Ja, ja, deutschland ist gut, Adi ist gut, wurst ist gut, ja ja, ich liebe deutschland.....
A tak na serio, to prawdziwi patrioci wymarli, albo żyją gdzieś na marginesie życia społecznego. Doprawdy, niektóre wypowiedzi mnie powalają, ale zgodzę się ze Szwejkiem, że nasz patriotyzm to nasze codzienne postawy, i nasze zwykłe życie. Pokazówki na kolejne rocznice śmierci papieża itp to tylko publiczny rytuał oczyszczenia, ot, pomodlę sie, popatrzę jak inni są ubrani, pójdę do domu a od jutra robie to co zwykle. Ot, pokazówka. Prawdziwy patriotyzm to był w Niemczech za Fryderyka Wielkiego, gdzie naród wygrał wojnę ze wszystkimi w koło i wyrósł na potęgę, która skończyła się dopiero po 2 wojnach światowych. To jest patriotyzm, kiedy wszyscy pracują dla wspólnego dobra i przestrzegają prawa (co w naszym kraju ani nie jest kultywowane, a i samo prawo polskie do tego nie zachęca), żyjąc sobie w szczęściu i spokoju, bo najwyższy stan spokoju i doskonałości to wtedy, gdy naród nie musi się interesować polityką......