U nos na wsi to same ślachcice.... a to dlatego, ze przed wojną nas dziedzic Pan Kuńskopolski jak mieszkoł we dworze to mu zachoruwała jego baba, no ta ślachcicka. Tak kobiecisko zaniemogło, ze nos Pan nijaki korzysci z ni nie mioł, więc zwoływoł wszytkie dziołchy, a najwiecej tych ładnych coby mu w nocy uciechy dawały, bo okropnie cierpioł na bezsenność, a ze okrutnie oguniasty był to dziołchy sie pchały do niego jak muchy do gówna.Nie trza godać, ze nas Pon jechoł łostro i wszyćkie a beło ich ze 40 zaciązyły i lotały z brzuchami po wsi. Nawet te nase chłopoki to z cepami i widłami sie wybierały łotłuc nasego Pana, ale stwierdziły ze Pan to Pan i mu sie nolezy.Potem sie dziecisków narodzieło cała granda, wszystkie rude - nas Pan tyz był ryzy. Wybuchła wojna nas Pan wyjechoł do hameryki cy gdzie tam, ale dorobek we wsi pozostoł, nie majątek bo w majatku pegeery zrobiły. Tak ze teros jak to wszyctko porosło, to same hrabie , hrabiny, ślachcianki i ślachcice siedzo ino pod sklepem wino wykupujo, do koscioła nie chodzo, i tyż zakładajo kółko Ślachciców