A niby po co kobiety na listach wyborczych? Jeśli dana partia ma pomysł aby walczyć o prawa kobiet to czemu ma wprowadzać też meżczyzn. Czemu kobiety muszą wciskać mężczyzn na listy jak nie o to im chodzi w ich programie? Idea parytetów jest kompletnie idiotyczna. Widocznie KNP wyznaje światopogląd, że kobiety nie mają się zajmować polityką więc nie chcą ich na listach. Ja rozumiem, że Wy chcecie naprastować wszystkich i ustalać jeden ogdórny właściwy punkt widzenia no ale chyba coś nie halo :DPonieważ kobiety to połowa społeczeństwa, wystarczy wyjść na ulice i się rozejrzeć.
Waldzios, na świecie jest więcej głupich niż mądrych, czy parytety dla osób niepełnosprawnych psychicznie byłyby dobrym pomysłem? Albo parytety dla kalek, bo ktoś musi reprezentować ich w sejmie? Albo parytety dla osób o niskim IQ? Parytety dla mniejszości?Porównujesz kobiety do osób niepełnosprawnych psychicznie, niskie to i nieładne. Wybacz, ale bez użycia wulgaryzmów nie jestem w stanie dalej tego komentować.
Nie widzisz, że to sztuczne?Oczywiście ze parytety są sztuczne, ale w sytuacji gdy istnieją partie pokroju KNP, nawołujące do odbierania podstawowych praw człowieka i ograniczania swobód obywatelskich, parytety są konieczne, by zagwarantować minimum kobiet w tych partiach i nie pozwolić im całkowicie oderwać się od rzeczywistości.
To takie narzucanie, wyborcy, że "Jasne, jasne decyzje podejmujesz ty! Ale skoro nie umiesz dobrze wybierać, to Ci pomogę. Nie przejmuj się, wszystko dla dobra demokracji."Takie narzucanie to jedna z podstaw programu KNP. Nie rożni się od "trzeba odebrać czynne prawa wyborcze kobietom, dla ich dobra, bo nie umieją dobrze wybierać".
Każdy rozsądny człowiek, każdy kto ma mózg i używa go, każdy kto choć trochę zna się na świecie na pytanie "Ile % powinno być kobiet w sejmie" odpowie, że to nie ważne, że nie wie.Każdy rozsądny człowiek, stwierdzi ze sejm powinien być przeglądem społeczeństwa, ze żadna grupa posiadająca prawa obywatelskie nie powinna być wykluczona, ze w naturalny sposób powinno być w nim 50% kobiet.
.Każdy rozsądny człowiek, stwierdzi ze sejm powinien być przeglądem społeczeństwa,Wybory powinny odzwierciedlać poglądy wyborców. Poglądy polityczne, nic więcej. Idąc twoim tokiem myślenia, trzeba umieścić tam na siłę kaleki, upośledzonych, ale także dresów, meneli itd. Absurd. Nie chodziło mi o to aby powiedzieć, że kobiety są jak osoby niepełnosprawne. Tak było kiedyś, i dobrze, że uciekliśmy od tego. Wskazuje, że głosując na swoich przedstawicieli w sejmie powinniśmy decyzję podejmować w oparciu o ich kompetencje a nie płeć. Parytety to próba zresztą sztucznego nagięcia rzeczywistości. Prawda jest brutalna, kobiety wolą głosować na mężczyzn. Mężczyźni zresztą też. Parytety to taka próba "a nuż, może kobiety zaczną głosować na kobiety". Wątpliwe.
Oczywiście ze parytety są sztuczne, ale w sytuacji gdy istnieją partie pokroju KNP, nawołujące do odbierania podstawowych praw człowieka i ograniczania swobód obywatelskich, parytety są konieczne, by zagwarantować minimum kobiet w tych partiach i nie pozwolić im całkowicie oderwać się od rzeczywistości.
Bo kobiety same wolą głosować na mężczyzn.
Sama idea zabrania kobietom praw wyborczych jest niezgodna z konstytucją. Wydaje mi się że parytety są ważne, bo mimo wszystko, my mężczyźni kontrolujemy całkowicie świat polityki i bez tego być może w sejmie byli by sami mężczyźni. A w społeczeństwie kobiet jest więcej, więc nie było by to dobre odzwierciedlenie rzeczywistości.
