Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Eryk1983S w Lipca 11, 2012, 14:04:08

Tytuł: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 11, 2012, 14:04:08
Na forum zdarzały się duże off-topy o historii, chociażby dyskusja o Wikingach i Mongołach zamiast propozycji udoskonaleń gry (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=10434.msg209604#msg209604). Pomyślałem, by stworzyc pewien temat dla maniaków historii. Nie daję go w off-topa, bo zagadnienie zahacza o Warband, a nie OiM, Wojnę Dwóch Róż czy okres napoleoński.

Calradia jest fikcyjną krainą, ale po przyjrzeniu się bliżej od razu widoczne są inspiracje w prawdziwej historii. Nie sposób nie porównac niektórych frakcji to istniejących w rzeczywistości krajów. Temat ma służyc wyszukiwaniu prawd historycznych w grze, a także przekłamań na potrzeby gry i fantazji autorów. Można ruszac wszelkie aspekty, od jednostek przez uzbrojenie, stroje postaci aż po produkcję towarów, a nawet imiona (kwestie językowe) :)

Zacznę może od zagadnienia, kto jest kto w grze. W przypadku Nordów pewnie zaraz padnie odpowiedź o Wikingach, a Khergitów porównamy do Tatarów. Żeby utrudnic, podkręcmy sobie temat, do którego okresu Wikingów i Tatarów najbardziej pasują obie frakcje. Co do Sułtanatu również skojarzą nam się kraje arabskie, ale które i z której epoki? Odnośnie Vaegirów nasuwa mi się jedno skojarzenie, ale słyszałem kilka teorii, więc się powstrzymam i dam się Wam wypowiedziec. Swadię chyba ciężko będzie dopasowac do jednego konkretnego kraju (region Europy już łatwiej), ale może też ktoś spróbuje :) No i najwięcej punktów daję, jak ktoś mi powie, kim są Rhodocy. Długo się nad tym głowiłem i wczoraj dopiero mnie olśniło... :)

Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: Inkaska w Lipca 11, 2012, 16:58:56
Nordowie oczywiście ze Skyrim! ;]
Jeśli chodzi o Vaegirów, to nasuwa mi się Rosja (lub tereny okoliczne). Głównie ze względu na ich tytuły, bo Bojarowie byli tak jakby szlachtą w Rosji (jeśli się mylę, to mnie poprawcie).

Z Rhodokami i Swadianami może być trudniej, jeśli chodzi o tytuły. Rhodoccy lordowie mają "Książe", natomiast Swadiańscy mają "Hrabia". Co więcej, każdy lord przychodzący z innego królestwa do Swadii, dostaje tytuł ... "Książe". A takie tytuły mieli arystokraci z wielu państw.

Swadianie są tacy ... uniwersalni. Można ich przypisać do wielu państw. Rhodocy w sumie też, choć typowałbym Francuzów lub Szwajcarów.
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 11, 2012, 18:22:38
Faktycznie, też to zauważyłem, że "importowani" swadiańscy lordowie byli księciami, a nie hrabiami.

Co do Vaegirów, to w podstawce wszyscy byli Lordami i nacje nie miały różnych tytułów. Co więcej, ich kraj nie był zaśnieżony. Jak dowalili ten śnieg i bojarów, to od razu mi zaśmierdziało Rusią. Wcześniej myślałem o Waregach, czyli Wikingach ze Szwecji, ale tylko ze względu na nazwę, bo to tylko zamiana kilku liter. W innych tematach pisano też o słowiańskim klimacie tej frakcji - sam się nie wypowiem, bo uzbrojenia nie potrafię jednoznacznie zakwalifikowac (brak mi aż takiej wiedzy o Słowianach ze wschodu). W każdym razie hełmy podobne do tych ze "Starej Baśni" ;) (nie mylic z "Twoją starą. Baśnią. (http://www.youtube.com/watch?v=JlJFsORW4E0)).

Swadianie są tacy ... uniwersalni. Można ich przypisać do wielu państw. Rhodocy w sumie też, choć typowałbym Francuzów lub Szwajcarów.
Zanim się wysypię, podrążę jeszcze, dlaczego akurat oni. Gdzie widzisz podobieństwa?
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Lipca 11, 2012, 19:19:09
Szczerze powiedziawszy, to ciężko jakoś się odnieść do konkretnych epok, gdyż "tfurcy" pojechali po stereotypach - Swadii dali Europę Zachodnią, z tą ich niepokonaną konnicą (najlepiej to by pasowało do Francji), Rhodocy to ulepszona wersja Anglików/Szwajcarów/Szkotów (długie włócznie, kusze, przewaga piechoty), Nordowie to już w ogóle jazda po bandzie (brakuje tylko rogatych hełmów) - wikingowie z IX-X wieku, Kchergici to nieco ucywilizowani Mongołowie (tacy zaadoptowani do miast?). Vaegirzy to Ruś z XIII wieku, zaś Sarranidzi to jakby tacy Arabowie z epoki krucjat.
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: Prußak w Lipca 11, 2012, 19:57:54
Może jestem dziwny, ale Rhodocy w jakimś stopniu przypominają Husytów.
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 11, 2012, 20:41:05
Stąd właśnie rzuciłem hasłem, że wyszukujemy podobieństwa i ubarwienia, bo jednych i drugich trochę znajdziemy. To nawet i dobrze, bo nie tworzymy historii na nowo i jest ten niepowtarzalny klimat innego świata.

Co do Rhodoków, to jeden z wymienionych krajów jest prawidłową odpowiedzią, tzn. wg mnie, bo czy jest prawidłowa odpowiedź, to nie wiadomo :) Patrzycie tylko na uzbrojenie i stąd macie kilka możliwości do wyboru, bo krajów bez konnicy albo z małą ilością było wiele. Myślę, że jak rzucę hasła: "historia Rhodoków w grze" i "krajobraz, w którym mieszkają" już da jasną odpowiedź, kogo mam na myśli.
- Szkoci odpadają jak dla mnie, bo raczej kojarzą mi się z celtopodobnymi wojownikami jak w Bravehearcie, a nie opancerzonymi piechurami z włóczniami i glewiami.
- Anglicy chodzili mi po głowie, ale odpadli z dwóch powodów:
-- zamiast kuszy bardziej kojarzę z nimi łuki (Np. bitwa pod Azincourt (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Azincourt), która zresztą ukazuje, dlaczego sformułowanie "niepokonana jazda francuska" zabrzmiało mi dziwnie :) w ogóle: niepokonany Francuz :D )
-- włócznicy angielscy to raczej chłopska milicja, ale moje skojarzenia znowu opierają się na bitwie pod Hastings z 1066, a to 2 wieki przed Warbandem
- Szwajcarzy pasują z trzech powodów:
-- Jak wspominacie, charakterystyczna broń drzewcowa. Może nie halabardy, jak Gwardia w Watykanie, ale już podobny klimat i styl walki (kosy, widły itp.)
-- Szwajcarzy w przeciwieństwie do Anglików żyją w górach jak Rhodocy.
-- Napotkane postacie opowiadają nam o buncie Rhodoków przeciw Swadii i uzyskaniu niepodległości. Poza tym nie ma tam podobno czystej monarchii, tylko zebrania plemion - chociaż inne NPC twierdzą, że to pic na wodę. Niemniej jednak to właśnie Szwajcaria po pokonaniu Habsburgów (tak, tak, Wilhelm Tell i te sprawy) stworzyła swoje państwo właśnie nie oparte na monarchii (Średniowieczna Europa 6/8 (http://www.youtube.com/watch?v=zJWNZ33TLIc&feature=BFa&list=PLA61CCC8354EBDA51), taki dokumencik z wplecioną opowieścią fikcyjnej postaci).

W tym momencie zobaczyłem dopiero posta Prusaka: Dlaczego akurat husytów? O uzbrojenie chodzi?

Swadia również mnie kojarzyła się z Francuzami, więc pewnie dlatego z nimi nie trzymałem, mimo że kawaleria europejska podobała mi się bardziej od Nordów. Głównie podobieństwa widzę w kawalerii (trzon francuskiej armii), ale też w nazwiskach i nazwach (Hr. Mirchaud, Hr. Plais, Hr. Clais, Hr. Delinard, Zamek Ryibelet).

U Nordów jest taki przekręt, że wcale nie plądrują więcej i okrutniej niż inne frakcje. W Calradii wszyscy są tak samo krwiożerczy i walą po cywilach. Chociaż czy to przekręt? A szlachetne rycerstwo chrześcijańskie co wyprawiało w Prusach i na Litwie? To tak odnośnie powołanego w pierwszym poście tematu, czy Mongołowie czy Wikingowie byli większymi dzikusami. Zachodnia Europa to też nie świętoszki.
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 11, 2012, 20:44:17
Pozwolę sobie wszystko ładnie oddzielić i krótko scharakteryzować:

Swadianie - najbardziej chyliłbym się w stronę Królestwa Frankijskiego z epoki odpowiadającej grze, bądź wcześniejszej, lecz nie zapominajmy że angielska konnica też była słynna, dlaczegóż Szkoci polegali na pikinierach? Tu macie odpowiedź. Pasowałaby również Hiszpania, która stosowała kuszę, lecz bazowała na bardziej mobilnych i mniej opancerzonych jednotach, choć zależnie od epok.

