Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: MichalQ w Grudnia 19, 2013, 22:23:24
-
Myślę jak skomponować armię żeby byli dobrzy moja koncepcja wygląda tak pikinierzy rhodoccy do walki z konnicą + swadiańska jazda i nordyjska piechota ale nie wiem czy to dobry pomysł. Jakie są wasze propozycje ?
Gdzie znaleźć Łowców Niewolników po prostu jednostki które skutecznie pomagają w zdobywaniu niewolników ?
-
1. Rhodoccy Kusznicy + Rhodoccy Pikinierzy + Jazda Swadii
2. Zdobywasz ich, gromiąc bandytów, którzy ich porwali.
-
Rhodoccy Kusznicy + Rhodoccy Pikinierzy + Jazda Swadii a będą dobrzy do podboju zamków myślę Rhodoccy Kusznicy do obrony i atakowania zamków plus atakowanie konnicy + Rhodoccy pikinierzy niszczyciele jazdy ale czy będą dobrzy do oblężeń nie wiem + i tu się zastanawiam czy jazda Swadii chyba najlepsza jazda w grze czy łucznicy konni od Khergitów dobrzy do walki z konnicą i całkiem dobrze sobie radzą w oblężeniach czy nordyjska piechota doskonała do oblężeń i jeśli pikinierzy wybiją konie to oni będą kosić nie wiem doradź mi mądrze.
-
Jak miewasz problemy z moralem oddziału (co wpływa negatywnie na prędkość poruszania się po mapie) to lepiej werbować jednostki państw z którymi nie zamierzasz walczyć.
W WB nordowie niszczą wszystko na swojej drodze, nawet łucznicy wg mnie nie są słabi, choć na pewno nie najlepsi w grze. Jeśli idziesz zdobywać rhodockie twierdze nordowie są obowiązkowi, bo kusze im tak wiele nie robią jak innym.
W WB pikinierzy nie są aż tacy przewspaniali na konnicę. Konnicę, która się wbija kopiami w przeciwnika ma tylko swiadia, inni mają inną troszkę taktykę konnicą i ich jednostki są słabe. Wgraj np. florisa tam to faktycznie pikinierzy mają spore bonusy przeciwko konnicy, tak jak to powinno być. Pikinierów też ciężko ustawić, bo się trzeba bawić, żeby zrobić z nich oddzielną grupę, żeby wyszli przed szereg i powstrzymali tą najstraszniejszą pierwszą szarżę. Z tym że jak przeciwnik gna na koniach, często nie ma na to czasu. Jak już trochę dni minie i masz ok. 70 jednostek to idę na pustynię i rozwalam bandytów, którzy często mają sporo więźniów. Później wysyłam jako mięso armatnie na początek łowców głów, a potem leci reszta do walki. Dodatkowo niezły pieniądz jest z ogłuszonych przez łowców więźniów. Łowców wszędzie tyle, że ich na pewno nie braknie do walki.
Ogólnie wg mnie Swadia jest słaba. Co innego we florisie, gdzie rycerz królewskiej chorągwi się wbija i żyje bardzo bardzo długo z takim pancerzem i tylko się widzi jak szybko po kolei zabija kilku przeciwników. Tam to pikinierzy są konieczni jeśli chcesz mocno zminimalizować straty. Dodatkowo czysty WB jest łatwiejszy.
