Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade - Modyfikacje => Mody do Mount&Blade => The Last Days => Wątek zaczęty przez: huth w Stycznia 06, 2015, 15:47:49

Tytuł: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 06, 2015, 15:47:49
Ostatnio pomyślałem, że może sprawdziłbym jak tam działa TLD na Warbandzie, skoro już sporo czasu minęło i jest lepiej połatany. No i zdziwiłem się, bo oprócz (jak na razie) trudności z zaliczeniem questu w Fangornie wszystko działa elegancko(jak na warbanda, heh).
Gram oczywiście Numenorejczykiem w Mordorze, bo najmroczniej i najśmieszniej... wysyłasz orków jako przeszkadzajki, a samemu wycinasz wszystko co się rusza... realizmu czy balansu nie ma, trochę to denne, bo bez problemu mogę wycinać całe oddziały, siekać Enty, itd., ale przecież nie jestem żadnym Nazgulem...

Ale do sedna:
Ile trwa przechodzenie kampanii i dobicie do maksymalnej rangi? W czasie w grze i w czasie rzeczywistym? I jak to zrobić możliwie najszybciej? :P
Najwyżej jestem na poziomie 4 w Mordorze, gram jakoś chyba już 15 godzin w to, w grze mam prawie 40 dzień... I zaczyna się ten moment, kiedy mod zaczyna mi się nudzić, bo przypomina grinding z podstawki czy innych modów. Nie ma nawet kogo atakować za bardzo, bo co wyskoczy jakaś armia Gondoru czy Rohanu, to od razu jest eliminowana... Mam zasuwać tylko z towarzyszami robić questy? Z tego co widzę, to jeszcze sporo do takiego osłabienia nacji, żeby zacząć je eliminować... Oczywiście samemu nie można oblegać, a zanim AI zdecyduje się na szturm to mija z tydzień...

a, jeszcze mhroczny obrazek na koniec :P
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 06, 2015, 16:27:54
No popatrz jak zabawnie wyszło, ja też zainstalowałem sobie Blood of the West, czyli tyż gram w LOTR.
Chyba źle zadane pytanie, są kolesie którzy całe gry akadowe przechodzą na jednym żetonie w ciągu 15 minut, chociaż każdy normalny człek zginałby już na pierwszym bossie.
Ile może trwać przejście całej gry, Baldurs Gate ktoś przeszedł całe w 5 minut, bo znał wszystkie sztuczki i haczyki.
Grindowanie to pewny ale nie najszybszy sposób.
Obrazek - mroczny, nie będę mógł spać, myśląc o straszliwych implikacjach jakie on rodzi!
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 06, 2015, 17:56:22
Serio grasz w Blood in the West? Wcześniej coś zażywasz, bo dla mnie byłaby to tortura?
Baldura nie da się przejść błyskawicznie bez zupełnego zlekceważenia właściwego rpgowego gameplay'a oraz wykorzystywania glitchy, liczenia na szczęście i dogłębnej znajomości gry, na której zdobycie potrzeba wiele czasu :P Poza tym akurat to gra, której czas przechodzenia da się znacznie skrócić przez granie wg. jakiejś solucji, wtedy jest znaaaacznie mniej chodzenia po lesie i zaskoczeń w walkach. No i ta gra nie polega na grindzie na klonach co chwila...

Po prostu nie wiem czy dać sobie już spokój z tym, czy grać na ślepo i długo... i tak cheatuję, żeby odsłaniać mapę i się czasem teleportować, inaczej to już dawno bym nie grał.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 06, 2015, 21:04:54
Co ty chcesz od tego genialnego moda, prawie jak 1866! Prawie,...
No, ale można przejść Baldura właśnie kantując w 5 minut.
Może inaczej - można grać w MiB i nie grindować?
Ja bym dał sobie spokój, po co grać na siłę, lepiej przeczytać książkę, albo poszukać czegoś fajnego w necie.
W tej grze questy są powtarzalne, to jak można obejść grind?
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 06, 2015, 21:19:47
Nie grałem w 1866 :D Nie lubię za bardzo modów z bronią palną, imho to jedna z wielu rzeczy, której nie da się dobrze zrobić w m&B

Kurczę, no nie da się nie grindować grając w M&B, ale naprawdę nie kumam czemu twórcy tak to wydłużają, ile można robić to samo, tylko dlatego, że AI jest takie denne i nie potrafi szybciej przeprowadzić szturmu. W takim Baldurze to chociaż jakieś nowe lokacje, npc, questy, itemy i postępy fabularne potrafią wynagrodzić nudne chodzenie po lesie :)