Nordowie - cóż wiele nie trzeba tłumaczyć jak to autor wcześniej ujął, lecz okres w jakim się znajduję nie jest wcale żadnym ekstremum, Norwegowie i Duńczycy po jakże korzystnej politycznie chrystianizacji porzucili dawną modlę i przerzucili się na europejski styl, ale Dania jeszcze w XI wieku zmagała się z poganami, a nie wszystkie jednostki się zmieniły, wciąż popularne były u nich topory i okrągłe drewniane tarcze, więc idea XIII-wiecznego Wikinga nie jest kompletną bzdurą.

Vaegirowie - stosunkowo rzadko grywałem tą frakcją, ale zakrzywione miecze, hełmy z kolczym nakarcznikiem, popularność łuków, lamelkowe zbroje, nie pozostawiają wątpliwości iż są to Rusini, księstwa Rurykowiczów.

Sarranidzi - przypominają mi Persję swoim uzbrojeniem, nawet nazwy dynastii które rządziły tym krajem w IX wieku na to wskazują, choć ich można bardziej zakwalifikować jako etnikę, gdyż ich państwo przechodziło z rąk do rąk, poczynają od Aleksandra, po Sułtanów osmańskich, więc pasują swym uzbrojenie do Arabów i Turków Seldżuckich.

Khergitowie - cóż niewątpliwie Mongołowie są najwygodniejszą wersją, pasują ze względu na okres jak i uzbrojenie, pomijam wspomniany koczowniczy tryb życia i prawa poddanych, lecz można ich porównać z Timurudami, którzy są spadkobiercami Mongołów, tak więc tutaj bez rewelacji.

Rhodokowie - na deser, najbardziej tajemnicza frakcja. Według mnie odpowiadają północnym, włoskim księstwom, Mediolanowi, Wenecji, ze względu na pawężę, dominację piechoty w formacjach i popularności kusz, a wspomniane północne Włochy niosą za sobą dziedzictwo Rzymu, tak więc Rhodokowie pasuję i do tej cywilizacji, pomnę dlaczego wykluczam południowe Włochy z tego okresu (XIII wiek), mianowicie tamtejsze wojsko było powiązane z Wikingami, gdyż Normanowie dotarli tam i podporządkowali sobie te tereny za sprawą Roberta Guiscarda. Pomijając ramy czasowe, Rhodokowie przypominają późniejszą Hiszpanię, gdy była na początku kolonizacji, słynni mam na myśli słynnych Tercio. Rhodokowie, ich piechota jest bardzo uniwersalna, ze względu na występowanie popularnego rynsztunku.

Są to tylko luźne dywagacje na temat pochodzenia tych frakcji, swoją drogą bardzo ciekawy temat. Można jeszcze prowadzić liczne dysputy na temat różnych frakcji, pod różnymi względami.
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 11, 2012, 21:22:28
Dalej o Rhodokach: Kombinowałem też w kierunku Hiszpanii ze względów geograficznych. Skoro Swadia przypominała mi Franków, to tak by akurat to wychodziło. Tylko ta historia z niepodległością od Swadii by już nie grała. Szwajcaria co prawda też nie walczyła z Francją, a Austrią, ale - jak wyżej wspomniano - Swadii nie zakwalifikowaliśmy jednoznacznie. Można więc twierdzic, że frakcja ta symbolizuje ogólnie zachodnią Europę.
Również i północne Włochy są ciekawą koncepcją. Kojarzyły mi się ze względu na nazwy - nie wiedziec czemu brzmiące mi południowo, ale to niewiele mówi, bo autorzy tak poprzekręcali nazwy, że do żadnego języka raczej nie pasuje (chyba że Sułtanat i Chanat; tam to jeszcze brzmi z arabska i po stepowemu ;) ).
Żaden ze mnie ekspert epoki, trochę tam tylko pooglądałem ostatnio natchniony grą (wcześniej jakoś średniowiecza nie lubiłem), więc za bardzo o uzbrojeniu Hiszpanów i Włochów nie pogadam. Potwierdzę tylko historię z pawężami, co zresztą widac w przedstawionym przeze mnie linku o bitwie pod Crecy, gdzie kusznicy z Genui właśnie ich używali (zob. temat: Strzelcy (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=5915.msg211096#msg211096)).
Niemniej jednak właśnie Szwajcaria podpasowała mi najbardziej po obejrzeniu wczoraj filmiku, który przedstawiłem. Wszystko jakoś zaczęło pasowac, przynajmniej historia z wojną o wolnośc i pierwszy ustrój para-demokratyczny. Skoro jednak Swadia jest niejednoznacznie przydzielona, to i pewnie Rhodokom dodali parę elementów z innych krajów i stworzyli hybrydę.

Oczywiście można snuc różne teorie i tylko autor zna prawdę, ale my możemy jeszcze pogadac o tym. Żeby nie było nudno i monotematycznie, możemy równolegle rozwalac inne aspekty, co tylko kto ma do zaproponowania: obyczaje, system polityczny, handel itd. Ja zostanę na razie przy wojsku się uczepię jednej jednostki: mameluka. Takie coś na pewno było i rekrutowali to z jeńców wojennych. Słabo jednak pamiętam, w której epoce tego Turcy używali i czy to aby nie była lekka jazda, jak mi się to kojarzy? Raczej coś na styl "sarranidzkiego jeźdźca": szabelka, lanca, lekkie wdzianko. Nie koleś w pełnym pancerzu i jeszcze z morgenszternem. Głos mają eksperci i pasjonaci. Ja się chętnie dokształcę...
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 11, 2012, 21:32:03
Co do mameluków, ja zaś kojarzę ich jako egipską jednostkę, zgadza się iż byli to niewolnicy, w tym również jeńcy wojenni, gdy sprawowali się dobrze wkrótce stawali się pełnoprawnymi obywatelami kraju.
Pomijając aspekty militarne ciężko prowadzić dalsze spekulacje ze względu na brak tła i fabuły w WB, a także różnic w zachowaniu AI, ale nie zaszkodzi spróbować ;) Na razie nie mam żadnych przemyśleń na ten temat, może podsuniecie jakąś tezę.
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 11, 2012, 22:36:15
Fakt, Egipt również. Odpowiedź odnośnie pancerza znalazłem w angielskojęzycznej wikipedii, gdzie pod hasłem "Mamluk" był taki obrazek (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f0/Ottoman_Mamluk_horseman_circa_1550.jpg/220px-Ottoman_Mamluk_horseman_circa_1550.jpg), który jednak dotyczy połowy XVIw. Mamelucy byli jednak też podczas krucjat, tylko nie wiem, czy w wersji pancernej czy lekkiej. Nawet jeśli autorzy nieco przesunęli pancernych kilka wieków wstecz, to też dobrze, by Swadia nie miała monopolu na ciężką kawalerię.

Faktycznie ciężko o temat niezwiązany z militariami. W handlu raczej wszystko gra: jest prawo popytu i podaży, jest typowa dla tamtych czasów różnica między ceną kupna a sprzedaży, nawet towary typowe dla właściwych regionów (no właśnie! po winie i winogronach skojarzyłem najpierw Rhodoków z południem Europy - argument przeciw Szwajcarii :) ). Wyrywanie panienek w sumie też klimatyczne do tamtych czasów. No, może poza faktem, że mają 18-21lat, czyli stare dupy w średniowieczu :) Pewnie chodziło autorom o poprawnośc polityczną, żeby nie było szerzenia pedofilii i publicznego namawiania do popełniania przestępstw :) No, albo po prostu chcieli byc przystępni graczom, bo mało który chyba by 13-tkę ruszył... nawet wirtualnie.

Odnośnie fabuły, to faktycznie jest skromna i możemy bazowac tylko na opowieściach napotkanych postaci. Od Jeremusa dowiemy się co nieco o medycynie - jego uwaga o leczeniu rozgrzanym metalem, że kluczem do sukcesu jest dawka, wydaje się słuszna (ale lekarzem nie jestem), co na tamte czasy mogło byc nowością, bo tamowanie krwotoków w ten sposób była wtedy normą, ale istniało ryzyko trwałych poparzeń (chyba o to mu chodzi). Od Lezalita złapiemy parę wskazówek taktycznych, ale ok - miało nie byc o wojsku. Zarozumiali szlachcice Alayen i Matheld dobrze grają swoje role i odzwierciedlają podziały społeczne - współczesnemu aż się nóż w kieszeni otwiera. Zaganiałbym do najgorszej roboty, by się nauczyli równości w mojej drużynie! Jak wysyła się towarzyszy, by podkręcali prawo do rządzenia i rozpowiadali o rzeczach dziś oczywistych (Bunduk: prawo do uczciwego procesu; Artimenner: prawa mieszczan i chłopów do uczciwej zapłaty za pracę), niektórzy się nawet o to oburzą (Deshavi: stryczek bez pytania; Rolf: pan szlachcic nie ma czasu myślec o pierdołach jak płacenie hołocie).

Artimennera i architekturę zostawiam na inny akapit, bo o tym chyba możemy się rozkręcic. Nie był to mój ulubiony aspekt historii, ale może dźwignę temat. Nie pamiętam, żebym w grze zobaczył szklane okna, a szkło już znano i używano. Przykładem są katedry w stylu gotyckim ze szklanymi witrażami. Czasy gry to już właśnie panowanie tego stylu. Oczywiście witraże były tylko w kościołach, ale zwykłe szkło też było do wykonania. Naturalnie nie było pewnie przystępne dla każdego, ale żeby w zamku piździło mi przez "gołe" okna? Do tego te okna z reguły strasznie wysoko i małe są. Zalatuje więc stylem romańskim (wczesne średniowiecze). Podczas gry przyjrzę się jeszcze, bo teraz tylko niektóre obiekty chodzą mi po głowie.

