali z pornografią to pozbywali się problemów?

Ponawiam też pytanie jak sobie ulżysz kilkakrotnie dziennie przez tydzień to będziesz w świetnej formie? Brednie, brednie.

Aha. Czyli rozumiem, że pozaziemskie UFO też latają po niebie, bo setki ludzi tak twierdzi? I niektórzy zostali uprowadzeni, bo po fakcie zmieniło się ich samopoczucie? Jeśli ktoś tu gada brednie, to niestety jesteś to Ty.
Jeśli naukowcy po wielu niezależnych badaniach mówią jedno, a ludzie mówią drugie, to bez wątpliwości uwierzę naukowcom. Ludzie są zawodni w swoich "zeznaniach".
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 07, 2015, 20:12:45
Owszem wszystko prawda, ale jak wytłumaczysz, że mimo posiadania partnerki żołnierz im nie staje? Do tego zmierzam.
Tak jak pisałem, człowiek ma potrzeby seksualne, może je zaspokoić w różny sposób. Porno do bezpieczny i łatwo dostępny sposób. Jeśli zaspokoisz potrzeby za pomocą porno, nie będziesz musiał ich zaspokajać inaczej.
Przestaniesz je zaspokajać za pomocą porno, potrzeby wrócą.

Problemem nie jest porno, tylko odpowiedz na pytanie dlaczego dana osoba będąc w związku zdecydowała zaspokajać się za pomocą porno. Dlaczego osoba jest uzależniona do porno, a nie od seksu z partnerką.
Co się stało ze porno okazało się atrakcyjniejsze.

Właściwe podejście do udać się do specjalisty. W tym momencie zaczyna się terapia i ustalenie prawdziwych przyczyn.

Odstawienie porno nie naprawi problemów, w najlepszym razie zmusi do seksu z partnerka, ale problem nie zniknie, unikanie problemu na dłuższa metę tylko pogorszy sprawę.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 07, 2015, 20:14:46
Powiem tak checie to wierzcie tym pseudo naukowcom. zaprzeczają realnemu źyciu i sytuacjom.

Owszem przemęczenie. stres może być również powodem. Mają one jednak nieporównywalnie mniejszy wpływ w przypadku gdy ktoś jest uzależniony od porno. Ludzie którzy odstawiali porno i masturabacje przy nim, leczyil się momentalnie. I to są fakty. Miałem do czynienia z tymi ludźmi poprzez współlokatora, który zaprosił mnie na spotkanie anonimowych seksholików. Do tego odstawienie porno nic nie kosztuje i nawet jeśli nie wierzycie to przynajmniej macie wiedzę co może być przyczyną. Lepsze to niż szprycować się drogymi lekami w młodym wieku. ktore zalecaja pseudo naukowcy. Tutaj bym szukal raczej ludzi ktorzy chca sobie zarobic na naiwniakach. Jednak to juz mowie, kwestia to zglebenie tematu, ja polecam poczytac blog ktory wstawilem w 1 poscie dla zainteresowanych. Byle by Was taka tragedia nie spotkała.

Czy chcesz czy nie Waldzios, PORNO TO CHOROBA w nadmiernych ilosciach takie sa fakty i zycie.

Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Sierpnia 07, 2015, 20:29:48
Owszem wszystko prawda, ale jak wytłumaczysz, że mimo posiadania partnerki żołnierz im nie staje? Do tego zmierzam.
Zolnierz nie wstaje bo jesli ktos fapie bardzo duzo to z latwoscia pozbywa sie calej rządzy jak i spermy. W skrajnej sytuacji erekcja będzie slaba a zakończy się paroma kropelkami.
Dlatego jak planujesz spotkanie z ktorego moze wyniknąc cos wiecej najlepiej nie fapać przez kilka dni a o ile jestes zdrowy znow bedziesz ogierem.
Same pornosy i masturbacja nie szkodzą. Niektorzy narzekaja ze wiedzie sie im gorzej w lozku - wiodloby sie dobrze jakby pomysleli i przed akcja odstawili swoja dlon na pare dni. Skad ma byc wzwod jak swoj zapas zyciodajnego plynu spuscilo sie w kiblu.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 07, 2015, 20:37:56
Zolnierz nie wstaje bo jesli ktos fapie bardzo duzo to z latwoscia pozbywa sie calej rządzy jak i spermy. W skrajnej sytuacji erekcja będzie slaba a zakończy się paroma kropelkami.
Dlatego jak planujesz spotkanie z ktorego moze wyniknąc cos wiecej najlepiej nie fapać przez kilka dni a o ile jestes zdrowy znow bedziesz ogierem.
Same pornosy i masturbacja nie szkodzą. Niektorzy narzekaja ze wiedzie sie im gorzej w lozku - wiodloby sie dobrze jakby pomysleli i przed akcja odstawili swoja dlon na pare dni. Skad ma byc wzwod jak swoj zapas zyciodajnego plynu spuscilo sie w kiblu.

Owszem, zgoda co do nadmiernego fapania to jest 1. Jednak gdy ktoś przedawkuje porno jego mózg jest przyzwyczajony do miliona fantazyjnych kobiet i pozycji.. itd. itp. Potem gdy ma zwykłą kobiete to po prostu jego mozg oczekiwal czego innego i jest klapa... tak to dziala
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 07, 2015, 20:50:19
Nie, to tak nie działa. Nie wiem, czy sam porno oglądasz czy nie, ale każdy zdrowy psychicznie facet ma zupełnie inną reakcje pomiędzy oglądaniem porno a prawdziwą kobietą, przy czym reakcja na to drugie jest na ogół znacznie mocniejsza. I tutaj nie ma znaczenia ile oglądasz tego porno. Oglądniesz jedno to jest niemal jakbyś widział już wszystkie. Jeśli facet ma silniejszą reakcję na porno niż na kobietę to powinien iść do seksuologa zamiast odstawić porno, bo coś musi po prostu być nie tak z jego głową. Tak to działa.

