Dlaczego tak się dzieje, że Chmielnicki jechał z 10 chłopa, ja na niego też coś w ten deseń, on mnie zaatakował i wszyscy przyłączyli się w bitwie do mnie. Lordowie Kozaków go zostawili i walczyli dla mnie przeciw niemu!!?? Trochę to traci klimat :/. I to, że towarzyszące mi oddziały uciekają jak zobaczę Chmielnickiego, nie licząc, że razem mamy większy oddział.