No i ostatnia kwestia: kościół. W grze w ogóle nie ma czegoś takiego jak świątynie, mnisi, wiara itd. Była to jedna z przyczyn, dlaczego w ogóle dotknąłem grę o średniowieczu - wcześniej nie znosiłem epoki właśnie przez przeginający pałę kościół. Dla jasności: nie chcę tu nikogo obrażac, bo nie kościół sam w sobie jest zły, a nadmierne dążenie do władzy przez kogokolwiek. Wtedy akurat kościół tworzył teorie do manipulowania ludźmi. Skoro kościół miał pewne prawa do sprawowania władzy (ot, chocby podatki pobierał), to już służba Bogu i działanie dla wiary miesza się z interesem prywatnym. Stąd potem ściema, że co wynalazek, to dzieło szatana, bo ułatwia pracę chłopom, przez co ci mają zapewnioną egzystencję, czas wolny, a więc i większe potrzeby jak rozrywka. Większe potrzeby ludności to większe wyzwania dla władzy, a po co spełniac oczekiwania, jak można je stłumic? Nadmiar czasu wolnego to też skłonnośc do buntu. Żyjący na granicy głodu ludzie nie mają czasu na rebelie - trzeba pracowac, by jeśc. W końcu pożyczanie na procent to też wynalazek szatana, bo ktoś się bogaci i nie są to księża. No i o wolności słowa zapomnij, bo spłoniesz.
Żeby nie było, że jestem jednostronny, wspomnę o tym, że klasztory były centrami naukowymi przed powstaniem uniwersytetów, a więc też rozwijali naukę. Szkoda tylko, że mieli na to monopol...

Troszkę zjechałem z tematu i pojechałem po przyczynach powolnego rozwoju epoki - tzn. w moim mniemaniu. W Calradii tego nie ma i wg mnie bardzo dobrze, że nie ma wojen religijnych. Co prawda te z chęci zysku i posiadania też wcale nie są dobre, ale przynajmniej przyczyna jest jasna, a nie ma ściemy, że umierasz za Boga, bo on tego od Ciebie chce, a tak naprawdę chodzi o to samo: nowe terytoria i dorabianie się kosztem innych. Czy może jednak uważacie, że dodanie duchowieństwa do gry dodałoby klimatu grze?
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Lipca 11, 2012, 23:02:32
Cytuj
W Calradii tego nie ma i wg mnie bardzo dobrze, że nie ma wojen religijnych. Co prawda te z chęci zysku i posiadania też wcale nie są dobre, ale przynajmniej przyczyna jest jasna, a nie ma ściemy, że umierasz za Boga, bo on tego od Ciebie chce, a tak naprawdę chodzi o to samo: nowe terytoria i dorabianie się kosztem innych. Czy może jednak uważacie, że dodanie duchowieństwa do gry dodałoby klimatu grze?

Dodanie jakiejkolwiek religii przydałoby grze realizmu, ale z drugiej strony może faktycznie być to wykorzystane propagandowo (jak sam napisałeś - chciwi duchowni itp). Chociaż gdyby robiło to TaleWords, to bym się o takie rzeczy nie bał - totalnie uprościli feudalizm bez wchodzenia w szczegóły.
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 11, 2012, 23:12:01
Co do handlu, nie ustosunkuję się poza tym iż rzeczywiście każde państwo ma swoje główne wyroby, jak już wspomniałeś Rhodokowie mają wino i o ile pamiętam sukno, pasuje do księstw północnej Italii :) O ile się nie mylę, jeżeli chodzi o żelazo prym wiodła Swadia, a to chyba nie było podstawowym artykułem eksportowym Franków, raczej wino i zboże (póki Rzeczpospolita nie rozpoczęła handlu morskiego, dzięki portowi w Gdańsku). Więcej nie pamiętam, może gdyby ktoś napisał jaka frakcja, jakiego surowca ma najwięcej, możnaby "dźwignąć" temat jak już rzekł autor.

W drugim akapicie odeszliśmy od tematu tego wątku, jest on o tym, czy WB jest historycznym odpowiednikiem feudalnego społeczeństwa, myślę że powinieneś zmienić nazwę tematu na: "Warband, a historia" albo "Mount&Blade, a jego poprawność historyczna", w każdym bądź razie coś w tym guście.

Architektura i epoki w sztuce :| Też nie jest to moja brożka, często zapominam, kiedy była która etc. Ale z tego co pamiętam, wnętrza zamków w WB, są bardziej gotyckie niż romańskie, gdyż widzimy tam: nawy, kolumny, strzeliste okiennice i futryny, a także kamień miast cegły.

To już w ogóle poza tematem, ale kościół jako organizacja, była czymś spornie dobrym lub nie. Mianowicie, była to pierwsza w swoim rodzaju unia państw europejskich, dzięki której były możliwe takie akcje, jak krucjaty, które w wymiarze ludzkim były czymś okropnym, ale jakże lukratywnym dla umocnienia pozycji kościoła, notabene ówczesnej Europy. Kolejna zaleta dla państw europejskich to możliwość podbijania ziem pogańskich w imię chrystianizacji, po raz kolejny kościół powiększał swoje wpływy, jako organizm politycznym był genialną siłą, wszyscy liczyli się z papiestwem, nawet sam cesarz niemiecki, Henryk IV przekonał się o tym na własnej głowie, choć ówczesny papież też na tym ucierpiał w dalszej perspektywie, mianowicie został wygnany, bodajże Grzegorz VII. Jedna z największych "zalet" kościoła to utrzymanie feudalnego porządku i władzy monarszej, zmierzam do tego iż ludzie słysząc co tydzień od księży i braci, że gdy będą dobrzy pójdą do nieba, to jeszcze nic, ale co będzie w niebie? Bogactwo i nie podziały kastowe, a podział wedle tego kto uczynił więcej dobra, więc taki sobie prosty chłopina pomyślał: Będę dobry dla swojego pana, to potem pójdę do nieba!, tak oto chłopi byli posłuszni (do czasu), a monarchowie spokojnie rządzili, kościół pomagał kontrolować prostych ludzi. Tak więc kościół w wymiarze społecznym czynił dobrą funkcję, tak samo jak i w politycznym, zaś wymiar ludzki był okropny, faworyzowano zacofanie i wymuszoną posłuszność, nie wedle woli, a wedle przykazu. Ale o tym chyba w innym temacie.
Tytuł: Odp: Frakcje i ich rzeczywiste odpowiedniki
Wiadomość wysłana przez: Inkaska w Lipca 11, 2012, 23:27:29
Jeśli chodzi o handel, to w Praven głównie widzę piwo i zboże. W Suno, chyba wino. W Uxhal nie wiem, ale coś mi się kojarzy tak po trochu z piwem, zbożem i winem xD
W Dhirim, na pierwszym sejwie było tanie żelazo, a na drugim bardzo tanie zboże.
W Curaw jest żelazo (Vaegirowie), w Khudan (w Curaw też) jest Futro. W Rivacheg jest niewyrobiony jedwab.
W Sułtanacie mamy barwnik i wyroby ceramiczne oraz niekiedy sól.
W Khanacie sól i przyprawy.
W nadmorskich miejscowościach Nordów są rybki i sól (no bo morze).
 
Powiedziałem co wiedziałem.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 11, 2012, 23:57:33
Właśnie tak myślałem w kąpieli o zmianie tytułu, który od początku powinien taki byc, bo w zamyśle były różne aspekty, a to "kto jest kim" na początku, tylko że przy wypełnianiu pola z tematem akurat siedział mi w głowie i stąd tak wyszło.

Krótko co do handlu, ale tylko w grze, bo porównania do historii tu nie będzie:
- Żelazo jest tanie w każdej frakcji, ale nie każdym mieście. Był to podstawowy surowiec średniowiecza, więc i autorzy gry zadbali, by każdy miał przynamniej jeden ośrodek wydobycia i przeróbki. Wymieniliście Dhirim u Swadian i Curaw u Vaegirów. W Sułtanacie jest to Ahmerrad, czasem tanio mam w Bariyye. U Nordów chyba w Wercheg to tanie było. U Rhodoków i Khergitów nie pamiętam.
- Inne towary: gra działa tak, że miasta mają zaprogramowaną stałą produkcję pewnych dóbr. Daktyle np. nie wyrosną na północy, podobnie jak winogrona. Len zawsze będzie w okolicach Sargoth, futerka w śniegolandzie i przyprawy w Khanacie. Nie znaczy to jednak, że jak piszę, że u mnie tanio jest z danym towarem tu i tam, to u Was też tak będzie. Czasami wojny potrafią tak namieszac, że pierwotne ceny wywrócą się do góry nogami. Wiem to, bo prowadziłem notesik z cenami, by wiedziec, co gdzie za ile. Zdarzało się, że towar był najpierw super-tani, a po pewnym czasie wszystkie karawany doradzały go tam sprzedawac i faktycznie cena skoczyła i nigdy już nie spadła. Szczególnie polecam "karmic" miasta odcięte od szlaków handlowych, najlepiej po zadymach wojennych, gdy karawany nie dochodzą. Drożyzna aż miło.

