Kolejny smród wychodzi na światło dzienne.
Sam nie jesteś lepszy, bo musiałeś (a jak!) użyć stwierdzenia "mówi się cześć frajerze". Prowokujesz, po prostu prowokujesz, a potem zwalasz na innych, że Ci tak przeklinają.
Dzieci mają delikatną psychikę i jeśli już rodzice je dopuścili do narzędzia zła i rozpusty, należy je traktować z przymrużeniem oka.
Gadałem z Mnichem parę razy na steamie i nigdy nie miałem z nim jakiś waśni/problemów. Czemu? Bo sam się do niego odnosiłem tak, jak chciałbym, żeby się odnosił do mnie. Koniec tematu.