Bo kobiety same wolą głosować na mężczyzn.Odważna teza. Wszystkie kobiety? Nie? To ile? Te zdominowane? Kobiety często głosują na mężczyzn, bo po prostu nie ma często lepszej alternatywy. Za mało kobiet idzie do polityki, bo wciąż jest uważane że polityka to świat mężczyzn.
Bo kobiety same wolą głosować na mężczyzn.Kolejny powtarzany bezmyślnie banał.
osobiście uważam, że bogate kobiety też powinny decydować...Pytanie, czy mężczyzna który odziedziczy cały majątek po "mamusi", powinien mieć prawo głosu?
Gdyby kobiety głosowały na kobiety, nie trzeba byłoby wprowadzać parytetów.Parytety zapewniają jedynie możliwość wyboru, nie maja wpływu na sam wybór, głosowanie przez kobiety wyłącznie na kobiety byłoby absurdem, fakt ze do tego nie dochodzi obala wasze tezy o niższości kobiet.
(...)Jeśli startujesz w wyborach, masz mój głos. Ja też chcę mieć prawo do czasu dla dziecka.
Albo urlopy macierzyńskie i ojcowskie. Ojciec powinien mieć prawo do urlopu w pełnym wymiarze.
(...)
(...)A w tym miejscu czuję się dyskryminowany. Nie wycieram w domu kurzy. Ale też nigdy moja żona nie musiał umyć, wysprzątać ani zatankować samochodu (którym codziennie jeździ), kosić trawnika czy odśnieżać podjazdu.
No i kwestia mentalności. W ilu domach kobieta tyra na dwa etaty, bo przecież wytarcie kurzy to hańba dla mężczyzny.
Ale też nigdy moja żona nie musiałTo dopiero postępowe małżeństwo :D
Narzeka bo ma ku temu racje, Huth. Jeśli ktoś uważa, że parlament to miejsce dla mężczyzn i tylko dla nich, to ma do tego prawo.No nie wierzę, że to piszesz człowieku. Jeśli ktoś uważa, że kobiety nie mogą rządzić, to niech się ewakuuje z tego systemu politycznego, a najlepiej jakby miał wehikuł czasu, o :)
Prawda jest brutalna, kobiety wolą głosować na mężczyzn. Mężczyźni zresztą też. Parytety to taka próba "a nuż, może kobiety zaczną głosować na kobiety". Wątpliwe.To nie jest wątpliwe, parytety działają, to chyba jasne, im więcej kobiet na listach, tym więcej wchodzi ich do sejmu i to nie tyczy się tylko głosowania kobiet na kobiety, ale i mężczyzn na kobiety. Piszesz tak jakby warunki początkowe nie były istotne dla wyniku.
3. Ojciec powinien mieć prawo do posiadania rewolweru, samodzielności i w pełni decydowaniu o tym, jak ma się uczyć jego dziecko. Powinien mieć prawo do posiadania własnego owocu pracy, nie jedynie mniej niż jego połowy.A kobieta to już rewolweru nie może mieć? :D
Jeśli nie przestrzegasz konstytucji, to jakie masz zasady? Silniejszego? Głupszego?Prawie każda partia, od czasu do czasu rzuci pomysł który wprost nawiązuje do zmiany konstytucji. A to IV RP, a to, że senat nie jest potrzebny itd.
Widzę że masz bardzo wysokie mniemanie o sobie, mówiąc że większość kobiet jest mniej inteligentna. Inteligencja nie zależy od "rasy" czy płci.
Równość jest ważna, podam Ci pewien przykład:
Załóżmy że chcesz zostać informatykiem. Załóżmy że pracujesz na Pomorzu a pochodzisz z Krakowa. I załóżmy że jestem twoim nowym szefem i nie lubię krakusów. Czyli mam prawo płacić Ci mniej albo wywalić na zbyty pysk, bo w końcu równości nie ma, sory resory. Wtedy już nie było by tak fajnie?
Poza tym, kobiety nie są najlepszymi szachistkami nie dlatego że brak im tego męskiego genu szachów, tylko dlatego że od dziecka wmawiano im że szachy są dla chłopaków. Gdyby więcej kobiet grało w szachy, z pewnością mogłyby pokonać facetów.