Chyba tylko nastolatek przed pierwszym razie mógłby się zawieść prawdziwą kobietą ponieważ oglądał za dużo porno...
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 07, 2015, 20:54:53
Nie, to tak nie działa. Nie wiem, czy sam porno oglądasz czy nie, ale każdy zdrowy psychicznie facet ma zupełnie inną reakcje pomiędzy oglądaniem porno a prawdziwą kobietą, przy czym reakcja na to drugie jest na ogół znacznie mocniejsza. I tutaj nie ma znaczenia ile oglądasz tego porno. Oglądniesz jedno to jest niemal jakbyś widział już wszystkie. Jeśli facet ma silniejszą reakcję na porno niż na kobietę to powinien iść do seksuologa zamiast odstawić porno, bo coś musi po prostu być nie tak z jego głową. Tak to działa.

Chyba tylko nastolatek przed pierwszym razie mógłby się zawieść prawdziwą kobietą ponieważ oglądał za dużo porno...

Beng, niestety jest dokładnie tak jak uważasz, ze nie jest. Po prostu zbyt duzo pornografii ryje Ci banie i zwykla kobieta nie wystarcza tak to dziala. Chyba, ze ktos ma libido Rasputina to winszuje. Niestety tak to jest. Oczywiscie mowimy tutaj o uzaleznionych co ogladaja regularnie kilka lub nawet kilkanascie godzin w tygodniu. W malych dawkach pornografia nie szkodzi, i dziala to wszystko dokladnie jak piszesz, ogolnie jednak pornografia nie jest jednak zalecana.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Sierpnia 07, 2015, 20:55:07
Porno nie stymuluje zmyslow wechu, zapachu czy po prostu obecnosci drugiej osoby. Jesli juz fapanie to nie ma jak dobra pamięciówa. ludzie nie doceniaja potegi wyobrazni
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 07, 2015, 20:56:51
Beng, niestety jest dokładnie tak jak uważasz, ze nie jest. Po prostu zbyt duzo pornografii ryje Ci banie i zwykla kobieta nie wystarcza tak to dziala. Chyba, ze ktos ma libido Rasputina to winszuje. Niestety tak to jest. Oczywiscie mowimy tutaj o uzaleznionych co ogladaja regularnie kilka lub nawet kilkanascie godzin w tygodniu. W malych dawkach pornografia nie szkodzi, jednak nie jest zalecana.
U zdrowego mężczyzny tak nie jest. Żeby takie coś zaszło u danej osoby musi być coś nie tak, i jest to rzecz do konsultacji z odpowiednim specjalistą. Samo porno nie może spowodować takiego efektu. Wielu mężczyzn Ci to potwierdzi.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 07, 2015, 20:58:50
Czy chcesz czy nie Waldzios, PORNO TO CHOROBA w nadmiernych ilosciach takie sa fakty i zycie.
Nie prawda.
Gdyby twoje teorie miały sens znikoma liczba nastolatków dożywała by do pełnoletności :P.

Porno zawsze było łatwo dostępne, za mojej młodości mieliśmy kasety VCR (kumpel z podstawówki miał pełen regał w piwnicy, dziś jest nauczycielem, ma żonę i troje dzieci), wcześniej były kolorowe pisemka które nastolatki kolekcjonowały na tony. Jeszcze wcześnie ryto gołe baby na ścianach piramid :P.

Problemem nie jest porno, problem pojawia się gdy z takich czy innych względów na danego osobnika porno jest lub staje się atrakcyjniejsze od seksu.
Naprawdę niema nic naturalnego w tym ze dana osoba musi stosować odwyk, by seks stał się atrakcyjniejszy od masturbacji.

Jeśli chcesz zrobimy sondaż na forum, zobaczmy ile osób uważa ze masturbacja (z porno czy bez) jest atrakcyjniejsza od seksu.

Jakim cudem coś co jest mniej atrakcyjne, może być bardziej uzależniające?

"Uzależnienie od porno" do oczywista wymówka, stosowana by nie zagłębiać się w prawdziwe problemy. Niezależnie od ich natury.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 07, 2015, 21:00:20
Porno nie stymuluje zmyslow wechu, zapachu czy po prostu obecnosci drugiej osoby. Jesli juz fapanie to nie ma jak dobra pamięciówa. ludzie nie doceniaja potegi wyobrazni

Owszem ale taki porno-zombiak juz potem nawet nie zwraca uwagi na zapach czy wech. Co do fapania.. no jesli ktos nie ma partnerki to fapanie z pamieci jest najzdrowsze to fakt..

Cytuj
U zdrowego mężczyzny tak nie jest. Żeby takie coś zaszło u danej osoby musi być coś nie tak, i jest to rzecz do konsultacji z odpowiednim specjalistą. Samo porno nie może spowodować takiego efektu. Wielu mężczyzn Ci to potwierdzi.

JEST u zdrowych co przedawkuja porno i ogladaja w ilosciach o ktorych mowie. Oczywiscie zaden Ci sie nie przyzna facet to przeciez oczywiste. Jednak gro ludziom wlasnie dzieki blogowi Daniela ktory wstawilem otwieraja sie oczy, wystarczy poczytac co tam pisza. Zdrowi wysportowani faceci na tabletkach a okazuje sie potem ze po prostu wystarczylo odstawic porno.. Tyle.

@Waldzios

JA nie mowie o odstawieniu masturbacji bo jest naturalna czynnosc tylko o odwyku od nadmiernie ogladanej pornografii, ktora szkodzi i to sa fakty. Odstawienie masturbacji podczas odwyki sluzy po prostu temu, ze odwyk przebiega szybciej, to wszystko.

Jako zdrowym Wam ciezko to zrozumiec i nic dziwnego, ale niektorym to moze pomoc, postrajcie sie zrozumiec:P
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 07, 2015, 21:14:05
Owszem ale taki porno-zombiak juz potem nawet nie zwraca uwagi na zapach czy wech. Co do fapania.. no jesli ktos nie ma partnerki to fapanie z pamieci jest najzdrowsze to fakt..

