Siemacie. Co by tu napisać, może się przedstawie; Paweł. W Małntenblejda gram od trzech dni i już wiem, że zagości ta gra u mnie na HDD dłuuugo. Co mnie w niej urzekło, to swoboda i możliwości. Oraz oczywiście bitwy, widok 30 chłopa szarżującego na koniach pod moim przywództwem to coś wspaniałego. Gram łucznikiem, w tej chwili chyba 12 poziom mam. Przy okazji się zapytam, czy tak ma być, czy to błąd: czemu, gdy jadąc na koniu i odwracając się do tyłu znika mi czasami celownik, gdy strzelam z łuku? Dzieje się tak chyba tylko przy "skrecaniu" koniem. Mniejsza z tym, gra po prostu miecie. Nie mogę się doczekać wersji finalnej oraz gdy zostanie wydana pudełkowo.
No to tyle, pozdrawiam.