Równość jest ważna, podam Ci pewien przykład:Zacznijmy od tego, dlaczego by ktoś przyjął kogoś kogo nie chce? Jeśli szef z Pomorza, zdecydowałby, że odrzuca moją aplikacje bo nie lubi ludzi z południa to byłoby to jego wyłączne prawo w normalnym kraju. Polacy chcieliby pogodzić hasła "czy się stoi czy się leży" z jakąś normalną gospodarką i normalnymi zachodnimi pensjami. Aby to połączyć, trzeba byłoby dodrukować pieniądze chyba xD
Załóżmy że chcesz zostać informatykiem. Załóżmy że pracujesz na Pomorzu a pochodzisz z Krakowa. I załóżmy że jestem twoim nowym szefem i nie lubię krakusów. Czyli mam prawo płacić Ci mniej albo wywalić na zbyty pysk, bo w końcu równości nie ma, sory resory.
Równouprawnienie ładnie brzmi, jest fajnym rozwiązaniem problemów nic nie trzeba tłumaczyć wszystko jest sprowadzone do wyrównywania. Idealna prosta nowomowa ciężko to przeskoczyć ^^ Niestety świat nie jest taki prosty. Po co czytać ksiażki, odkrywać świat. Wystarczy krzyknąć tolerancja i równouprawnienie i wszystko ma się w pigułce wygodny światopogląd.Skoro równouprawnienie jest takie złe, to pewnie nie masz nic przeciwko żeby sejm przegłosował odebranie praw wyborczych zwolennikom JKM.
Zawsze myślałem, że w normalnym kraju do władzy ludzie powinni iść dlatego, że są fachowcami, a nie dlatego, by stanowić przeciwwagę dla przeciwnej płci.Niestety w naszym kraju są partie które pchają się do władzy nie dlatego ze są fachowcami, ale żeby pozbawić podstawach praw przeciwną płeć i każdego kto im nie pasuje do światopoglądu.
Załóżmy że chcesz zostać informatykiem. Załóżmy że pracujesz na Pomorzu a pochodzisz z Krakowa. I załóżmy że jestem twoim nowym szefem i nie lubię krakusów. Czyli mam prawo płacić Ci mniej albo wywalić na zbyty pysk, bo w końcu równości nie ma, sory resory. Wtedy już nie było by tak fajnie?Dobry przykład panie Adamie. Masz zamiar dyktować prywatnemu przedsiębiorcy, że nie może odrzucić oferty z powodu pochodzenia? Jeśli szef ma uprzedzenia do Żydów, Mormonów, Katolików, Muzułmanów i jeśli jest sam sobie panem, to kto mu może odbierać mu możliwość zatrudnienia kogo mu się zachce? Patrząc po tobie i twoim wieku to przykład raczej z życia nie wzięty, więc... Zróbmy wszędzie parytety, na budowie. Nie wiem dlaczego kobiety są tak dyskryminowane na budowach! Dlaczego majster jeden z drugim nie zatrudni kobiety?! No to co że ma mniejsze możliwości? Ma być kobieta i tyle! Dlaczego w normalnych burdelach dyskryminowani są mężczyźni? Same kobiety, mężczyzny nie da się znaleźć! No to co, że przychodzą jedynie heteroseksualiści? Powinien być wybór, mężczyźni też powinni mieć szanse do wykazania się!
Epehdrinun- podaj mi zródło tych informacji ze kobiety sa głupsze. Internet nie starcza
*nowym szefem- czyli wcześniej zatrudnił ciebie pro-krakus
IvE, ludzie są RÓŻNI, co nie zmienia faktu, że są RÓWNI.
Niestety w naszym kraju są partie które pchają się do władzy nie dlatego ze są fachowcami, ale żeby pozbawić podstawach praw przeciwną płeć i każdego kto im nie pasuje do światopoglądu.
W normalnym kraju, totalitaryści głoszący hasła nawołujące do nienawiści i odbierania podstawowych praw człowieka, przebywaliby w wiezieniu albo na przymusowym leczeniu.
