Dziś 13.12.2011 a to oznacza że istniejemy już okrągły rok! Tak istniejemy już rok, jest to dla nas ogromne osiągnięcie z uwagi na to że większość klanów czy to do WB czy do DP znikają dość często po paru tygodniach. Poniżej zamieszczam naszą historię z tej okazji.
1.Geneza powstania klanu.
Klan początkowo nie miał być klanem a jedynie grupą w klanie do Warbanda który już dawno nie istnieje SRT.
SRT (Sarmatians) jednak upadło zanim gra ukazała się na pułkach sklepowych, po premierze Dzikich Pól
wiedziałem że chce założyć klan, pomimo tego iż posiadałem jakieś doświadczenie w prowadzeniu klanu to
nie widziało mi się tworzenie tego samemu. W wyniku tego klan założyłem z MikiBar'em którego znałem z SRT.
I tak oto dnia 13.12.2010 powstał oficjalnie pierwszy klan do gry Ogniem i Mieczem: Dzikie Pola. Sukces był
gwarantowany byliśmy jedynym klanem w Polsce, posiadaliśmy doświadczenie z WB, potrafiliśmy szybko
zorganizować TS i inne niezbędne nam rzeczy.
2.Początek.
Początek istnienia klanu, był to taki czas że przeszło przez klan tylu ludzi że nie byłbym wstanie wszystkich
wymienić. Na TS za to nie było wielkiego ruchu pamiętam jak siedziałem z Mikim we dwóch i się jaraliśmy tym
wszystkim (hehe). Dnia 28.12.2010 rozegrany został pierwszy oficjalny mecz na polskiej scenie pomiędzy RP a
nie istniejącym od dłuższego klanu SH (Skrzydlaci Husarze) po tym meczu w krótkim czasie nastąpił w klanie SH
rozłam na trzy klany ChoHu, CzKR, LKP. W sumie scena wtedy była dosyć uboga i za dużo się nie działo rozgrywaliśmy
dużo sparingów, oficjalne mecze pojawiały się rzadziej. Swego czasu była również idea połączenia sceny DP, i tak
oto powstało SDP (Sojusz Dzikich Pól) twór ten zakładał wspólnego TS, większą integracje klanów na scenie DP.
Chyba nie muszę pisać że twór ten padł po pewnym czasie. Z sojuszu najpierw odszedł jeden klan z racji tego że
w sojuszu były tylko dwa klany był pomysł by dwa klany ChoHu i RP połączyły się w jeden twór nazwany IIRP.
Padło to tak szybko jak powstało, zostało w RP parę osób z ChoHu.
3.Okres wakacyjny.
Nudy, brak ruchu na tej scenie doprowadził klan do takiego stanu że szukając rozrywki i wyzwań zapoczątkował
przejście na scenę Warbanda, teoretycznie byliśmy wtedy klanem do obydwu gier, lecz DP nie ruszaliśmy praktycznie
do końca wakacji. Był to też czas agresywnych zmian w klanie, dochodziło również do nielicznych buntów i sprzeciwów
wobec tego jak klan funkcjonuje. Na scenie WB nie osiągnęliśmy jakiś wielkich i wspaniałych sukcesów choć parę
wygranych na koncie jak i przegranych mieliśmy.
4.Dążenie do stabilizacji.
Wydawało by się że powrócenie do sceny DP jak i również reformowanie klanu nie będzie trudnym wyzwaniem. Wrzesień,
Październik, najbardziej burzliwy okres istnienia naszego klanu. Nastrój w klanie był ponury, podzieliliśmy
się na dwa obozy. Pierwszy obóz składał się w głównie z osób zasiadających w radzie i paru zwykłych klanowiczów,
drugi obóz zaś była to cała reszta członków klanu, taki podział istniał dłuższy czas, w tym okresie zmieniła się władza
w klanie i obowiązujące w nim zasady. Pod koniec rewolucji klanowi groził upadek i rozłam na dwie części.
Rada klanu musiała podejmować trudne decyzje. Decyzje te były czasem tak drastyczne że z klanu odeszła prawie
połowa składu. Wydawało by się że to koniec, lecz z całego tego chaosu wyłoniła się jedna osoba ToM która widząc
co się dzieje jako osoba z drugiego obozu rewolucjonistów chciała aby obydwie strony konfliktu porozmawiały ze sobą.
Po długich i burzliwych dyskusjach klan stanął na nogach w skutek rewolucji opuściły nas 1-2 osoby.
Ciekawostki:
- Oficjalnie nie przegraliśmy ani jednego meczu na polskiej scenie Dzikich Pól, wyłącznie jeden klan z nami zremisował.
- Nasz Hetman Koronny raz przegrał duela, dostał załamania i chciał podać się do dymisji, ale jako że nikt go nie może zastąpić i tak musi charować.
- Siedząc na naszym TS możesz zostać zgwałcony przez naszego klanowego gwałciciela.
- Słysząc komplementy na temat naszej kultury osobistej w klanie, wszyscy dostają ataku śmiechu.
- Podczas rewolucji jeden z hetmanów który popierał obóz radnych po jej zakończeniu stracił swoje stanowisko.
- Naszymi klanowymi sucharmistrzami są Major i Gomez.
- W klanie panuje poszanowanie i tolerancja, w teorii.
- Wstępując w nasze szeregi na wstępie dostajesz pytanie czy masz MM moda, przez pewną tajemniczą osobę.
- Nazwa klanu "Rzeczpospolita" wywodzi się z braku pomysłów na nazwę klanu ich twórców.
- Pewna osoba przed sparingiem poszła do kościała modlić się o wygraną.
Zasłużeni:
- Major - nasz hetman koronny i głównodowodzący na sparingach. Pomimo że nie chce tego robić to i tak musi.
- ToM - Gdyby nie on klan by prawdopodobnie nie istniał. Lubi w czoko, potrafi cię zgwałcić przez TS.
- DaPietro - strzela codziennie headshoty żeby mieć radochę. Słynny założyciel Srarczmy.
- Wambo - mimo wszystko ma na wszystko wy*****e. Wmawia wszystkim że jest liderem klanu.
- Gomez - Suchy człek, szanuje wszystkich i wszystko, w teorii.
- Husarz - nasz uber pro konny, przynajmniej sam tak twierdzi.
- Juras - dołączył w czasie rewolucji i wyszedł z niej zwycięsko.
- Robhar - Naczelny AFK'er. Nie potrafi dojść na pocztę, gubi się kiedy wyjdzie z domu.
- Kościuszko - zaczął się odzywać kiedy dostał się do rady.
- DeMichels - cichy i opanowany. Czołowy śpioch klanowy.
- Klin - klanowy dozorca.
- Strysio - mądry człowiek, poseł, w pełni zasłużony i ceniony.
- Seba - klanowy komornik.
- Matiesc - Boom-Headshot!
- Jędruś - najchętniej na sparingach grałby chłopem z kosą. Wolny czas spędza na remizie, kiedy wraca nic nie pamięta.
- Kmao - walczy z Robharem o tytuł naczelnego AFK'era.
- Bolo - agent 007.
- Lancher - brał udział w rewolucji choć nawet nie wiedział co to dzikie pola.
- MikiBar - za wszystko co dobre.
Oraz cała reszta członków klanu która nie została wymieniona.