Trochę się zagalopowałem, ale specjalnie, by zejśc jednak na historię. Pojechałem po klerze, że tępił bankowośc jako grzech. Nie zapominajmy jednak, że lichwiarze często grzesznikami byli. Nie samo pożyczanie było jednak złe, nie sam procent (to przecież sprawiedliwa zapłata za ryzyko), ale metody dochodzenia wierzytelności. Tutaj lichwiarze potrafili się popisac. Gra byc może kładzie więc trochę mały nacisk na mieszczaństwo: poza paroma misjami od mistrza gildii nie dostaniemy ciekawych zadań. Więcej klimatu byłoby, gdyby oprócz mistrza paru patrycjuszy mieszało się w grę i zlecało nam robotę. Ogólnie M&B urzekł mnie tym, że nie jest liniowy i można robic praktycznie, co się chce. Można byc bandytą, handlarzem, chociaż i tak wszyscy idą na wojnę i po tytuły szlacheckie, bo najwięcej z tego korzyści. Przydałoby się to jakoś tak rozbudowac, by życie w mieście też było ciekawe. Chociażby ślub z inną panną niż ze szlachty. Gdyby gra bardziej rozbudowała życie innych stanów i utrudniła "awans" komuś, kto na początku nie wybrał szlachcica, skłoniłoby to do innych wyborów albo do większych starań w grze.

Do architektury: Dlatego napisałem, że "zalatuje romańskim". Dodam dla jasności: tylko odrobinę. Główny żal mam o te okna. Swoją drogą gdzieś na YT widziałem patent o produkcji okien z kości zwierząt czy rogów... poleżało w wodzie, by robiło się przezroczyste i plastyczne. Formowano z tego paski i przyklejano do siebie. Patent sprawdzał się na wsiach.

Do kościoła tylko krótko: Właśnie za dużo mogli i w pale się poprzewracało :)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 12, 2012, 09:29:51
Pan Jędrek z zamku Chojnik o tym mówił "plastik średniowiecza"

Kościół to zło wybitne, jak kiedyś tak i dzisiaj. Nowy testament pewnie powstał właśnie w średniowieczu a ciemnocie sie wciska że apostołowie spisywali. Przerabiali biblie jak im sie podobało, bo zwykły chłop nie umiał czytać więc na słowo wierzył. Taki średniiowieczny komunizm połączony z nazizmem :)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Inkaska w Lipca 12, 2012, 11:33:50
@Eryk1983s Żelazo tanie w Ahmerrad? Pierwsze słyszę. Jako wasal mam to miasto i prowadzę z nim bardzo intensywny handel (żeby zwiększyć jego bogactwo). Żelazo zawsze miało tam dobry rynek zbytu, a samego produktu wcale tam nie widziałem. Ale to może być tak jak mówisz. U każdego będzie trochę inaczej.
Też nie zgodzę się, że można tanio je kupić w każdej frakcji. Każda frakcja ma swoje "dobra" naturalne i produkty, które sprzedaje frakcji nie posiadającej go dużo, ale w zamian też od nich coś sprowadza. Tak przynajmniej powinno być, no i może tak jest w Warbandzie (chodzi mi o karawany).

Wrócę do frakcji. A co by było, gdybyśmy jako wyznacznik wzięli położenie frakcji na mapie Calradii (i trochę tytułów szlacheckich)? Spróbuję, trochę wikipedii będzie teraz :].

Królestwo Nordów – zajmują północno-zachodnią część Calradii.
Jako tako się zgadza.

Królestwo Swadii – zajmują centralną część Calradii.
To jest dość cenne. Biorąc pod uwagę ten fakt można nawet pomyśleć o Polsce (ale o Niemcach też).
+ Hrabia http://pl.wikipedia.org/wiki/Hrabia (http://pl.wikipedia.org/wiki/Hrabia)

Khanat Khergicki – zajmują południowo-wschodnią część Calradii. + Nojon - stopień dziesięciotysięcznika, dowódca tümenu w wojskach mongolskich.
Czyli jeśli wierzyć wikipedii, będą to Mongołowie.

Królestwo Rhodoków – zajmują zachód Calradii.
Czyli Hiszpania, Francja, czy może bardziej "górzyście": Szwajcaria?

Królestwo Vaegirów – zajmują północno-wschodnią część Calradii. + http://pl.wikipedia.org/wiki/Bojarzy (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bojarzy)
Czyli głównie tereny Rusi.

Sułtanat Sarranidzki - zajmują południowo-wschodnią część Calradii (obszar pustynny).
Czyli raczej Arabowie.

To tylko moje przypuszczenia, jeśli macie uwagi, to komentujcie.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 12, 2012, 14:41:29
Nie pomyliłem się co do żelaza w Ahmerrad, bo sam mam w lennie m.in. Durqubę, w niej kuźnię, która może najbardziej dochodowa nie była, ale wybrałem właśnie ją, bo tanie zaopatrzenie było w pobliżu. Już tyle razy dowoziłem, że na pewno nie pomyliłem nazwy. Mamy więc kolejne potwierdzenie, że w miarę rozwoju gry ceny się zmieniają, więc rozmowy o cenach musimy traktowac z przymrużeniem oka.

Racja, że każda frakcja ma swoje unikalne towary (też o tym wspomniałem), ale żelazo jest wyjątkowo uniwersalne. Wyobraź sobie średniowieczne państwo bez własnych zasobów żelaza? Z czego zrobisz broń i zbroje? Kupisz produkt lub surowiec? Zdarliby tak, jak dziś Putin za gaz i ropę, jeśli w ogóle by sprzedali. Odcięcie wroga od źródeł żelaza mogło wtedy zadecydowac o wygraniu wojny. W Warbandzie autorzy pominęli ten aspekt, by jednak się pomęczyc i wykańczac wroga do ostatniej twierdzy, a nie tylko zając zagłębie górnicze i czekac na kapitulację wroga, któremu skończyła się broń.
Nie dam głowy, że każda frakcja ma "żelazny" rejon, ale Curaw, Dhirim i Wercheg to na pewno ośrodki wydobycia. Widac to nie po cenach w mieście (choc też), ale po wioskach. Wiem, że szlachcie nie wypada, ale czasami wypada pogadac z ludem, czym się zajmują :)

Pisząc powyższy akapit przyszło mi do głowy hasło "merkantylizm". Wg tej doktryny nie wolno było prowadzic handlu zagranicznego, przynajmniej z sąsiadami, a więc konkurencyjnymi państwami, by nie zaopatrywac ich w surowce. W Calradii natomiast karawany jeżdżą sobie nawet między frakcjami mającymi wojnę (mówię o karawanach neutralnych). Przy okazji pogrzebię, kiedy była w modzie ta doktryna (strzelam: w epoce wczesnych odkryc geograficznych, ale może też wcześniej). W międzyczasie może ktoś podejmie temat, czy pod tym względem gra nie odbiega od historii.

No i zaproponowane porównanie do mapy: to też sugeruje właśnie podobieństwa, ale z tymi Rhodokami niewiele mi to wyjaśniało. Na południe od Swadii, więc zacznijmy od Swadii... Niemcy też by pasowały ze względu na rycerzy, ale nazwy i nazwiska słabo germańskie. Myślę - podobnie jak z Rhodokami - że autorzy nie chcieli się uczepic jednego państwa. Ma to sens, by każdy mógł się wczuc - wtedy gra podoba się większej ilości ludzi. Tworząc frakcję-hybrydę sprawią, że zarówno Francuzi, Niemcy czy w ogóle zachodnia Europa może się utożsamic ze Swadią; Szwedzi, Norwegowie, Duńczycy itd. z Nordami i w ogóle. Co do Rhodoków, to już wspominałem, że m.in. te góry skojarzyły mi Szwajcarię, ale zapomniałem wspomniec, że jednak leżą nad morzem, więc autor pewnie miał na myśli szerszy rejon Europy.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Lipca 12, 2012, 15:26:06
Pozwolicie, że nie ustosunkuję się do zasobności miast w żelazo, gdyż słabo pamiętam ten aspekt gry i nie jest on wybitnie rozwinięty.

Co do merkantylizmu, to ile ja się nie mylę Jean Baptiste Colbert był prekursorem tego nurtu, a był on doradcą/ministrem słynnego Ludwika XIV, tak więc był to XVII wiek. Generalnie w tym nurcie chodziło o to aby wspierać rodzimy przemysł, nie sprowadzać gotowych artykułów z innych państw, organizować warsztaty (miejsca pracy fundowane przez państwo, można spojrzeć na okres po obaleniu Napoleona III bodajże) i wspierać rzemiosło/przemysł, wówczas wytworzone towary eksportowano, rynkiem zbytu miały być inne państwa, co jednocześnie te państwa poniekąd wykluczało z konkurencji, gdyż merkantylizm opiera się na tym aby samemu wytwarzać potrzebne towary, zaś te państwa które by je kupowały zmniejszałyby potencjał, a ich rzemieślnicy podupadaliby. Tak więc podsumowując: Kupuj to co niezbędne, produkuj wszystko co możesz, opchnij komu tylko zdołasz.