Precz z tolerancją i równouprawnieniem, zdelegalizować KNP ! (to sarkazm)
Czy mój nick jest tak skomplikowany, że nie potrafisz go poprawnie przepisać?Pisałem z telefonu, dodatkowo bardzo się spieszyłem. Więc przyjmij moje najszczersze przeprosiny.
I dlaczego wszystko spłycasz? Co to znaczy "głupsze"? Nigdzie nie napisałem, że są głupsze. Właśnie TO stwierdzenie jest obraźliwe i to TY go użyłeś, nie ja.Nie udawaj debila, dobrze wiesz o co Ci chodziło.
Specjalnie nie napisałem "to jest potwierdzone naukowo", napisałem natomiast "Tak przynajmniej można wyczytać w internecie czy nie wiem gdzie". Nie napisałem, że tak jest na 100%, więc potem dodałem "czy to prawda to pozostawiam jakimś dobrym naukowcom". No więc naucz się czytać ze zrozumieniem.
W internecie coś się czytało, nie pamiętam, czy w jakichś pisemkach o czymś takim nie czytałem i wisi mi czy to prawda, czy nie.
Czyli, na przykład, ktoś, kto postuluje przywrócenie monarchii i pozycji silnego króla też jest "totalitarystą" bo prawo głosu chce odebrać społeczeństwu i dać jednemu człowiekowi? Ciekawych rzeczy można się od ciebie dowiedzieć.Tak, to jest apelowanie przywrócenia systemu totalitarnego. Idealnie to ująłeś :)
Nie udawaj debila, dobrze wiesz o co Ci chodziło.
Jeśli przeczytaleś coś w internecie, bez potwierdzenia, to po kiego o tym mówisz? W internecie można się dowiedzieć wielu "ciekawych" informacji.
Tak, to jest apelowanie przywrócenia systemu totalitarnego. Idealnie to ująłeś :)
Wiem dobrze, o co mi chodziło, natomiast ty udajesz (lub nie musisz) debila, bo próbujesz wmówić mi, co miałem na myśli!Wytłumacz mi co miałeś na myśli? Że jestem debilem, bo powiedziałem to co miałeś na myśli?
Nigdy nie odważę się na stwierdzenie, że kobiety są głupsze, co najwyżej dziwne. Przytoczyłem tezę, że *kobiety są średnio mniej inteligentne od mężczyzn*. Wiedziałem, że znajdą się mendy, które będą upatrywać we mnie zwolennika tej teorii. Tezę opakowałem w takie o to gwiazdeczki * choć wiem, że to nie jest cytat.Ktoś tu ma mały problem z płcią przeciwną. Jeśli nie jesteś zwolennikiem tej teori, to po co ją przytaczasz? A jeśli jesteś, to...cóż, poczytaj sobie co nieco o tym.
Na drugi raz prosiłbym bez wyzwisk.Ja też
W takim razie wypunktuj wszystkich, którzy cokolwiek na tym forum w tematach oparli na internecie. Niech będzie sprawiedliwie, a co!Inni nie chwalą się że mają niepotwierdzone teorie.
No więc przez tysiąclecia ludzie żyli w systemach totalitarnych. Zatem wszyscy królowie w historii z pełnią władzy są według ciebie godni zrównania z najokrutniejszymi dyktatorami.Teraz czasy się zmieniły. Ale proszę, podam przykład: Ja jestem królem, a ty chłopem. Gnij na polu. Fajnie?
Czyli, na przykład, ktoś, kto postuluje przywrócenie monarchii i pozycji silnego króla też jest "totalitarystą" bo prawo głosu chce odebrać społeczeństwu i dać jednemu człowiekowi? Ciekawych rzeczy można się od ciebie dowiedzieć.Wystarczyło uważać w szkole.
Natomiast chciałbym wiedzieć, kto jest tym totalitarystą i jaka partia chce pozbawić "podstawach praw przeciwną płeć i każdego kto im nie pasuje do światopoglądu".Na lekcjach historii tez spałeś.
Nie, to nie jest sarkazm.Uważam się z liberała (liberalnego liberała, nie jakiegoś mutanta), dla mnie tolerancja i równouprawnienie to podstawa systemu, dlatego kiedy pisze:
W każdym razie nietypowy.
Wytłumacz mi co miałeś na myśli? Że jestem debilem, bo powiedziałem to co miałeś na myśli?