Pogram jeszcze, ale jak w najbliższych dniach w grze Gothmog nie przypuści szturmu na Lossarnach, to rzucam robotę i wyjeżdżam poopalać się nad Nurn albo Rhun.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Prußak w Stycznia 06, 2015, 23:22:10
Mi 1 dzień jak wyrwę go z życia.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 07, 2015, 02:49:28
Chyba jakby wrzucić do gry nieco gwiazdek...
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Stycznia 07, 2015, 02:55:52
Ja przejde całą grę jak edytuje statystyki w notatniku a potem odinstaluję WB i powiem sobie że żyli długo i szczęśliwie :D:D:D
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Hyper w Stycznia 07, 2015, 08:20:18
Odpowiadając na pytanie:
Grałem jakiś czas temu już w 3.3 przechodząc całą kampanie Rohanem. Zajeło mi to 2 tygodnie. Średnio sesje jakie spędzałem przy modzie to 2 godziny. Łatwo sobie obliczyć. Szczerze mówiąc oprócz problemu grindu, który w ogóle w przypadku TLD mi nie przeszkadzał to najbardziej nudną częścią po jakimś okresie czasu stają się same bitwy - co nie powinno mieć miejsca w M&B. Być może jest to wina kiepsko zaaranżowanych oblężen i ich małej ilości. Ja miałem to szczescie, ze moja kampania AI była całkiem niezła. Po trudnej batalii rozprawilismy sie z Isengardem tracac Helmowy Jar i chyba Zewnętrzną Bruzdę. Następnie Theoden przeniósł obozy do Gondoru. W tym czasie zgineły praktycznie wszystkie elfy na południu jak i krasnoludy w swoich kopalniach, dlatego przybyłem i spedzilem tam sporo czasu wybijajac mase plugawych orków. Następnie kluczowym elementem kampanii było wyzwolenie Minas Tirith. Dosłownie. Mordor ponad 2 bite miesiące, może dłużej okopywał stolice przysylajac tam najlepsze oddziały. Reszta miast/zamków Gondoru była już praktycznie spalona. Wkońcu przyszedł dzien ostatecznej bitwy gdzie starły się siły Rohanu+Gondoru+resztki elfów i krasnoludów pod białym miastem. Krótko po tym dobiliśmy resztki oddziałów wroga. Upadło Minas Morgul i brama Mordoru. THE END.
To co może Ci pomóc to doklejanie sobie historii postaci. Ja robią swój charakter często dodaje historie (Role-Play.) I tak np. mój rohańczyk był młodym eorlingiem w służbie króla, a w zasadzie posłańcem (nosił listy) kiedy wybuchła wojna. Przez ten cały okres z biegiem czasu i postępu walk zmieniałem jego wizerunek. Od typowego młodego, czystego i ładnie uczesanego młodzieńca zrobił się nieco starszy doświadczony wojak z 'bliznami'.
Osobiście uważam, że TLD jako mod jest najlepszym co mogło spotkać M&B, Warbanda również - jeżeli chodzi o SP. Jeżeli się nad tym zastanowić to ciężko o znalezienie równie dobrych modów. Gekokujo lub AD1257 przychodzą mi na myśl. Nieszczęsny L'iagle, który mam nadzieję, że oprócz robienia w nim ładnych zdjęć dodana zostanie funkcja gameplay. No cóż, to tyle.
btw. HUtH, zmień ten nick ;_;
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 07, 2015, 15:32:44
Odpowiadając na pytanie:
Grałem jakiś czas temu już w 3.3 przechodząc całą kampanie Rohanem. Zajeło mi to 2 tygodnie. Średnio sesje jakie spędzałem przy modzie to 2 godziny. Łatwo sobie obliczyć. Szczerze mówiąc oprócz problemu grindu, który w ogóle w przypadku TLD mi nie przeszkadzał to najbardziej nudną częścią po jakimś okresie czasu stają się same bitwy - co nie powinno mieć miejsca w M&B.
No właśnie, może bardziej tu tkwi problem. W porównaniu do bitew z innych modów jest nudniej i mniej fajnie. Właściwie niewiele da się zrobić taktycznie, niby są te formacje, ale z tego co zaobserwowałem, to walka opiera się na strzelcach jeszcze bardziej niż w PoPie (:|). O dziwo to jest sporą siłą Mordoru, można mieć masę orków łuczników, małe to i szybkie, a sto lecących nawet najgorszych strzał jest jak działko gatlinga. W sporej liczbie przypadków kawaleria nie pomoże, bo większość map jest małych i z drzewami, nie na wiele zdają się manewry, kiedy prawie od razu dochodzi do siekaniny, a jako bohater i tak trzeba się bardziej skupiać na siekaniu, bo jest się bardziej efektywnym niż najlepsze jednostki...
Poza tym walki dzieją się bardzo szybko, wszyscy szybko padają, nie ma poczucia, że pancerz coś daje, bo bardzo niskie statsy zbroi są, a scenariusze na bitwę są dwa: 1. jak najszybciej wybić wrogich strzelców; 2. jeśli wróg nie ma wielu strzelców, to stać, strzelać i eliminować kawalerzystów. :P
Może też brak porządnej muzyki ma znaczenie?
A może coś na porcie w Warbandzie się zmieniło...
Cytuj
Być może jest to wina kiepsko zaaranżowanych oblężen i ich małej ilości.
Taa... Ten cały Gothmog został w końcu sam przy Lossarnach, bo reszta chyba z nudów odjechała albo w wyniku jakiejś bitwy i w ostatniej chwili go uratowałem przed Imrahilem... I tak już oblężenie trwa prawie dwa tygodnie, a Korsarze, Haradrimowie i ja się nudzą...
Cytuj
Ja miałem to szczescie, ze moja kampania AI była całkiem niezła. (...)
No brzmi pięknie, piękny efekt z wykorzystania modelu narracji w sandboxie.
Ale ja gram Złym, więc tak epicko to raczej nie będzie :P Po prostu zabijemy dobrych, zjemy ich ciała i przemalujemy wszystko na czarno :P
Cytuj
To co może Ci pomóc to doklejanie sobie historii postaci.
O ile potrafię się w takie coś bawić, to zwykle poddaję się konwencji albo mechanice gry... Co takiego można wymyślić grając Czarnym Numenorejczykiem po stronie Zła? Jest się po prostu upadłym człowiekiem, zupełnie zwichrowaną psychicznie jednostką, która pragnie jedynie siły i władzy, boi się i nienawidzi silniejszych od siebie, pogardza słabszymi i czerpie przyjemność z wyżywania się na innych zwykle w krwawych oparach. Nie można nawet wcielić w życie dramatycznej zmiany ze złego na dobrego...
Jakoś nie widzę innej opcji dla bladego gościa, którego robotą jest sprawne posługiwanie się dwuręczniakiem w imieniu Saurona :P
Tak w ogóle to trudno w tym modzie rzeczywiście czuć, że gra się złym. W końcu robi się to samo co ci Dobrzy. Różnica taka, że można sobie jeńców pokroić na świeże mięsko. Nie da się nawet spalić wsi :( To nie to samo co w jakichś crpgach osadzonych w mniej sztywnych uni np. w Forgotten Realms, w takim NWN można było wyciąć wszystkich w lokacji, dla kilku punktów expa i golda, no jak zabijasz dzieci, to czujesz się całkiem miło tym Złym(w drugim dodatku jeszcze lepiej jest), a starając się grać Dobrym trzeba się mocno powstrzymywać, żeby nie zgarnąć więcej golda i expa(co chwila takie opcje dialogowe), co jakby pokazuje o co m.in. chodzi w byciu Dobrym.
Cytuj
Osobiście uważam, że TLD jako mod jest najlepszym co mogło spotkać M&B, Warbanda również - jeżeli chodzi o SP. Jeżeli się nad tym zastanowić to ciężko o znalezienie równie dobrych modów. Gekokujo lub AD1257 przychodzą mi na myśl. Nieszczęsny L'iagle, który mam nadzieję, że oprócz robienia w nim ładnych zdjęć dodana zostanie funkcja gameplay. No cóż, to tyle.
Czy ja wiem... Na M&B są mody konceptem ciekawsze niż ogólnie mody na WB, np. Wedding Dance, Solid and Shade, 1866, Revenge of the Berserk, Light&Darkness, Expanded Gameplay i mody, które ulepszoną mechaniką nie ustępują tym z WB np.: Europe 1805 II, Fire Arrow, Sword of Damocles czy nawet Custom Settlements. Oczywiście część została przeportowana. Oczywiście wielkim plusem TLD jest samo to, że to bardzo dobrze zaadoptowane Śródziemie i Wojna do gry, czyli coś zupełnie innego niż okropna Calradia i średniowiecze. Ale np. w kwestii muzyki i udźwiękowienia to ten mod jest słaby.

