A ja lofciam dżastinka.
Tak na serio słucham, czego lubię i nie słucham, czego nie lubię. Prosta zależność. Nie trzeba komentować po stokroć tego, czego się nie lubi, bo to istnieje i takie "hejtowanie" niczego nie zmieni :)
Oczywiście, że Bieber jest medialnym wytworem agentów i menedżerów, którzy poprzez swoje badania odkryli zapotrzebowanie na coś takiego. Oczywiście, że jest to z gruntu obrzydliwe łakomstwo na kasę. Ale każdy ma swój sposób zarabiania pieniędzy. Justin się cieszy, bo jest popularny, agenci mają kasę, a nastolatki swojego idola. Jakkolwiek talentu mało by nie miał.
Głoś na Biebera, bo po pijaku słucha się go całkiem przyjemnie.