Ktoś tu ma mały problem z płcią przeciwną. Jeśli nie jesteś zwolennikiem tej teori, to po co ją przytaczasz?
Inni nie chwalą się że mają niepotwierdzone teorie.
Teraz czasy się zmieniły. Ale proszę, podam przykład: Ja jestem królem, a ty chłopem. Gnij na polu. Fajnie?
Wystarczyło uważać w szkole.
totalitaryzm «system polityczny, oparty na obowiązującej wszystkich ideologii i na nieograniczonej władzy jednej partii, kontrolującej wszystkie dziedziny życia» Na lekcjach historii tez spałeś.
Powszechna deklaracja praw człowieka uchwalona w 1948 roku gwarantuje "równe prawa mężczyzn i kobiet".
Odebranie czynnego prawa wyborczego kobietom jest łamaniem tych praw.
Uważam się z liberała (liberalnego liberała, nie jakiegoś mutanta), dla mnie tolerancja i równouprawnienie to podstawa systemu, dlatego kiedy pisze:
Precz z tolerancją i równouprawnieniem, zdelegalizować KNP !
jest to sarkazm «złośliwa ironia, drwina lub szyderstwo» ,
mógłbym to napisać na poważnie tylko gdybym podzielał ich poglądy na temat tolerancji i równouprawnienia.
Król to nie partia, tylko (przeważnie) samodzielny władca.A z ilu partii jednocześnie można wybrać króla?
A z ilu partii jednocześnie można wybrać króla?
jedna partia = jedna ideologia; jeden król = jedna ideologia; jedna ideologia = totalitaryzm;
No chyba ze macie kandydata z osobowością wielokrotną.
Do jasnej cholery, przecież napisałem, że DLA MNIE SŁOWO "GŁUPSZE" JEST OGÓLNE, a niestety odpowiedziałem ci w tak samo prymitywny sposób, w jaki ty zdecydowałeś się mnie podsumować, mówiąc, bym NIE UDAWAŁ DEBILASpokojnie, wyluzuj, to tylko "kulturalne" rozmowy :)
Bo wcześniej już ktoś, chyba IvE do tego nawiązał.Czyli wierzysz w tą teorie czy nie? Jakbyś nie wierzył to byś nie przywołał.
Raz, że się nie chwalę, dwa, że gdyby nie było niepotwierdzonych teorii nie byłoby o czym rozmawiać.Nie, nie zwiedzałem. Ale ty przyznałeś prosto że ta teoria nie ma żadnego potwierdzenia
Po za tym nie jestem pewien, czy zwiedziłeś całe forum by reprezentować stanowisko innych.
dzisiaj twój kolejny nietrafiony przykład, który teraz nijak ma się do definicji totalitaryzmu.Zbyt dosłownie zrozumieliście tamten, a ten musisz zanalizować dosłownie. W monarchii szansa na bycie elitą jest baaardzo mała.
Spokojnie, wyluzuj, to tylko "kulturalne" rozmowy :)Czyli wierzysz w tą teorie czy nie? Jakbyś nie wierzył to byś nie przywołał. Nie, nie zwiedzałem. Ale ty przyznałeś prosto że ta teoria nie ma żadnego potwierdzeniaZbyt dosłownie zrozumieliście tamten, a ten musisz zanalizować dosłownie. W monarchii szansa na bycie elitą jest baaardzo mała.
Dziękuje i miłej nocy życzę :)
IvE, ludzie są RÓŻNI, co nie zmienia faktu, że są RÓWNI.
To stwierdzenie nic nie mówi.Tak właściwie to ono mówi wszystko :P Różnice w szczególe wyrównują się w ogóle. Albo inaczej: uważam, że jesteś różny ode mnie, ale traktuję cię równo. Po prostu różny i równy to nie są antonimy, a w każdym razie nie w takiej konotacji.
Skoro równouprawnienie jest takie złe, to pewnie nie masz nic przeciwko żeby sejm przegłosował odebranie praw wyborczych zwolennikom JKM.
A może lepiej urządzić referendum?
Oczywiście chodzi tylko o prawo czynne, bierne możecie zatrzymać.
