W moim mieście siedzi mój sobowtór, nie mam pojęcia skąd się wziął. Stoi w sali tronowej i tyle. Jak do niej wchodzę to nie tak normalnie od drzwi (on stoi przy drzwiach), ja pojawiam sie w głębi sali. Zwracam się z prośbą o pomoc. Co robić? Ktoś miał taki problem?