Jeśli jednak chciałbyś już tak idealizować. To swadia ma konnice, ale nie pokładałbym w czystym WB w niej sił dużych, bo jak dojdzie do oblężeń ich nie wyślesz. Nordowie ze swoją piechotą są świetni do oblężeń, a w polu potrafią przetrwać strzały wroga. Ogólnie mają niezłe przeżycie, zanim dojdzie do walki to mocne toporki lecą. Rhodoccy kusznicy nieźle zabijają, są nieocenieni jeśli chodzi o obronę zamków, bo w zwarciu dzięki tarczą potrafią trochę przeżyć (chociaż nie kosić mieczami). W WB bez modów moim zdaniem niezbyt się pikinierzy przydają, ale rhodoccy są dobzi. Rhodockich kuszników bym jeszcze w między ich szeregi wprowadził vaegirskich łuczników, którzy też nieźle koszą na odległość. Mają mniejszy dmg, ale większą szybkostrzelność i moim zdaniem w polu wystrzelali by rhodockich kuszników (szczególnie jak jest deszcz, bo bełty są wtedy bardziej osłabione niż strzały). Nieźle walczą sarranidzkie mameluki (konnica), są naprawdę świetni. Jak walka przejdzie w stan rozproszenia to jeżdżą od grupki do grupki i fajnie szybko czyszczą pole bitwy. Na koniec jako mięso armatnie i dodatkowe zyski kilkadziesiąt łowców głów. Jak walczę z bandytami to wysyłam tylko ich do walki w przewadze liczebnej. 40 więźniów zabieram i za 4-6 tyś. ich sprzedaję. Szybko można się dorobić tak.
P.S. Taki mały bonus. We florisie np. dla pikinierów jest komenda, która każe im zaprzeć piki o ziemię i robi się taki mur lanc nastawionych na konnicę. Coś pięknego. Takie zastosowanie to ja rozumiem.
-
Często gram na florisie więc twoje porady się bardzo przydały dzięki.
-
Ostatnio się bawiłem modami i robiłem walki na jednostkach z florisa.
Wystawiałem piechotę nordycką przeciwko rhodockiej. Rhodocy byli roznoszeni w pył. Za 1 norda ginęło 2 rhodoków. Tak, że rhodocka piechota wcale tak nie wymiata, ale jest dobra na swadię. Nordami też lepiej się przejmuje zamki. Co do rhodoków oni są wg mnie lepsi w bronieniu zakmów bo jak włócznie wystawią w tłumie na drabinki, to mało kto jest w stanie do nich podejść.
-
Ja bym dodał jeszcze że jak masz zamek albo miasto to dobrze mieć "dwie różne armie" czyli np. konnica to mam grupę rycerzy ze swandii i drugą z mamelukami, strzelcy to oczywiście rhodoccy kusznicy ale i veagirscy łucznicy, piechota to głównie nordowie ale jako alternatywę mam wymieszanych rhodockich sierżantów, saranidzkich (nie pamiętam jak się nazywali) i trochę piechociaży ze swandii.
Generalnie chodzi o to że jak walczysz np ze swandią to rycerze z tego kraju siedzą w zamku a ty latasz z mamelukami żeby nie mieć kar do morale i nie mieć dezerterów. To samo z resztą formacji (strzelcy, piechota). Jak dasz rade zrobić sobie takie dwie armie to dobierasz jednostki w zależności z kim walczycie.
No i niezależnie od wszystkiego zawsze dobrze mieć trochę łowców niewolników.
-
Ja gram tak:
-Bitwy: Swadiańscy Rycerze (ewentualnie najemni kawalerzyści), Rhodocy Sierżanci, Vaegirijscy Strzelcy.
-Oblężenia: Nordyccy Huskarlowie, Rhodoccy Strzelcy.
W bitwach łucznicy są lepsi od kuszników tam liczy się szybkość.
W oblężeniach Huskarlowie wymiatają (sieżanci maja za długie bronie do walki w zwarciu), kusznicy mają duży dmg i mogą przez dłuższy czas wspierać huskarlów ostrzałem niż łucznicy, gdy huskarlowie przebiją się przez wrogów kuszników daje do walki, mają duże tarcze i miecze również dobrze radzą sobie w walce taki duet sprawi że każdy zamek upadnie ;)
-
Zapytam się jeszcze tutaj, jak sprawdzić czy dany wojak jest już rozwinięty na maxa, czy jeszcze nie???
-
Zapytam się jeszcze tutaj, jak sprawdzić czy dany wojak jest już rozwinięty na maxa, czy jeszcze nie???