JEST u zdrowych co przedawkuja porno i ogladaja w ilosciach o ktorych mowie. Oczywiscie zaden Ci sie nie przyzna facet to przeciez oczywiste. Jednak gro ludziom wlasnie dzieki blogowi Daniela ktory wstawilem otwieraja sie oczy, wystarczy poczytac co tam pisza. Zdrowi wysportowani faceci na tabletkach a okazuje sie potem ze po prostu wystarczylo odstawic porno.. Tyle.

@Waldzios

JA nie mowie o odstawieniu masturbacji bo jest naturalna czynnosc tylko o odwyku od nadmiernie ogladanej pornografii, ktora szkodzi i to sa fakty. Odstawienie masturbacji podczas odwyki sluzy po prostu temu, ze odwyk przebiega szybciej, to wszystko.

Jako zdrowym Wam ciezko to zrozumiec i nic dziwnego, ale niektorym to moze pomoc, postrajcie sie zrozumiec:P

Widzę, że czegoś chłopie nie rozumiesz. Zdrowy facet nie ogląda tyle porno. Kropka. Tak więc najpierw musi być jakaś usterka, by zaczął tyle oglądać i ewentualnie potem pojawiły się jakieś powikłania. Oglądanie porno nie jest przyczyną, tylko efektem. Rozumiesz już, czy na prostsze przełożyć?
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 07, 2015, 21:19:59
Widzę, że czegoś chłopie nie rozumiesz. Zdrowy facet nie ogląda tyle porno. Kropka. Tak więc najpierw musi być jakaś usterka, by zaczął tyle oglądać i ewentualnie potem pojawiły się jakieś powikłania. Oglądanie porno nie jest przyczyną, tylko efektem. Rozumiesz już, czy na prostsze przełożyć?

Tak rozumujesz, no nie do końca się zgodze. Porno jest po prostu jest ogólnodostępne i ludzie nie zdają sobie sprawy z efektów nadużywania go. Ciekawość zamiast prowadzić do szukania stałej partnerki wpędza sporo grupę w pornonałóg. Ja tak to widzę, bo w przypadku alkoholu czy papierosów niektórzy nie zdają sobie sprawy , że sobie szkodzą.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 07, 2015, 21:30:55
Dobra z innej strony, bo nie rozumiesz przesłania.

Załóżmy na moment ze od porno można się uzależnić. Każde uzależnienie wymaga nadużywania czynnika uzależniającego. Nie można się uzależnić od kieliszka wódki, tak ja zakładam nie można się uzależnić od pojedynczej sesji z porno.

Czyli żeby w związku o którym mówimy, pojawił się problem "uzależnienia od porno", dana osoba musi przez jakiś czas nadużywać porno, zamiast uprawiać seks.
Czyli w jakimś okresie czasu poprzedzającym docelowe "uzależnienie" dla danej osoby porno musi być atrakcyjniejsze od seksu.
A skoro seks nie był atrakcyjny przed wystąpieniem uzależnienia, to samo "uzależnienie" nic nie zmieniło.

Czyli żeby mogło wystąpić hipotetyczne uzależnienie od porno, w okresie poprzedzającym porno musi być atrakcyjniejsze niż seks, a to nie jest stan naturalny i świadczy o problemach o naturze seksualnej.

Odwyk od porno w takiej sytuacji nic nie zmienia, problem pozostaje ten sam, seks nie jest atrakcyjny, trzeba się do niego zmuszać przez wymuszony post.

Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 07, 2015, 21:46:03
Cytuj
Dobra z innej strony, bo nie rozumiesz przesłania.

Załóżmy na moment ze od porno można się uzależnić. Każde uzależnienie wymaga nadużywania czynnika uzależniającego. Nie można się uzależnić od kieliszka wódki, tak ja zakładam nie można się uzależnić od pojedynczej sesji z porno.

Czyli żeby w związku o którym mówimy, pojawił się problem "uzależnienia od porno", dana osoba musi przez jakiś czas nadużywać porno, zamiast uprawiać seks.
Czyli w jakimś okresie czasu poprzedzającym docelowe "uzależnienie" dla danej osoby porno musi być atrakcyjniejsze od seksu.
A skoro seks nie był atrakcyjny przed wystąpieniem uzależnienia, to samo "uzależnienie" nic nie zmieniło.

Czyli żeby mogło wystąpić hipotetyczne uzależnienie od porno, w okresie poprzedzającym porno musi być atrakcyjniejsze niż seks, a to nie jest stan naturalny i świadczy o problemach o naturze seksualnej.

Odwyk od porno w takiej sytuacji nic nie zmienia, problem pozostaje ten sam, seks nie jest atrakcyjny, trzeba się do niego zmuszać przez wymuszony post.


No i teraz zgoda poza końcówką. Odwyk coś zmienia, a tym problemem "psychicznym", który nakreśliłeś jest głównie brak partnerki i brak świadomości. że porno może zaskodzić na dłuższą metę i przy późniejszych kontaktach z kobietami. Dalej, masturbacja ktora wystepuje przy ogladaniu pornografi wyczerpuje z sil witarlnych jak to dobrze opisal Trebron i odbiera chęci szukania parnterki bo człowiek po prostu nie ma siły. Człowiekieowi po prostu cięzko się powstrzymać od spełniania wszystkich wymyślnych fantazji na klik. I TERAZ UWAGA  MERITUM. Ludzie decydują się na odwyk ponieważ nie zdawali sobie z tego sprawy i są zdrowi psychicznie bo chcą realizować się seksualnie z parnterką. Wpadli po prostu w pułapke i błędne koło o ktorym, napisalem wyzej. Jest też druga grupa podejrzewam. że jest ich mało to taka o której piszesz, mimo świadomości tego nadal trzepią i oglądaja porno. w ich przypadku - idealnie pasuję wszystko o czym piszesz.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 07, 2015, 23:06:13
Ive, napisze Ci krótkim zdaniem to może w końcu zrozumiesz. Żeby ktoś uważał porno za atrakcyjniejsze od partnerki musi występować już wcześniejsze zaburzenie. Tak więc odwyk tu nic nie da, bo dany człowiek już przed kontaktem z porno był "chory" i czy będzie oglądał porno czy nie, jego popęd jest zaburzony.