Cytuj
btw. HUtH, zmień ten nick ;_;
A to tak chwilowo ze względu na Trebrona :P
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Hyper w Stycznia 07, 2015, 17:34:02
Ale ja gram Złym, więc tak epicko to raczej nie będzie :P Po prostu zabijemy dobrych, zjemy ich ciała i przemalujemy wszystko na czarno :PO ile potrafię się w takie coś bawić, to zwykle poddaję się konwencji albo mechanice gry... Co takiego można wymyślić grając Czarnym Numenorejczykiem po stronie Zła? Jest się po prostu upadłym człowiekiem, zupełnie zwichrowaną psychicznie jednostką, która pragnie jedynie siły i władzy, boi się i nienawidzi silniejszych od siebie, pogardza słabszymi i czerpie przyjemność z wyżywania się na innych zwykle w krwawych oparach. Nie można nawet wcielić w życie dramatycznej zmiany ze złego na dobrego...
Jakoś nie widzę innej opcji dla bladego gościa, którego robotą jest sprawne posługiwanie się dwuręczniakiem w imieniu Saurona :P
Tak w ogóle to trudno w tym modzie rzeczywiście czuć, że gra się złym. W końcu robi się to samo co ci Dobrzy. Różnica taka, że można sobie jeńców pokroić na świeże mięsko. Nie da się nawet spalić wsi :( To nie to samo co w jakichś crpgach osadzonych w mniej sztywnych uni np. w Forgotten Realms, w takim NWN można było wyciąć wszystkich w lokacji, dla kilku punktów expa i golda, no jak zabijasz dzieci, to czujesz się całkiem miło tym Złym(w drugim dodatku jeszcze lepiej jest), a starając się grać Dobrym trzeba się mocno powstrzymywać, żeby nie zgarnąć więcej golda i expa(co chwila takie opcje dialogowe), co jakby pokazuje o co m.in. chodzi w byciu Dobrym.

NWM wraz z dodatkim uważam za kapitalnego RPG'a, ba - na 7 piekieł Bator jak nie najlepszego. Towarzysze, świat, historia. Zwłaszcza drugiego dodatku. Cudowna rzecz. Co do historii Twojej postaci, nawet jako lider gildii Role-Play, którą prowadzę na SW:TOR musze stwierdzić, że rzeczywiście marne są dla Ciebie szanse. Nie jest to Twoja wina, a świata jaki wykreował Tolkien. Tam albo ktoś jest dobry albo zły i wszystkie postaci da się opisać 2 cechami, bleh. Ma to swoją magię, ale w tym przypadku raczej kapiasto to wypada. Jedyne co można w modzie dobrze zaaranżować to 'upadek' dobrej jednostki na stronę zła. W miarę przebiegu kampanii nigdyś prawy żołnierz Gondoru zdradzony przez samego namiestnika i zostawiony na pewną śmierć rusza na wschód. Tam zostaje złapany przez lud Rhun, brutalnie potraktowany zostaje obiektem badań jednego z czarnych jeźdców, którzy powoli zamieniają go w potulnego sługę wpajając mu logike Saurona i wiare w słuszność Pana Ciemności. Oczywiście zostawiają jego świadomość, nie chcą by zapomniał o wcześniejszych wydarzeniach, ale jego serce w miare kontynuowania walk wypełnia jedynie ból i nienawiść do świata co powoduje, że staje sie najpotężniejszą bronią w armii mroku.
No, trochę mnie poniosło z epickością, ale generalnie 'czarny paladyn' brzmi całkiem nieźle.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 07, 2015, 18:13:36
No, aż tak sztywne to uni nie jest, to raczej wina skupienia się mechaniki moda właściwie tylko na Wojnie. Grając człowiekiem u Dobrych i u Złych poza Mordorem albo krasnoludem czy nawet orkiem/urukiem/goblinem da się więcej wymyślić w kwestii role-playa. Granie Elfem też nie jest ciekawe, to są zbyt archetypiczne postacie.

Heh, taki pomysł na postać nie jest zły, ale w modzie nie da się zmienić frakcji... a sam background w sumie niewiele wpływa na właściwy gameplay, no chyba że chodzi o styl walki, na siłę można stworzyć pieszego wojownika albo nawet łucznika, gdyby się pofatygować po luk do Isengardu. Ale to już lepiej zacząć urukiem w Isengardzie :P
W tym modzie nawet ograniczono looting, jeden z filarów gier opierających się na grindzie... super, po prostu super.