Mapa - według mnie ciężko to ujednolicić, z drugiej strony zależy jak będziemy patrzeć na mapę? Zgodnie z kompasem, który znajduje się w dolnej części ekranu? Przyjmując, że istnieje biegun północny itd? Cóż, wydaje mi się iż Sułtana pasuje swym położeniem do Bliskiego Wschodu. Vaegirowie odpowiadają północnym księstwom ruskim, jak Nowogród, Twer, Jarosław, te bliskie Szwecji i nieistniejącej wówczas Finlandii. Gdyby Khergitów przesunąć bardziej na wschód to odpowiadaliby rozległym ziemiom mongolskim, zaś Rhodokowie (jak już wspomniano) odpowiadają południowej Europie - Włochom, Grecji, półwyspowi Iberyjskiemu, zaś Swadia? Z położenia odpowiada Cesarstwu, Francji, Polsce, ale z rynsztunku Polskę bym wykluczył.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 12, 2012, 15:50:02
... Swadia? (...) ale z rynsztunku Polskę bym wykluczył.
Popieram. Polska leżała zawsze na pograniczu wschodu i zachodu, więc byliśmy pod wpływem obu kultur. Nasi słowiańscy woje z czasem upodabniali się do rycerzy z zachodu, ale to ciągle była mieszanka.

TaleWorlds - jak pisałem wyżej - chciał pewnie objąc frakcjami jak najwięcej państw, by każdemu się podobało, ale w Polskę nie trafili. Patriotom zostaje "Ogniem i Mieczem" (sam miałem zacząc, ale jakoś tak wyszedł Warband, spróbowałem i ... może kiedyś :) ). Z drugiej strony niepodobieństwo żadnej frakcji do Polski wpasowuje się dla nas w klimat, że przybyliśmy z odległej krainy poza Calradią. Ergo: żaden kraj nie jest postrzegany jako nasz (mogą się podobac, ale jesteśmy obcy). Dziewczyny mają tak w Calradii:
- Kim jesteś?
- Jestem laska... z Polski.

Merkantylizm tak późno dopiero? Patrzę w neta i... no, faktycznie, zrąbałem :)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Sargon w Lipca 12, 2012, 16:13:48
Moje zdanie co do frakcji jest takie:
1.Królestwo Vaegirów - w stylu państwa słowiańskiego; prawdopodobnie średniowieczna Rosja; wschodnie uzbrojenie czy np. tytuły bojarów nasuwają na myśl tylko jedno państwo.
2.Królestwo Nordów - tu też rozpoznanie nie jest trudne, jedno z państw skandynawskich, jak ktoś wcześniej napisał, że brakuje tylko hełmów z rogami.
3.Królestwo Swadii - tutaj już nie jest tak łatwo; ja uważam, że może to być jedynie Francja lub Święte Cesarstwo Rzymskie. Jest to jak było już napisane państwo uniwersalne. Jednak bardziej mi to przypomina Francję.
4.Królestwo Rhodoków - także trudno określić, ale ja uważam, że muszą to być północne Włochy. Jest kilka powodów. Lord Kastor z Veluki, czy jak mu tam, mówił, że szlachta rhodocka wybiera króla. Oznacza to, że państwo to miało jakieś cechy demokracji. A przecież wiele państewek we Włoszech to były republiki. Lordowie noszą tytuł księcia, a Włochy były podzielone na wiele księstw. Jednak o uzbrojeniu nie powiem zbyt wiele, bo nie wiem, ale przypuszczam, że w państwach włoskich było podobne. Jedynie brak rycerzy, którzy z pewnością tam byli. A i jeszcze była mowa o górach. Dużą część Włoch zajmują Apeniny, więc to również przemawia za tym państwem.
5.Khergicki chanat - to oczywiście Tatarzy. Ich państwo znajduje się również na stepach, a jednostki są typowo tatarskie. Mam tu na myśli łuczników konnych.
6.Sułtanat sarranidzki - tutaj wiele nie powiem. Niewiele wiem o państwach arabskich. Jednak z powodu mameluków, przypuszczam, że był to Egipt, lub jakieś sąsiednie państwo.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Xavart w Lipca 12, 2012, 16:51:03
Co do państw:

Królestwo Swadii - Oczywiście zachód: głównie Francja i Niemcy, niektórzy porównują z Polską, ale należy pamiętać, że w XIII wieku (bo w tym jest osadzony Warband) Polska nie była taka 'zachodnia'.
Królestwo Vaegirów - Typowa frakcja słowiańska, mi się kojarzy z Rusią, Litwą i Czechami. We Florisie jest Wielkim Księstwem co potwierdza jej "słowiańskość" bo zazwyczaj tylko u Słowian byli Wielcy Książęta.
Kaganat Khergicki - Tutaj oczywiście błąd w tłumaczeniu nazwy, który może również wyjaśniać pochodzenie frakcji. Nazwa angielska brzmi Khergit Khanate, Khanate może oznaczać 'Kaganat' czyli państwo rządzone przez Wielkiego chana (Kagana) oba wcześniej podane tytuły są mongolskie lub 'Chanat'. Tyle, że prawie wszystkie państwa w M&B są królestwami, a chanat był odpowiednikiem królestwa. Sprzeczne również jest to, że w Kaganacie nie budowano miast. Tak czy siak, Khergici to na pewno państwo mongolskie i stepowe.
Królestwo Rhodoków - Czyli kusze, pawęże i halabardy. Tutaj krótko można uznać, że jest to państwo włoskie i szwajcarskie. Szwajcaria słynęła z halabard, natomiast Włochy z dużych tarcz 'pavise' - czyli pawęży. We Florisie jest to Republika, a jak wspomniał mój przedmówca Sargon we Włoszech było sporo Republik.
Królestwo Nordów - Dania, Norwegia, Szwecja - czyli państwa skandynawskie. Zawsze kojarzyli mi się z wikingami (i Skyrim).
Sułtanat Sarranidzki - Państwo arabskie, Egipt lub Sułtanat Rum.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 12, 2012, 17:33:09
Wpływy zachodnie na Polskę obserwujemy od zawsze, choc faktycznie za wcześnie chyba jeszcze na rycerzy w płytach. Niemniej i tak Polska nigdy nie chłonęła zachodnich obyczajów w 100% i zachowała swoją odrębnośc, stąd kategorycznie do dopasowałbym nas do żadnej frakcji. Myślę, że ogólnie się w tym punkcie zgadzamy, że Polski w Warbandzie nie ma. Proszę też o nieporównywanie do Vaegirów. Naprawdę nie lubię byc mylony z Ruskimi.

Te Włochy w pewnym sensie pasują do Rhodoków, ale jednak ciągle gryzie mnie to, że jakoś nie kojarzę za bardzo, by Włochy uzyskiwały wtedy niezależnośc od jakiegoś zachodnioeuropejskiego państwa. Musiałbym wgryźc się głębiej w temat i iśc tropem wpływu państwa Franków na tych terenach (są luki w pamięci). Z wikipedii (http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_W%C5%82och#.C5.9Aredniowiecze)(patrz akap.3) wynika, że Frankowie pchali się na te tereny i może ta historia wyzwolenia Rhodoków spod swadiańskiego panowania to właśnie koniec tego okresu? Może chodzi o Nieszpory sycylijskie (http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieszpory_sycylijskie), chociaż to już południowe Włochy, ale za to XIIIw.? Mogłoby to pasowac.

Trop Kastora z Veluki (gdzie mają dobre suki) jest w każdym razie dobry. Właśnie dlatego pachniało mi Szwajcarią i tą para-demokracją.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Robinek w Lipca 25, 2012, 10:48:56
Lubie co niektórych czytać :D co do innych frakcji macie już jakiś kierunek a jakbyście mieli umieścić w warbandzie frakcje która by przypominała nasze księstwo to czym by się charakteryzowała ?
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Lipca 25, 2012, 11:07:17
Komintern NSDAP z Watykanu
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Lipca 25, 2012, 13:39:53
Pisałem to gdzieś indziej, ale tutaj rozwinę swoje uzasadnienia odnośnie tych frakcji:

Królestwo Nordów - Nie trzeba się wysilać by się domyślić, że są to wikingowie, więc zarazem jakieś państwo skandynawskie. Jednak postawie na wikingach

Królestwo Swadii - Początkowo stawiałem na np. Hrabstwo Tuluzy, ale na dłuższą metę u mnie się to nie przyjęło. Myślałem, by spróbować postawić na jakiś zakon, ale najbardziej mi pasuje do tego Święte Cesarstwo Rzymskie z okresu wczesnego średniowiecza.

Królestwo Vaegirów - Słowianie, bez wątpienia. Najpierw myślałem że to państwo w stylu Polski, i w podstawce pasuje mi najbardziej. W Warbandzie jednak, ciężko mi określić czy to aby Rosja. Jedyne podobieństwa to tytuł (bojar) i ich położenie. Nic innego nie wskazuje że to Rosja.
Dodam, że Rosja powstała również z pewnego % Normanów którzy tam zamieszkali w XX wieku. Tym bardziej Ruskich wykluczam z państwa Vaegirów. Najlepiej jest postawić na Słowian, ale większość stawia na Ruskich, tylko dlatego, że tytuły szlachty to "bojar".

Chanat Khergicki - Tatarzy, proste jak konstrukcja cepa.

Sułtanat Sarranidzki - Państwo arabskie, jednak mało kto orientuje się w tych wszystkich państwach. Ja, jako że orientuje się nieco w tych tamtejszych krajach, najbardziej stawiam na Mameluków. Różnica czasów nieco jest, ale inne kraje mi kompletnie nie pasują. Tak jak niektórzy piszą o Egipcie, tylko dlatego, że znajduje się na pustyni.