Poza tym, ktoś musiałby być naprawdę słaby żeby stracić "siły witalne" od masturbacji albo być w podeszłym wieku. To chyba jakiś kiepski żart. Od masturbacji to można co najwyżej nie mieć ochoty na seks danego dnia, ale to byłoby tyle u młodego, zdrowego człowieka.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 07, 2015, 23:11:21
Ive, napisze Ci krótkim zdaniem to może w końcu zrozumiesz. Żeby ktoś uważał porno za atrakcyjniejsze od partnerki musi występować już wcześniejsze zaburzenie. Tak więc odwyk tu nic nie da, bo dany człowiek już przed kontaktem z porno był "chory" i czy będzie oglądał porno czy nie, jego popęd jest zaburzony.

Poza tym, ktoś musiałby być naprawdę słaby żeby stracić "siły witalne" od masturbacji albo być w podeszłym wieku. To chyba jakiś kiepski żart. Od masturbacji to można co najwyżej nie mieć ochoty na seks danego dnia, ale to byłoby tyle u młodego, zdrowego człowieka.

Pierwsza część to tak jak napisałem do Waldziosa, byłby zaburzony owszem. gdyby świadomie wiedział. że pornografia mu zaszkodzi na dłuższą metę.

Tak. traci się siły witalne. Uzależnieni potrafią sobie użyć do 5 razy nawet więcej dziennie. Nie życzę, Ci tego abyś czuł te uczucie dlatego nie chcę Cię namawiać abyś sprawdził jak nie wierzysz jak człowiek się czuje po takim czymś.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 07, 2015, 23:13:01
Tekst o utracie siły witalnej faktycznie trąci jakimiś wiktoriańskimi broszurkami antyfapowymi.
Kiedyś istniał pogląd, że facet ma określoną ilość nasienia dlatego bezsensowne marnowanie go w prześcieradło było zbrodnią przeciwko demografii, ale zostało to już dawno obalone.
A jak ktoś potrafi ulżyć sobie 5 razy dziennie to tylko pogratulować siły w lędźwiach.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 08, 2015, 02:47:58
Ludzie decydują się na odwyk ponieważ nie zdawali sobie z tego sprawy i są zdrowi psychicznie bo chcą realizować się seksualnie z parnterką.
Ciekawe, skoro wystarcza zwykły "odwyk", to dlaczego ta pornografia tak straszna, co to za "choroba XXI wieku" na która lekarstwem unikanie jest przez dwa tygodnie stron z porno, to pachnie lekką przesadą :P.

Wystarczy dwutygodniowy urlop w górach lub na morzem i po kłopocie, gdzie tu wielki problem?

Pierwsza część to tak jak napisałem do Waldziosa, byłby zaburzony owszem. gdyby świadomie wiedział. że pornografia mu zaszkodzi na dłuższą metę.
Świadomość nie ma tu nic do rzeczy.
Zaburzenia to zaburzenia, nie ma znaczenia czy ktoś jest ich świadomy.

To tak jakby twierdzić ze pacjent świadomy bakteryjnego zapalenia płuc powinien brać antybiotyki, a nieświadomemu wystarczą ziółka i upuszczanie krwi :P.

Tak. traci się siły witalne. Uzależnieni potrafią sobie użyć do 5 razy nawet więcej dziennie. Nie życzę, Ci tego abyś czuł te uczucie dlatego nie chcę Cię namawiać abyś sprawdził jak nie wierzysz jak człowiek się czuje po takim czymś.
Zmęczenie po masturbacji, nie ważne z porno czy bez, to potencjalny objaw chorobowy.

W normalnej sytuacji endorfiny produkowane podczas aktu powinny dodawać energii.
Brak energii i zmęczenie sugeruje raczej jakiś problem natury depresyjnej, wynikający z głębszych przyczyn (np. chroniczne poczucie winy).

Ludzie cierpiący na chroniczna masturbacje, potrafią nabawić się mechanicznych "uszkodzeń", ale sam akt nie ma jakiegoś specjalnego wpływu na zdrowie.

BTW. Straszliwe skutki masturbacji – z 1830 roku:
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 08, 2015, 10:27:39
-Ma znaczenie czy ktoś jest świadomy zaburzeń, bo jak nie wie to się nie zaczyna leczyć proste.

- Odwyk średnio trwa 3 miesiące. Niby banalne, no ale jak widać nawet to nie wystarcza bo wielu ludzi nie potrafi zrozumieć problemu i zacząć.

-Ja nie mówie o masturbacji jako takiej tylko o maratonach kilkugodzinnych przy porno tygodniami, gwarantuję Ci będziesz wyczerpany do cna. Nie proponuje jednak próbować.

-Oczywiście pamflety przesadzają, ale nadmierna masturbacja owszem szkodzi.

Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 08, 2015, 14:16:36
IvE- twierdzisz, że szkodzi? Więc zarzuć odpowiednimi badaniami. Skoro szkodzi to na pewno w pubmedzie coś na ten temat jest. Bo na razie jedyne czym się posługujesz to dowody anegdotyczne, a te mają zerową wartość.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Waldzios w Sierpnia 08, 2015, 17:11:46
-Ma znaczenie czy ktoś jest świadomy zaburzeń, bo jak nie wie to się nie zaczyna leczyć proste.
No właśnie nie. Leczenie to terapia, z partnerką lub bez, szukanie przyczyn stanu rzeczy.
"Odwyk" to tylko wymówka żeby się nie leczyć, ma taki sam skutek jak upuszczanie krwi, chwilowo poprawia samopoczucie.

Nawet gdyby przyjąć ze to rzeczywiste uzależnienie, tym bardziej sam "odwyk" nie ma prawa zadziałać, przy zaawansowanych formach uzależnienia przypadki  „samowyleczenia” zdarzają się niezmiernie rzadko, potrzebne są bardziej skomplikowane metody choćby oparte na wspólnotach dwunastokrokowych.

Upierając się ze "odwyk" wystarcza, sam obalasz teorie o uzależnieniu. Za pomocą odwyku można się pozbyć złego nawyku, na pewno nie dal się wyleczyć uzależnienia.