W ramach prób ożywienia kampanii, pojechałem sobie na północ za Dol Guldur... cholerne walki w Mrocznej Puszczy irytowały mnie na maksa, ale w sumie wypad udany, natknąłem się na wyprawę wojenną z Dali... wyprawa się im nie udała, ale na armie króla już mi nie starczyło siły, heh. Całkiem fajnie są zrobieni ludzie z Dali, efektywnością to taki gorszy Gondor :P Za to Beorningowie są chyba najsłabszą frakcją, po prostu cofałem się orkami i ich wystrzelałem zanim dobiegli... Naszpikowałem strzałami też sporo Elfów, ci to naprawdę irytujący są, a ci z Rivendell to rzeczywiście dają radę... Wybili mi prawie wszystkich, akurat się to złożyło z wezwaniem Gothmoga i wróciłem akurat kiedy by go rozwalił Imrahil... którego pokonałem już chyba 5 razy, ciągle żyje, co za denne skrypty :P
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 08, 2015, 21:59:02
No Hyper pięknie to wszystko opisałeś, pięknie. Nic tylko przycupnąć w kąciku i słuchać gawędy, czuję się jak Eowina w scenie kręconej przez helikopter, tak pięknie to odmalowałeś. Jakbym miał włosy to by mi je wiatr rozwiewał, przy czytaniu twoich opisów - bardzo ładne, i  masz jeszcze V - jako awatara, więc masz piwko, proszę!
 No jednak ja mam swoją interpretację Władcy, a wasza dość mocno nawiązuje do filmowej na której wzorowany jest mod, przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
Przepraszam, tak na marginesie huth, znany niegdyś jako HUtH, kiedy doszedłeś do wniosku,  że MiB dobrze oddaje walkę wręcz? Czy coś się wtedy w twoim życiu działo? Jakieś drastyczne wydarzenia?
 Zaryzykowałbym tezę, że system strzelania jest równie dobrze przedstawiony w MiB, jak walka wręcz. ;)
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Hyper w Stycznia 09, 2015, 00:23:52
Octavian - jeżeli mam być Twoim Faramirem to muszę odmówić, ale dziękuje za dobre słowo dobry człowieku ;)
Co do systemu walki - jak dla mnie od początku w M&B czy to walka wręcz, strzelanie z łuku lub walka z konia były świetnie zrealizowane. Pewnie przez pryzmat kogoś kto patrzy na to okiem multiplayera może nie wydawać się to takie oczywiste, ale dla mnie wspominając uwczesny rynek gier, nawet ten teraźniejszy to M&B oferowało/oferuje fantastycznie zrealizowaną np. walke konną itd. Nie wiem na ILE procent realistyczną, ale ja grając w M&B czułem często pot i krew własnego wojaka oraz wszystkie cięcia mieczem jakie wykonywałem więc chyba coś w tym jest, że odrobili pracę domową z tego technikalia na 5. Takie tam wywody.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 09, 2015, 00:43:55
(click to show/hide)
Nie no opowiadaj, ja słucham, a raczej czytam.
No właśnie ja też czułem te cięcia, to chyba przez ten system machania myszką - to się sprawdza,...
Ale póki co najlepszą grą dla mnie jeśli idzie o wczuwkę jest Mafia, kurcze tam się aż czuło ciężar broni. Jak się zmieniało pociski w rewolwerze i wypadały na ziemię, to aż miałem ochotę pozbierać te dobre. :)
Jakkolwiek w MiB można się zapaść, cokolwiek by nie mówić, jednak z tymi koniami to nie pykło, to wyobraź sobie że walnąłbyś żywego konia z całej pary, powiedzmy grabiami, to kuń by nie stał i nie czekał na następny cios. Póki co najlepsze konie są w Red Dead Redemption, ale to jest bardzo zaawansowany model.
Jeśli chodzi o prostotę i funkcjonalność to MiB wygrywa.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 09, 2015, 02:02:34
No jednak ja mam swoją interpretację Władcy, a wasza dość mocno nawiązuje do filmowej na której wzorowany jest mod, przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
Ten mod nie jest wzorowany na filmowej wersji, choć biorąc pod uwagę to, że chodzi w nim właściwie o wojowanie, to w sumie tak :P
Cytuj
Przepraszam, tak na marginesie huth, znany niegdyś jako HUtH, kiedy doszedłeś do wniosku,  że MiB dobrze oddaje walkę wręcz?
 Zaryzykowałbym tezę, że system strzelania jest równie dobrze przedstawiony w MiB, jak walka wręcz. ;)
Ja tak pisałem? Myślę, że źle mnie zrozumiałeś... bardzo wiele kwestii tyczących się walki da się w modach zmienić, że gra się w nie zupełnie inaczej niż w native i jest tak jakby "realistyczniej". W tym modzie, mimo że to wersja na WB, to jest ten sam styl gry jeszcze ze starego M&B przed wersją 1.0. Taki powrót do bardziej h'n's niż taktyczno-crpgowej siekaniny.
Np. w tym modzie bardzo rzadko broń/pocisk ześlizguje się po pancerzu, więc co po super zbroi nawet Noldorowi skoro głupie uderzenie orka wytrąca go z równowagi i zostaje zaspamowany. Właściwie wszyscy bardzo szybko padają oprócz najnajlepszych jednostek... strzelcy mają ogromną siłę rażenia, m.in. dlatego że każda strzała 'lepi' się do wroga, poza tym strzelają baaardzo szybko i celnie, no naprawdę - PoP :P Miałem zabawną scenę w szturmie, Olog-hai szedł po schodach na szczyt baszty, gdzie bylo kilka łuczników, no i ta gruboskórna, wredna istota nie dała rady wejść, bo nie mogła się ruszyć - tak została zaspamiona przez zwykłych łuczników... W sumie to wyszło bardzo "filmowo" muszę przyznać :D  W ogóle szturmy... ale to zaraz...

Mi się walka wręcz podobała w zupełnie nie związanej z militariami grą - Condemned. Brałeś gazrurkę albo siekierę i tłukłeś w fpp narkomanów i świrów, wszystko bardzo 'plastycznie'...
W niektórych modach jest niezły balans i jakiś taki 'realizm', nie wiem jak w obecnej wersji, ale w AD1257 były tak zmienione staty, że podchodziło się do walki inaczej... w Silverstagu i w sumie Florisie jest nieźle wyglądająca walka, w PoPie też, choć to skrajny przykład, ale tam zbroja coś znaczy. W takiej Brytenwaldzie mimo że większość lata nieopancerzona starcie jednak nie przypomina mielenia ciał jak w TLD :P A biorąc pod uwagę multiplayer, to jaka jest różnica między cRPGiem, a nativem...

Wracając do tych oblężeń i szturmów... Nie wiem, czy coś nie działa czy tak ma być, ale właściwie to wszystko trzeba robić samemu... przebijać się przez drzwi, wycinać wszystkich(no niestety... Mordor nie ma najlepszych żołnierzy delikatnie mówiąc...), przebijać się na mury pod śmiertelnym ostrzałem... Bo reszta się ciągle pakuje na drabiny, zamiast do środka i trzeba dopiero czekać na posiłki... które i tak po wejściu giną od strzału, więc znów trzeba się samemu przedzierać...
Nie chce mi się puszczać gry i sprawdzać czy AI dałoby w ogóle radę podbić twierdzę Mordorem, bo z tego co widziałem, to orki na drabinie giną jak muchy. Najprościej autoresolvem.

Kurde, chyba już za dużo narzekam... Chyba odkryłem na czym polega gameplay w tym modzie :) Na początku trzeba uwijać się z questami(najlepiej tylko dla własnej nacji - niestety ja tak nie robiłem...) i levelować(najważniejsze: riding, pathfinding, surgery, prison management, leadership, spotting) i wyczyniać karkołomne rzeczy, aby je ukończyć. Potem, kiedy ma się już dobry ekwipunek, towarzyszy i nasto-poziom można szukać armii wrogich dowódców i trochę pogrindować, a jak następuje faza kolejnych oblężeń trzeba wrócić do wykonywania niektórych questów, ale przede wszystkim - stać się gościem od wzmacniania głównych sił... czyli kursuję między Anduiną a kolejnymi obleganymi twierdzami, rekrutuję i przekazuję dowódcom żołnierzy. Ci zaś wzmocnieni szybciej decydują się na szturm...
Sorry, ale bez cheatowania z odkrywaniem mapy i czasem teleportacją nie dam rady przejść tego :P Poza tym to kawaleria czarnych numenorejczyków jest absurdalnie mocna, a bardzo łatwo ją wyszkolić... pole do exploitu dla gracza...


Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 09, 2015, 20:44:00
Z tymi łukami, to tak w sumie jest po angielsku, może tak ma być i już - no bo to Władca Pierścieni.
 Widzę, że na modach się znasz, więc zrobiłeś błąd nie sięgając po 1866. Ale ja tam nigdy się nie zamartwiałem za bardzo grą na mapie, sama zabawa bitwami gotowymi i losowymi to wystarczająco dużo radochy. :)
Bieganie po mapie ma swój urok, no ale argumenty już się pojawiły więc nie będę się o grindowaniu rozpisywać.
Ale rzeczywiście w niektórych modach broń jest jakby cięższa, coś w tym jest.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 10, 2015, 00:36:20
Jakoś nie przemawia do mnie pomysł prowadzania broni palnej do gry, w której strzelanie z pistoletu wygląda tak idiotycznie...