Królestwo Rhodoków - I tutaj mamy problem. Różnica zdań jest wielka, ale różnica ich samych (Rhodoków) jest taka, że nie idzie trafić na 70% do jakiego kraju było to królestwo (a raczej mogłoby być) podobne. Rhodokowie to zwykła rebelia Swadian, która utworzyła własne królestwo. Do płn Włoch mi nie pasuje, do Szkocji też nie bardzo. Moim zdaniem, mamy tu do czynienia z czystym, fikcyjnym państwem nie wzorowanym na żadnym z istniejących, lub po prostu wzorowane masowo, na kilku. Ta teza jest moim zdaniem jak najbardziej trafna.

Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Robinek w Lipca 25, 2012, 14:10:20
Rhodokowie uzyskali niepodległość więc to odrębna nacja rebelia to bunt jakiejś tam "grupy" w kraju.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 25, 2012, 14:18:39
Za równaniem Vaegirowie = Ruś przemawia również ten cholerny śnieg, który w Polsce, Czechach czy Jugosławii nie zalega okrągły rok. Może to byc mieszanka Słowian, a akurat tytuły wzięli ruskie, ale całkowicie do Polski bym ich nie przyrównywał. Nie potrafię jednak uzasadnic, dlaczego - po prostu nie pachną po naszemu.

Mamelukowie - w kwestii wyjaśnienia - to nie tylko formacja wojskowa, ale również dynastia, która rządziła właśnie w Egipcie (Link (http://pl.wikipedia.org/wiki/Mamelucy#Egipt_mameluk.C3.B3w_.281250-1517.29)).

Co do Rhodoków - to wszystkie inne frakcje też są fikcyjne, nawet jeśli na czymś bazują. Też jednak już kilka postów wyżej postawiłem na hybrydę, bo nic jednoznacznie nie pasuje w 100%.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Lipca 25, 2012, 15:19:38
Mnie Rhodocy wyglądają na średniowiecznych szwajcarów. Sama piechota, drzewcówki i kusze.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Lipca 25, 2012, 15:37:40
Rhodokowie to na 100% Włosi- 1.Pewna forma republiki, 2. Dostęp do morza i teren górzysty, 3. Uzbrojenie, czyli pawężę, piki i kusze, 4. Tytuły- Większość państw miały tytuły ksieciow
Swadyjczycy to na 70% Święte Cesarstwo Narodu Rzymskiego, czyli ciężka jazda, kusznicy, centrum. Nie pasuje to, ze cesarze byli wybierani przez  Elektorów Rzeszy, chociaż tego by Warbandzie nie mogli  zrobić i francuskie nazwy. Nie należy jednak zapominać, ze francusko-jezyczne  księstwa często należały do Rzeszy.
PS Sory za niektóre braki znaków polskich, bo mam inna klawiaturę, a nie wszystko mogę poprawić ;)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Lipca 25, 2012, 17:16:54
We Włoszech istniał tzw. papież, a tutaj nie ma czegoś takiego. Po za tym, mieli one rycerstwo i kawalerie, więc nie jestem tego taki pewny.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Bane w Lipca 25, 2012, 18:47:14
Mieli, ale bardziej opierali się na piechocie i kusznikach, niż inne państwa np. Francja. Której rycerstwo większość nie pieszych żołnierzy uważała za plebs.
Królestwo Swadii: Zdecydowanie Francja i Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Geografia jest za nimi, uzbrojenie też, tytuły tak samo... myślę jednak że to ci pierwsi. Może zbytnio mi się wryła wizja (nieprawdziwa oczywiście) "niepokonanych" francuskich rycerzy ? ;)
Królestwo Rhodockie: Tutaj, jak większość, mam pewien problem. Osobiście jako ich pierwowzór traktowałem północnych Włochów, czyli np. Wenecję, Mediolan i oczywiście Genuę (oraz tamtejszych kuszników). Kojarzy mi się też z tym, że podróżnicy opowiadają, jako to Rhodkowie uznają siebie za prawowitych władców Calaridi, przez niespisaną konstytucję dawnego Imperium Calarydyjskiego. Ale Szwajcarzy mocno by wpływali na ten wizerunek, zwłaszcza przy piechocie. A także inny lud. Kojarzą się komuś pikinierzy Falmandzcy, którzy walczyli z Francuzami (patrz Swadia) właśnie za pomocą swej długiej broni?
Królestwo Nordów: Oczywiście Norewgia, Dania, ogółem Normanowie i państwa Skandynawskie w IX-X wieku. Dobrze że przynajmniej twórcy dali trochę realizmu i nie wsadzili im tych stereotypowych rogatych hełmów. Wtedy bym nie wstrzymał :P . Widać u Turków czegoś takiego nie ma.
Khanat Khergicki: Wiadomo - Tatarzy aka Mongołowie. Chyba tutaj nie trzeba wyjaśniać, jedynie ich miasta mogłyby się kłócić z tym wizerunkiem. Ale to raczej jest podyktowane przez grywalność, oraz nieco arabski w podstawce klimat architektoniki tej frakcji, w Warbandzie już nie odczuwany.
Sułtanat Saranidzki: Państwa arabskie, głównie Egipt właśnie przez mameluków. Więcej do dodania nie mam.
Królestwo Vaegirów: Rzecz jasna szeroko kojarzona Ruś. Ale Ruś może być wszelaka. Przecież nawet Litwińska szlachta nazywała się bojarami, więc jednoznacznie to wskazywać nie może (tylko śnieg tak działa ;) ). Niestety, na wojsku wschodnio-europejskim niezbyt się znam, więc wiele nie wypowiem.
Powiązania z Polską: Hmmm... Polska, jako że była krajem-łącznikiem pomiędzy wschodzem i zachodem, to nie jest podobna do żadnego z wymienionych krajów. Częściowo Vaegirowie, częściowo zaś Swadia. Ci pierwsi mocno powiązani kulturą oraz wschodnimi rubieżami  naszego kraju (a także Litwą i Ukrainą, które w końcu były z nami), zaś Swadia z zachodem np. Śląsk oraz zachodnim rycerstwem, pojęciem honoru, religią (vide królestwo Polskie w Rzeczpospolitej Obojga Narodów). Jednak nas żeby zamieścić nas w tej grze musiałaby powstać osobna frakcja będąca pomieszaniem tych dwóch, a nie dziwię się, że twórcy uznali to za troszku bezcelowe. Więc ci bardziej słowiańscy Polacy wezmą Vaegirów, ci zachodni Swadię, a zdrajcy narodu (patrz moją skromną osobę) Rhodoków czy inne tałatajstwo. Fajnie że jesteśmy oryginalni :P .
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Lipca 25, 2012, 19:07:44
Wiele książąt włoskich walczyło z papieżem, wiec nie można mówić tutaj o wpływu papieża. Przypomniało mi się tez, ze jeden z Rhodockich lordów mówił o tym, ze króla wybierają możni, tak samo jak królów Niemieckich i cesarzy Rzeszy. Mówił tez, ze to to w praktyce nic nie znaczy, tak samo jak w Rzeszy cesarzami byli prawie zawsze Habsburgowie. Ale to nie można uznać, ze Rhodkowie to Rzesza, bardziej Swadia. Co do Flamandów, oni używali bron drzewcowa i kusze, ale nie było tam książąt ani górskiego terenu. Dodatkowo, to byli buntownicy, którzy nigdy nie stali się samodzielni. Za to Rhodokowie to tez buntownicy, ale oni stali się samodzielni i potężni ;)       
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Lipca 25, 2012, 19:14:05
Zgadzam sie tez, ze Veagirzy to Rusini Rurykowiczów, swiadczy o tym klimat , tytuly (bojarowie, wielki książę) i uzbrojenie. Sarranidzi to arabowie, najprawdopodobniej Mamelucy a co do Nordow i Khergitow to wiadomo... 
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Lipca 25, 2012, 21:34:33
Papieża w grze nie ma, bo w ogóle wykopali motyw religii.

