O co te spory, frontalny atak to frontalny atak i wuj! A jak jakieś obiekcje to po co się bawić w event i narzekać ,,bo chce od tyłu,, :) W końcu to jest w miarę zaplanowany scenariusz konkretnej bitwy, a nie o, ty bądź tym i tym, ty tym i róbcie co chcecie, dowódcy idą na gardenparty.
Co do pikinierów i husarzy. Jeśli chodzi o mnie, ja piką ni wuja nie za bardzo potrafię machać, tak samo jak husarzem wyczuć lancy. Więc jeśli będą pikinierami ludzie tupu ja, co sobie wolą piechotą postrzelać, albo rajtarem z pistolca, to tym bardziej husaria ich rozgromi (mnie zaciuchali ;) ). Dlatego myślę że jeżeli husarzami będą bardzo dobrzy gracze, który potrafią ogarnąć lance, i szable, to nawet dwukrotna przewaga szwedów nie da im rady. Raz, z racji dość słabych pikinierów, dwa, pamiętajmy że piki nie są statyczne że sobie wbije w ziemie i przytrzyma, tylko wyczuć musi kiedy pchnięcie zadać.