Po angielsku, w sensie że ich wyszkoleni łucznicy... no o ile u Elfów to rozumiem, to w Gondorze tylko najlepsze jednostki powinny tak strzelać, a w tym modzie wszyscy strzelają co najmniej dobrze i dopiero w najlepszej zbroi słabsze łuki nie przebijają mi jej...
Zresztą tu chodzi o to, że jest za duży dysonans między łatwością siekania wszystkich w zwarciu, a śmiertelnością od ostrzału, bo ataki w zwarciu nie zadają mi tak dużych obrażeń jak strzały.

W każdym razie... WRESZCIE:
(click to show/hide)

Wprawdzie nie było to zbyt efektowne unicestwienie... był szturm(btw. spodziewałem się czegoś fajnego, a to po prostu była bitwa w bramie...), ale nieudany... no cóż elita Gondoru(i ŁUCZNICY) vs. masa małego brzydkiego plugastwa, wiadomo jaki wynik.
Ale kilka dni później ponowienie oblężenia i co? Chyba zagłodzenie, bo żadnej bitwy nie było :D Jak na mój gust bardzo to było niecne i Złe, dać ludziom zwyciężyć tylko po to żeby zdechli z głodu :P Takie hemingwayowskie... no, bez przesady, to tylko M&B...

Więc teraz trzeba pokazać Sarumanowi co to znaczy zwyciężać...
(click to show/hide)

gratis nasz forumowy kolega... Gam Ling z Chin, bo jakiegoś smoka ma na głowie... tzn chyba to smok(ba dum tsss):
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Lwie Serce w Stycznia 10, 2015, 12:25:45
Jak smok, to kuń. :D W ogóle granie złymi frakcjami to musi być strasznie łatwe, bo po prostu się zalewa mniej liczne siły dobrych. Pamiętam jak grałem po stronie Gondoru lub Rohanu, to moja kompania nie jeden raz musiała ratować sytuację bo sojusznicy nie dawali sobie rady z nawałą. No a co do łuków to fakt, tylko ciężka jazda z tarczami może się poważyć na szarżę na nich bez ogromnych strat...

Poza tym jak możesz najeżdżać na Rohan, serca nie masz.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 10, 2015, 19:40:58
Jak smok, to kuń. :D
no tam, ciiicho
Cytuj
W ogóle granie złymi frakcjami to musi być strasznie łatwe, bo po prostu się zalewa mniej liczne siły dobrych. Pamiętam jak grałem po stronie Gondoru lub Rohanu, to moja kompania nie jeden raz musiała ratować sytuację bo sojusznicy nie dawali sobie rady z nawałą.
Hmmm na południu pewnie tak, Gondor od początku jest właściwie okrążony(jak i Rohan), ale już w bitwach jest znacznie trudniej, wojska dobrych są zdecydowanie lepsze w walce, no może oprócz najlepszych jednostek Khandu i Haradu i Numenoryjskich jeźdźców. Jak już przejdę tę kampanię, to testowo sprawdzę, co może osiągnąć gracz z grupą łuczników i chroniących ich tarczowników... bo nawet grając już na 1/2 obrażeń dla sojuszników(co się mam denerwować i przedłużać...) oni bez problemu wystrzeliwują mi orków i uruków.
Cytuj
Poza tym jak możesz najeżdżać na Rohan, serca nie masz.
Ja nie decyduję :P Poza tym powinni dołączyć do jedynego słusznego władcy Śródziemia. On patrzy...

Btw. jak już dam sobie spokój z TLD, to zamierzam sprawdzić Forth Age, kiedyś w jakąś betę próbowałem, bardzo podobało mi się podejście designerskie i sam pomysł na to co po Wojnie. Kampania bez jakiegoś czarnego Zła i Saurona to od razu ulga... Może zagram Dunlendingami, będzie pasować do sesji rpg :P
Mam tylko nadzieję, że ten mod nie jest tak wymagający jak EB, bo nie chce mi się dokładnie planować co zrobię za 5, 10, 20 tur...
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Lwie Serce w Stycznia 10, 2015, 20:06:20
Grałem raz konnym łucznikiem z Lothlorien, po jakimś czasie miałem drużynę złożoną z około 30 konnych łuczników, masakra - nikt mi nie podskoczył, większość padała przed komendą do szarży. Tylko Variagowie potrafili mi nastukać z tymi swoimi katafraktami. A trolle to pikuś był. :D

Fourth Age, ta nowa wersja jest niesamowita. Świetnie mi się gra, napisałem zresztą reckę która na dniach będzie opublikowana. Na Tw.org, a jako że jest współpraca między stronami to chyba nie zbanują jak linka wrzuce. :D
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Stycznia 10, 2015, 20:20:02
A nie prościej newsa tutaj dodać, zamiast linkować? :D
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Lwie Serce w Stycznia 10, 2015, 20:48:11
Nie wiem, wrzucę ew. do tematu o TW i tyle :D
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Hyper w Stycznia 10, 2015, 21:21:24
Jeśli chodzi o łuczników grając zazwyczaj moich ulubionym Rohanem nie miałem problemu praktycznie z nikim. Mieszkanka Eorlingów (melee) z łucznikami konnymi Rohanu (nie chcę przekręcić nazwy) to fantastyczna sprawa. Ostatnio myślałem nad powrotem i kontynuowaniu mojej kampanii krasnoludem. Ciekawi mnie czy nadal występuje zagrożenie 'corupted save' w 3.3 tak często jak miało to miejsce w 3.1. Wydaje mi się, że nie. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 10, 2015, 21:45:52
@ Gamling
Widzę na orgu, że to nie pierwsza recka, no bardzo fajnie :)

@ Hyper
Na Wardandzie na pewno nie występuje.
A żeby na M&B to się nie zdarzało dodali opcję zmniejszania ilości spawnów czy coś tam takiego...
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Lwie Serce w Stycznia 10, 2015, 21:55:07
Kurczę HUtH, tymi swoimi opiniami o TLD zachęciłeś mnie do powrotu do moda... To przy okazji spytam, Wam też robi się taka dziwna mgła np. w miastach? Nic nie widac prawie przez to, a ja lubię sobie pojeździć i pooglądać fajnie zrobione osady. O wersję do WB pytam.

Bo tak sobie mam ochotę pograć, pewno jako Gondorian jakiś albo Rohirrim hehe.

Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Hyper w Stycznia 11, 2015, 00:26:53
Gamlingu, wierny sługo naszego króla. Jeżeli chcesz uniknąć niebieskiej mgły wejdź najpierw do dworu w danym mieście np. Edoras i dopiero potem skieruj swe kroki do miasta. To jedyne rozwiązanie jakie znalazłem na tego typu problem. Przeglądajac tablice Swytera na trello nic więcej nie dało się wyczytać.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 11, 2015, 00:36:35
Kurczę HUtH, tymi swoimi opiniami o TLD zachęciłeś mnie do powrotu do moda...
E, po co... za dużo czasu ci to zajmie bez exploitowania i cheatowania.
Cytuj
To przy okazji spytam, Wam też robi się taka dziwna mgła np. w miastach? Nic nie widac prawie przez to, a ja lubię sobie pojeździć i pooglądać fajnie zrobione osady. O wersję do WB pytam.
Hmm nie wiem, chyba się z tym nie spotkałem... może to zależy od ustawień graficznych jakichś?

Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Lwie Serce w Stycznia 11, 2015, 11:29:49
Dzięki Hyper, niechaj król Theoden ma Cię w swojej łasce. :)

Cytuj
E, po co... za dużo czasu ci to zajmie bez exploitowania i cheatowania.
Bo dawno nie wpychałem włóczni w orków i nie szarżowałem pod murami Minas Tirith. :)

Cytuj
Hmm nie wiem, chyba się z tym nie spotkałem... może to zależy od ustawień graficznych jakichś?
Popróbuję jeszcze.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 11, 2015, 17:02:07
Jak dotąd ograniczałem się do starć z patrolami, karawanami, konwojami jeńców, itp.(fajnie że są zachowane te grupy z bety M&B) i mniejszymi grupami Elfów, no to się jakoś dało, ale...

... jest bardzo fajna rzecz w tym modzie, czyli możliwośc śmierci dowódców. I dalej - pozostaje po nich grób, który - jeśli gość był dobry, a ty zły - można zbezcześcić, dwa takie bezeceństwa i otrzymuje się cechę 'despoiler'(to by było chyba 'plugawiciel'? piękne słowo), co daje cykliczny boost do influence(kurde jakbym wiedział o tym wcześniej!), jeśli gość był zły(chyba też dobry), jak i ty, to można złożyć przysięgę zemsty i przez następne kilka dni trzeba choć jedną armię określonej nacji pokonać. Po spełnieniu przysięgi zostaje się 'oathkeeper' i kolejny cykliczny boost do influence. Są to dość łatwe do zdobycia cechy i znacznie ułatwiają grę, bo influence'u ciągle brakuje.

W każdym razie podjąłem się pokonania 90-osobowej armii Orophina czy jakoś tak z Lothlorien nieco mniejszą moją plugawą i nie najlepszą drużyną... No i, że tak powiem ze slangu z RL - to był mordor, musiałem prawie wszystkich wyciąć w pojedynkę. W sumie to nie rozumiem po co w ogóle tym Elfom niestrzelająca piechota, to jest jakaś nieco dziwna niekonsekwencja, bo im rośnie efektywność wraz ze wzrostem liczby łuków, bo potrafiliby położyć szarżę konnych, mają zasięg większy niż reszta strzelców(właściwie przez całą mapę...), a i w zwarciu dają radę i wycięli mi najmhroczniejszą ciężką kawalerię.. . Ich tarczownicy to taka osłona, bo i tak prawie że nie mają z kim walczyć po ostrzale...  Generalnie prawdziwa maszyna wojny, tym bardziej straszna, bo Dobra :D
Ja nie narzekam, jest dobrze, Galadhrimowie mają niszczyć plugastwo, ale gameplayowo to już przesada, żeby 40 łuczników orków nie potrafiło położyć ani jednego tarczownika cofając się przez pół mapy dla ciągłego ostrzału lol. Co to Noldorowie w mithrilu byli czy jak? :)

W końcu... robota mojego bohatera stanie się łatwiejsza
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 12, 2015, 00:02:07
'despoiler'(to by było chyba 'plugawiciel'? piękne słowo
Akurat jeszcze plugawiciel, jakoś brzmi, ale generalnie wiele angielskich słów brzmi kapitalnie, a po polsku już nie.
Tytuł płyty mógłby brzmieć Despoiler, albo  filmu, Plugawiciel też, ale np. gra Freezer, brzmi lepiej niż Chłodnia.
Refrigerator 2! Widzieliście już Refrigeratora 2, jest nawet lepszy od pierwszej części! Ciekawe jak będzie wyglądał Feeder 3, bo słyszałem, że ma być tak dobry jak Bedcover 3.
A teraz po polsku - widzieliście już Lodówę 2, lepsza od Lodówy pierwszej, ale ja nadal czekam na Zasilacz 3, ma być tak dobry jak Narzuta 3.
:)

Widzisz huth narzekałeś, narzekałeś a się z tego temat zrobił! Warto było.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 12, 2015, 03:24:44
Z tymi tłumaczeniami tytułów to jest ciekawa sprawa, wiadomo ze angielski i polski się bardzo różnią, ale jak sobie tak człowiek przetłumaczy cos świadomie, to wychodzi jak zwyczajna jest jakaś nazwa, która tak superowo brzmi. Np. film 'interstellar', tak super brzmi, w ogóle jak się super wymawia, a to po prostu chodzi o podróż międzygwiezdną. Choć tak się zorientowałem ze to kiepski przykład, bo to jest słowo mało angielskie już w oryginale...
Zresztą ja mam dziwne podejście, bo np. lubię częściowo sposób w jaki Łoziński tłumaczył nazwy, np. jego krzaty.

A co narzekania... Ja nie narzekam, ja przeprowadzam krytyczną analizę :)

Wracając do moda... Kurczę, już rozumiem, co mieli twórcy na myśli, informując od razu gracza, ze frakcje nie są zbalansowane, bo tak jest wiernie i w ogóle... To jest takie zawoalowane ostrzeżenie, że Wysokie Elfy są całkowicie game-breaking :P Nie ma sensu brać udziału w bitwie z Rivendell, wiadomo - powinni być zarąbisci, ale w bitwie kilku armii, przy przewadze 4 do 1, właściwie obrywają tylko od mojego bohatera... Więc autoresolve idzie w .
Z drugiej strony fajnie się takimi elfami musi grac, cala kampania z jedna ekipą chyba...