IvE, ludzie są RÓŻNI, co nie zmienia faktu, że są RÓWNI.
dwuminutowe spółkowanie z jednej strony
http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/fajna_dziewczyna_nie_boi_sie_korwina/100832
Że co? XDDDHehe, oczywiście do tej kwestii się mogłeś przyczepić, wiedziałem Ive :D Nie wiem czy skumałeś kontrast do czasu ciąży i opieki po urodzeniu, ale już wolę nie pytać :)
Mężczyzna jest lepszy : jest silniejszy, inteligentniejszy, wyższy, twardszy. Gdy kobiety brały się do polityki, bardzo rzadko kończyło się to dobrze, ale są wyjątki, Thatcher była ok bo najchętniej by zlikwidowała była te wszystkie pseudokobiety feministki... i w ogóle lewaków w proch.Heh, nie życzę, ale spodziewam się, że kiedyś za takie frazesy dostaniesz od baby w pysk i to nie raz :P Poza tym twardość w polityce? Przecież tu trzeba być także giętkim, przebiegłym, zwodniczym...
Co to ma do równouprawnienia? Do tego ja nie jestem zwolennikiem demokracji a na pewno nie parlamentarnej. Waldzios ja bym z chęcią z Tobą podyskutował jednak za bardzo bierzesz na emocję i wychodzi bełkot. Ja Cie nigdy nie obraziłem nie chcę Ci też zabierać praw głosowania. Ja tu siedzę aby poznać Twój pogląd i sam sobie przemyśleć poglądy takie forum to bardzo dobre miejsce do tego. Jak bełkoczesz to nic z tego nie ma :D Ja wiem, że podzielić cały świat na równe cegiełki jest najłatwiej ale tak łatwo nie ma :DNa początek definicja słownikowa (SJP PWN):
A co lewacy sądzą o zdrowym ustroju mieszanym, republice?Po pierwsze, co to ma do rzeczy. Po drugie, skąd mam wiedzieć co sadza mityczni "lewacy".
KNP wystawia wiele kobiet na jedynki do samorządu i nie potrzebuje parytetów do tego. Przypadeg? Znalazły się dobre kandydatki.Nie doinformowany jesteś, albo twoje źródło mija się z prawdą.
Mi chodzi o to, że parytet nie obliguje do tego aby kobieta była jedynką na liście a KNP dało kobiety na jedynki. Co przeczy rzekomej nienawiści do kobiet przez KNP.Udowadnia tez, ze parytety wcale nie stanowią problemu. Skoro KNP nie miał problemu z kobietami, to nie rozumiem tego całego płaczu o parytetach.
Co do Twojego pojęcia równouprawnienia to znowu bełkoczesz, mylisz pojęcia. Według Twojego rozumowania każdy kto ma inne zdanie niż większość jest nikim i powinnien milczeć :D A jeśli na początku jestem w mniejszości i chcę po prostu ludzi przekonać do swojego zdania bo muszę wygłosić jakoś poglądy to też muszę milczeć? Sorry ale Twoja logika jest znowu spudłowana. W żadnym zdaniu nie napisałem, że jestem za odebraniem obywatelstwa nie wiem homoseksualistom. Niby dlaczego mam im jednak nadawać przywileje? Wtedy równuprawnienie według nawet Twojego toku rozumowania się sypie ^^Przeczytaj jeszcze raz, ze zrozumieniem. Pisałem coś zupełnie odwrotnego, @$#@%. Nie zrozumiałeś ani jednego słowa z mojej wypowiedzi.
Skoro wszyscy są równi wobec prawa hetero, homo, zoofile, pedofile.Nie no IvE, co ty gadasz? Są równi wobec prawa, no są, odkryją, że jesteś pedofilem i molestujesz, to idziesz siedzieć, no jaki masz z tym problem, jeśli dwóch facetów czy dwie kobiety za obopólną zgodą i wolą chcą być razem na dalsze życie i spokojnie jak i hetero uczestniczyć w życiu społeczeństwa, powiedz mi? W kraju islamskim za bycie homo cię ukamieniują, no i to jest równość wobec ichniego prawa. A zoofilia, to już w ogóle jest inna sprawa, przecież tu jest udział człowieka z jednej strony, o czym my tu gadamy w ogóle...
