Ziomek pytał o levelowanie, a nie zdobywanie sławy i łupów - W OiM wcale już tak łatwo nie nabija się expa jak w Warbandzie. Nawet tak silne jednostki jak Szwedzki Rajtar czy Husarz - a wcale nie tak łatwo ich ubić, szczególnie na początku gry - dostajesz 96 pkt dośw. Dobrym wyjściem jest zebranie małego oddziału i napadanie na karawany (jednak trzeba być lordem frakcji która jest w stanie wojny). Chociaż ja przyznam, że najwięcej expa dostaje za niektóre misje - walka o cześć damy, schwytanie szpiega, schwytanie lorda itp, a ostatnio - jako że mam już świetny ekwipunek - atakuję patrole szwedów, dobry wojownik sam może ubić wszystkich z takiego patrolu, a tych jest tak dużo jak mrówek ;)
A co do 200 ludzi i staczania bitew z o wiele większymi armiami - mając już około 50 husarzy, na poziomie weterana, + z 5 (ja mam 8) hirków z dobrym uzbrojeniem, jedziesz każdego kogo popadnie (fajnie mieć kogoś z um taktyka na wysokim poziomie, no i jakiegoś chirurga - u mnie to Sarabun) Husaria faktycznie jest najlepsza, jednak tylko jeśli szarżujesz. W motłochu jest raczej mało skuteczna (swoją drogą nie kumam czemu nie mają jakiś szabelek przy sobie). Z nią w armii i graniu odpowiednią taktyką (czyli taką do jakiej była stworzona, chociaż w M&B nie można tak lawirować formacjami) możesz zabawiać się jak w podstawowym Mount'cie swadianskimi rycerzami ;)