Anglicy (i ogólnie "zachód") ma tendencję do bitw liniowych... Wydaje mi się że jednak w XVI-XVII wieku większe znaczenie na polu bitwy miała kawaleria (niedoskonałe samopały itd)... zachodni gracze najchętniej okopali by się milionem okopów, wzięli pół setki pikinierów i zza bezpiecznej zasłony walili do wroga... :D
Ja natomiast wolałbym mieć łuk i tatarskiego konia, tudzież lancę i wyrzynać/ wystrzeliwać ukrywających się wrogów... Coś w stylu chwalebne szarże, oskrzydlenia, podjazdy, nękanie wroga itd :D