Ale się wydarzyło, jedno miasto oblegał mi Chmielnicki, mieli razem 900 woja, z kilkoma chłopakami ruszyłem na odsiecz (jak wielokrotnie podczas trwania tego zadania, dodatkowo zabrałem Wojskom Zaporoskim jedno miasto - Czerkasy i wielokrotnie się właśnie broniłem). Ich woja 900 na moje 300, jakoś wygraliśmy, ale starty były wielkie to wziąłem sobie wojo z garnizonu, zostało tam chyba 28 woja słabego (mówię jakby co i tak przyjadę z odsieczą ;)) no ruszyłem dalej, a za kilka godzin wiadomość, że chanat krymski oblega to miasto, no to gnam tam czym prędzej, a tam jeden gość z 40 żołnierzami (jeszcze bym go nie zauważył, bo dotarłem tam w nocy, a ten najwyraźniej od razu jak mnie zobaczył zaczął zwiewać, jednak ruszyłem za nim w dobrym kierunku, a za moment zaświtało i się pojawił na horyzoncie, pokonałem go i za kilka godzin, że nie ma chanatu ;). Tylko czemu nie było mowy, że mają jakieś armie jeszcze? Tak więc tym co mają z tym problem polecam zabrać całe wojo z garnizonu (komp wie chyba gdzie ile jest woja na całej mapie chyba w każdej grze, by nie było beznadziejnie łatwo), zwietrzy jedyną i ostatnią szansę na zdobycie miasta i się obudowanie i pewnie właśnie na 100% takie miasto zaatakuje ;). Czyli można zamknąć ;). I tak wam poradzę nawet to przykleić gdzieś :).