Zabawne, ale przez takie coś jakby wyostrza mi się taka myśl, że jednym z motywów Władcy jest ścieranie się elity z masą, lol
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Stycznia 12, 2015, 08:16:46
Zabawne, ale przez takie coś jakby wyostrza mi się taka myśl, że jednym z motywów Władcy jest ścieranie się elity z masą, lol
Po prostu wzorował się na "Nie - boskiej Komedii" Krasińskiego. Nie widzicie tych analogii?
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 12, 2015, 08:42:27
Bo traktowanie balansu jako czegoś co musi być, to jest wpływ gier.
Powiedzmy robimy moda - Westerplatte 39', i dorzucamy Polakom jakiś okręt, trochę artylerii i np. motocykle żeby zrównoważyć siły. :)
Z elfami to jest cały Tolkien, nie ma to jak łuk i błysk srebrnych promieni na zbroi.
 Nie podoba się Lothlorien, brzdęęęęęk, łup, a masz ty zgniły orku. Przyprowadziłeś kolegów mroczny pomiocie? Bdżęeęk, brzdęk, brzdęęk, łup, bęc, trach - i macie klarowny obraz stref wpływów. Tak ma być! :)
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 12, 2015, 14:39:42
Po prostu wzorował się na "Nie - boskiej Komedii" Krasińskiego. Nie widzicie tych analogii?
Yyyyy nie?
Tzn. to pewnie był jakiś wysublimowany przytyk, co do moich wynurzeń, jak sądzę? :)

Bo traktowanie balansu jako czegoś co musi być, to jest wpływ gier.
Powiedzmy robimy moda - Westerplatte 39', i dorzucamy Polakom jakiś okręt, trochę artylerii i np. motocykle żeby zrównoważyć siły. :)
Hmmm opanowałem już chęć sarkastycznej odpowiedzi :P
W każdym razie twoja uwaga to jakiś błąd logiczny, bo to tak jakby powiedzieć o jakimś filmie, że traktowanie montażu jako czegoś, co musi być, to wpływ filmów.
Otóż, gdyby to miałoby być w multi albo w grywalnej kampanii, to trzeba byłoby coś zrobić, aby rozgrywkę zbalansować. Teoretycznie w TLD ma być taki balans, że Elfów jest mniej(i to jest w ogóle typowy balans znany z rtsów), ale z tego co widzę, to mają tylko mniej dowódców i trochę mniejsze armie. I przez to przegrywają w autoresolve i kiedy walczy AI. Ale w samej bitwie niszczą wszystko. To jest bardzo typowy problem znany już z Total Warów, że w pewnych sytuacjach lepiej wybrać autoresolve. Poza tym nawet jak się ich pokona, to po kilku dniach znów wracają, a niby tak mało tych Elfów ma być... no ale taka mechanika gry, więc spoko.
Więc to jest jakaś zupełna niekonsekwencja. Niby Elfów nie da się pokonać(bo serio trzeba byłoby wysłać na nich albo samą ciężką kawalerię i to kilka fal, albo masę orków aż mi się strzały skończą i potem znów masę orków, żeby ich posiekać, a to jest niemożliwe ze względu na ograniczenia gry), a jednak da się pokonać i to całkiem łatwo... wystarczy nie brać udziału w bitwie, czyli.... nie grać, haha.
Cytuj
Z elfami to jest cały Tolkien, nie ma to jak łuk i błysk srebrnych promieni na zbroi.
 Nie podoba się Lothlorien, brzdęęęęęk, łup, a masz ty zgniły orku. Przyprowadziłeś kolegów mroczny pomiocie? Bdżęeęk, brzdęk, brzdęęk, łup, bęc, trach - i macie klarowny obraz stref wpływów. Tak ma być! :)
Nie no, owszem, to jak są przedstawieni w modzie(i reszta ras) jest super, piękne, oryginalne i w ogóle wspaniałe, ale wypadałoby dać graczowi jakąś możliwość pokonywania ich grając, a nie klikając 'symuluj na moją korzyść, bo w bitwie mnie wytną'. Skoro kanonicznie militarna inwazja z Dol Guldur na Lothlorien się nie udała, to można byłoby wymyślić mniej konwencjonalny sposób pokonania ich... Jakieś eventy z paleniem/zatruwaniem lasu, gdzie walczyłoby się z małą liczbą Elfów czy coś, co by zmniejszało siłę nacji... no nie wiem

Ok, wiem, chcę za dużo, w końcu to gra o waleniu się po łbach ciężkimi przedmiotami :P
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 12, 2015, 23:25:08
aha
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 13, 2015, 11:44:45
aha
to jakieś haiku? :P

Tak w ogóle to przeczytałem ostatnio wywiad z Jackiem Cyganem i on ma jakiś taki podobny do twojego sposób wypowiadania się, entuzjastyczny i barwny.

Poza tym to na tych Elfów nawet autoresolve nie działa za dobrze :P No to kombinujmy i eksploitujmy...
No, oczywiście w symulacji AI vs AI wygrywa ten kto ma więcej wojska..... gdzie sens..
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 13, 2015, 17:51:38
to jakieś haiku? :P
- no to jest najwłaściwsza, a nawet jedyna możliwa dla mnie odpowiedź na twój wykład. Twoje rozumowanie opiera się na silnych przesłankach, poparte jest konkretnymi argumentami, które odzwierciedlają filozofię, którą z kolej trzeba zaakceptować. Uważam, że "aha" niesie z sobą dokładnie taki przekaz, jest też poetycko trafne i melodyjne, a przede wszystkim podkreśla pewien zdrowy dystans do problemu o którym mówimy.

Porównanie do Jacka Cygana odbieram jako komplement. Tak na marginesie to w robocie mieliśmy kolesia, który słynął z tego, mówił niesamowicie zabawne rzeczy - Gańczak.
Gańczak nie przypadkowo pojawia się w komiksie "Szablą i Opium", starałem się uchwycić jego sposób zachowywania się - chorobliwie wesoły i zaplątany w dziwne, ale bardzo spontaniczne przemyślenia. No więc kiedyś, było widać, że nie wytrzymał musiał się zmagać z tą myślą jakiś czas, wręcz wykrzyczał mi w twarz - "Gadasz jak profesor, ale zachowujesz się jak dresiarz". Jeszcze zabawniejsze było to, że zrobił to w czasie oficjalnego spotkania i wszyscy nie mogli powstrzymać się od śmiechu. Jakoś tak te sytuacje mi się skojarzyły. :)

Generalnie i tak nadal jedynym modem który mnie poruszył jest 1866. Nawet LOTR nie ma tego smaczku. I nadal uważam, że trzeba wręcz wykorzystywać ograniczenia sprzętowe i tworzyć proste modele, a w LOTR mamy dużo bawienia się drobiazgami, przy gubieniu polanu ogólnego. I nadal z jakiegoś powodu plansze i budynki nie dają się zedytować. Jak widać tworzenie planszy musi być strasznie trudne.
Najbardziej i tak rozczulił mnie ten smoko-koń od Nazguli.

A ja gram znowu Patrycjana - istnieje lepszy model ekonomiczny który dałoby się zaimplementować do modów MiB? I jak tam handel w Mordorze? Sprzedają piach i żużel? I jak wygląda ekonomia u krasnoludów? Ciekawe czym płacą górnikom pracującym w kopalni diamentów?
 - Za całą dniówkę harowania dostałem tylko wiadro diamentów, a wykopałem tony tego świństwa i całe kilogramy mithrilu, nie ma już normalnej pracy! No chyba, że chcesz harować 40 godzin tygodniowo za worek diamentów - będziemy dziadować, czym nakarmimy dzieci?
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 13, 2015, 19:47:31
Ten koleś to w sumie trafnie ci powiedział :D

Przemysł wydobywczy może i w Mordorze istnieje, ale hutniczy raczej nie, bo ciągle dostaję questy o to, żeby przywieść kawałki metalu...