O buncie Flamandzkim wiem niewiele. Kojarzę jednak najemników szwajcarskich z księstwami holenderskimi (patrz: Civilization III - specjalne jednostki Holendrów to właśnie najemnicy szwajcarscy: defensywna jednostka pikinierów o sile obrony równej arkebuzerom, czyli jakby wyższy poziom). Byc może dlatego broń drzewcowa wydaje się charakterystyczna dla tamtych rejonów? Chociaż z drugiej strony wydaje mi się, że najemnicy szwajcarscy zrobili karierę w Holandii dopiero po jej powstaniu, tj. po uzyskaniu niepodległości od hiszpańskich Habsburgów (nie pamiętam dat, ale to XV i XVIw.). Ktoś obcykany musiałby jednak rozwinąc temat, by ruszył dalej.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Bane w Lipca 25, 2012, 22:01:27
Cóż, akurat to o flamandzkich pikinierach przytoczyłem, bo czytałem o tym w książce, w której były różne bitwa. Ta była, niestety, tylko wspomniana, więc wiele nie powiem. A najemników szwajcarskich też kojarzę, z wielu gier :P . Tamtych dałem jako taki przykład.
Ale wpadłem na pewien ciekawy trop, dotyczący świątyni. Niestety, nie mam teraz Mount&Blade, ponieważ dysk D mi nawalił (jeno Deluge pozostał na C). Ale z tego co pamiętam, była tam opcja dotycząca końca (szok!) gry. Gdy miało się mało renomy, kasy itp. kończyło się, po tej opcji (przejście w stan spoczynku czy coś) jako żebrak w świątynnym przytułku obok jednego z  miast w Calaridi! Tajna, nowa sekta czy przeoczenie panów z TaleWorlds? A może kościoły chowające się gdy wchodzimy do miast? Swoją drogą, ciekawy mamy tu temat :) .
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Lipca 26, 2012, 00:33:19
Szwajcarzy lubili broń drzewcową od co najmniej XIII stulecia, bo wtedy zaczęły się ich wojny z Habsburgami. No i trzeba przyznać, że potrafili z niej korzystać. W 1315 pod Morgarten 1500 Szwajcarów zlało 9- cio tysięczną armię Austriacką. Szwajcarzy potrafili korzystać z górzystego terenu, bardzo niedostępnego dla ciężkiej jazdy.
Zresztą, już wtedy mieli opinię świetnych żołnierzy. Pod koniec średniowiecza najemnicy szwajcarscy służyli niemal w każdej europejskiej armii. Dlatego też w XVI wieku papież wybrał Szwajcarów do swojej gwardii.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: matsd w Lipca 27, 2012, 14:26:01
Jak gadacie o Polsce,to sobie w moda europe 1200 zagrajcie.Tam polska ładnie odwzorowana.Konnica średniej ciężkości(tu to się popisałem:P)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Lipca 27, 2012, 15:26:22
@up
1. Jakby nikt o tym nie wiedział
2. Jak nie wiesz o co chodzi w dyskusji to lepiej się nie odzywaj.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: MoMo w Listopada 27, 2012, 23:51:53
Odświeże trochę ten temat, bo dopiero dzisiaj na niego przez przypadek trafiłem :P

Ogólnie zgodzę się z wami co do większości historycznych europejskich odpowiedników państw jednak z kilkoma małymi zastrzeżeniami a co do Khergithów mam bardzo duże zastrzeżenie ale po kolei...

Podsumujmy:

- Nordowie - tu niemam nic do dodania po prostu wikingowie i tyle.

- Swadianie - moim zdaniem najbardziej pasuje tutaj Święte Cesarstwo Rzymskie, które w średniowieczu zajmowało nie tylko tereny dzisiajszych niemiec ale i północnych włoch co prowadzi nas do kolejnej frakcji...

- Rhodocy - no właśnie ktoś wspominał o buncie przeciwko swadii. Północne włochy w średniowieczu też probowały oddzielić się od cesarstwa rzymskiego z czasem tworząć niepodległe republiki jak wenecja czy genua. z tego co pamiętam w armiach tych państw w większości byli właśnie pikinierzy i kusznicy co pasuje do Rhodoków.

- Vaegirzy - oprócz tego, że ich państwo położone jest w podobnym klimacie jak ruś to jeszcze ich wojsko nawiązuje do wojowników ruskich. Widać u nich zarówno uzbrojenie nordów (wpływy wareskie na rusi) jak i khergitów (wpływy pieczyngów, połowców, chazarów i innych koczowniczych ludów na południu rusi).

- Sarranidzi - gdyby nie mamelucy można by to państwo uznać za odpowiednik kalifatu (abbasydów, ummajadów czy co tam jeszcze było). Mamelucy najbardziej znani są z egipskiego sułtanatu ajjubidów gdzie potem przejeli władzę i założyli własną dynastię. Można więć uznać sarranidów za średniowieczy islamski egipt.

- Khergici - owszem jest w nich coś z mongołów i tatarów, w końcu to nomadzi walczący konno, moim zdaniem można by ich porównać do Kaganatu Chazarskiego. Państwo było zlepkiem różnych koczowniczych ludów znad morza czarnego i kaspijskiego rządzone przez najsilniejszy z tych ludów - Chazarów. Pod ich kontrolą znajdowali się też wspomniani wcześniej Pieczyngowie, którzy tez mogli posłużyć za wzór khergitów.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Michał-Kruk w Listopada 28, 2012, 22:36:39
Ja troche dam off-topu ale mam nadzieje że nikt zły nie będzie :P
Brakuje mi tu państwa w klimacie Japonii ;)
Są "Araby", Tatarzy, Wikingowie, Wschodnia Europa (Zgadzam się z tymi co mówili że są podobni do Rusi). Zachodnia Europa (Jestem z tymi co mówili o początkach Francji, bardzo podobni do Franków, więc jestem z wami chłopaki xD) i tam nie wiem do kogo "Rodoków" dopisać ale chyba najracjonalniejsze jest to że to Północna Italia/ Szwajcaria.
A taki klimacik Japonii mógł by być fajny ;)
W podstawowej wersji M&B jest zestaw Samuraja (z tymi sztywnymi Animacjami nawet fajnie wyglądało xD) nie wiem czy jest w WB ale frakcji w takim klimacie mi brakuje :P
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Listopada 28, 2012, 22:52:13
Japonii? Hoho, czego ty chcesz. Od razu Komanczów i Azteków :D
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Michał-Kruk w Listopada 28, 2012, 23:04:55
Japonii? Hoho, czego ty chcesz. Od razu Komanczów i Azteków :D

No a czemu nie? Religia w tej grze nie ma żadnego znaczenia, to frakcja podobna do Japonii by nie była jakoś specjalnie odległa od innych ;) (Tyle że "żółtki" nie używali tarcz, co by się równało z ich masakrą przez oddziały łuczników i kuszników :D)

Haha, Nie no Indian odpuścić xD Chociaż o nich też myślałem ale z tego powodu iż nie mieli pancerzy ich udział w grze był by bez sensu ;)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Rapodegustator w Listopada 28, 2012, 23:09:43
Gra toczy się w roku 1257, a same Chiny odkryliśmy pod koniec XIII w. nie wspominając o czymś w stylu Japonii.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Michał-Kruk w Listopada 28, 2012, 23:15:44
Gra toczy się w roku 1257, a same Chiny odkryliśmy pod koniec XIII w. nie wspominając o czymś w stylu Japonii.

A prawda, ale weź pod uwage że ta gra nie jest historyczna, tylko frakcje mają jednostki historyczne poprawne, same nazwy frakcji, lordów i krainy, nigdy nie istniały to dlaczego by nie miało się tam znaleźć miejsce dla kraju Japonio podobnego? :)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 29, 2012, 00:03:36
Gra toczy się w roku 1257, a same Chiny odkryliśmy pod koniec XIII w. nie wspominając o czymś w stylu Japonii.

Wedle Twojej logiki w grze nie mogłaby pojawić się Swadia i Nordowie, ponieważ z punktu widzenia Tatarów (Khanatu), jeszcze o ich istnieniu nie wiedzieli. Abstrahując już od tego, że gra kompletnie nie powinna być dopasowywana do wydarzeń historycznych.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Eryk1983S w Grudnia 01, 2012, 23:18:34
Nie zgodzę się z przedmówcą - właśnie klimat historyczno-podobny jest tym, co wciąga na dłużej. Z jednej strony kraje niby fikcyjne, więc na dobrą sprawę wykluczone są wszelkie sentymenty i antypatie przyniesione z życia, z lekcji historii itp. Nie ma też zniechęcenia graczy spowodowanych myślami pt. "A dlaczego mojego kraju nie ma?". Z drugiej jednak strony nie lądujemy w totalnym kosmosie, w którym nie wiadomo, o co biega. Pewną wiedzę o danych formacjach wojskowych czy stylu życia w średniowieczu możemy wykorzystac, nawet jak gramy pierwszy raz.

Argument, że Tatarzy o kimś nie wiedzieli, jest chybiony. Jako Europejczycy powinniśmy patrzec eurocentrycznie. Europa jako taka wiedziała (i to bardzo dobrze) o Tatarach. Azja znana była tylko z opowieści. Pomijając fakt, że Chińczycy nigdy nie wjechali na Europę, to Japończycy wtedy nawet chyba jeszcze do kontynentu azjatyckiego by nie dopłynęli.

Klimat japoński mógłby byc fajny, ale jako osobny mod i to na pewno nie zmieszany z XIIIw. Europą. Nawet, jeśli ta Europa dla zmyłki nazywa się Calradią.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Bot w Marca 08, 2013, 20:02:37
Nordowie - Wikingowie
Vaegirowie - Tereny Rosji, która nie była w średniowieczu zjednoczona
Swadia - Francja
Rhodocy - Anglia
Khergici - Mongolia
Sarranidzi - Imperium Osmańskie

Takie ja mam wyobrażenie. Domyślam się, że wiele osób już to wcześniej powiedziało, ale też chcę coś od siebie dorzucić.