To czemu zakładasz, że będzie molestował swoje dzieci z góry? Jesteś nietolerancyjny czy o co chodzi? Niby czemu pedofil ma popełniać przęstepstwo przecież istnieje pedofilia bierna, zoofile też nie krzywdzą dzieci to niby czemu nie mogą adoptować.
Jesteś albo tolerancyjny albo nie. Nie ma tak łatwo, albo logika jest albo jej nie ma. Tak to dyskryminujesz normalne pary hetero bo zrównujesz ich związki z homo co nie jest fair. Do tego dyskryminuesz wszystkich innych bo nadajesz specjalne przywileje homo. Śmierdzi mi dyskryminacją i brakiem logiki.
Bo ciężko rozszyfrować czy chodzi Ci o wolność wypowiedzi czy o co. Piszesz niejasno.Chodzi mi o równość wobec prawa, czyli równouprawnienie.
Zastanówcie się głęboko. Czy chcielibyście mieć 2 ojców? Adopcja służy tylko i wyłącznie dziecku. Czy wstydzilibyście się, przedstawić dziewczynę swojej rodzinie, gdyby tworzyło ją 3 facetów?Chciałbyś mieszkać w sierocińcu siostry Bernadety i być regularnie oddawany do zabawy pedofilom?
Jeśli tak, to nie czyń bliźniemu tego co tobie nie miłe.
Zastanówcie się głęboko. Czy chcielibyście mieć 2 ojców? Adopcja służy tylko i wyłącznie dziecku. Czy wstydzilibyście się, przedstawić dziewczynę swojej rodzinie, gdyby tworzyło ją 3 facetów?Jakbym miał do wyboru to, lub dorastanie w jakimś zapyziałym domu dziecka, to wolę dwóch ojców lub dwie matki. Tym, którzy tworzą tutaj problem nie są sami geje(a przynajmniej ci normalni), lecz reszta społeczeństwa, która ich piętnuje. Gdyby udało się wyplenić to ciemnogrodzkie myślenie o "nienaturalnym" statusie homoseksualizmu to nie byłoby tego pytania.
Jeśli tak, to nie czyń bliźniemu tego co tobie nie miłe.
Ostatecznie, morderców można słać do Iraku jako karne kompanie. Niech giną śmiecie, a nie żołnierze.Zdecydowanie za drogo by wyszło. Do tego watpię, by te wszystkie konwencje, dyrektywy itd, które obowiązują w Unii oraz reszcie cywilizowanego świata na to pozwoliły.
Szczerze mówiąc, to ja używałem pewnego skrótu myślowego, pisząc 'adopcja'... Trzeba zdawać sobie sprawę, że nawet ten promil par homo, które będą chcieli mieć dziecko, to będą chcieć 'swoje' tak jak ludzie hetero. Więc ten argument z domami dziecka dla mnie jest raczej pudłem i nie od tej strony do tego podchodzę.Rzecz w tym, że problemem nie są tutaj homoseksualiści, a ta heteroseksualna część społeczeństwa, która widać nie potrafi pogodzić się z faktem, że świat nie jest taki, jaki im przedstawia z ambony jakiś kapłan.
wystarczy nie pracować z kobietami lol
Jeśli nie pracujesz jako fizyczny na budowie, albo nie wyemigrujesz do zjednoczonych emiratów arabskich to nie masz takiej opcji :)Czyżbyś sugerował opresyjny kapitalistyczny szowinisto, że kobiety są zbyt słabe by pracować na budowie? Myślę, że jeszcze wiele lektury wartościowych źródeł wiedzy o świecie jak Krytyka Polityczna przed tobą.
Czyżbyś sugerował opresyjny kapitalistyczny szowinisto, że kobiety są zbyt słabe by pracować na budowie? Myślę, że jeszcze wiele lektury wartościowych źródeł wiedzy o świecie jak Krytyka Polityczna przed tobą.Nie mój lewacki regresywnyi striggerowany kolego... Po prostu kobiet na budowie jest tak mało, że szansa, że jakąś spotkasz jest niewielka.
Jeśli nie pracujesz jako fizyczny na budowie, albo nie wyemigrujesz do zjednoczonych emiratów arabskich to nie masz takiej opcji :)
wystarczy nie pracować w korpogównie i być w czymś rzeczywiście dobrym