Kurde Isengard i Harad oblegają pozostałe twierdze Galadhrimów, tylko że za mało wojska mają i stoją tam już z miesiąc chyba, podczas gdy Mordor zniszczył Rivendell i 1/3 Lothlorien, a teraz nie może wpaść na pomysł, żeby zniszczyć coś innego... chyba będę musiał się zająć rekrutacją dla Isengardu posiłków... co za nuda.
Jest jakaś opcja 'narady wojennej' u Gothmoga, ale oczywiście potrzeba influence, a ten wydałem na superhiperhełm i muszę teraz exploitować questa o eskorcie karawany do obozu o rzut kamieniem obok. Chyba twórcom nie chciało się w tym grzebać, bo to jest ewidentnie bez sensu :P
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 13, 2015, 23:41:47
Zrobiło się z tego słuchowisko, a w zasadzie czytowisko.
No wyłapywanie tego jak twórcą się nie chciało, to cały smaczek. :) Np. smoko-koń, oj ciężko było zrobić model smoka, oj ciężko. Albo wprowadzić modele fizyczne dla różnych postaci -  no przecież to tylko mod, dajemy sobie spokój chłopaki, przecież nikt się nie będzie czepiał, zresztą mamy ładne zbroje, nałożymy je i fajnie. Przecież nie będziemy robić motion capture! :)
Swoją drogą im dłużej przyglądam się temu co powstaje amatorsko, tym bardziej doceniam zawodowców - wiem to okrutne, ale to prawda.
Kobieta Kot w Arkham City, można tylko patrzeć na jej ruchy - tylko to i byłaby super zabawa! Nie wiem jak oni to robili, ale to musiała być rzeźnia.

A oczywiście, że Gańczak miał trafne spostrzeżenia, inaczej nikt by się tak nie śmiał.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 17, 2015, 20:51:09
Zrobiło się z tego słuchowisko, a w zasadzie czytowisko.
No cóż... wyżalam się.

Cholera chyba nie przejdę tej kampanii :P Oblężenia trwają i nic się nie dzieje, jasny gwint. Nie wiem jak gracz może coś pocisnąć dalej... Straszna lipa.
Chyba w akcie desperacji się spytam o to na ichnim forum...
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Lwie Serce w Stycznia 17, 2015, 21:06:31
Gondorem dawaj to na brak wrażeń nie ponarzekasz. Jednostki silne w ch... eee bardzo silne ale Mordor, Harad, Umbar i Khand naraz dają w kość bardzo mocno.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 17, 2015, 21:15:56
bardzo silne ale Mordor, Harad, Umbar i Khand naraz dają w kość bardzo mocno.
To chyba tylko dlatego, że mają przewagę liczebną... Z tego co zaobserwowałem, to Gondor jest w sumie silniejszy niż Elfy z Mrocznej Puszczy, więc po pierwszych trudach, potem byłaby łatwizna. Z tymi ich łucznikami, tarczownikami i ciężką kawalerią...

Poza tym nie chcę zaczynać nowej kampanii zanim nie skończę obecnej. W sumie to jeszcze nigdy w żadnym modzie M&B nie zakończyłem kampanii
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 18, 2015, 19:43:10
Poczekałem jeszcze trochę i stwierdziłem, że nie ma co, użyję opcji do debugowania od twórców moda. Skoro są dostępne, to raczej specjalnie na wypadek takiego czegoś...
Czyli kliknięciem pokonuje się dana frakcja. Reszta Północy padła dość szybko, Dobro pokonane i teraz Wojna Dwóch Wież... Czyli to samo co wcześniej, przeczituję to wszystko, bo ile można :P
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Lwie Serce w Stycznia 18, 2015, 20:16:42
I tak w tym modzie więcej się dzieje niż w większości innych.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 18, 2015, 20:27:53
Hmmm to trochę zależy jak na to patrzeć...
tzn. co do większości modów, to z pewnością, ale ten brak możliwości oblegania przez gracza mocno wpływa na 'dzianie się' z jego perspektywy, szczególnie jak już jest wysoki rangą.
Na szczęście są te różne ciekawe debugowo/cheaterskie opcje zostawione przez coderów ;P
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 18, 2015, 22:20:14
Przeszedłem :P
Kiedy znów zaczęły się te oblężenia a ja mogłem tylko czekać to zrezygnowałem z normalnego gameplaya i 'pokonałem resztę frakcji kilkoma klikami...

(click to show/hide)

Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Stycznia 18, 2015, 22:23:06
(click to show/hide)
Czemu naprzeciw ciebie siedzi ksiądz na kozie?
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 19, 2015, 01:06:59
Jak juz to mnich na kozie :P

ODP: to jest tru satanista.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: Lwie Serce w Stycznia 20, 2015, 09:27:16
No no gratulacje. Ja się dalej nie zabrałem za TLD... Sam nie wiem czemu ale jak zwykle mnie najbardziej do PoPa ciągnie, a klimatu WP i tak mam pod dostatkiem słuchając często muzyki filmowej. Co jak co ale klimat Tolkiena dobrze oddaje.

Myślę czy dla odmiany nie spróbować jakimś Dunedainem może jednak, tylko nie wiem czy będzie co robić w okolicach Gór Mglistych.
Tytuł: Odp: Ile trwa przechodzenie kampanii?
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 20, 2015, 12:56:30
No no gratulacje. Ja się dalej nie zabrałem za TLD... Sam nie wiem czemu ale jak zwykle mnie najbardziej do PoPa ciągnie, a klimatu WP i tak mam pod dostatkiem słuchając często muzyki filmowej. Co jak co ale klimat Tolkiena dobrze oddaje.
Co tam gratulować... Tak normalnie całkiem to grałem do rozpoczęcia Wojny i jeszcze trochę, potem zacząłem już sporadycznie cheatować aż do momentu kiedy przeczitowałem całą Wojnę Dwóch Wież :P Inna sprawa, że imho bez odkrywania mapy w tego moda nie da się grać, błądzi się i nic się nie da zrobić. No i ten system oblężeń nie działa dobrze, bo zatrzymują całą grę i po prostu trzeba zniszczyć frakcję cheatem.

PoP jest kolorowy, bogaty, epicki i dużo się dzieje, ale dla mnie za wolno i tak :P
Jeszcze przed rozpoczęciem kampanii w TLD wziąłem PoPa i w tweakMB zmieniłem moda tak, że wszystko co ma wzmacniać gracza dostaje się x3, a wszystkie kary itp. x0,65. Od samego początku jest epicko :P Nie ma problemu z kasą, w ogóle z niczym, no tak to ja mogę grać, w końcu jestem bohaterem wypełniającym proroctwo Madigina, nie? :P