Poza tym, Swiadia i Rhodocy się nie lubili. Anglicy i Francuzi również się nie lubili. Konflikty istniały też między Vaegirami i Nordami oraz Vaegirami i Khergitami. Tereny dzisiejszej europejskiej części Rosji są dość blisko Skandynawii, więc mogły występować różne relacje pomiędzy Wikingami a ludnością tamtych terenów. Podobno Moskwę założyli Skandynawowie, ale tej informacji nie jestem w stanie potwierdzić.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Marca 08, 2013, 22:21:45

Vaegirowie - Tereny Rosji, która nie była w średniowieczu zjednoczona
Wystarczy powiedziec Rus

Rhodocy - Anglia
Tu sie nie zgodze, Anglicy lubili rycerstwo konne i nie mieli najsilniejszej piechoty

Sarranidzi - Imperium Osmańskie
Raczej mamelucy, Turcy byli pozniej, byli bardziej Azjatami i mieli inny styl walki, wladzy i wojska niz Sarranidzi
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Marca 09, 2013, 16:45:52
Khergici - Mongołowie - tutaj raczej wątpliwości nie ma :p
Swadia - Cesarstwo Niemieckie
Rhodokowie - Husyci
Sarranidzi - Kalifaty Abbasydów i Fatamidów
Veagirowie - Rusini
Nordowie - Duńczycy

Dlaczego Swadia i rhodokowie tak? Dlatego, że jazda jest charakterystyczna dla zachodniej europy, a husyci walczyli za pomocą piechoty przede wszystkim(jazda była na dobicie wroga), kusze, rusznice, cepy itp. to charakterystyczna dla nich broń, poza tym umacniali góry wozów za pomocą pawęży, gdzie chowali się strzelcy na wozach taborowych. Więc kusza+pawęż pasuje. Cepy itp. - kojarzy mi się z glewiami itp.

Poza tym próbowali zrzucić władzę Luksemburczyka, który tytułował się królem Czech, jednak myślę, że o zdrowym rozumie do pragi by nie pojechał :)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Bot w Marca 09, 2013, 18:29:52
(click to show/hide)
Wychodzi z tego, że:
Swadia - Europa Zachodnia - zarówno Francja, jak i Anglia, a Cesarstwo Niemieckie też mogłoby jednak pasować. Po prostu Europa Zachodnia.
Vaegirowie - Ruś
Khergici - Mongolia
Nordowie - Skandynawia
Rhodocy - Tereny dzisiejszych Włoch, państwa-miasta takie jak np. Wenecja
Sarranidzi - Egipt oraz Ottomani

Jakby ktoś się zastanawiał, to gram na Floris Expanded Mod Pack. Przedstawieni w tym modzie najemnicy dużo bardziej pasują do Cesarstwa Niemieckiego, niż Swadia. W nativie jest już jednak inaczej, a to o nim rozmawiamy. Porównania do frakcji pasują jednak także do nativa.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Marca 09, 2013, 19:17:43
Z Cesarstwem masz wlasciwie racje, ale do Ottomanow sie nie zgodze :P Nawet jak tam tak pisze, to ja i tak uwazam (bo Mamelcy byli w tym czasie, tez walczyli z "Rhodokami" czyli z Wenecja, Turkowie walczyli z Bizancjum i byli...Turkami, czyli Azjatami
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Bot w Marca 09, 2013, 19:35:15
Tak jeszcze zaofftopuję. Tu macie najemników z Florisa:
(click to show/hide)
Prawda, że podobni do Niemców?
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Marca 09, 2013, 19:50:37
Ho, ho! Dzięki Bot że pokazałeś mnie/nam tą zakładkę w Warbandzie! Dzięki temu wiemy kto był najbliżej prawdy!

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: AdamKur w Marca 09, 2013, 21:27:47
"Mecenary Hochmaister" xD

Juz widze jak Wielki Mistrz jakiegokolwiek zakonu rycerskiego zatrudnil by sie u mnie...
Ale ogolnie masz racje, nazwy brzmia jakos niemiecko, nie wiem czemu :D$

EDIT: Dodam tez, ze jezeli Rhodocy mieli by byc wloskimi miastami, musieli by miec choc troche kawalerii, gdyz jest ona waznym elementem w "Sztuce Wojny' wedlug Machiaveliego, ktory byl Wlochem (wiem ze jest to kilka wiekow pozniej- ale on sam wzorowywal swoja armie na rzymskiej i niemieckiej piechocie, i sredniowieczniej kawalerii, ktora byla bardzo popularna we Wloszech)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Mongol w Lutego 14, 2016, 12:57:30
swadianie to po prostu archetyp feudalnego, średniowiecznego królestwa. rycerze, zbrojni, sierżanci, straż królewska, kusznicy i te klimaty.
jak już Tale Worlds wymyśliło taką typową frakcję dla swojej gry to wypadało im stworzyć jakiegoś przeciwnika żeby nie było nudno. w samych wczesnych wersjach gry kombinowano coś z nieumarłymi więc całkiem możliwe że mount and blade w zamyśle miał być grą fantasy. jednak porzucono ten pomysł i stworzono po prostu alternatywny świat luźno nawiązujący wzorem do średniowiecznej europy.
wrogiem zachodnich, "frankijskich" swadianów zostali vaegirowie, wyraźnie wzorowani na państwach ruskich.
khergici byli już w wersjach 0.800 jeśli nie wcześniej, jednak jako bandyci na południu. jako frakcja wzorowani są oczywiście na imperium mongolskim.
nordowie - nie trzeba chyba tłumaczyć. skandynawowie z końca VIII wieku do początku XI.
rhodokowie są po prostu frakcja luźno wzorowana na historycznych małych państwach europejskich które z mniejszym lub większym skutkiem opierały się większym mocarstwom. rhodokowie mają w sobie trochę ze szkotów, holendrów, szwajcarów, husyckich czechów i odrobinę z włoskich państw miast. trochę kojarzą się również z węgierską czarną armią za macieja korwina.
co do sarranidów to najbliższa myśl przychodzi że to arabowie. jednak geograficznie odpowiadają turkom, więc powiedziałbym że to po prostu zislamizowana turcja, sułtanat. jednostka mameluk sugeruje znów że to arabowie, dlatego stwierdzę że ta frakcja to po prostu mieszanka islamskich państw. dziwne są tylko ich proste miecze przypominające europejskie pałasze, kiedy muzułmanie posługiwali się szablami i sejmitarami.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: rasterus w Lutego 16, 2016, 00:08:21
To nie ma nic wspólnego z historią. To są luźne wyobrażenia o Średniowieczu. Taki zlepek wyobrażeń. Np. Wikingowie, przedstawieni w grze jak Nordowie to najpóźniej XII w. Zbroje płytowe pojawiły się 200 lat później. Rogate hełmy to totalny wymysł. Zasada dźwigni działała wtedy też, więc taki hełm byłby zagrożeniem dla właściciela. Pojawiały się owszem klejnoty na hełmach wielkich, ale były robione z cieniutkich listewek lub skóry. Totalna wojna każdy z każdym przez tyle czasu też nie miała miejsca. Band też nie było tyle.
Sam model feudalizmu też jest daleki od prawdy i to werbowanie w wioskach. Do tego każdy kraj miał trochę inny model walki, mobilizacji. Konno walczyli rycerze, ale też sołtysi, młynarze. Anglicy spieszali na czas bitew często konnych, żeby wzmocnić ciężką piechotę, która przyjmowała na siebie ciężar uderzenia, a walijscy łucznicy robili swoje na bokach. Później ciężar wojny zaczęli brać na siebie zaciężni. Późne Średniowiecze to czas gdy coraz bardziej wojsko staje się zawodowe. W Polsce w czasach Kazimierza Jagielończyka sporą część wojska stanowili zaciężni, zresztą Malbork po stronie krzyżackiej też był broniony przez najemników i to czeskich. Poddali zamek, bo Krzyżacy nie płacili im żołdu.
Ciężko stworzyć silnik gry uwzględniający realia, bo tych realiów było wiele. Inaczej wyglądało to w Polsce, inaczej we Francji, inaczej w Anglii. I nawet jeśli ograniczymy się do lat 1000 - 1500, to też są to bardzo różne czasy.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Mongol w Lutego 16, 2016, 01:11:53
nikt nie twierdzi że ta gra jest historyczna, uważam tak samo jak ty że jest jedynie luźno bazowana na średniowiecznych państwach
akurat rogatych hełmów u nordów w mnb nie ma, jest tylko skrzydlaty great helm który w prawdziwym świecie występował u krzyżaków chociażby
ochotnicy z wiosek często szukali szczęścia na ścieżce wojennej, ale raczej nie przyłączano się do losowych band a raczej "oficjalnych" armii pana feudalnego. ewentualnie dobierano się w grupy najemników ale to raczej doświadczeni żołnierze formowali się w takowe
że sołtysi walczyli konno to prawda, jak generalnie bogate chłopstwo które stać było na konia. czy młynarze specjalnie to akurat nie wiem
co do armii zaciężnej, postuję ciekawy artykuł o etymologii niektórych słów związanych z wojskiem http://przelom.pl/14129-zolnierz-dawniej-zoldnierz.html
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: vtz w Lutego 16, 2016, 18:15:56
Mongol, jesteś archeologiem z zawodu? ;-)
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Mongol w Lutego 16, 2016, 18:37:33
Mongol, jesteś archeologiem z zawodu? ;-)
nie. można powiedzieć że historykiem hobbystą.
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: vtz w Lutego 19, 2016, 18:20:25
Chodziło mi bardziej o to, że odkopałeś 2-letni wątek xd
Tytuł: Odp: Warband - prawda historyczna i fikcja
Wiadomość wysłana przez: Mongol w Lutego 19, 2016, 19:45:08
ano już się tłumaczyłem w innym temacie że nie zwróciłem uwagi na datę, a temat był w pierwszej dziesiątce tematów mimo że taki stary.
już nie będę.