Jak awansujesz wojownika to pisze na co go awansujesz, a jak już jest na " maxa " rozwinięty to po prostu nie możesz go dalej awansować ... logika ;P
-
Dzięki za odp. Tyle, że awanse pojawiają mi się w różnym czasie u różnych wojaków, a, że mam wojsko na poziomie 200 "chłopa" to czasami nie ogarniam wszystkich awansów... A jeżeli pozostawiam kliku ludków w garnizonach to ich też mogę dalej awansować czy nie?
A znacie inne rodzaje szkolenia kompanów niż podczas bitew, bo w sumie nie zagłębiałem się jakoś bardziej w tej kwestii.
-
Masz umiejętność Szkolenie czy coś w tym stylu. Dzięki niej twoje jednostki (kompani też) co noc nabywają exp zależny od wysokości tej umiejętności.
-
Masz umiejętność Szkolenie czy coś w tym stylu. Dzięki niej twoje jednostki (kompani też) co noc nabywają exp zależny od wysokości tej umiejętności.
Mhm, nabijają expa nawet jak stoisz w miejscu, możesz nazbierać 200 chłopa i z 100 dni posiedzieć w miejscu, i już masz dobrą armię :3.
-
Bitwa w polu:
-PIECHOTA - Rhodocki Pikinier (na konnych) , Rhodocki Sierżant (na piechotę)
-STRZELCY - Łucznicy z każdej frakcji (Nordowie, Vaegirzy, Sarranidzi)
-KAWALERIA - Konni Khergiccy Strzelcy, Swadiańskie Puchy (tak ich nazywam :P) i Vaegirscy najlepsi konni (nie pamiętam nazwy)
Oblężenia:
-PIECHOTA - Nordowie, im lepsze jednostki, tym mniej strat
-STRZELCY - Rhodoccy kusznicy
-KAWALERIA - Nie przyda się, jedynie pucha ze Swadii w ostateczności
Taka jest moja taktyka, trzeba się trochę pobawić z rozmieszczaniem wojsk, co nigdy nie było łatwe w Warbandzie, i wygrana murowana. Tylko trzeba uważać podczas szarży konnicy na wrogich Rhodockich Pikinierów. Tak więc wojna z Rhodokami jest trudna, najlepiej sobie radzą na te puszki (jak ze Swadią)
Khergici. Mam nadzieję, że ktoś podważy moją taktykę i poda sensowne argumenty.
-
Rhodoccy strzelcy w zbugowanych zamkach sa OP, przyznaje, ale w zwyklym oblezeniu ssa. Vaegirscy natomiast z kazdego zamku uczynia poligon. Nawet w polu! niezle se radza.
-
Rhodoccy strzelcy w zbugowanych zamkach sa OP, przyznaje, ale w zwyklym oblezeniu ssa. Vaegirscy natomiast z kazdego zamku uczynia poligon. Nawet w polu! niezle se radza.