-Ja nie mówie o masturbacji jako takiej tylko o maratonach kilkugodzinnych przy porno tygodniami, gwarantuję Ci będziesz wyczerpany do cna. Nie proponuje jednak próbować.
Nie twierdze ze chroniczna masturbacja jest zdrowa, jak każde nadmierne lub kompulsywne zachowanie ma bardzo negatywny wpływ na życie społeczne, dlatego jest traktowana jako zaburzenie i leczona.

Ale ta cała teoria o wyczerpaniu nie ma żadnego sensu.
Owszem można nabawić się mechanicznych uszkodzeń, otarć, a nawet poważniejszych uszkodzeń, ale o żadnym wyczerpaniu nie może być mowy.

Skąd niby to wyczerpanie? Toż to zwykły wysiłek fizyczny, wydatek energii nie jest zbyt wielki, porównywalny do wejścia kilku stopni po schodach. Ludzie potrafią przez 8 godzin pracować kilofem w kopalni albo szpadlem kopać rowy, i jakoś nie padają z wyczerpania.

Potencjalne przyczyny wyczerpania mogą być psychosomatyczne. Stress, negatywne emocje i poczucie winy potrafią zrobić straszne rzeczy z psychiką młodego człowieka.
Nie bez przyczyn badania wykazują ze na "uzależnienie od pornografii" cierpią głowni ludzie religijni, uważający masturbacje i pornografie za coś obrzydliwego.

U ludzi którzy traktują masturbacje i seks jako coś naturalnego, żadne wyczerpanie nie następuje.
Mozę pojawić się senność, ale wynikająca bardziej z rozluźnienia i zrelaksowania niż ze zmęczenia.

-Oczywiście pamflety przesadzają, ale nadmierna masturbacja owszem szkodzi.
Badania są jednoznaczne, wpływ na zdrowie jest wyłącznie pozytywny.
Osoby, które się regularnie masturbują, rzadziej chorują na zapalenie pęcherza moczowego, cukrzycę i raka prostaty. Rzadziej narzekają na bezsenność i w mniejszym stopniu dotyka ich depresja. Są też bardziej odporni na infekcje.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 10, 2015, 22:21:38
Popatrzmy na to z innej strony. Pornografia jest narzędziem służącym do zaspokojenia żądzy. Żądza nie jest dlatego ustanowiona, by być chamsko i bez żadnego przeznaczenia zaspokojona. Służy ona, choć oczywiście nie jest jedyną rzeczą która prowadzi do tego człowieka, zawiązaniu małżeństwa, a więc znalezieniu kobiety/mężczyzny na całe życie. Żądza prowadzi człowieka do prokreacji. Wypaczona może doprowadzić do samego zła, gwałtów, zdrad, masturbacji, podglądactwa. Zaspokojenie żądzy powinno być nagrodą, nie łupem. Czy człowiek nie wypaczony, o którym inni się dowiadują, że którąś z tych czynności wykonuje, nie wstydzi się? Jeżeli ktoś traktuje zaspokajanie żądzy jako wartość samą w sobie, wypacza jej znaczenie. To tak jak dla przyjemności gniewać się na innych, niewinnych (mam nadzieję, że jestem tu dobrze zrozumiany).
Konserwatysta (i nie tylko) w ogóle powinien unikać masturbacji, a nie dlatego, że to niezdrowe. Każda czynność w nadmiarze jest niezdrowa.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 11, 2015, 18:44:46
Ciekawe że zestawiłeś gwałt, zdradę i podglądactwo w jednym szeregu z masturbacją.
Swoją drogą, szkoda że nie zastanowiłeś się jakie problemy sprawia niezaspokojony popęd.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 11, 2015, 18:57:40
Mozna rownież obok siebie zestawić złośliwość i morderstwo.  Nie chce sie rozczulac nad tymi, którzy maja niezaspokojony popęd, tylko zaznaczyć,  ze niezależnie od tego jak brak masturbacji moze zaszkodzić albo dopomoc, powinnismy jej unikać z innych przyczyn.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 11, 2015, 19:22:03
Z jakich?
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 11, 2015, 20:37:28
W pierwszym poście chyba cos o tym napisałem. Ponadto Jezus powiedział, ze grzechem jest nie tylko cudzolozenie, ale i patrzenie pozadliwie na kobietę. Jeżeli pozadliwe patrzenie na kogoś z kim nie jest sie w związku jest grzechem, to czym jest masturbacja?
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 11, 2015, 21:23:45
Masturbacja jest dobra dla zdrowia fizycznego oraz psychicznego człowieka. To się liczy. Co ktoś napisał, że Jezus powiedział się nie liczy. Opinie trzeba formułować na podstawie faktów i dowodów, nie wymysłów i przesądów.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 11, 2015, 21:26:23
Sefirot, mieszasz przekonania religijne pewnej grupy ludzi z fizjologią.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 11, 2015, 23:15:46
Nie wszyscy to tak rozgraniczają, jak bardzo byście tego nie chcieli, bardzo wiele osób to katolicy. Argument ktory podałem jest o wiele bardziej znaczący dla katolika niż wasz dla nie katolika/chrześcijanina.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Warder w Sierpnia 11, 2015, 23:28:18
fapać, czy nie fapać, oto jest pytanie
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 11, 2015, 23:31:11
Nie wszyscy to tak rozgraniczają, jak bardzo byście tego nie chcieli, bardzo wiele osób to katolicy. Argument ktory podałem jest o wiele bardziej znaczący dla katolika niż wasz dla nie katolika/chrześcijanina.
Rzecz w tym, że wiara nie ma żadnego związku z faktami. Katolik może sobie wierzyć, że masturbacja to tak naprawdę szatan kuszący Cię do piekła a porno to nowoczesna wersja sukkubusa, ale nie zmienia to faktu, że masturbacja nie tylko nie jest niczym złym, ale jest zdrowa i nie ma w niej nic złego tak długo, jak stosuje się ja z umiarem. (jak wszystko co dobre z resztą)
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 11, 2015, 23:45:24
Ty tak uważasz, każda wierząca osoba powie ci, ze to bzdura, nieważne jak bardzo bedziesz gardził "zabobonem."
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 12, 2015, 01:24:01
Ja tylko nadal zaznaczę co innego jest masturbacja raz na jakiś czas gdy się nie ma partnera/partnerki. Jest to pozytywne dla zdrowia, chociaż nie fapanie wcale jest korzystnienie bo zwiększa motywacje do działania i siły witalne. Tymczasem częsta masturbacja kilkakrotna dziennie wypruwa z energii, i jest ogólnie niekorzystna bo człowiek staję się zombiakiem.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 12, 2015, 07:34:59
Ty tak uważasz, każda wierząca osoba powie ci, ze to bzdura, nieważne jak bardzo bedziesz gardził "zabobonem."
Na całe szczęście głęboko wierzące osoby nie są w nauce głównym autorytetem. Inaczej dalej wierzylibyśmy, że to ziemia jest w centrum wszechświata a choroby są zsyłane przez boga na grzeszników...

