wykazaliście się cierpliwością ( poza małymi wyjątkami...).
Nie chcę wam psuć eventu i pozytywnego wrażenia które po nim pozostało, bo było naprawdę fajnie, ale chciałbym krótko podsumować te ,,małe wyjątki''.
Otóż zwięźle i na temat: klan MoS należy wykluczyć na zawsze ze wszystkich eventów. Nie przesadzę ani trochę nazywając ich bandą kretynów - powodów nie będę podawał, bo wszyscy którzy byli, widzieli. Ale jeżeli jeszcze ktoś z MoS będzie na tyle bezczelny, żeby wciskać tu kit, to chętnie przytoczę. Cyborg, Skorupa i Adiq zasługują na perma - nie przyznanie go będzie niesamowitą niekonsekwencją.
Oprócz wybryków sfrustrowanych gimnazjalistów, było super. Tradycyjnie najfajniejszym elementem były szarże. :) Szereg nam się trochę rozjeżdżał, ale nie dziwota, było nas bardzo dużo, w dodatku przytłaczająca większość bez przeszkolenia. Przy okazji był to niezły test formacji, który moim zdaniem wypadł pozytywnie. A atmosfera do pozazdroszczenia, także na TS (przynajmniej u RW).
Dziękuję Oktawianowi za zachowanie zimnej krwi i dobre zarządzanie eventem, Zardesowi za reżyserię, której kunszt nas zapewne powali po wypuszczeniu filmiku, oraz nie mogę zapomnieć o sir Luce, którego jakimś cudem udało nam się pokonać w stu na Zbarażu, choć było ciężko. :O Oprócz tego dzięki za grę dla Regimentu Wielkopolskiego, Brusa i Dudka, którzy dzielili ze mną TS. Trolle. :D