Żeby zabić, trzeba umieć pchać, a ja na przykład byłem dobrym zatrzymywaczem z piką. Po dwóch rundach zamiast dostawać freehita, gdy koń im padł, wolali zejść z konia i walczyć normalnie. Tylko że dobry konny prawie się nie da dziabnąć :D
Single to już inna bajka, a Rhodoków strasznie poturbowali, mi się wydaje.