Ive.. siła witalna? Teraz posługujemy się terminologią alchemików?
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 12, 2015, 11:26:27
KOPERNIK WIELKI ATEUSZ MNICH NA SZCZĘŚCIE NIE WIERZYŁ W BOGA I USTALIŁ ŻE TO SLOŃCE NIM JEST ;/////
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 12, 2015, 16:48:32
Gwoli historycznej poprawności. Kopernik nie był mnichem ani księdzem. Był kanonikiem. Ta funkcja nie wymagała wyższych święceń.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 12, 2015, 20:12:31
Dziękuję.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: huth w Sierpnia 12, 2015, 20:19:45
Wow beanshee jakie opanowanie i merytoryczne miażdżenie, Sefirot taki śmieszny teraz :) Rączki na kołderkę XD

No cóż, myślę, że takie wpadające w obsesje masturbowanie się wynika z jakichś problemów życiowych, a nie samej żądzy, a w miarę postępu jest oczywiście coraz gorzej i powstaje jeszcze jeden problem... tym bardziej, że Internet daje naprawdę spore, a przede wszystkim łatwe, możliwości poznawania takich rzeczy, co się ludziom nawet w mokrych snach nie śni. To ma wpływ na psychikę u podatnego człowieka. Generalnie ja współczuję tym dzieciom i nastolatkom, którzy mieli jakoś wypatrzone odkrywanie swojej seksualności, czy to przez jakiś karny terror czy przez jakąś patologiczną degrengoladę otoczenia.

Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 12, 2015, 21:19:21
Huth, gdzie zostałem merytorycznie zmiażdżony, jestem ciekaw.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: huth w Sierpnia 12, 2015, 21:26:36
Wszędzie :D
serio, teraz będziesz grał poważnego i opanowanego usera? Może znów zaczniesz usuwać posty? Nie ma co tutaj tłumaczyć, beanshee jak uczniaka cię potraktowała, zupełnie ignorując błazenadę i rzeczowo poprawiając błąd, w pierwszej kolejności wywyższając się ponad poziom twojego posta, a w drugiej dyplomatycznie wytykając ci ignorancję. Genialnie.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 12, 2015, 23:35:53
Usuwanie postów to całkiem niezła zabawa. Nie wiem co to ma do dyskusji. W ogóle co to ma znaczyć - poważny i opanowany user. Gdzie ja jestem nieopanowany?

Widzę, że zacząłeś mnie kompletnie ignorować. Rzadko piszę poważnie, ale teraz, w tym wątku, wyjątkowo napisałem to, co myślę, do końca. Jeżeli się ze mną nie zgadzasz, to twój wybór. Ciężko żebyś zaakceptował uzasadnienie moich poglądów przy twoim obecnym spojrzeniu na świat.
Powiedz mi, jak mam być poważny, gdy EMOsek pisze, że to dobrze, że głęboko wierzące osoby nie są autorytetami naukowymi (co jest w ogóle bzdurą jak wiadomo). To tak, jakbym ja pisał, w oparciu o tekst jakiegoś nawiedzonego pastora, że ateista to jest zawsze osoba niemoralna i wulgarna. Bzdura kompletna, nie wiem, jak ktoś może coś takiego napisać na poważnie, chyba tylko bez zastanowienia, z wielkiej chęci  szybkiego pogrążenia drugiej osoby w dyskusji.
Nie jestem wielkim znawcą w polityce, seksuologii, teologii, filozofii, świetnie zdaję sobie sprawę, że pewnie wiele argumentów jeszcze zmieni mój sposób myślenia. Żeby podać przykłady z tego forum, Waldzios przekonał mnie co od szczepionek.
Piszę tutaj dlatego, że chcę zamanifestować moje przekonania i skonfrontować je z przekonaniami innych. Jeżeli ty nie masz takiej ochoty, proszę bardzo. Jeżeli faktycznie jestem taki niepoważny i nieopanowany, to nie patrz na moje posty.


Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: huth w Sierpnia 13, 2015, 00:38:58
Głównie odniosłem się do tego, że walnąłeś głupawy post, a beanshee z klasą tę dziecinadę zgasiła. Do twoich poglądów odniosłem się krótko, w sposób sarkastyczny, bo wielokrotnie wcześniej pisałem więcej będąc wybitnie wyrozumiałym, ale nie mam na to ochoty. A potem to już pisałem od siebie do ogólnej dyskusji.

Co do wywodów innych userów i twoich sporów z nimi, to niespecjalnie mnie to interesuje, byleście się jakoś zachowywali, więc dyskutuj z nimi, a nie ze mną o waszych sprawach.
Cytuj
Jeżeli faktycznie jestem taki niepoważny i nieopanowany, to nie patrz na moje posty.
moderuję, patrzę na wszystko...
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 13, 2015, 11:39:59
Jaka merytoryka atakującego, taka forma odpowiadającego, pozdrawiam
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 13, 2015, 11:52:26
Powiedz mi, jak mam być poważny, gdy EMOsek pisze, że to dobrze, że głęboko wierzące osoby nie są autorytetami naukowymi (co jest w ogóle bzdurą jak wiadomo).
To poproszę przykład, gdzie religijne poglądy głęboko wierzącego autorytetu miały pozytywny wpływ na naukę. Bo tak długo, jak osoba głęboko wierząca się swoją wiara nie kieruje w swoich badaniach, to ta jej cecha jest zupełnie bez znaczenia. Ale nie słyszałem jeszcze o osobie, która bazując swoje badania na wierze była autorytetem w nauce. Tak więc czekam.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Sierpnia 13, 2015, 13:36:11
A co ma wiara do tego?

