JESTEM DUPNYM KONNYM, ale grunt to mieć ambicje tyle powiem.
Grałem z Krzyżakiem, Pawoleosem, Majorem i nie wiem kim jeszcze, z każdym przegrałem i z góry zakładałem przegraną. Daj mi cytat momentu w którym mówię tu że jestem SUPER UBER PRO KONNYM.
Napisałem tylko: że jeśli przyjdę ja i Klin. Wiesz dlaczego? A no może dlatego że u nas w klanie prawie nie ma konnych. Uważam że w klanie Klin jest najlepszy i on by na pewno zagrał lepiej ode mnie. To samo Smerfo(Mus1c), który konno grac już nie chce, woli łuk.
Jechał mnie Nogu, jechał Major z tych co byli u nas w klanie. W pewnym momencie przegrywam z Księdzem i Xsandasem. Jechał smerfo, a tych zpoza klanu wymieniac nie będę bo mi się jeszcze litery na klawiaturze zetrą.
Nie jestem multikontem Argaleba.
W moim klanie sami mówią o mnie najlepszy konny(ironicznie oczywiście, uważają tak naprawdę że jestem słaby) ale mimo wszystko na sparingach daję radę. Zobacz screeny z ostatniego ENL. Myślę że jak na 450h nie jest źle. Przy 1000h być może będę mocny jak mi się nie znudzi.
Jechał jakiś Maciek, nie pamiętam, pewnie racja, zapewne bawiłem się w szarżę, zamiast w normalną walkę manewrową.(EDIT: kur*a, teraz zrozumiałem twój dowcip xD, dobre xD) Poza tym na serwerach zazwyczaj próbuję nowych sztuczek. Oczywiście zaraz posypią się wyzwania na pojedynki: jeśli chcecie tracić czas to spoko, większość ze mną wygra. Ale każdą propozycję przyjmę. Dlaczego? Bo to świetna okazja żeby się czegoś nauczyć a na każdy wspólny trening jestem chętny.
Powtarzam: czekam na cytat tego że jestem super uber pro, a nie cytat że jestem dobry.
Gram konnym bo lubię, zawsze chciałem grać na piechotę, ale że w klanie było mało konnych to zmieniłem profesję. Więc konno gram ok 100h.
EDIT: Leader Twój cytat to miał być mój żart do złagodzenia sytuacji. Niestety ktoś miał problem z tym że chciałem pokoju, trudno, nie mój problem ale jego.