Zarąbisty nick, pomysłowy xD. Vaegirowie w polu, muszę przyznać, są OP, jednak na oblężeniach to jedna z najsłabszych frakcji w grze, oprócz Khergitów (no chyba, że to puszki). Jeszcze chciałem dodać Swadię, ale jednak mają konnych, którzy jednak puszkami są i kuszników mają może i słabych, ale zawsze coś. Najbardziej zrównoważoną frakcją jest Sułtanat Sarranidzki (piechota średnia, strzelcy średni, kawaleria średnia). Dlatego nie powinno się nimi grać ogólnie, bo w oblężeniach wygrają ze Swadią i Khergitami, jednak przegrają z Rhodokami, Nordami i Vaegirami (którzy mają słabą piechotę, ale najlepszych łuczników). A w polu biją Nordów i... i Nordów. Bo z Khergitami przegrają z powodu łuczników konnych, ze Swadią to nie muszę mówić chyba :P, z Rhodokami może coś tam zrobią, ale jak natkną się na pikinierów, to szit, a z Vaegirskimi konnymi szans też nie mają. Więc jeśli wolisz się wczuć w klimat, to polecam Sarranidów, a jeśli chcesz wygrać grę, to polecam Vaegirów (gdzie też się można w sumie wczuć w klimat Rusi Kijowskiej). Ale to pewnie wiesz, bo widzę żeś obeznany. :D
-
Zarąbisty nick, pomysłowy xD. Vaegirowie w polu, muszę przyznać, są OP, jednak na oblężeniach to jedna z najsłabszych frakcji w grze, oprócz Khergitów (no chyba, że to puszki). Jeszcze chciałem dodać Swadię, ale jednak mają konnych, którzy jednak puszkami są i kuszników mają może i słabych, ale zawsze coś. Najbardziej zrównoważoną frakcją jest Sułtanat Sarranidzki (piechota średnia, strzelcy średni, kawaleria średnia). Dlatego nie powinno się nimi grać ogólnie, bo w oblężeniach wygrają ze Swadią i Khergitami, jednak przegrają z Rhodokami, Nordami i Vaegirami (którzy mają słabą piechotę, ale najlepszych łuczników). A w polu biją Nordów i... i Nordów. Bo z Khergitami przegrają z powodu łuczników konnych, ze Swadią to nie muszę mówić chyba :P, z Rhodokami może coś tam zrobią, ale jak natkną się na pikinierów, to szit, a z Vaegirskimi konnymi szans też nie mają. Więc jeśli wolisz się wczuć w klimat, to polecam Sarranidów, a jeśli chcesz wygrać grę, to polecam Vaegirów (gdzie też się można w sumie wczuć w klimat Rusi Kijowskiej). Ale to pewnie wiesz, bo widzę żeś obeznany. :D
Jeżeli bitwa jest symulowana przez grę ( bez interwencji gracza ) to brana pod uwagę jest tylko ilość wojowników a nie jakość jednostek, możesz do zamku wpakować 300 farmerów a zaatakuje cie 100 rhodockich kuszników a i tak przegrają rhodocy, taka jest ta gra. A jeżeli ty będziesz walczył to w skrócie " ty + 50 swadiańskich rycerzy ( na jakiś równinkach )" i masz pewną wygraną, a zamek " ty + 100 rhodockich kuszników " i nikt się nie przedrze, proste, łatwe, przyjemne. ;333
-
Pod warunkiem ze grasz na najmniejszych obrazeniach to racja. Natomiast vagirowie maja najlepszych strzelcow. Wystarczy w to pograc.
-
Pod warunkiem ze grasz na najmniejszych obrazeniach to racja.
Albo masz skilla :P
-
Ciągle nie mogę się zgodzić z tym, że Rhodoccy kusznicy przy oblężeniach ssą. Jeśli chodzi o walkę w polu Swadia vs. Khergici to zdarzało mi się walczyć przy 3x przewadze Khergitów (jako wasal Swadii) mając do dyspozycji rycerzy. Specjalnie w walce nie brałem udziału, trochę strzelałem z łuku, ale Khergici zostali rozwaleni przez "puszki". A tak w ogóle, to gratsy za rekordowo szybki ban, WszystkoPozajmowane :D
-
Ciągle nie mogę się zgodzić z tym, że Rhodoccy kusznicy przy oblężeniach ssą.
Not true.
Jeśli chodzi o walkę w polu Swadia vs. Khergici to zdarzało mi się walczyć przy 3x przewadze Khergitów (jako wasal Swadii) mając do dyspozycji rycerzy. Specjalnie w walce nie brałem udziału, trochę strzelałem z łuku, ale Khergici zostali rozwaleni przez "puszki".
Przeważnie drużyna, po której stronie stoi gracz wygrywa, trzeba było dać opcję " wyślij rycerzy do szturmu " ( czy jakoś tak, dawno nie grałem ), samemu nie uczestnicząc to wtedy bitwa potoczyła by się inaczej, głównie dlatego, że gra podczas symulacji walki bez udziału gracza bierze pod uwagę tylko liczebność wojsk a nie ich " poziom " (? xd), w symulowanej walce 300 farmerów vs 100 rycerzy swadiańskich, to myślę, że jednak wygraliby ci farmerzy :P ( farmer style )
A tak w ogóle, to gratsy za rekordowo szybki ban, WszystkoPozajmowane :D
Były już szybsze bany =D
-
Nie wiem skąd ludzie biorą te pomysły, że automatyczne walki mają gdzieś poziom jednostek...
