Wiem tylko, że Ruscy patrzyli na ręce. Ręce czyste to do zabicia, tak uratowali się oficerowie artylerii, ale liczby nie podam, bo nie wiem. Też racja, ale taka współpraca, że jak nie byli już potrzebni to czystka :/
Już miałem zadawac pytanie, ale mnie wyprzedziłeś.