Ten blog, który pokazałem prowadzi np. ateista, który banuje wszelkie treści i nawiązania do jakkiejkolwiek wiary.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 13, 2015, 13:42:06
Wykręcasz się kolego. Co rozumiesz przez kierowanie się wiarą w badaniach? Nie wiem czy religijne poglądy bezpośrednio przyczyniły się do badań Kopernika, Isaaca Newtona, Blaise Pascala, św. Tomasza z Akwinu (filozofia, bo ty pewnie teologii za naukę nie uważasz), Einsteina, Ludwika Pasteura, Leibniza, Kartezjusza, Lemaître'a, z pewnością jednak nie byli oni dla nauki szkodliwi. Stwierdzisz pewnie, że dokonywali odkryć mimo wiary, nawet jeśli miało by tak być, to całkowicie obala to twoją teorię. "Na całe szczęście głęboko wierzące osoby nie są w nauce głównym autorytetem.".
Edit: I ma takie prawo...
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 13, 2015, 14:55:37
Wykręcasz się kolego. Co rozumiesz przez kierowanie się wiarą w badaniach? Nie wiem czy religijne poglądy bezpośrednio przyczyniły się do badań Kopernika, Isaaca Newtona, Blaise Pascala, św. Tomasza z Akwinu (filozofia, bo ty pewnie teologii za naukę nie uważasz), Einsteina, Ludwika Pasteura, Leibniza, Kartezjusza, Lemaître'a, z pewnością jednak nie byli oni dla nauki szkodliwi. Stwierdzisz pewnie, że dokonywali odkryć mimo wiary, nawet jeśli miało by tak być, to całkowicie obala to twoją teorię. "Na całe szczęście głęboko wierzące osoby nie są w nauce głównym autorytetem.".
Edit: I ma takie prawo...


Ano chodzi o to, że swoich wcześniejszych postach próbowałeś z przyczyn mi nieznanych włączyć religię w kwestię tego, czy masturbacja jest dobra, czy nie, słusznie stwierdzając, że katolicka doktryna mówi, że jest zła. Ja na to odpowiedziałem, że osoby głęboko wierzące, bazujące na doktrynie religijnej nie są autorytetem. Ty mnie wyśmiałeś, dlatego też pytam o przykłady badań, na które pozytywnie wpłynęła czyjaś wiara. proste, nieprawdaż?

Odpowiedź zasadniczo mnie zbytnio nie interesuje, bo dyskusja jest strasznie jałowa. Nie ma większego sensu w debatowaniu tego tematu dalej, bo Waldzios i Beanshee bardzo elegancko ją zakończyli używając faktów, badań i logiki zamiast zabobonów i znachorskich blogów.

Edit: No, cześć.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 13, 2015, 16:59:49
Wystarczy, papa.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 13, 2015, 18:10:37
Akurat Einstein był zdeklarowanym ateistą.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Sierpnia 13, 2015, 19:37:03
Możliwe, że się pomyliłem.
Edit: no i jednak nie, nie interesowałem się nigdy szczególnie jego wiarą, ale internet twierdzi, że jego wiara przechodziła ewolucje, wydaje się, że był wierzący, a pod koniec życia przestał.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Sierpnia 13, 2015, 20:38:14
Doszedłem – będąc dzieckiem całkowicie niereligijnych (żydowskich) rodziców – do głębokiej religijności, która jednak miała swój nagły koniec w wieku lat dwunastu- to jego słowa.
Potem zdecydowanie odrzucał istnienie jakiegokolwiek boga w formie osobowej. Był raczej panteistą-  Wierzę w Boga Spinozy, który ujawnia się w harmonii wszechbytu, a nie w Boga, który interesuje się losem i uczynkami każdego człowieka.
To oczywiście kłamstwo, co czytałaś o mojej religijności; kłamstwo które jest raz po raz powtarzane. Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym jednak musiał znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka
Słowo ‘Bóg’ jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić.

Ciężko więc powiedzieć że był wierzący. Na pewno odrzucał prawdziwość zdogmatyzowanych religii.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Rivet w Sierpnia 13, 2015, 21:55:34
Po obejrzeniu nachodzi na refleksje.
https://www.youtube.com/watch?v=RlzJFzibCKA
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Sierpnia 27, 2015, 14:39:53
(https://pbs.twimg.com/media/CLuHtMzWgAAhYoY.jpg)
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Stycznia 02, 2016, 02:16:03
A jak ktoś potrafi ulżyć sobie 5 razy dziennie to tylko pogratulować siły w lędźwiach.
Sorki jesli odkop, ale przeczytalem caly temat i dalej nie wiem o co beanshee chodzilo ? Czy mam to uznac za komplement? :p Czy moze swiadczy to o predyspozycji do zostania aktorem? :D
Ale mowiac calkiem serio, co beanshee miala na mysli piszac to?
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Stycznia 02, 2016, 16:54:42
Absolutnie nic zdrożnego. Jedynie to, że facet to nie robot i po każdym stosunku (z kobietą czy bez) potrzebuje trochę czasu na odsapnięcie i naładowanie hmm... akumulatorów.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Stycznia 02, 2016, 17:53:46
Ok rozumiem. Ale nie do konca sie zgodze. O ile facet jest w pelni zdrowy, to znaczy nie ma zadnych problemow z erekcja etc to jego sprawnosc w tej kwestii zalezy glownie od sily i kondycji fizycznej. Bo zakladam ze aktywna kobieta tez potrzebuje czasu na odpoczynek.
Moim zdaniem w stosunkach miedzy dwoma osobami jest jak w sportach, np. jezdzie rowerem, gra w siatkowke, bieganiem, silownia itp. Jeden podniesie 200kg, drugi nie da rady 80kg. Jeden ulzy sobie dwa razy i sie spoci, drugi bez problemu szesc.