Poziomy, morale drużyny gracza, poziom taktyki, teren, modyfikatory AI oraz typy jednostek jak najbardziej wpływają na przebieg walk.
-
Nie wiem skąd ludzie biorą te pomysły, że automatyczne walki mają gdzieś poziom jednostek...
Poziomy, morale drużyny gracza, poziom taktyki, teren, modyfikatory AI oraz typy jednostek jak najbardziej wpływają na przebieg walk.
Ktoś rzucił urban legend a reszta nawet nie sprawdzając wiarygodności informacji połknęła haczyk.
-
Nie wiem skąd ludzie biorą te pomysły, że automatyczne walki mają gdzieś poziom jednostek...
Poziomy, morale drużyny gracza, poziom taktyki, teren, modyfikatory AI oraz typy jednostek jak najbardziej wpływają na przebieg walk.
Jak gram to na modyfikacji a nie na native bo podstawa szybko się nudzi, ale zazwyczaj królestwo gdzie jest więcej woja wygrywa starcie ;P Ale sprawdzę to jeszcze żeby nie głosić głupot.
-
To lepiej sprawdź, bo gwarantuję, że na Native Farmerzy nie pokonają Swadiańskich rycerzy w otwartym polu.
-
To lepiej sprawdź, bo gwarantuję, że na Native Farmerzy nie pokonają Swadiańskich rycerzy w otwartym polu.
Nie bój się, zrobię to =P
Ma ktoś jeszcze jakieś pytania w tym temacie ? XD zawsze chętnie odpowiem
-
>Walka w polu - proponuję układ Rycerze Swadii, Kusznicy Rodhoków, Nordyccy Huskarlowie - w proporcji (kolejno) : 5:3:2 tj. na 10 żołnierze 5 to rycerze, 3 to kusznicy, 2 to huskarlowie. Czemu tak ? W polu miażdżysz. Każdego. Bez wyjątków.
>Oblężenie - zdecydowanie piechota. Tylko i wyłącznie. Konni na ziemi szybko giną, bo lecą często na mury po drabinie w mieczem 2h xD tutaj proponuję Huskarlów i Kuszników Rhodockich w stosunku 7:3. Kusznicy się przydają, szczególnie jak każesz im utrzymać pozycję przed drabiną. Wystrzelają każdego bez tarczy :) sprawdzona metoda. A huskarlowie to wiadomo - pogrom na murach sieją.
>Obrona - przewaga kuszników od Rhodoków i oczywiście huskarlowie, ewentualnie sierżanci od Rhodoków.
-
zastanawiam się czy Huskarle mogą sobie poradzić z Rycerzami w polu.najlepsza piechota vs konni .w obu przypakchach świetni na płaskim terenie i w pełnym uzbrojeniu.ja stawiam 50 na 50%.reszta zależy od ilości
-
W polu to prędzej chyba Rhodoccy Sierżanci, chociaż ja nie wiem, bo nigdy nie walczę przeciw Swadii, prawie zawsze zostaję ich wasalem, a jak nie, to nim uda mi się z nimi walczyć, przegrywają.
-
Rodokowie jak to powiadał(chyba Bunduk) używają tej broni do czasu jak nauczył ich Grunwalder(nazwali na jego cześć zamek) a wcześniej dostawali cięgi od swadian . Posłanie Rodoków na na Nordów to samobójstwo ,przeciwko rycerzom to dobry pomysł(z odpowiednim skilem) a na stepy wielka niewiadoma. System walki polega tu na zasadzie kamień papier nożyczki
-
Na stepach kusznicy ich wystrzelają. 3 bełty w nieopancerzonego konia i konny staje się piechotą = (przy kusznikach) MARTWY.
