A nie da się zrobić tak, by do pewnego miejsca (aż dojdą do wagonów/rzeki) szli przed siebie nie zwracając uwagi na nic, a dopiero potem zaczęli gonić graczy? Wiem, że trochę naciągane, ale boty idące gęsiego na stanowiska obrony są nie teges.
EDIT:
Kolejna sprawa. Unormować spawn Polaków, ponieważ w przeciwieństwie do innych frakcji, u nich boty już w pierwszej fali mają broń palną. (głównie Hajducy)
Druga rzecz: By było ciekawiej, zabrałbym husarzom pistolety(botom) by chętniej szarżowały na stanowiska graczy.
Trzecia rzecz: Na mapie manor(ta nowa, dwie wieże) boty posiadające broń strzelecką za nic nie wejdą do środka chyba, że skończy im się amunicja.
Dlatego tez, sugerowałbym, by w sytuacji, gdy boty nie mogą "widzieć" gracza. (jest za ścianą, która go zupełnie zakrywa, więc nie obowiązywałoby to wagenburga) powinny one wyciągnąć szabelki i biec biedaka zaszlachtować jak prosiaka. Ewentualnie, biec bez zahamowań do środka i rozstrzelać.