EDIT: Kokosz jesli nie umiesz grac w siate to jestes kiepskim partnerem do zabawy, a jak umiesz to dobrym. Dla mnie porownanie seksu do sportu jest ok.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Stycznia 02, 2016, 23:39:12
To nie o pocenie chodzi. A o hmmm... zdolność żołnierza do stawania na baczność.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Stycznia 02, 2016, 23:56:30
W glównej mierze o to ;) A ta zdolnosc o ktorej mowisz ma kazdy zdrowy ;) Dlatego tez zaznaczylem ze jesli potencjalny partner nie ma problemow fizycznych to dlugosc wspolzycia bedzie zalezec glownie od jego kondycji.
Pomijam tu nastawienie psychiczne bo ono rowniez jest bardzo wazne ;) No i nastawienie partnerki, ktora po 15 minutach moze miec juz dosc a on nie.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Stycznia 03, 2016, 00:54:16
Nie długość, a częstotliwość :) To jest duża różnica. Każdy pilot powie, że start to bardzo wymagający manewr
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Stycznia 03, 2016, 02:05:58
Dobrze, że w miare aktywnie uprawiam siatkówkę, pływanie, a w okresie wiosenno - letnim biegam i sporo jeżdze na rowerze :D
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Stycznia 03, 2016, 16:49:53
Nie długość, a częstotliwość :) To jest duża różnica. Każdy pilot powie, że start to bardzo wymagający manewr
Czuje ze mowimy o dwoch innych rzeczach. ;) Samolot startuje, leci, i laduje. Koniec lotu. Jesli masz na mysli jeden stosunek - to zgoda, potrzeba przerwy.
Lecz i tak mam jedno ale - erekcja to nic innego jak dobre ukrwienie narzadow plciowych. Majac mocna kondycje (i obiekt westchnien :D) nie powinno sie miec z nia problemow ;) Za to przy slabej wydolnosci krazeniowo-oddechowej nie trzeba duzo czasu aby braklo substancji odzywczych dla pana strazaka. Nie mowiac o prawdziwym akcie erotycznym.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Arthasan w Stycznia 03, 2016, 18:30:28
Czuje ze mowimy o dwoch innych rzeczach. ;) Samolot startuje, leci, i laduje. Koniec lotu. Jesli masz na mysli jeden stosunek - to zgoda, potrzeba przerwy.
Lecz i tak mam jedno ale - erekcja to nic innego jak dobre ukrwienie narzadow plciowych. Majac mocna kondycje (i obiekt westchnien :D) nie powinno sie miec z nia problemow ;) Za to przy slabej wydolnosci krazeniowo-oddechowej nie trzeba duzo czasu aby braklo substancji odzywczych dla pana strazaka. Nie mowiac o prawdziwym akcie erotycznym.
Wut.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 03, 2016, 20:05:48
Wut.
Nie przerywaj.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Stycznia 03, 2016, 20:15:32
Pilot potrzebuje przerwy na odpoczynek między lotami, skoro już ciągniemy tę metaforę. A samolot trzeba zatankować.
O ile nie jesteś nastolatkiem któremu hormony uszami buzują to osiągnięcie liczby 5 czy więcej stosunków dziennie jest dość trudne.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Stycznia 03, 2016, 20:42:49
Pilot potrzebuje przerwy na odpoczynek między lotami, skoro już ciągniemy tę metaforę. A samolot trzeba zatankować.
Tak.
Cytuj
O ile nie jesteś nastolatkiem któremu hormony uszami buzują to osiągnięcie liczby 5 czy więcej stosunków dziennie jest dość trudne.
Trudne ale wykonalne.
Choc rozumiem czemu to takie "wow!". Osobiscie znam osobe (dorosla) ktora rowerem przejedzie 8km i wiecej nie da rady, a ze mnie robi wielkiego dlugodystansowca bo nie robie dramy z przejechania 60km ;P
A i nie zapominajmy ze co za duzo to niezdrowo ;) Dzien w dzien to samo? 5 razy dziennie siedem dni w tygodniu po kilka orgazmow? No nie, dzieki. Fajnie przez pierwszy tydzien, ale pozniej....
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Stycznia 16, 2016, 08:26:45
Widzę, że rozmowa zeszła na nie te tory co trzeba.

Tu chodzi o to, że oglądając nadmiernie pornografię zaburza się tzw. "system nagrody" działający w naszym mózgu ( staram się najprościej) Jeśli osiągamy orgazm ogladająć porno, to nasz system nastraja się właśnie do tego. Szczególnie gdy powoli przerzucamy się na coraz hardcorowe gatunki bo już zwykłe porno nam nie starcza. Potem gdy przychodzi do konfrontacji z normalnym partnerem sprzęt może po prostu wysiąść. I nie mówię tutaj o zwykłych ludziach tylko o tych uzależnionych.
Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Stycznia 20, 2016, 17:35:57
Ciekawy film z polskim tłumaczeniem, objaśniający zagadnienie, polecam:

Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: Ephedrinum w Stycznia 21, 2016, 01:08:09
Prawdą jest, że porno to narkotyk jak każdy inny, a może i jeszcze gorszy bo darmowy i dostępny od zaraz.


Czytałem pierdyliard świadectw ludzi, którzy postanowili rzucić to uzależnienie- jednym się to udało, inni są w trakcie. Ludzie odnotowują bardzo pozytywne zmiany.
Nie wiadomo, ile w tym efektu placebo, a ile nie, istotą jest to, że działa.

Między innymi ten filmik, który powyżej zamieścił IvE bardzo dobrze to tłumaczy.

(http://i66.tinypic.com/20ts8pf.jpg)







Tytuł: Odp: Choroba XXI wieku - Pornografia
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Stycznia 21, 2016, 07:03:30
Nareszcie ktoś przemówił ludzkim głosem i nie zbagetalizował problemu,