Jak gra się kawalerią mądrze, to można i 20 rycerzami zniszczyć 60 huskarli. Jak się wbiją w nich i będą tam stać i machać mieczem, to zaraz ich pozdejmują, a jak przeprowadza się przemyślane szarże - dosłownie się ich gromi.
-
pod warunkiem że trafi co nie jest łatwe,a jak wystrzelą do można ich powstrzymać przed załadowaniem ,jeśli Rodokowie dadzą się otoczyć w polu to poniosą cięzkie straty.Jeśli niemożna szybko zaatakować ich od tyłu to bitwa staje się trudna
-
Nikt Ci wojska nie otacza na singlu, AI jest za słabe. Gram na 118% trudności i jakoś jeszcze mnie nikt nie okrążył xD a trafi, uwierz :D on są jak snajperzy :P
-
Jeżdzą dookoła walą ze wszystkich stron ,jak z nimi walcze to zawsze musze odpierać frontalny atak ,potem od tyłu (wracają)i od prawego boku.W szyku mają większe straty od pocisków ale bez niego straty są jeszcze większe
-
ucieło mi wiadomość więc dopisze jeszcze że jeśli zrobić te samą taktykę z nordami to to będą mieć durzo większe straty,ich jednostki są chyba szybsze i lepsze jak się ich puści w lużniejszym szyku
-
To fakt, ale chyba nie walczysz samymi kusznikami w polu (?). Zazwyczaj konni są zajęci konnymi i piechotą która ich bezpośrednio atakuje. Jak tam mam ... :P
-
normalnie zostawiam garnizon i jadę tylko z z grupą moich lordów (Nizar,Bunduk itd) jak się ich uzbroi to mogą być każdą jednostką (najgorzej zrobić z nich strzelców konnych). Marsz z samymi strzelcami może być dobrą taktyką ale trzeba mieć ich przynajmniej 2 rodzaje
-
Sami strzelcy mogą być ... złym pomysłem, wg mnie. Opancerzona konnica ich zniszczy. To samo jak nordycka piechota podejdzie ... to wtedy już koniec.
-
to się sprawdza w małych bitwach,w większych warto mieć wszystkie 3 rodzaje wojski(piechote strzelców i konnych)
-
Widzę, że ładny dialog tu się toczy :DD
Sądze, że to OT ale się wtrącę i dopowiem, że na najwyższym poziomie komputer nie robi jakiś niepokonanych taktyk nawet w bitwach 100 vs 100 i więcej.
-
w sumie tak ale potrafi zaskoczyć(zebrać 1500 żołnierzy,napaść na z pozoru broniony zamek ,otoczyć albo stworzyć mur tarcz) nie jest to IQ kurczaka =D
-
Oj tam, delikatny OT :D to nadal pytania co do jednostek :D
co do tematu : najlepszą taktyką, jaką zaskoczył mnie komputer to ustawienie strzelców na zboczy góry a pikinierów pod nimi. Oczywiście Rhodocy. To był chyba jedyny taki przebłysk geniuszu, bo zazwyczaj :
a) tyraliera (szyk piechoty, nieuporządkowany, po prostu biegną na Ciebie)
b) jeden szereg i próba okrążenia mnie tymże szeregiem. ale niestety dochodzą oni do końca mapy i szyk im sie psuje ale nadal kontynuują ....
-
atak kawalerią( a co tam mamy rezerwy cytując klasyka) potem a potem atakuj mur tarcz i strzelców( w przypadku 80 osobowego oddziału bandytów i jednostek narodowych co zdarzyło mi się pare razy), czasem najbardziej nieprzewidywalni są bandyci i ich oddział zwłaszcza jeśli jeżdzą po mapie jakiś czas ( zdarzył mi się nawet łączony bandyci i najemne ostrza,kogo oni musieli pokonać by ich przyłączyć?)
-
Kontynuacja OT. U mnie pan komputer przeważnie daje najpierw strzelców a za nimi piechotę ;D.